L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnia noc nad rzeką Hudson

Opowiadania Romantyczne · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została stworzona automatycznie przy wsparciu sztucznej inteligencji. Wszystkie osoby są pełnoletnie. Od 18 lat.

Słońce powoli zachodziło nad dachami Brooklynu, zalewając miasto ciepłym, złotym światłem. Ostatnie promienie wpadały przez wielkie okna mojego loftu, sprawiając, że kurz w powietrzu błyszczał, podczas gdy moje palce unosiły się nad klawiszami fortepianu. Uwielbiałam tę ciszę, ten moment, w którym świat na zewnątrz zdawał się znikać, a zostawaliśmy tylko ja i moja muzyka. Byłam pianistką, a muzyka była moim życiem, moją ochroną, moim azylem. Jednak tego wieczoru coś było inaczej. W powietrzu wisiało dziwne napięcie, mrowienie na skórze, którego nie potrafiłam zinterpretować. Czułam, że ktoś mnie obserwuje.

Mój wzrok strzelił w stronę drzwi, a tam stał on. Marco. Wysoki, ciemnowłosy, z tymi intensywnymi oczami, które śledziły mnie przez całą trasę koncertową. Oparty o framugę drzwi, ze skrzyżowanymi ramionami, a na jego ustach igrał uśmiech, który natychmiast przesłał mi dreszcz wzdłuż kręgosłupa. Był menedżerem trasy, zawsze profesjonalnym, zawsze poprawnym. Ale spojrzenie, jakim mnie teraz obdarzył, nie miało nic wspólnego z profesjonalizmem. Było to spojrzenie głodne, badawcze, które przenikało mnie do szpiku kości. Moje serce zabiło szybciej, gdy wstałam i powoli podeszłam do niego.

„Co tu robisz?” – zapytałam, a mój głos zabrzmiał wyżej i bardziej zdyszanie, niż zamierzałam.

„Chciałem cię odwiedzić” – powiedział, a jego uśmiech poszerzył się. „Byłem w pobliżu i pomyślałem, że wpadnę.”

Spojrzałam na niego i instynktownie wiedziałam, że kłamie. Nie znalazł się tu przypadkiem. Przyszedł, żeby mnie zobaczyć, a ta świadomość wywołała wilgotne ciepło między moimi udami. Zbliżył się, a korzenny zapach jego perfum otulił mnie, mieszając się z wonią skóry i letniego wieczoru. Moje nogi nagle zrobiły się słabe, jakby miały się ugiąć. Chwycił moją dłoń – jego palce były ciepłe i pewne – i poprowadził mnie do okna. Przed nami rozciągała się rzeka Hudson, wstęga ciemnej wody odbijająca światła miasta.

„Kocham to miasto” – powiedział, a jego głos był pełen pasji. Ale gdy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie mówi o mieście. Mówił o mnie, o energii, która iskrzyła między nami jak pole elektryczne. Poczułam, jak mój oddech przyspiesza, jak moje sutki twardnieją pod cienkim materiałem sukienki.

„Chcę cię” – wyszeptał, a te trzy słowa uderzyły we mnie jak cios. Jego dłoń przesunęła się na moje biodro, przyciągając mnie bliżej, a ja poczułam żar jego ciała przez moje ubranie. „Chcę cię od tak dawna, Chiara. Każdej nocy podczas trasy wyobrażałem sobie, jak cię biorę.”

Powinnam była coś powiedzieć, coś rozsądnego, ale mój umysł był jak wyłączony. Reagowało tylko moje ciało, a reagowało dziko. Poczułam, jak moja cipka staje się wilgotna, jak wilgoć przesiąka przez moje majtki. „Więc weź mnie”, wysyczałam, a mój głos był ochrypły z pożądania.

Marco nie potrzebował dalszej zachęty. Przyciągnął mnie do siebie, jego usta odnalazły moje, a pocałunek był wszystkim, tylko nie delikatny. To był głodny, żądny pocałunek, który zaparł mi dech w piersiach. Jego dłonie wędrowały po moich plecach, wbijały się w moje ciało, przyciągając mnie jeszcze bliżej. Poczułam jego twardego kutasa przez spodnie na moim brzuchu, a ta świadomość sprawiła, że głośno jęknęłam. Moje dłonie wsunęły się w jego włosy, przyciągając go jeszcze bliżej, podczas gdy ocierałam się o niego jak rujnująca się kotka.

„Chcę cię nagą”, warknął w moje usta, a jego palce szarpały zamek mojej sukienki. Pomogłam mu, wyślizgnęłam się z materiału i stałam przed nim tylko w cienkich majtkach i biustonoszu z fiszbinami. Jego oczy wędrowały po moim ciele, zatrzymując się na moich piersiach, które rysowały się pod biustonoszem, na moich twardych sutkach, które były wyraźnie widoczne.

„Cholera, jesteś przepiękna”, mruknął, a jego dłonie odnalazły moje piersi. Masował je przez materiał, ściskał te jędrne kule, a ja poczułam, jak dreszcz rozkoszy przebiega przez moje ciało. Rozpiął mój biustonosz, pozwolił mu opaść na podłogę, a potem moje piersi były wolne. Wziął jedną z moich brodawek do ust, ssał ją, bawił się językiem, podczas gdy jego dłoń masowała drugą pierś. Jęknęłam głośno i odrzuciłam głowę do tyłu, trzymając się jego ramienia.

„O Boże, Marco”, sapnęłam, gdy puścił brodawkę i złożył wilgotny pocałunek na mojej szyi. „Potrzebuję cię. Teraz.”

Podniósł mnie, jakbym była lekka jak piórko, i zaniósł do mojego łóżka. Tam położył mnie na miękkich prześcieradłach, a jego ciało przykryło mnie, jego twardość napierała na moje biodro. Pocałował mnie znowu, podczas gdy jego dłoń szarpała moje majtki. Uniosłam biodra, żeby mu pomóc, i wtedy byłam całkowicie naga pod nim. Spojrzał na mnie, a jego wzrok był mroczny z pożądania, gdy się wyprostował i rozpiął własną koszulę.

Jego ciało było objawieniem. Szerokie ramiona, wyrzeźbione mięśnie klatki piersiowej, wąska talia, a potem ta linia ciemnych włosów prowadząca od pępka w dół. Rozpiął pasek, zsunął spodnie, a jego kutas wyskoczył, twardy i gruby, z nabrzmiałym żołędziem, na którym błyszczała kropla pożądania. Instynktownie oblizałam usta.

„Chcesz go, prawda?”, zapytał, a jego głos był głębokim warknięciem.

„Tak”, szepnęłam. „Chcę go w moich ustach.”

Podszedł bliżej, a ja wyprostowałam się, ujęłam jego penisa w dłonie. Był ciepły i pulsował pod moimi palcami. Otworzyłam usta i wzięłam żołądź do środka, zlizałam kropelkę i poczułam słony, męski aromat. Jęknął głośno, gdy wzięłam go głębiej do ust, moje wargi ściśle obejmowały jego trzon. Ssałam, lizałam, brałam go coraz głębiej, aż prawie dotknął mojego gardła. Jedną ręką obejmowałam resztę, której nie mogłam połknąć, i poruszałam się w rytmie, podczas gdy druga dłoń pieściła jego jądra.

„Kurwa, Chiara”, jęknął, a jego dłoń wbiła się w moje włosy. „To jest tak dobre. Dokładnie tak to sobie wyobrażałem.”

Pozwolił mi kontynuować jeszcze przez chwilę, po czym pociągnął mnie w górę i przycisnął do łóżka. „Teraz chcę cię lizać”, powiedział, a jego oddech był gorący na mojej skórze. Rozsunął moje nogi i pochylił się między nimi. Pierwsze pchnięcie języka trafiło prosto w moją łechtaczkę, a ja krzyknęłam głośno z rozkoszy. Lizał mnie jak spragniony, który znajduje wodę, jego język krążył wokół mojej łechtaczki, zanurzał się w mojej wilgotnej cipce, wracał w górę i zlizywał słodki płyn. Czułam, jak gorąco we mnie wzbiera, jak napinają się moje mięśnie.

„Chcę widzieć, jak dochodzisz”, wymruczał przy mojej cipce, a wibracje jego głosu przesłały dreszcze przez moje ciało. Wcisnął we mnie dwa palce, głęboko, i wygiął je, podczas gdy jego język nadal ssał moją łechtaczkę. Byłam na krawędzi, drżałam na całym ciele.

„O tak, pozwól mi dojść”, krzyknęłam, i wtedy to się we mnie przełamało. Moje ciało wygięło się w łuk, krzyk rozkoszy wyrwał się z mojego gardła, podczas gdy fale orgazmu mnie zalały. Czułam, jak moje wnętrze zaciska się wokół jego palców, jak wilgoć ze mnie wypływa, a Marco pił każdą sekundę tego.

Zanim zdążyłam się otrząsnąć z orgazmu, uniósł się, ustawił swojego penisa przy mojej ociekającej cipce i wszedł we mnie jednym, potężnym pchnięciem. Krzyknęłam, gdy wypełnił mnie po brzegi, jego biodra uderzały o moje. Był tak gruby, tak głęboki, a ja czułam się tak całkowicie wypełniona. „Tak, pieprz mnie”, wysapałam, „pieprz mnie mocno, Marco.”

Zacznął się poruszać, najpierw powoli, głęboko i rytmicznie, każdy ruch był rozkoszą. Ale potem przyspieszył, mocniej, jego pchnięcia wpychały mnie w głąb łóżka. Oplotłam nogami jego biodra, przyciągnęłam go jeszcze głębiej w siebie i poczułam, jak jego żołądź pieści moją szyjkę macicy. Moje piersi podskakiwały przy każdym pchnięciu, a Marco chwycił je, ściskał, szczypał moje sutki, aż jęczałam z rozkoszy.

„Och, czujesz się tak cholernie dobrze”, jęknął, jego oddech gorący przy moim uchu. „Tak ciasno, tak mokro.”

Odwrócił mnie, nie wychodząc ze mnie, i nagle znalazłam się na czworakach, z uniesionym tyłkiem. Znów we mnie wszedł, od tyłu, i ta pozycja pozwoliła mu wejść jeszcze głębiej. Chwycił moje biodra, przyciągając mnie do siebie przy każdym pchnięciu na swojego penisa, i słyszałam, jak moje mokre ciało mlaska przy każdym ruchu. Opuściłam głowę na materac, podparłam się na łokciach i po prostu pozwoliłam, żeby mnie pieprzył.

„Tak, właśnie tak”, krzyknęłam, „weź mnie od tyłu!”

Jego dłoń wsunęła się pod mój brzuch, znalazła moją łechtaczkę i masowała ją w rytmie jego pchnięć. Znów byłam na krawędzi, doznania były przytłaczające. Czułam, jak narasta mój drugi orgazm, jak fala, która zaraz się załamie. „Dochodzę”, zawołałam, „zaraz dojdę!”

„Poczekaj”, wysapał, „ja też jestem blisko. Odwróć się. Chcę na ciebie patrzeć.”

Wysunął się ze mnie i poczułam chwilę pustki. Ale potem obrócił mnie na plecy, rozłożył moje nogi szeroko na łóżku i wszedł we mnie ponownie. Tym razem patrzył na mnie, jego oczy ciemne od pożądania, podczas gdy mnie pieprzył. Nasze spojrzenia się spotkały i poczułam, jak intymność tej chwili mnie przytłacza. Jego pchnięcia stały się bardziej rytmiczne, głębsze, i poczułam, jak jego penis zaczyna pulsować.

„Dochodzę”, jęknął, „zaraz w tobie dojdę!”

„Tak, dojdź we mnie”, krzyknęłam, „wypełnij mnie!”

Oba orgazmy dosięgły nas niemal jednocześnie. Poczułam, jak moje mięśnie zaciskają się wokół jego penisa, podczas gdy on we mnie tryskał, gorący strumień, który mnie wypełniał. Trzymaliśmy się objęci, drżąc razem, gdy ostatnia fala rozkoszy przetaczała się przez nasze ciała. Potem opadł na mnie, jego ciężar ciężki i znajomy, i poczułam, jak jego serce bije o moje.

Leżeliśmy tak jeszcze długo, jego czoło przy moim, nasze oddechy powoli się uspokajały. Miasto na zewnątrz wciąż świeciło, morze świateł, ale dla mnie istniała tylko ta chwila. Tylko on.

„To było piękne”, wyszeptał w końcu.

„Tak”, odpowiedziałam cicho, chociaż wiedziałam, że to pożegnanie. Musiał znów wyruszyć w trasę, a ja musiałam tworzyć swoją muzykę. Nasze drogi miały się rozdzielić, a ta noc miała pozostać wspomnieniem, gorzko-słodkim snem.

Tuż przed wschodem słońca, gdy niebo zabarwiło się na różowo i pomarańczowo, wstał i ubrał się. Podszedł do mnie jeszcze raz, pochylił się i pocałował mnie delikatnie w usta. „Nie zapomnij o mnie, Chiara”, powiedział.

„Nigdy nie zapomnę”, odpowiedziałam.

Potem go nie było. Wstałam i podeszłam do okna. Miasto budziło się powoli, rzeka lśniła w nowym świetle. Czułam w sobie pustkę, którą po sobie zostawił, wspomnienie jego dłoni, jego ust, jego członka we mnie. To była noc, która miała mnie zmienić na zawsze, wspomnienie, które miałam nosić w sobie przez całe życie. Ostatnia noc nad rzeką Hudson, która była wszystkim, a jednak miała pozostać tylko jedną nocą.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi