L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Wilgotny sekret sauny Chiary

Opowiadania Podróż · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została stworzona automatycznie przy wsparciu sztucznej inteligencji. Wszystkie osoby są pełnoletnie. Od 18 lat.

Suchy żar sauny okrył Chiarę jak druga skóra, gdy opadła na ciepłe drewno najwyższej ławy. Wzięła głęboki oddech, poczuła, jak para otwiera jej pory, a każdy mięsień ciała się poddaje. Jej palce, zwykle tak precyzyjne na klawiszach fortepianu koncertowego, zwisały teraz ciężko i rozluźnione między nagimi udami. Miała na sobie tylko mały, biały ręcznik, luźno owinięty wokół bioder – wargi sromowe pod spodem już rozpalone od ciepła, które pieściło jej najskrytsze miejsce. Zamknęła oczy, pozwoliła myślom o górach i śniegu za oknem odpłynąć, gdy między jej nogami zaczęło się delikatne pulsowanie, którego świadomie nie tłumiła. To był wieczór ciszy, wieczór tylko dla siebie – lecz los miał inne plany.

Ciche skrzypnięcie drzwi wyrwało ją z transu. Ciężkie kroki, a za nimi męska obecność, która natychmiast wypełniła pomieszczenie. Chiara otworzyła oczy i jej wzrok padł na mężczyznę, który właśnie wieszał swój ręcznik przy szatni. Był wysoki, barczysty, o ciemnych, lekko potarganych włosach i twarzy opowiadającej historie o nocach, których się nie zapomina. Jego skóra lekko lśniła, a klatkę piersiową porastał delikatny, ciemny włos, który jak strzała ciągnął się przez brzuch aż do białego saunowego ręcznika, który zdradzał więcej, niż ukrywał. Wyraźny obrys pod tkaniną sprawił, że Chiara przełknęła ślinę, a gorący dreszcz przebiegł jej po plecach, gdy jego brązowe oczy napotkały jej spojrzenie. „Mam nadzieję, że nie przeszkadzam” – powiedział głębokim, zachrypniętym głosem, który odbił się echem w jej podbrzuszu. Chiara pokręciła głową, jej własny głos ledwie szeptem: „Ależ skąd.” Usiadł na ławie poniżej niej, nieco ukośnie, a ona poczuła, jak jej skóra zaczyna mrowić – nie tylko od powietrza, ale od bliskości tego mężczyzny, którego spojrzenie spoczywało na jej nogach jak dotyk.

Miała na imię Chiara, pianistka, szukająca idealnej ciszy przed swoją następną trasą koncertową. On – Jonas, jak się przedstawił, menedżer tras muzyków, których gonił po całej Europie. Na początku słowa płynęły uprzejmie, ale pod powierzchnią wrzało coś niewypowiedzianego. Podczas gdy mówił o swoich artystach, jego wzrok wędrował po jej nagich udach, po wilgotnej krzywiźnie biodra, gdzie ręcznik ledwie ją okrywał. Poczuła, jak jej sutki twardnieją pod jego spojrzeniem, dwie małe, twarde końcówki, które napierały na cienki ręcznik, luźno okrywający jej piersi. Rozchyliła nogi odrobinę szerzej, celowo, i zobaczyła, jak jego źrenice się rozszerzają. „Ten upał jest… intensywny”, mruknął, a jego uśmiech był niemym zaproszeniem. Chiara pochyliła się, jej dłoń przesunęła się po własnej łydce, wyżej, do kolana – a potem jej palce powędrowały po ręczniku, prosto nad wilgotną szczelinę, która już pod spodem pulsowała. „Tak”, szepnęła. „Czasem trzeba się mu po prostu oddać.” Jego szczęka napięła się, a ona zobaczyła, jak jego ręcznik zaczyna się unosić w jednym konkretnym miejscu.

Nie mogła się już dłużej opierać. Powolnym, świadomym ruchem jej ręcznik zsunął się z ramion i opadł na jej kolana. Jej piersi leżały nagie i ciężkie w ciepłym świetle sauny, ciemne otoczki z twardymi pączkami skierowane prosto na niego. Jonas wydał cichy westchnienie, a jego wzrok pociemniał, stał się głodny. Wstał, podszedł do niej i stanął bezpośrednio między jej rozchylonymi udami, z oczami utkwionymi w jej wilgotnym łonie, oddalonym o zaledwie wąski skrawek od kropli płynu, która sączyła się z jej szczeliny. „Jesteś przepiękna”, powiedział, a jego dłonie znalazły jej talię, uniosły ją z ławki, aż ich ciała prawie się dotknęły. Poczuła gorąco jego członka przez jego ręcznik na swoim brzuchu, twardego i pulsującego, podczas gdy jej dłonie przesuwały się po jego klatce piersiowej, czując mięśnie pod palcami. Bez ostrzeżenia zerwała ręcznik z jego bioder – jego członek wyskoczył, okazały i sztywny, żołądź czerwonawy i lśniący od kropli pożądania. Chiara sapnęła. „Jesteś ogromny”, wyszeptała, a jej palce objęły jego trzon, czując każdą pulsującą żyłę pod ciepłą skórą. Jęknął, gdy przesuwała dłonią powoli w górę i w dół, a jego dłonie zsunęły się po jej pośladkach, pod ręcznik, który wciąż miała na sobie, i mocno chwyciły jej nagie półdupki.

„Chcę cię posmakować“, warknął, a zanim zdążyła odpowiedzieć, jej ręcznik został zerwany na podłogę. Stała przed nim nago, jej cipka ociekała wilgocią, wargi sromowe nabrzmiałe i lśniące. Kazał jej usiąść z powrotem na ławce, rozłożył jej nogi szeroko i uklęknął przed nią. Jego oddech był gorący na wewnętrznej stronie jej ud, a gdy jego język po raz pierwszy przejechał po jej wilgotnej szparze, omal nie krzyknęła. Lizał ją powoli, od dołu do góry, okrążał jej twardą łechtaczkę czubkiem języka, aż jej biodra naparły na niego. „Boże, tak, właśnie tam“, jęknęła, a jej palce wbiły się w jego włosy, przyciskając jego usta mocniej do jej pizdy. Ssał jej różowy pączek, podczas gdy dwa jego palce wniknęły w nią, grube i wymagające, pieszcząc ją w środku, aż usłyszała mokre mlaskanie jego ust i jej ciała. Jego broda drapała jej skórę, gdy doprowadzał ją ustami, językiem i zębami na skraj szaleństwa. „Zaraz dojdę“, sapnęła, ale on się cofnął, zostawiając jej pulsującą cipkę otwartą i drżącą.

„Nie tak szybko“, powiedział, a jego uśmiech był diabelski. Stanął przed nią, jego kutas sterczał tuż przed jej twarzą, dumny, lśniący kawałek. Przejechał żołędzią po jej ustach, a ona otworzyła buzię, przyjmując go zachłannie. Poczuła, jak jego dłonie trzymają jej głowę, podczas gdy wsuwał się coraz głębiej w jej gardło, aż jej nos spoczął na jego brzuchu. Jęknął głośno, gdy go wzięła, jej język okrążał trzon, a dłoń objęła jego jądra. „Twoje usta są takie gorące“, mruknął i delikatnie wepchnął się w jej usta, aż łzy napłynęły jej do oczu, bo był tak głęboko. Poczuła jego słony smak, mieszankę gorąca i podniecenia, która ją zwilżyła, a jej ręka powędrowała między własne nogi, by się pieścić, podczas gdy go ssała. Lecz on ją powstrzymał, uniósł jej głowę, a jego oczy wwierciły się w jej. „Teraz chcę w ciebie wejść“, powiedział, a jego głos był chrapliwy z pożądania.

Jednym ruchem uniósł ją z ławki, jej nogi owinęły się wokół jego bioder, jej wilgotna cipka bezpośrednio przy jego twardym kutasie. Podparł ją dłońmi pod pośladkami, zaniósł ją do zimnej kamiennej ławki przy ścianie i tam ją położył. Jej skóra zadrżała od zimna, ale gorąc między nimi był nie do zniesienia. Rozchylił jej uda, ustawił swój żołądź przy jej mokrym wejściu i jednym, potężnym pchnięciem wszedł w nią po sam czubek. Chiara krzyknęła, dźwięk gdzieś pomiędzy bólem a rozkoszą, gdy jego rozmiar wypełnił ją całkowicie, rozciągając każdą fałdkę jej wnętrza. „Tak ciasno”, sapnął, a jego twarz wykrzywiła się z rozkoszy. Wycofał się prawie całkowicie i znów wbił się w nią, twardo i głęboko, aż drewno pod nią zaskrzypiało. Każde pchnięcie wyrywało mu jęk, podczas gdy jej cipka chłonęła go zachłannie, jej wilgotne ścianki zaciskały się wokół jego trzonu. Jej dłonie wbiły się w jego ramiona, jej nogi spoczywały na jego, gdy przyspieszał tempo, uderzając biodrami o jej kości miednicy, aż szaleńcze, głośne mlaskanie wypełniło pomieszczenie.

„Pieprz mnie, pieprz mnie mocniej”, błagała, jej głos był już tylko zdyszanym szeptem. On usłuchał, tłukąc się w nią, aż jej piersi podskakiwały w górę i w dół, a wilgotne sutki ocierały się o jego klatkę piersiową. Poczuła, jak jej podniecenie narasta, gorący wir w jej brzuchu, i sięgnęła jedną ręką między nich, pocierając palcami swoją nabrzmiałą łechtaczkę, podczas gdy on każdym pchnięciem wbijał się w nią głębiej. „Jestem blisko”, sapnęła, oczy szeroko otwarte, jej ciało drgało pod nim. „Dojdź dla mnie”, jęknął, przyciskając dłonie do jej ud, wbijając się przy tym jeszcze głębiej, tak głęboko, że czuła go aż w szyjce macicy. I wtedy doszła, fala rozkoszy, która zalała jej ciało, mięśnie zacisnęły się wokół jego kutasa, drgała i jęczała jego imię, podczas gdy fala wilgoci rozlała się po niej. On nie zwalniał, tłukł się dalej w jej drgającą cipkę, aż jego jęki przeszły w głęboki warkot, jego ciało zesztywniało, i ostatnim, twardym pchnięciem eksplodował głęboko w niej. Poczuła jego gorące ładunki pulsujące w środku, drganie jego członka, gdy się w niej spuszczał, a chwilę później pustkę, gdy się z niej wycofał – ale tylko po to, by obrócić ją, położyć jej twarz płasko na ławce i unieść jej tyłek w górę.

„Jeszcze z tobą nie skończyłem”, warknął, a jego dłonie rozchyliły jej pośladki, jego żołądź, wciąż śliska od nasienia i pożądania, odnalazła jej ciasny otwór. Jęknęła, gdy powoli, bez wysiłku, w nią wszedł, jej rozetka obejmując jego trzon. „Och, Boże, tak, pieprz mój tyłek”, załkała, a on pchnął mocniej, aż był w niej w całości. Nowa ciasnota niemal doprowadziła go do krawędzi, i uderzał w nią z taką siłą, że jej piersi uderzały o drewno, jej cipka wciąż kapała pod nim, jej wilgoć spływała po wewnętrznej stronie ud. Chwycił jej biodra, przyciągając ją do siebie przy każdym pchnięciu, aż stała się tylko krzyczącym, sapiącym zawiniątkiem rozkoszy. Jej palce szukały jej łechtaczki, pocierały ją twardymi okręgami, podczas gdy on brał ją od tyłu, jej ciasny otwór pulsujący wokół jego twardego kutasa. „Jesteś taka ciasna, ty mała dziwko”, wyrzucił z siebie, a te słowa rozpaliły w niej ogień, jakiego nie znała. Doszła ponownie, jej mięśnie zacisnęły się wokół jego żołędzi, a on podążył za nią sekundy później ostatnim, głębokim pchnięciem, jego biodra drżały, gdy wypełniał ją sobą, aż każda kropla została w niej zapieczętowana.

Oboje opadli wyczerpani na ławkę, ich ciała pokryte potem – nie tylko od saunowego gorąca. Chiara leżała w jego ramionach, jej serce waliło, oddech był płytki. „To było…”, zaczęła, a on zaśmiał się cicho. „Dopiero początek”, powiedział, a jego dłoń przesunęła się delikatnie po jej piersi, sprawiając, że jej sutek znów stwardniał. Drzwi sauny otworzyły się i weszła starsza para – ale Chiara i Jonas patrzyli tylko na siebie, nieme obietnice w oczach. Wiedzieli, że za tymi drzwiami, poza przestrzenią gorąca i ciszy, ich historia dopiero naprawdę się zacznie – szeptana, spocona i pełna niezaspokojonego apetytu. A gdy wstali, podnieśli ręczniki i wyszli w zimną noc pod rozgwieżdżonym niebem, wiedziała: ta noc była tylko preludium do namiętności, która pozwoli im płonąć aż do rana, a może i znacznie dłużej.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi