L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Wilgotna noc w Lizbonie

Opowiadania Podróż · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

Wspomnienie pierwszego dotyku Davida pulsowało w piersi Leny jak drugie bicie serca – na tarasie na dachu, gdy wiatr uniósł jej spódnicę, a jego dłoń przesunęła się po jej udzie, ulotna mapa ciepła i obietnicy. Ten dotyk rozniecił w niej ogień, który teraz, godziny później, płonął w pokoju hotelowym. Stała przed lustrem i poprawiała rąbek sukienki na biodrach. Światła Lizbony migotały przez wysokie okna, złote migotanie, które zalewało pomieszczenie ciepłymi tonami i rozświetlało jej skórę. Obracała się powoli, przyglądając się swojemu ciału w lustrze – krągłym biodrom, łagodnej wypukłości brzucha, piersiom, które buntowały się pod cienkim materiałem, twardym sutkom napierającym na jedwab. Jej palce przesuwały się po tkaninie, czując chłód jedwabiu na ciepłej skórze. Na jej ustach zagościł delikatny uśmiech. Czuła się piękna, pożądana, gotowa – gotowa, by zostać wyruchana, aż przestanie myśleć.

David stanął za nią, jego ramiona oplotły jej talię. Jego oddech musnął jej kark, a ona poczuła, jak włoski na karku stają dęba. „Wyglądasz zapierająco dech w piersiach” – szepnął, jego głos ochrypły z pożądania. Lena odchyliła się do tyłu, wtulając się w niego. Poczuła twardość jego klatki piersiowej, bijące od niego ciepło, a przede wszystkim twardego kutasa, który przez spodnie napierał na jej tyłek. „Wiesz, co to za wieczór” – powiedziała cicho. „Początek wszystkiego.” Jego dłonie powędrowały w górę, głaszcząc jej żebra, aż spoczęły tuż pod jej piersiami. „Więc zacznijmy świętować ten początek” – mruknął, obracając ją delikatnie ku sobie.

Jego usta odnalazły jej w pocałunku głębokim i badawczym. Palce Leny wbiły się w jego włosy, przyciągając go bliżej. Pocałunek smakował czerwonym winem i obietnicą. David odsunął się powoli, spojrzał jej w oczy – ciemne, rozszerzone źrenice, które łapały jego odbicie. „Chcę cię teraz” – powiedział, każde słowo było tchnieniem. „Nie później. Teraz.” Skinęła głową, jej serce biło o jego klatkę piersiową, jej cipka już wilgotniała na myśl o tym, co miało nadejść. Razem opadli na ogromne łóżko, które zaskrzypiało cicho pod ich ciężarem.

David ukląkł nad nią, jego palce bawiły się guzikami jej sukienki. Kawałek po kawałku materiał ustępował, odsłaniając jej skórę – najpierw ramiona, potem nasady piersi, wreszcie płaski brzuch. Lena pomogła mu zsunąć sukienkę przez biodra, aż leżała przed nim tylko w czarnych koronkowych stringach. Jego wzrok wędrował po niej jak obietnica. „Jesteś taka piękna” – szepnął. Potem pochylił się, jego usta zamknęły się wokół jej brodawki. Język krążył wokół stwardniałego czubka, raz łagodnie, raz zachłannie, podczas gdy jego dłoń masowała drugą pierś. Lena jęknęła cicho, jej ciało natychmiast zareagowało na jego dotyk. Czuła, jak jej sutki twardnieją pod jego językiem, jak elektryczny wstrząs biegnie od jej piersi prosto do wilgotnego środka. Jej cipka pulsowała z pożądania, koniuszek jej stringów był już przesiąknięty.

„Tak, zrób mnie mokrą” – wyszeptała, jej głos drżał z rozkoszy. David przesunął językiem po jej piersi, ugryzł lekko wrażliwy sutek, zanim ruszył niżej. Jego usta podążały śladem pocałunków w dół jej brzucha, aż dotarł do gumki jej stringów. Zawahał się, spojrzał na nią pytająco. „Tak” – szepnęła. „Proszę. Zdejmij je. Pieprz mnie.” Płynnym ruchem ściągnął stringi i przesunął palcami po jej wilgotnym środku. Była mokra, tak cholernie mokra. Jego palce sunęły bez wysiłku przez jej szparę, rozprowadzając wilgoć po wargach sromowych. „Jesteś taka mokra” – stwierdził, jego głos pełen podziwu. „Tak mnie podniecasz” – wyznała. „Nie mogę inaczej.”

Przesunął palcami po jej najczulszym miejscu, pieszcząc je małymi, precyzyjnymi kółkami. Kciuk muskał jej łechtaczkę, podczas gdy palec wskazujący i środkowy wnikały w nią – powoli, głęboko. Gardłowy jęk wyrwał się z jej ust, gdy jego palce wślizgnęły się w jej ciasną, mokrą cipkę. Była tak wilgotna, że nie było tarcia, tylko to uczucie wypełnienia. Wygięła się ku niemu, jej miednica unosiła się w rytmie jego dłoni. Dźwięk jej wilgoci wypełnił pokój, mlaskający, mokry odgłos mieszający się z jej cichymi jękami. Otworzyła oczy i spojrzała na niego, jego twarz napięta z koncentracji i pożądania. „Nie przestawaj” – szepnęła, jej głos drżał z rozkoszy. „Palcuj mnie, aż dojdę.”

David był posłuszny. Jego palce poruszały się szybciej, głębiej, a kciuk nieustannie ocierał się o jej łechtaczkę. Oddech Leny stawał się urywany, jej ciało napinało się. Czuła, jak napięcie narasta w jej podbrzuszu, ucisk, który stawał się coraz większy. Jej palce wbiły się w prześcieradło, plecy wygięły w łuk. „David, ja –” zaczęła, ale zdanie urwało się, gdy rozkosz ją ogarnęła. Gwałtowne drżenie przeszło przez jej ciało, gdy doszła. Jej ciasna pochwa zacisnęła się wokół jego palców, rytmiczne pulsowanie, które napędzało go, by dalej ją rozpieszczać. Krzyknęła, jego imię było krzykiem rozkoszy, który odbił się echem w nocy. Fala powoli opadła, jej ciało się rozluźniło, ale jego palce pozostały w niej, wyczuwając ostatnie drgawki jej orgazmu.

Lena otworzyła oczy, spojrzała na niego. Jej wzrok był mroczny z pożądania. „To był dopiero początek” – powiedziała ochryple. Uniosła się, jej palce odnalazły pasek jego spodni. Z wprawnymi ruchami rozpięła go, ściągnęła zamek błyskawiczny i pozwoliła, by spodnie opadły na podłogę. Jego penis wyskoczył, twardy i gotowy, żołądź lśnił wilgocią jego pragnienia. Wzięła go w dłoń, poczuła jego twardość, jego ciepło. „Jesteś taki duży” – szepnęła. „Taki cholernie duży.” Pochyliła się, jej język muskał żołądź, zlizując wilgoć, która się tam zebrała. David jęknął, jego dłonie wpiły się w jej włosy. „Lena…” – jęknął. „Weź go do ust.”

Była posłuszna, rozchyliła wargi i wzięła jego penisa do ust. Był tak gruby, że musiała szeroko otworzyć szczękę, by go pomieścić. Pozwoliła mu wsunąć się głęboko w gardło, jej głowa poruszała się w przód i w tył, usta ssały go, podczas gdy język lizał spodnią stronę. David jęknął, jego dłonie w jej włosach pociągnęły ją głębiej, zmuszając jej głowę w dół, aż wypełnił jej gardło. Zakrztusiła się, ale uwielbiała to uczucie kontroli, to uczucie, gdy miała go tak głęboko w sobie. Czuła, jak jego penis pulsuje w jej gardle, jak przedsmak jego spermy zwilża jej język. „Tak dobrze” – jęknął David. „Twoje usta są tak cholernie dobre.”

Wypuściła go z ust, ciężko dysząc. „Chcę cię poczuć w sobie”, powiedziała ochrypłym głosem. „Chcę twojego kutasa w swojej cipce. Pieprz mnie. Mocno.” David cofnął się na chwilę, by całkowicie zdjąć spodnie, a gdy znów się nad nią pochylił, poczuła czubek jego członu przy swoim wejściu. Wciąż była mokra po pierwszym orgazmie, jej cipka otworzyła się przed nim chętnie. Wszedł w nią z głębokim, urywanym westchnieniem – uczucie wypełnienia, które za każdym razem ją zaskakiwało. Był tak głęboko, tak gruby, że czuła każdy milimetr, jak wypełniał jej ciasną cipkę. Objęła go za ramiona, paznokcie zostawiały białe ślady na jego skórze. „Tak dobrze”, jęknęła, gdy zaczął się poruszać. „Tak cholernie dobrze. Pieprz mnie, Davidzie. Pieprz mnie mocno.”

Jego pchnięcia były powolne, rozważne, jakby chciał delektować się każdym milimetrem. Oddech Leny był urywany, jej ciało otwierało się przed nim coraz bardziej. Czuła, jak jej wewnętrzne mięśnie zaciskają się wokół niego, rytmiczna gra napięcia i poddania. David pochylił się niżej, usta przy jej uchu. „Czujesz się jak w domu”, wyszeptał. Jego dłoń wsunęła się między ich ciała, kciuk znów odnalazł jej łechtaczkę i masował ją w rytmie jego pchnięć. Z jej gardła wyrwał się jęk, gdy napięcie w podbrzuszu narastało. Czuła nadchodzącą falę, która budziła się niepowstrzymanie jak przypływ. Jej palce wbiły się w jego ramiona, plecy wygięły w łuk. „David, ja –”, zaczęła, ale zdanie urwało się, gdy rozkosz ją przytłoczyła. Jej ciało drgnęło, gdy doszła, jej cipka zacisnęła się wokół jego kutasa, gwałtowne, rytmiczne pulsowanie, które popychało go, by pchał głębiej i mocniej. Doszli razem, w fali, która pochłonęła ich oboje. Ciało Leny napięło się, krzyk uwolnił się w usta Davida, gdy on znalazł swój szczyt głęboko w niej. Jego sperma trysnęła w nią, gorący, pulsujący strumień, który wypełnił jej cipkę. Leżeli obok siebie przez kilka minut, ich oddechy się mieszały, serca biły w jednym rytmie.

Później, gdy światła Lizbony zaczęły migotać, Lena pieściła pierś Davida. Jego dłoń spoczywała na jej plecach, kreśląc delikatne kręgi. „To nie był tylko seks”, powiedziała cicho. „To było coś więcej.” Pocałował ją w czoło. „Bo my jesteśmy czymś więcej.” Przetoczyła się na bok, spojrzała na niego. Światło miasta rysowało cienie na jego twarzy, rozświetlało oczy. „Powiedz mi, co myślisz”, poprosiła. Uśmiechnął się, figlarny błysk w oczach. „Myślę, że jeszcze długo z tobą nie skończyłem. Chcę pieprzyć cię w dupę. Chcę lizać twoją pizdę, aż będziesz krzyczeć. Chcę cię pieprzyć tak mocno, że nie będziesz mogła chodzić.”

Na zewnątrz, z pobliskiego baru, niósł się fado – lament, który opowiadał zarazem o tęsknocie i spełnieniu. Lena zamknęła oczy i słuchała. Ta podróż, to miejsce, ten mężczyzna – była dokładnie tam, gdzie należała. Przyciągnęła go bliżej, czując ciepło jego ciała przy swoim. „Więc mi to pokaż” – szepnęła. Jego usta odnalazły jej usta, a gra zaczęła się na nowo. Tym razem była gotowa na więcej – gotowa przekroczyć wszystkie swoje granice, gotowa pozwolić mu zbadać każdy centymetr swojego ciała, gotowa oddać mu się całkowicie.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi