L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Okno Alfamy

Opowiadania Podróż · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Dlaczego akurat ja?, pomyślała Lena, przyglądając się sobie w lustrze hotelowego pokoju. Na zewnątrz Jonas stał na małym tarasie i wodził wzrokiem po migoczących światłach Alfamy. Nigdy nie uważała się za ten typ kobiety, która na wakacjach nagle robi rzeczy, o których nie wiedziała, że skrycie ich pragnie. Ale tutaj, w tym pełnym zakamarków butikowym hotelu w Lizbonie, z ręcznie malowanymi płytkami azulejo na ścianach i ciężkim zapachem jaśminu wciąganym przez otwarte okna, wszystko wydawało się inne. Małżeństwo miało zaledwie cztery dni, a jednak czuła, jak codzienna zażyłość już cicho ją podgryza. Nie, powiedziała do swojego odbicia, nie dzisiaj. Dzisiaj chcę czegoś, co zapiera dech w piersiach i pozwala mi zapomnieć, kim byłam wczoraj.

Przesunęła dłonią po materiale swojej szkarłatnej sukienki, który pod palcami wydawał się jedwabisty i chłodny. Dekolt był głęboki, sięgał niemal do pępka, talia ściśnięta, a spódnica falowała przy każdym ruchu jak obietnica. Kupiła ją specjalnie na tę podróż, nie wiedząc dokładnie, kiedy ją założy. Teraz już wiedziała. Wzięła głęboki oddech – zapach jaśminu i soli ciążył w powietrzu – i wyszła na taras. Jej nowe buty zastukały o ciepłe kamienne płyty, rytmiczny, niemal obsceniczny dźwięk, który towarzyszył jej krokom i wabił go. W swojej cipce czuła już to pierwsze, wilgotne pulsowanie, które wydawało się jak obietnica.

Jonas odwrócił się, trzymając w dłoni kieliszek czerwonego wina. Jego oczy lekko się rozszerzyły, gdy ją zobaczył, a wzrok powoli przesunął się po jej ciele. Widział twarde czubki jej piersi pod cienkim materiałem, wąskie krzywizny jej bioder. „Wyglądasz niesamowicie” – powiedział, a jego głos miał ten ciepły, chropowaty ton. Zrobił krok w jej stronę, a wiatr bawił się jego włosami. „Pomyślałam sobie” – zaczęła Lena, stając obok niego, opierając biodro o balustradę, tak że jej sukienka podjechała nieco do góry – „że dziś wieczorem powinniśmy zrobić coś innego. Żadnej restauracji, żadnego występu fado. Tylko my dwoje, tutaj.” Pozwoliła, by słowa zapadły, czując, jak jej puls przyspiesza, a wilgoć między nogami narasta. Jej cipka była już mokra, majtki kleiły się do warg sromowych. Jonas przechylił głowę. „I co masz na myśli?” – zapytał, a jego głos nagle stał się głębszy. Lena uśmiechnęła się, uśmiechem, który obiecywał więcej niż zwykłą ciekawość. „Chcę, żebyś mnie wymagał. Żebyś mnie wziął, jak nigdy dotąd mnie nie wziąłeś. Żebyś robił ze mną rzeczy, których się nie spodziewam. Żebyś wbił we mnie swojego twardego kutasa głęboko, aż przestanę myśleć. Tutaj, w tym mieście, które nas nie zna.” Widziała, jak drgnął mięsień w jego szczęce, i wiedziała, że go znalazła. Jego spodnie się napięły, jego członek zaczął się poruszać.

„Rozbierz się” – powiedział Jonas cicho, ale stanowczo. Jego oczy nie puszczały jej, wwiercały się w jej skórę. Lena posłuchała bez wahania, ściągnęła sukienkę przez głowę, pozwoliła jej opaść na podłogę. Wiatr od ujścia Tagu chłodno musnął jej nagą skórę, sprawiając, że jej sutki stwardniały i napięły się. Jej piersi stały twardo i sztywno, brązowe otoczki ściągnięte. Poczuła gęsią skórkę na ramionach, a dreszcz podniecenia przebiegł jej wzdłuż kręgosłupa. Jej cipka była teraz mokra, cienka strużka spływała jej po udzie. Jonas podszedł bliżej, okrążał ją powoli, jego palce przesuwały się po jej łopatkach, w dół kręgosłupa, aż do nasady jej tyłka. „Jesteś taka piękna” – mruknął, a jego usta podążały śladem jego dłoni, gorące i żądające. Poczuła jego oddech na skórze, ciepły i lekki, a jego język tańczył po jej karku, delikatnie ssąc jej płatek ucha. Jego dłoń powędrowała między jej nogi, a palce przesunęły się po wilgotnych wargach sromowych. „Już jesteś cała mokra, ty mała dziwko” – wyszeptał, a jego palce wniknęły w nią głęboko. Pierwsze, głębokie jęknięcie wyrwało się z jej gardła. „Tak, weź mnie” – sapnęła. Pozwolił swoim palcom krążyć w niej, czując, jak jej cipka zaciska się wokół niego. Potem się zatrzymał. „Połóż się na łóżku. Na plecach, ręce nad głową. Nie ruszasz się, dopóki ci nie powiem.” Weszła do pokoju, marmurowa podłoga chłodna i gładka pod jej bosymi stopami, i opadła na białe lniane prześcieradło. Materiał był chłodny i gładki pod nią, kontrastem dla gorąca, które wzbierało w jej ciele. Jej pizda płonęła z pożądania. Jonas podążył za nią, zdjął koszulę, opuścił spodnie. Jego ciało było jej znajome, a jednak nowe w tym świetle. Mięśnie jego klatki piersiowej rysowały się wyraźnie, skóra lśniła w blasku świec, a jego członek stał już twardy i gotowy. Jego kutas był gruby, żołądź lśniła wilgocią. Uklęknął obok niej, otworzył małą buteleczkę olejku migdałowego z minibaru. Słodki, orzechowy zapach wypełnił powietrze, mieszając się z jej własnym, podnieconym zapachem. „Nie ruszysz się” – powtórzył, rozcierając olejek w dłoniach, jego palce lśniły. „Dopóki ci nie powiem. Zrozumiano?” Skinęła głową, jej usta były suche. Całe jej ciało drżało w oczekiwaniu.

Jego dłonie zaczęły od jej stóp, ugniatały delikatnie, sunęły w górę po wewnętrznych kostkach, wciskały się w miękkie miejsca. Lena czuła każde dotknięcie jak elektryczny impuls, który strzelał prosto w jej łono. Przygryzła wargę, żeby nie jęknąć. Olej spływał ciepło po jej skórze, a jego kciuki wciskały się w miękkie miejsca jej stóp, rozluźniając każde napięcie. Jonas posuwał się powoli, przez łydki, zgięcia kolan, wewnętrzne strony ud. Jego palce przesuwały się po wrażliwej skórze za jej kolanami, a ona mimowolnie drgnęła. „Wrażliwa?” – zapytał z uśmiechem w głosie. Skinęła głową, niezdolna mówić, całe jej ciało było jedną napiętą struną. Gdy jego palce dotarły do wilgotnego ciepła między jej nogami, dech jej zaparło. Przesunął po nim tylko lekko, drażniąc, kazał jej czekać, a jej biodra uniosły się ku niemu. „Proszę” – wyszeptała, głosem ochrypłym z pożądania. Jej cipka była teraz ociekająco mokra, wargi sromowe nabrzmiałe i otwarte. „Jeszcze nie” – odpowiedział, a jego kciuk zataczał powolne, dręczące kręgi na jej kościach biodrowych, podczas gdy palce przesuwały się przez jej wilgotną szparę. Wsunął w nią jeden palec, potem drugi, a ona jęknęła głośno. Jej miednica uniosła się ku niemu. „Tak, pieprz mnie palcami” – sapnęła. Pieprzył ją palcami twardo i głęboko, jego palce wnikały raz po raz w jej gorącą, mokrą pizdę. Potem pochylił się i jego język zastąpił dłoń. Lena zapomniała oddychać. Jego język był żądający, badawczy, zanurzał się w niej, cofał, podczas gdy jego palce obejmowały jej piersi, twarde sutki toczyły i skręcały między kciukiem a palcem wskazującym. Pieprzył ją palcami dalej, ssąc jej łechtaczkę. Jęk wyrwał się z jej gardła, głęboki i chrapliwy. Chciała się poruszyć, unieść biodra, ale się powstrzymała. Jego język okrążał jej łechtaczkę, szybko i twardo, podczas gdy palce były głęboko w jej cipce. Jej pierwszy orgazm narastał, gorące pulsowanie między nogami. „Dojdź dla mnie, ty sprośna suko” – mruknął, a jego język przyspieszył. Doszła, dziki, drgający szczyt, który wstrząsnął całym jej ciałem. Jej cipka zacisnęła się wokół jego palców, a ona krzyknęła, gardłowym, głębokim krzykiem. Jej soki spłynęły po jego dłoni. Ale on nie przestawał, lizał ją dalej, aż ucichło ostatnie drżenie. Potem się wyprostował, jego kutas sterczał sztywno i twardo przed nim. „Teraz chcę twój tyłek” – powiedział głosem chrapliwym z żądzy. „Odwróć się. Na czworaki, tyłek do góry.” Posłuchała natychmiast, odwróciła się, uklękła na łóżku i opuściła głowę na poduszkę. Jej tyłek był uniesiony, cipka mokra i otwarta. Przesunął kciukiem po jej odbycie, a ona wzdrygnęła się. „Jesteś gotowa?” – zapytał, a ona skinęła głową. „Tak, wyruchaj mnie w tyłek” – wyszeptała. Wziął więcej oleju, rozprowadził go po swoim kutasku i jej odbycie, powoli wcisnął w nią kciuk, przygotowując ją. Jęknęła, ból był słodki i podniecający. Potem przyłożył czubek swojego kutasa do jej odbytu. „Nie napinaj się” – rozkazał i wciskał się powoli, ale nieubłaganie. Poczuła, jak jej zwieracz się rozciąga, jak jego kutas wnika w nią centymetr po centymetrze. Krzyk wyrwał się z jej gardła, w połowie ból, w połowie rozkosz. Jego żołądź wsunęła się głębiej, a potem był w niej cały, jego miednica przycisnęła się do jej pośladków. „Kurwa, jesteś taka ciasna” – sapnął. Przez chwilę pozostał nieruchomo, pozwalając jej przyzwyczaić się do jego rozmiaru. Potem zaczął pieprzyć, powolnymi, głębokimi pchnięciami, które trafiały w każdy nerw w jej dupie. Jego dłoń chwyciła jej biodra, przyciągając ją na swojego kutasa. „Tak, wyruchaj mnie w tyłek” – krzyczała, „wyruchaj mnie mocno!” Przyspieszył, jego jądra uderzały o jej cipkę, jej soki spływały po jego udach. Każde pchnięcie wpychało ją głębiej w materac. Poczuła, jak narasta w niej drugi orgazm, dzikszy i głębszy niż pierwszy. Chwycił ją za włosy, odciągnął jej głowę do tyłu, podczas gdy jego kutas wbijał się w jej tyłek. „Dojdź, ty dziwko” – ryknął, a ona eksplodowała. Jej ciało drgało, cipka zaciskała się, i poczuła, jak jej soki spływają po jego jądrach. Jęknął głośno, a potem poczuła, jak jego kutas pulsuje w jej dupie, jego sperma strzela w nią, gorąca i gęsta. Czuła, jak w niej dochodzi, raz za razem, aż opadł na nią wyczerpany. Jego kutas wysunął się z niej powoli, a ona poczuła, jak jego sperma wypływa z jej tyłka, ciepła i mokra. Odwróciła się, spojrzała na niego. „To było… niesamowite” – wyszeptała. Uśmiechnął się, odchylił do tyłu. „Jeszcze nie skończyliśmy” – powiedział, a jego dłoń znów zaczęła przesuwać się po jej mokrym, wyczerpanym ciele. Zapach jaśminu wpływał przez okno, a w oddali słychać było śpiew fado. Ale tutaj, w tym pokoju, istnieli tylko oni, ich splecione ciała, zapach seksu i oleju, i cicha obietnica czegoś więcej.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi