L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Spotkanie na kolejce górskiej

Opowiadania Podglądactwo · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została wygenerowana automatycznie przy wsparciu sztucznej inteligencji. Wszystkie osoby są pełnoletnie. Od 18. roku życia.

Kolejka górska wspinała się po stromym zboczu, jej monotonne szarpanie kołysało moim ciałem na drewnianym siedzeniu. Siedziałem sam w otwartym wagoniku, chłodne górskie powietrze muskało moją twarz, stawiając włoski na karku. Zapach żywicy świerkowej i wilgotnego mchu wypełniał moje płuca, gdy wzrok przesuwał się po mijanych formacjach skalnych. Lecz nagle, jak uderzenie prądu, moje oko dostrzegło znajomy profil w następnym wagoniku. Lena. Jej ciemne włosy powiewały na wietrze, ramiona miała wyprostowane i pewne siebie. Pamiętałem każdy jej ruch – sposób, w jaki trzymała broń, precyzyjnie i bez wahania, sposób, w jaki wydawała rozkazy, zwięźle i jasno. Mój człon drgnął mimowolnie w spodniach, gdy ją zobaczyłem. Wstałem, nogi nieco niepewne od ruchu kolejki, i podszedłem do niej.

„Lena?” – zapytałem, mój głos bardziej ochrypły, niż zamierzałem. Odwróciła się, jej zielone oczy rozszerzyły się ze zdziwienia, a potem na jej pełnych wargach rozkwitł uśmiech. Objęliśmy się, i poczułem, jak jej ciało przywiera do mnie – jej piersi, jędrne pod wełnianą tkaniną kurtki, jej biodro, które na chwilę otarło się o moje udo. Serce waliło mi o żebra. „Usiądź przy mnie” – powiedziała, a ja posłuchałem, opadając na ławkę obok niej. Opowiadała o swoich misjach, o nocach w terenie, o koleżeństwie. Prawie nie słuchałem, mój wzrok tkwił na jej wargach, jak się otwierały i zamykały, na małym wgłębieniu w górnej wardze. Spodnie napięły mi się, gdy się roześmiała, głębokim, gardłowym dźwiękiem, który trafił prosto w mój podbrzusze. Poczułem, jak mój człon twardnieje, napierając na zamek błyskawiczny, i musiałem lekko rozsunąć nogi, by zmniejszyć ucisk. Kolejka wznosiła się wyżej, a każdy zakręt sprawiał, że nasze ramiona się stykały. Czułem jej zapach – mydło, pot, coś korzennego, co było tylko jej. Moja dłoń stawała się wilgotna, gdy walczyłem z pragnieniem, by po prostu ją chwycić i przycisnąć do ściany wagonika.

Kiedy kolejka zatrzymała się na szczycie, wstaliśmy. Powietrze było lodowate, przejrzyste jak kryształ, a pod nami dolina leżała w całej swojej okazałości. Lena zacisnęła płaszcz ciaśniej wokół siebie, jej sutki rysowały się pod materiałem. „Masz, weź moją kurtkę” – powiedziałem, a mój głos był ochrypły. Pomogłem jej włożyć ją, przesuwając dłonie po jej ramionach, po plecach. Pod materiałem poczułem twardą linię jej kręgosłupa, wypukłość jej pośladków. Mrowienie przebiegło przez moją skórę, gdy moje palce na chwilę musnęły zaokrąglenie jej pupy. Nie drgnęła, tylko powoli odwróciła się i spojrzała na mnie. Jej oczy były ciemne, źrenice rozszerzone. Podeszliśmy do krawędzi szczytu, nasze kroki chrzęściły na żwirze. Stanąłem blisko niej, moje ramię dotykało jej. Wiatr wwiewał jej włosy w moją twarz, a ja wziąłem głęboki oddech. Moje podniecenie było teraz bolesne, mój kutas pulsował w materiale spodni, twardy, gruby pręt, który domagał się wolności.

Objąłem ją ramieniem w talii, przyciągając mocno do siebie. Oparła się, jej ciężar spoczął na mnie, jej tyłek napierał na moje udo. Poczułem ciepło jej ciała przez ubrania, a moja dłoń powędrowała niżej, po jej brzuchu, aż do miednicy. Odwróciła głowę, jej usta były blisko, zaledwie centymetr stąd. Jej oczy wyzywały mnie, mówiły cichym, dzikim językiem. „Lena” – szepnąłem, a potem pochyliłem się i pocałowałem ją. Zaczęło się łagodnie, delikatnie, lekka gra warg. Ale potem otworzyła usta, a jej język przejechał po mojej dolnej wardze, i straciłem kontrolę. Przyciągnąłem ją mocniej do siebie, przyciskając mój twardy kutas do jej pleców, podczas gdy mój język wnikał w jej usta. Smakowała kawą i czymś słodkim, a ja piłem ją zachłannie. Moja dłoń powędrowała od jej biodra w górę, po żebrach, aż do jej piersi. Objąłem ją, czując twardą krągłość pod materiałem, i ścisnąłem. Jęknęła mi w usta, głęboki, wibrujący dźwięk, który przeszedł przez całe moje ciało.

Rozstaliśmy się, oboje bez tchu. Jej usta były spuchnięte, policzki zaróżowione. „Jesteśmy sami” – powiedziała, a jej głos był ochrypły. „Następny pociąg przyjedzie dopiero za godzinę.” Rozejrzałem się – szczyt był pusty, tylko skały, niebo i my. Gorący dreszcz przebiegł mi po plecach. „Pragnę cię, Leno” – powiedziałem, moje słowa bezpośrednie i sprośne. „Chcę poczuć mojego kutasa w twojej picie.” Zaśmiała się cicho, ale jej spojrzenie było poważne. „Więc weź mnie” – powiedziała, a w jej oczach pojawiło się coś dzikiego, coś, co znałem. Odwróciła się, podeszła do płaskiej formacji skalnej na skraju lasu. Pochyliła się, opierając dłonie na kamieniu, jej tyłek prezentował się w zapraszającej krągłości. Stanąłem za nią, moje ręce drżały z pożądania. Zdjąłem z niej płaszcz, a potem podciągnąłem sweter. Pod spodem miała cienką bawełnianą koszulę, którą zsunąłem jej z ramion. Jej skóra była blada, z piegami na ramionach. Pochyliłem się, całując jej plecy, wzdłuż linii kręgosłupa, podczas gdy moje dłonie wędrowały do jej spodni. Guzik rozpiął się łatwo, zamek zsunął się w dół, a ja ściągnąłem dżinsy z jej bioder, pozwalając im opaść na kostki.

Miała na sobie czarne figi, które przylegały ciasno do krągłości jej tyłka. Między jej nogami rysowała się ciemna, wilgotna plama. Jęknąłem na ten widok. Uklęknąłem za nią, kładąc dłonie na jej biodrach, twarz zaledwie centymetry od jej tyłka. Powoli ściągnąłem figi w dół, przesuwając je przez kolana. Jej pita była naga, wargi sromowe nabrzmiałe i różowe, lśniące od jej wilgoci. Zapach jej pożądania uderzył mnie w nozdrza – słony, ziemisty, niesamowicie kobiecy. Pochyliłem się i zanurzyłem w niej język, długim, szerokim pociągnięciem od dołu do góry. Drgnęła, głośno jęknęła, a ja poczułem, jak jej cipka się otwiera, jak pragnie więcej. Lizałem ją zachłannie, piłem jej soki, z nosem zagrzebanym w jej ciemnych włosach. Mój język igrał z jej łechtaczką, małą, twardą perełką, która puchła pod moim dotykiem. Drżała na całym ciele, jej dłonie wbijały się w kamień. „Pieprz mnie” – wysapała. „W końcu mnie pieprz, ty draniu.”

Wyprostowałem się, spodnie były mi teraz za ciasne. Rozpiąłem je drżącymi palcami, opuściłem na podłogę. Mój kutas wyskoczył, twardy i gruby, żołądź lśniąca od kropli soku podniecenia. Chwyciłem go, przyłożyłem żołądź do jej mokrego otworu. Była tak gotowa, tak otwarta, że wszedłem w nią jednym pchnięciem. Krzyknęła, gdy w nią wbiłem, krzyk, który odbił się echem w czystym górskim powietrzu. Zatrzymałem się, czując, jak jej ściany zaciskają się wokół mnie, jak mnie obejmują, gorące i wilgotne. „Ruszaj się” – szepnęła, jej głos drżał. I zacząłem się poruszać. Najpierw powoli, delikatne w przód i w tył, które przyjmowała głęboko w sobie. Czułem każdą pojedynczą fałdę jej pizdy, jak się otwiera i zamyka, jak masuje mojego kutasa. Moje dłonie spoczywały na jej biodrach, przyciągały ją do mnie, wpychały mnie głębiej w nią.

Rytm stał się szybszy, twardszy. Jebałem ją bez litości, każde pchnięcie przyciskało ją do skały. Jej piersi zwisały, a ja sięgnąłem pod nią, chwyciłem jedną, ścisnąłem tę jędrną, ciężką masę. Jej sutek był twardy, mały kamień pod moim kciukiem. „Tak, pieprz mnie” – sapnęła, z głową odrzuconą do tyłu, włosami rozwianymi na wietrze. „Pieprz mnie jak dziwkę.” Posłuchałem. Podwoiłem tempo, moje jądra uderzały o jej wargi sromowe za każdym razem, gdy w nią wchodziłem. Dźwięk naszego jebania – wilgotne mlaskanie, skrzypienie kamienia, jej ochrypłe krzyki – wypełniał ciszę góry. Czułem, jak coś narasta we mnie, fala gorąca wznosząca się od jąder. Ale nie chciałem dojść, nie bez niej. Zwolniłem, prawie całkiem się wycofałem, po czym zanurzyłem się z powrotem głęboko w nią. Jęknęła z frustracją. „Nie przestawaj” – błagała. „Jestem blisko.”

Pochyliłem się nad nią, moją klatką piersiową na jej plecach, i szepnąłem jej do ucha: „Dojdziesz, kiedy ci każę.” Czułem, jak drży pode mną, jak napinają się jej mięśnie. Sięgnąłem jedną ręką między jej nogi, znalazłem jej łechtaczkę i pocierałem ją mocno, podczas gdy dalej ją jebałem. Krzyknęła, jej ciało wygięło się w łuk, i poczułem, jak jej ściany zaciskają się wokół mnie, pulsujące, falujące drganie. „Dojdź” – rozkazałem, a ona eksplodowała. Jej orgazm porwał ją, jej ciało drgało i trzęsło się, a jej gorąca wilgoć trysnęła wokół mojego kutasa. Widok, uczucie, dźwięk – to było za wiele. Wbiłem się w nią jeszcze raz głęboko, tak głęboko, jak mogłem, i puściłem się. Moja sperma strzeliła w nią, gorący, gęsty strumień, który pulsował w jej pizdzie. Dochodziłem i dochodziłem, aż byłem pusty, moje ciało drżące i spocone.

Zostaliśmy tak, wbici w siebie, podczas gdy nasze oddechy powoli się uspokajały. Wiatr chłodził naszą skórę, a ja poczułem, jak mój członek stopniowo mięknął i wysunął się z niej. Strumień mojego nasienia spłynął po jej udach, biała smuga na bladej skórze. Wyprostowałem się, pomogłem jej się odwrócić. Jej oczy były szkliste, policzki zaróżowione. Uśmiechnęła się, krzywym, zadowolonym uśmiechem. „To było…”, zaczęła, ale przerwałem jej, całując ją, głęboki, słony pocałunek. Potem usłyszeliśmy to – odległy turkot kolejki górskiej jadącej pod górę. Spojrzeliśmy na siebie, i zawarliśmy ciche porozumienie. „To dopiero początek”, powiedziałem, ochrypłym głosem. Uśmiechnęła się, a w jej spojrzeniu kryła się dzika obietnica. Nasza przygoda dopiero się zaczynała.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi