L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnia maszyna donikąd

Opowiadania Nieznajomi · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Akurat mnie to spotyka. Mnie, która zawsze jest punktualna, ma plan w głowie, której nawet korek nie wyprowadza z równowagi. A potem ten lot. Trzy godziny opóźnienia, bramka zmieniana dwa razy, bateria w telefonie pada dokładnie w momencie, gdy chcę napisać siostrze, że to potrwa. Idealnie. Puls mi przyspiesza, nie tylko przez opóźnienie, ale dlatego, że czuję, że dziś coś jest inaczej. Moje figi już są wilgotne, przylegają do cipki, jakby moje ciało przeczuwało, co nadchodzi.

Obok siedzi mężczyzna. Niewyróżniający się, ale będący całkowitym przeciwieństwem niewidzialnego. Po trzydziestce, ciemne włosy, lekko kręcone na skroniach, broda z drobną blizną, która prawie ginie pod zarostem. Czyta zaczytaną książkę – jakiś kryminał – i pije niegazowaną wodę mineralną. Obserwuję go kątem oka, jak przewraca strony, zaznacza palcem miejsce, gdy na chwilę odkłada książkę, by spojrzeć na telefon. Jego dłonie są szczupłe, palce długie, na jednej ręce prosty srebrny pierścionek, który wygląda, jakby nie był kupiony, ale znaleziony. Mój wzrok wędruje niżej, do jego krocza, gdzie pod spodniami rysuje się lekkie wybrzuszenie. Przygryzam wargę i czuję, jak moja pizda robi się jeszcze bardziej mokra.

Wiączę, odchylam się do tyłu, zamykam oczy. Lot jest opóźniony o kolejne dwie godziny. Burczy mi w brzuchu. Mam w plecaku tylko suchego musli batona. Ale głód między moimi nogami jest silniejszy.

„Głodna?” Jego głos jest niższy, niż się spodziewałam.

Otwieram oczy. Podaje mi paczkę migdałów. Jego palce muskają moje, gdy po nie sięgam, a elektryczny wstrząs przelatuje przez moje ramię prosto do wilgotnej szpary.

„Dziękuję.” Biorę garść. „Zwykle jestem lepiej przygotowana. Dziś nie jest mój dzień.”

Uśmiecha się, uśmiechem, który podkreśla zmarszczki wokół oczu. „Mój też nie. Miałem być w Hamburgu o szóstej. Teraz będzie północ.”

„Hamburg? Lecę do Berlina.”

„Więc jesteśmy towarzyszami niedoli. Maszyna leci do Berlina, ale ja mam przesiadkę. Albo miałem. Teraz spóźnię się na połączenie.” Wzrusza ramionami, spokojnie. „Firma zapłaci.”

Rozmawiamy, podczas gdy minuty zmieniają się w godziny. Ma na imię Jannis, pracuje w tworzeniu oprogramowania, dużo podróżuje. Opowiadam o swojej pracy jako graficzka, o projekcie, który doprowadza mnie do szału od tygodni. Słucha, zadaje pytania, które są mądre, nie tylko grzeczne. Jego uwaga jest czymś, co się czuje, jak lekki dotyk na karku. Muszę się skupić, żeby nie jęknąć, gdy moje myśli odbiegają do tego, co chcę z nim zrobić.

W końcu siedzimy obok siebie, nasze łokcie stykają się, gdy jednocześnie przesuwamy się do przodu. Czuję zapach jego wody po goleniu, coś z cedrem i pomarańczą, oraz świeżego lnu jego koszuli. Mój puls przyspiesza, ale mówię dalej, jakby nic się nie działo. Pod stołem niezauważenie rozpinam górne guziki mojej bluzki, żeby mógł zobaczyć więcej moich piersi, gdy pochyla się w moją stronę. Moje sutki są twarde, napierają na materiał stanika, i pragnę, żeby wziął je prosto do ust.

Lot jest krótki, ledwie ponad godzinę. Przez większość czasu milczymy, a cisza nie jest ciężka, lecz lekka, jak koc, pod którym można się wyciągnąć. Ale pod kocem aż kipi. Moja dłoń powoli wędruje na moje udo, podciąga spódnicę, aż czuję wilgotne miejsce na moich majtkach. Masuję łechtaczkę przez materiał, podczas gdy on patrzy przez okno. Wibracje maszyny wzmacniają każde dotknięcie, i muszę się mocno powstrzymywać, żeby nie jęknąć głośno. Gdy maszyna ląduje, jest po jedenastej. Jestem blisko orgazmu, ale biorę się w garść. Jeszcze nie.

„I co teraz?” pytam, gdy stoimy na terminalu, walizek jeszcze nie ma. Mój głos jest ochrypły z podniecenia.

„Teraz szukam hotelu. Ty też?”

Kiwam głową. „Moje mieszkanie jest zajęte. Znajomi są na wakacjach, właściwie miałam dziś wieczorem jechać dalej.”

„To znajdźmy jeden. Razem. Oszczędzi czas.” Jego spojrzenie jest bezpośrednie, bez ukrytych myśli, a przynajmniej bez takich, które by się ujawniały. Ale widzę głód w jego oczach, ten sam głód, który płonie w moim łonie.

W taksówce siedzimy obok siebie i czuję ciepło jego uda przez materiał moich spodni. Nie cofam się. Może nawet lekko się opieram. Nic nie mówi, ale jego dłoń leży na siedzeniu między nami, palce rozluźnione, jakby na coś czekały. Kładę swoją dłoń na jego, powoli, z wahaniem, ale bezpośrednio na jego kroczu. Jego palce zaciskają się na moich, prowadzą je do wybrzuszenia, które jest teraz wyraźnie widoczne. Czuję twardość jego penisa przez materiał, a mój oddech zamiera. Taksówkarz patrzy na nas w lusterku wstecznym, ale nic nie mówi. Może jest do tego przyzwyczajony.

Portier hotelowy przygląda nam się przez chwilę, gdy prosimy o pokój dwuosobowy. Jannis dokonał rezerwacji, stoję obok, czuję się jak wspólniczka. W drodze do windy nasze ramiona się stykają. Winda jest ciasna, stoimy blisko siebie. Widzę pulsowanie na jego szyi, tuż nad kołnierzykiem. Nie mogę się oprzeć. Pochylam się i liżę to miejsce, powoli, czubkiem języka. Wzdryga się, cicho jęczy, i przyciska mnie do ściany windy. Jego dłonie wbijają się w moje biodra, usta są przy moim uchu.

„Kiedy będziemy w pokoju, rozbiorę cię i wyrucham, aż będziesz krzyczeć“ – szepcze ochryple.

Nie odpowiadam. Nie mogę. Moja cipka pulsuje z pożądania.

W pokoju: szerokie łóżko z jasną narzutą, biurko, okno wychodzące na oświetloną ulicę. Odstawiam walizkę, odwracam się. On wciąż stoi przy drzwiach, z kartą w dłoni, i patrzy na mnie. Jego oczy są ciemne od żądzy.

„Nie wiem, jak to teraz ma wyglądać“ – mówię, a słowa brzmią obco, jakbym je ukradła.

„Ja też nie. Ale chciałbym się dowiedzieć, czy to coś więcej niż tylko pokój hotelowy.“

Robi krok w moją stronę, potem kolejny. Stoję nieruchomo, oddycham płytko. Jego ręka unosi się, odgarnia kosmyk włosów z mojego policzka. Dotyk jest lekki jak piórko, ale pali moją skórę.

„Potrzebowałem pięciu minut, żeby zdać sobie sprawę, że nie chcę cię puścić“ – mówi, a jego głos jest teraz szorstki.

Kładę dłoń na jego dłoni, czuję pierścień na jego palcu. „Wykorzystajmy więc tę noc.“

Jego usta są na moich, zanim kończę zdanie. Pocałunek nie jest już delikatny. Wgryza się w moją dolną wargę, ssie ją, podczas gdy jego ręce wędrują po moim ciele. Szarpie moją bluzkę, rozrywa ją, guziki odskakują i uderzają o podłogę. Jego usta wędrują do mojej szyi, ssą wrażliwe miejsce, podczas gdy jego palce odpinają mój biustonosz. Moje piersi wypadają, ciężkie i wrażliwe, a on natychmiast bierze jeden sutek do ust, ssie i gryzie, aż jęczę.

„Tak, dotykaj mnie“ – dyszę, przeczesując jego włosy.

Posuwa się w dół, klęka przede mną i podwija moją spódnicę. Moje uda są mokre, a on wącha je, nosem przy wilgotnym miejscu moich majtek. „Pachniesz zajebiście“ – mamrocze, odsuwając majtki na bok. Jego język zanurza się w mojej szparce, prosto w moją mokrą cipkę, a ja krzyczę. Liże i ssie, jego język krąży wokół mojej łechtaczki, podczas gdy wchodzi we mnie dwoma palcami. Wyginam się, trzymając się jego ramion, i jęczę niekontrolowanie.

„Tak, ruchaj mnie językiem, wykończ mnie“ – cedzę przez zęby.

Śmieje się cicho w moją skórę, wibracje wzmacniają doznanie. Jego usta ssą moją łechtaczkę, podczas gdy jego palce wbijają się głębiej we mnie, i czuję, jak wszystko się we mnie zaciska. Kolana mi miękną, a ja eksploduję, mój orgazm porywa mnie ze sobą. Krzyczę jego imię, drżąc, podczas gdy jego usta pracują dalej, aż do ustania ostatniego dreszczu.

Wstaje, wyciera brodę wierzchem dłoni i patrzy na mnie. „Teraz chcę być w tobie.“

Pomagam mu rozpiąć spodnie, a jego penis wyskakuje – długi, gruby, z lekkim wygięciem. Żołądź jest wilgotny, i liżę go przez chwilę, zanim rzuca mną na łóżko. Ląduję na plecach, a on wspina się nade mnie, jego ciało nade mną, penis napiera na moją wilgotną szparę. Rozkładam szeroko nogi, gotowa na niego.

„Pieprz mnie” – żądam, a on wbija się we mnie.

Jego penis wślizguje się głęboko we mnie, wypełniając mnie całkowicie. Jęczę głośno, gdy rozciąga mnie w środku, a on jęczy razem ze mną, jego głowa opada do tyłu, gdy trzyma się moich bioder. Wbija się powoli, delektując się każdym ruchem, a ja czuję każdy centymetr jego twardego penisa we mnie. Moja cipka zaciska się, by go objąć, a on cicho przeklina.

„Cholera, czujesz się niesamowicie” – stęka.

Unoszę biodra, by wziąć go głębiej, a on przyspiesza tempo. Jego pchnięcia stają się twardsze, głębsze, wbija swojego penisa w moją cipkę, jakby chciał mnie posiąść. Wbijam paznokcie w jego ramiona, zostawiając czerwone pręgi, podczas gdy mnie pieprzy. Jego oddech jest urywany, a ja czuję, jak narasta mój drugi orgazm.

„Dalej, pieprz mnie dalej, jestem blisko” – dyszę.

Pochyla się, bierze moją pierś do ust, kontynuując pchnięcia, a ta podwójna stymulacja doprowadza mnie do szaleństwa. Moje paznokcie wbijają się w jego plecy, a ja dochodzę z głośnym krzykiem, moja cipka drga wokół jego penisa. On to czuje i głośno stęka, pieprząc dalej, przez mój orgazm.

„Chcę pieprzyć twoją pizdę, aż nie będziesz mogła” – warczy.

Przewraca mnie na brzuch, unosi mnie za biodra, tak że mój tyłek jest w powietrzu. Czuję, jak staje za mną, a potem znowu we mnie wchodzi, od tyłu. Ta pozycja jest głębsza, intensywniejsza, a on chwyta moje włosy, odciąga moją głowę do tyłu, wbijając się we mnie. Krzyczę, każdy ruch doprowadza mnie na skraj szaleństwa.

„Tak, pieprz mnie od tyłu, zrób ze mnie swoją dziwkę” – błagam.

Śmieje się cicho, twardo, i przyspiesza tempo. Jego jądra uderzają o moje wargi sromowe, odgłos mokrego ciała wypełnia pokój. Nie mogę już myśleć, tylko czuć. Jego penis wwierca się we mnie, za każdym razem głębiej, i czuję, jak narasta następny orgazm.

„Dojdź dla mnie” – rozkazuje, jego głos to ledwie szept.

I wtedy eksploduję. Trzeci orgazm porywa mnie, silniejszy niż poprzednie, i gubię się w rozkoszy. Krzyczę jego imię, podczas gdy moje ciało drga, a on wbija się dalej, aż sam dochodzi. Stęka głośno, a ja czuję, jak jego penis kurczy się we mnie, jak wypełnia mnie swoim spermą. Jest ciepłe, wypływa ze mnie, gdy razem padamy na łóżko.

Leżymy tam, spoceni, dysząc, jego kutas wciąż we mnie. Całuje mój kark, szepcze gorące słowa, a ja czuję, jak się odprężam. Ale to jeszcze nie koniec. Chcę więcej. Odwracam się do niego, siadam na jego kutasa i ujeżdżam go, powoli, głęboko, podczas gdy on masuje moje piersi. Noc jest jeszcze młoda, a my mamy czas.

Godziny później leżymy wyczerpani w łóżku, nasze ciała splecione ze sobą. Ostatnia maszyna donikąd przywiozła nas tutaj, do tego pokoju hotelowego, do tej nocy pełnej żądzy i namiętności. I nie chcę, żeby kiedykolwiek się skończyła.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi