L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnie seminarium

Opowiadania Romans · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Popycham drzwi do mojego pokoju hotelowego i rzucam torbę obok łóżka. Klucz przywiera mi do palca, jakbym bała się go puścić – jakby od tego zależało wszystko, żeby tym razem nie stracić. Seminarium było męczące, niekończące się prelekcje o zgodności i zarządzaniu ryzykiem, ale teraz to już koniec. Na zewnątrz już zapada zmierzch, a przez otwarte okno wpada zapach świeżo skoszonej trawy i czegoś słonego – bliskiego morza. Wdech. Wydech. Moja skóra mrowi, zanim jeszcze cokolwiek się wydarzyło. Czuję, jak moje sutki twardnieją pod bluzką, samo na myśl o tym, co mogłoby nadejść. Między moimi nogami robi się wilgotno, ciepło, które się rozprzestrzenia, chociaż jeszcze nic nie zrobiłam. Kręcę głową, próbuję się uspokoić, ale moje ciało wie lepiej. Pragnie być dotykane, być ruchane, wreszcie uwolnić napięcie, które towarzyszyło mi przez cały dzień.

Pukanie. Niepewnie otwieram. On stoi tam, kieliszek wina w dłoni, uśmiech krzywy, a krawat poluzowany – koszula napina się na klatce piersiowej, i widzę zarysy jego mięśni pod spodem. „Pomyślałem, że moglibyśmy dokończyć wieczór razem”, mówi. Jego głos ma ten szorstki podton, który krążył mi po głowie przez cały dzień jak obietnica, której nie mogłam spełnić. Czuję, jak moje serce bije szybciej, jak moje dłonie stają się wilgotne. Mój wzrok wędruje do jego krocza i widzę wyraźne wybrzuszenie w spodniach. Wstrzymuję oddech. Chcę je dotknąć, chcę poczuć, jak bardzo jest dla mnie twardy.

Odsuwam się. Wchodzi, stawia kieliszek na komodzie i odwraca się do mnie. Przez chwilę stoimy naprzeciw siebie, powietrze między nami ciężkie od niewypowiedzianych rzeczy – tak gęste, że prawie mogę je posmakować. Potem podnosi rękę i dotyka moich włosów, lekki gest, który sprawia, że przechodzą mnie dreszcze, jakby trafił na nerw prowadzący prosto do mojego brzucha. Zamykam oczy i pochylam się ku jego dotykowi, czując, jak moja cipka się kurczy, wilgotna i gotowa.

„Wiesz, ile razy dzisiaj myślałem o tym, żeby cię pocałować?”, szepcze. Przełykam ślinę, moje gardło jest suche. „Nie mów mi tego.” Ale chcę to usłyszeć, chcę poczuć, jak każde słowo płonie we mnie. Jego usta zbliżają się, a ja zamykam oczy – oddanie, którego ledwo potrafię wyjaśnić. Moje wargi rozchylają się, gotowe, by go przyjąć.

Jego usta są ciepłe i władcze. Smakuje czerwonym winem i miętą, a ja wbijam palce w jego koszulę, przyciągając go bliżej, jakbym mogła w nim zniknąć. Pocałunek się pogłębia, staje się bardziej głodny, jakbyśmy oboje tylko czekali, żeby się puścić, oddać kontrolę. Jego język igra z moim, a ja cicho jęczę – dźwięk, który jest mi obcy, a jednak tak właściwy. Przyciskam swoje ciało do niego, czuję jego twardość na moim brzuchu i chcę ją natychmiast poczuć w sobie. Moje dłonie wędrują do jego spodni, obejmują jego erekcję przez materiał, a on jęczy w moje usta, gdy go ściskam.

Odrywa się na chwilę i patrzy na mnie, oczy ciemne od pożądania, prawie czarne. „Jesteś pewna?” Kiwam głową, zbyt podniecona na słowa, moje serce wali o żebra. Moja cipka pulsuje, mokra i gotowa, czuję wilgoć w moich majtkach, jak się rozprzestrzenia. Bierze moją dłoń i prowadzi mnie do łóżka, krok po kroku, jakby każda chwila była cenna. Potem całuje moją szyję, delikatnie skubie miejsce, gdzie bije puls – czuję każde uderzenie przeciwko jego ustom. Odchylam głowę do tyłu i rozkoszuję się uczuciem, gdy jego usta wędrują dalej, przez obojczyk, w dół do mojej bluzki, zostawiając ślad gorąca. Każdy pocałunek sprawia, że drżę, moje sutki twardnieją, ocierając się o materiał mojego biustonosza.

Powoli rozpina guziki, jeden po drugim, jakby rozpakowywał prezent, i składa pocałunki na odsłoniętej skórze – tak delikatne, a zarazem tak władcze. Drżę pod jego dotykiem, czuję każdy drobny gest intensywniej niż zwykle, każdy włókno mojego ciała jest rozbudzone. Gdy odpina ostatni guzik, zsuwa bluzkę z moich ramion i pozwala jej opaść na podłogę, cichy szelest, który jeszcze bardziej mnie podnieca. Jego wzrok wędruje po moim biustonoszu, a on się uśmiecha. „Jesteś taka piękna.” Ten uśmiech sprawia, że topnieję, pozwala mi zapomnieć o wszystkim wokół.

Odwzajemniam uśmiech i zaczynam rozwiązywać jego krawat – ślizga się przez moje palce jak płynny jedwab, potem rozpinam jego koszulę, zsuwam ją. Jego klatka piersiowa jest jędrna, z lekkim owłosieniem, które jest miękkie w dotyku pod moimi opuszkami. Kładę dłoń na jego sercu, czuję szybkie bicie, które zdradza mi, że jest tak samo podniecony jak ja. Pochylam się i całuję jego klatkę piersiową, liżę jego sutek, a on cicho jęczy, jego dłonie wplątują się w moje włosy. „Doprowadzasz mnie do szaleństwa”, mamrocze, a ja uśmiecham się w jego skórę.

Nachyla się i całuje mnie ponownie, podczas gdy jego dłonie rozpinają mój biustonosz – zapięcie ustępuje z kliknięciem i część opada. Moje piersi są wolne, twarde sutki wystawione na powietrze, i widzę, jak się im przygląda, jego spojrzenie pełne pożądania. Jego dłoń obejmuje moją pierś, kciuk przesuwa się po czubku, aż twardnieje pod jego dotykiem. Głośny jęk mi się wymyka, gdy napieram na niego. Pochyla głowę i bierze ją do ust, ssąc delikatnie, a ja wyginam się, przyciskam do niego, chcę więcej, chcę wszystkiego. Jego język okrąża moją brodawkę, ssie, lekko przygryza, a ja czuję, jak strzela prosto w moją cipkę, jak staje się jeszcze bardziej mokra. „Dalej”, szepczę ochryple, ledwo rozpoznając własny głos.

Uśmiecha się i prowadzi dłonią po moim brzuchu, pod spódnicę, w górę ud – każdy milimetr to męka. Czuję jego palce na mokrym materiale moich majtek i wstrzymuję oddech, oczekiwanie jest niemal nie do zniesienia. „Jesteś taka mokra”, mruczy, niemal z czcią, a to słowo we mnie płonie. „To ty to ze mną robisz”, dyszę, a moje biodra napierają na jego dłoń. Odsuwa materiał na bok i przesuwa palcem po mojej szparze. Szok dotyku sprawia, że krzyczę – przygryzam wargę, żeby nie być głośniejsza. Krąży powoli wokół mojego mokrego wejścia, czuje, jak się otwieram, jak moja pizda go zaprasza, po czym wnika. Przygryzam wargę, podczas gdy mnie rozciąga, najpierw jeden, potem dwa palce – czuję się tak pełna, tak żywa. Zamykam oczy i skupiam się na uczuciu, jak mnie wypełnia, jak powoli mnie ujeżdża, rytm, który doprowadza mnie do szaleństwa. Jego palce poruszają się we mnie, wyginają się, szukają mojego punktu G, a ja czuję, jak narasta przyjemność, jak wszystko się we mnie zaciska.

„Patrz na mnie”, żąda, jego głos to rozkaz. Słucham, a jego palce poruszają się szybciej, głębiej – czuję, jak narasta fala, przypływ, który grozi, że mnie zaleje, ale on nagle się zatrzymuje, cofa dłoń. Łapię powietrze, protestuję, ale on kręci głową. „Nie tak szybko. Dostaniesz mnie dopiero, kiedy ja zechcę.” Te słowa są jednocześnie obietnicą i męką. Chcę krzyczeć, chcę go błagać, ale przygryzam wargę i kiwam głową. Moje ciało drży z niespełnionej żądzy, moja cipka jest pusta, tęskni za tym, by znów zostać wypełniona.

Wstaje i podciąga mnie do góry. Moje nogi są miękkie, niemal zdrętwiałe, gdy rozpina moją spódnicę i pozwala jej opaść – materiał zsuwa się po mnie. Stoję przed nim tylko w mokrych figach, a jego spojrzenie jest głodne. Potem klęka przede mną, ściąga mi figi w dół po nogach – gest, który podnieca mnie jeszcze bardziej. Jestem teraz przed nim naga, moja cipka jest odsłonięta, mokra i otwarta, i widzę, jak wpatruje się w moją szparę, jak oblizuje wargi. Jego dłonie obejmują moje biodra, jego język mnie znajduje, i niemal krzyczę, gdy pierwsze dotknięcie przeszywa mnie na wskroś. Liże mnie, krąży wokół mojej łechtaczki, delikatnie ssie – łapię go za włosy i przytrzymuję, podczas gdy moja miednica napiera na jego twarz, nie mogę się powstrzymać. Przyjemność narasta, spirala gorąca i napięcia, i jestem bliska utraty kontroli. „O Boże, tak, właśnie tam”, jęczę, moje ciało drży pod jego pchnięciami języka. Liże mnie jak spragniony, wnika we mnie głęboko, ssie moją łechtaczkę, aż staję na krawędzi orgazmu. Ale znów się zatrzymuje, wstaje, jego usta są mokre ode mnie, i się uśmiecha.

„Teraz chcę być w tobie”, mówi, jego głos ochrypły z pożądania. Kiwam głową, niezdolna do mówienia, całe moje ciało drży z oczekiwania. Rozpina spodnie, pozwala im i bokserkom opaść, a jego penis wyskakuje – twardy, długi, gruby, żołądź lśni wilgocią. Przełykam ślinę, czuję, jak moja pizda się zaciska, jak go pragnie, jak go potrzebuje. Klękam przed nim, biorę jego penisa w dłoń, czuję jego twardość, jego ciepło, i prowadzę go do ust. Liżę żołądź, smakuję jego pożądanie, a on głośno jęczy. Potem biorę go do ust, tak głęboko, jak potrafię, ssę, krążę wokół niego językiem. On wplata palce w moje włosy, jęczy moje imię, a ja uwielbiam go tak słyszeć, czuć, jak traci kontrolę. „Doprowadzasz mnie do szaleństwa”, sapie, a ja uśmiecham się wokół jego penisa.

Po kilku minutach podciąga mnie do góry, prowadzi do łóżka, przyciska mnie do materaca. Rozkłada moje nogi, patrzy na mnie, jak leżę, naga, wilgotna, gotowa. „Jesteś tak cholernie gorąca”, mamrocze, i czuję, jak jego dłoń przesuwa się po moim udzie, ku mojej cipce. Bawi się moją łechtaczką, krąży, naciska, aż jęczę, aż napieram na niego. Potem umieszcza swojego penisa przy moim wejściu, pociera żołądzią o moją wilgoć, a ja wstrzymuję oddech. „Pieprz mnie”, błagam, mój głos to ochrypły szept. „Tak, pieprz mnie mocno.”

Wnika we mnie, powoli, milimetr po milimetrze, i czuję, jak mnie rozciąga, jak mnie wypełnia, jak wypełnia każdy centymetr mojej cipki. Krzyczę, gdy jest we mnie w całości, moja głowa wciska się w poduszkę, palce wbijają się w prześcieradło. „Ruszaj się”, jęczę, a on jest posłuszny. Zaczyna się poruszać, najpierw powoli, potem szybciej, mocniej, każde pchnięcie trafia głęboko we mnie, trafia dokładnie w ten punkt, który doprowadza mnie do szaleństwa. Łóżko skrzypi pod nami, nasze ciała uderzają o siebie, a ja nie słyszę już niczego poza naszym jęczeniem, odgłosem naszych ciał. „Tak, właśnie tam, pieprz mnie, pieprz mnie mocno”, krzyczę, moje nogi owinięte wokół jego bioder, przyciągam go głębiej w siebie. Pochyla się, całuje mnie, jego język w moich ustach, podczas gdy on nadal we mnie wbija się, i czuję, jak rozkosz znów narasta, jak kurczy się we mnie, jak węzeł, który zaraz ma pęknąć.

Zmienia kąt, wbija się głębiej, mocniej, i nagle trafia w mój punkt G, idealnie. Krzyczę, moje ciało drży, moje biodra napierają na niego. „O Boże, tak, nie przestawaj, nie przestawaj”, błagam, a on jest posłuszny, pompuje we mnie, szybciej, mocniej, aż czuję, jak orgazm we mnie wzbiera, jak fala, która mnie zalewa. „Kocham się”, krzyczę, a moje ciało kurczy się, moja cipka zaciska się wokół jego penisa, pulsuje wokół niego, i kocham się, kocham, kocham, całe moje ciało drży, wzrok mi się zamazuje. Słyszę jego jęk, czuję, jak wbija się we mnie głębiej, raz, dwa, potem czuję, jak dochodzi we mnie, jak jego sperma mnie wypełnia, ciepła i gęsta, i krzyczę ponownie, drugi orgazm mnie zalewa, gdy czuję go w sobie.

Zostajemy w bezruchu, spoceni, bez tchu, nasze ciała wciąż drżą od intensywności. Całuje moje czoło, szepcze moje imię, a ja się uśmiecham, czuję się spełniona, wykorzystana, kochana. „To było…”, zaczynam, ale on przerywa mi pocałunkiem. „To był dopiero początek”, mówi, a ja czuję, jak jego penis we mnie znów twardnieje, jak porusza się we mnie, i wiem, że ta noc jeszcze długo się nie skończy. Rozchylam nogi szerzej, gotowa na więcej, gotowa, by pozwolić mu się wziąć, aż nie będę miała siły, aż będę tylko pożądaniem, tylko krzykiem, tylko oddaniem.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi