L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnia godzina przed odjazdem

Opowiadania Romans · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Stoję w windzie, plecami przyciśnięta do chłodnej ściany, i walczę o spokojny oddech. Świecące cyfry nad drzwiami migają, prowadząc nas powoli w dół, a z każdym piętrem powietrze staje się cięższe, gęstsze, niemal namacalne. Obok mnie Henrik oddycha płytko i szybko, z rękami głęboko w kieszeniach chinosów. Do godziny temu był dla mnie tylko kolegą – tym cichym typem z IT, który na spotkaniach prawie nie otwiera ust i zawsze sprawia wrażenie zagubionego. Ale teraz wiem, jakie w dotyku są jego palce. Teraz przycisnął mnie w archiwum do metalowych segregatorów, a ja wciąż czuję jego smak na języku – słony i uzależniający. Jego członek był już twardy, gdy przyciskał mnie tam do regałów, i czułam jego wypukłość przez spodnie, gdy napierał na mnie ciałem. Jego język był w moich ustach, a ja przełknęłam jego ślinę jak przeklęty eliksir.

Decyzja

Seminarium było jedną wielką męką. Wykłady o compliance i zarządzaniu ryzykiem, podczas gdy moje ciało myślało tylko o jego dłoniach. O tym, jak dwa dni temu podczas kolacji przypadkiem musnęły moją skórę, a przez mój brzuch przeszedł elektryczny wstrząs. Jak potem przyniósł mi kawę, a jego oczy mówiły coś, czego żadne słowo na świecie nie potrafiło wyrazić. Dziś po południu, podczas przerwy na kawę, nagle stanął obok mnie – tak blisko, że mogłam wdychać jego zapach. „Muszę z tobą porozmawiać” – wyszeptał, głosem ochrypłym od tłumionego pożądania. I nic więcej. Ale to spojrzenie – to wahanie w jego głosie – sprawiło, że rzuciłam wszystko. Spotkaliśmy się w archiwum, a pierwszy dotyk był jak zwarcie, błyskawica, która przeszyła mnie aż po czubki palców u stóp. Tam przycisnął mnie do zimnych metalowych regałów, jego dłoń wsunęła się pod moją spódnicę, i poczułam, jak jego palce przesuwają się po moich majtkach. Byłam już mokra, moja cipka ociekała żądzą, a gdy wsunął we mnie dwa palce, musiałam przygryźć wargę, żeby nie krzyknąć na głos. Pieścił mnie tam palcami, aż byłam blisko orgazmu, a potem puścił mnie i powiedział: „Później. W moim pokoju.”

Teraz winda wjeżdża na drugie piętro, a ja wiem z absolutną pewnością, że pójdziemy do jego pokoju. Albo do mojego. To bez znaczenia, byle tylko móc go poczuć. Nikt nie może nas zobaczyć. Ale mimo to tego chcę – paląco, bezwstydnie, za wszelką cenę. Moje majtki są mokre na wskroś, i czuję, jak moja cipka pulsuje, jak pragnie jego – jego członka, jego języka, jego palców. Wszystko we mnie woła o niego.

Klucz do jego pokoju zgrzyta w zamku jak cichy krzyk. Drzwi zatrzaskują się i nagle jesteśmy sami. Żadnych korytarzy, żadnych ciekawskich spojrzeń, tylko ciche buczenie klimatyzacji i jego ciepły oddech przy moim uchu. „Patrzyłem na ciebie cały tydzień”, mamrocze, zsuwając mi kurtkę z ramion, pozwalając materiałowi ześlizgnąć się po moich ramionach. „Nie mogłem myśleć jasno. Twoje usta, twoje dłonie, sposób, w jaki trzymasz długopis – doprowadzało mnie to do szaleństwa. A twoje cycki pod tą bluzką, mój Boże, chciałem ich dotykać przez cały czas.” Jego usta odnajdują moją szyję, dokładnie to miejsce pod uchem, które sprawia, że drżę, a ja odchylam głowę do tyłu, poddaję się. Jest ostrożny, niemal czuły, i to mnie zaskakuje. Spodziewałam się niecierpliwości, gorączkowych palców i zachłannych dłoni. Ale on nie spieszy się. Jego palce powoli rozpinają guziki mojej bluzki, jeden po drugim, jakby rozpakowywał cenny prezent, którego nie chce rozerwać. Ale ja chcę, żeby go rozerwał. Chcę, żeby mnie wziął, twardo i szybko, przycisnął mnie do ściany i pieprzył, aż przestanę myśleć.

Czuję jego język na mojej skórze, gorący i wilgotny, a z moich ust wyrywa się jęk, głęboki i niekontrolowany. Śmieje się cicho, wibrujący dźwięk przy moim obojczyku. „Cicho”, szepcze, ale jego uśmiech jest bezczelny, niemal złośliwy. „Nie chcemy zwracać na siebie uwagi, prawda?” Jego usta wędrują niżej, po miękkiej skórze między moimi piersiami, a ja zapominam o wszystkim wokół. Materiały konferencyjne, prelegenci, koledzy w sąsiednim pokoju – wszystko rozpływa się w słodkiej mgle czystej, surowej żądzy. Liczy się tylko on, jego usta, jego dłonie, które powoli mnie rozbierają. Zsuwa moją bluzkę z ramion, a mój biustonosz ukazuje się, czarny koronkowy biustonosz, który założyłam specjalnie na dziś rano. Miałam nadzieję, że go zobaczy. Że zobaczy mnie w nim. Jego palce znajdują zapięcie i z kliknięciem je rozpinają, uwalniając moje piersi. „Cholera”, szepcze, „jesteś tak cholernie piękna.” Pochyla się i bierze moją prawą brodawkę do ust, ssie ją, okrąża językiem, aż staje się twarda i wrażliwa. Dreszcz przebiega mi po plecach, prosto w moją cipkę, i czuję, jak staje się jeszcze bardziej mokra.

Odwracam się i kładę dłonie na jego klatce piersiowej. Jest bardziej miękki pod tkaniną, niż myślałam, ale pod spodem czuję twarde mięśnie. Rozpinam jego koszulę, zsuwam ją z ramion, pozwalam jej opaść na podłogę. Jego skóra jest ciepła, niemal gorąca, i przesuwam opuszkami palców po delikatnych włoskach na piersi, czując, jak jego mięśnie napinają się pod moim dotykiem. Wzdryga się. „Łaskotki?”, pytam, mój głos to ochrypły szept. Kręci głową, ale jego oczy są ciemne, źrenice rozszerzone. „Po prostu… kiedy to robisz, nie mogę myśleć o niczym innym. Mój mózg się wyłącza, a zostajesz tylko ty i twoje cholernie seksowne dłonie.” Uśmiecham się i kontynuuję, niżej, aż do jego paska. Moje palce są zręczne, otwierają klamrę z cichym kliknięciem, guzik, zamek. Pomaga mi pozbyć się spodni, a potem stoimy tam, tylko w bieliźnie, i patrzymy na siebie. Jego członek napiera na materiał bokserek, masywny zarys, który mnie podnieca. Widzę jego długość i grubość, a mój język zasycha na myśl o poczuciu go w sobie.

Jego spojrzenie staje się poważne, niemal bezbronne. „Jesteś pewna?”, pyta cicho. „Jutro musimy wrócić do tego samego pokoju. Na to samo spotkanie. Czy po tym wszystkim możemy być jeszcze normalni?” Kiwam głową bez wahania. „Właśnie dlatego. Chcę czegoś, co należy tylko do nas. Czegoś, czego żadne spotkanie ani żaden e-mail nigdy nie dotknie. Chcę twojego członka w sobie, Henrik. Teraz.” Podchodzę bliżej, oplatam ramionami jego szyję, a nasz pocałunek staje się głębszy, bardziej żądający, walką o dominację, którą oboje chcemy wygrać. Jego język wnika do moich ust, a ja ssę go, czując własny smak sprzed chwili, zmieszany z jego śliną. Jego dłonie przesuwają się po moich plecach, znajdują zapięcie biustonosza i jednym zręcznym ruchem je otwierają. Biustonosz opada na podłogę, a ja czuję chłodne powietrze na rozgrzanej skórze, zanim jego ciepłe dłonie obejmują moje piersi. Jęczę w jego usta, gdy jego kciuki przesuwają się po moich sutkach, sprawiając, że stają się twardymi, wrażliwymi pączkami. Przesuwa ustami, całuje obojczyk, pierś, bierze jedną brodawkę między wargi i ssie delikatnie, ale stanowczo. Elektryzujące ciągnięcie przebiega przeze mnie, prosto w dół do mojej cipki, i napieram na niego, pragnąc więcej. „Henrik”, szepczę, mój głos ochrypły z pożądania. „Chcę cię poczuć. Teraz. Twojego członka w mojej cipce. Chcę, żebyś mnie przeleciał.”

Nie odpowiada słowami, tylko pozwala mi opaść na łóżko, materac ugina się pod moim ciężarem. Podąża za mną, jego ciało nade mną, podczas gdy jego usta wciąż badają mój brzuch, składając gorące pocałunki na mojej wrażliwej skórze. Całuje mój pępek, miejsce tuż nad linią moich majtek, a ja unoszę biodra, ofiarowując mu się. Jego palce odnajdują wilgotny materiał, a on się uśmiecha, z triumfalnym błyskiem w oczach. „Jesteś już taka mokra”, mamrocze, „taka napalona na mnie.” Powoli ściąga ze mnie majtki, a moje nogi drżą, gdy chłodne powietrze owiewa moją ogoloną cipkę. Jest gładka i wilgotna, wargi sromowe nabrzmiałe z podniecenia. Pochyla się, a ja czuję jego oddech na skórze, gorący i niecierpliwy. Potem jego język – pierwszy, ostrożny przeciąg przez moją szparę, który wyrywa mi jęk. Wplątuję palce w jego włosy, napieram na niego, podczas gdy on liże moją pizdę jak spragniony. Ssie moją łechtaczkę, okrąża ją językiem, a ja czuję, jak fale rozkoszy przetaczają się przez moje ciało. „Tak, właśnie tam”, dyszę, „nie przestawaj.” Zanurza się głębiej, jego język wnika we mnie, a ja niemal krzyczę, gdy doprowadza mnie na skraj pierwszego orgazmu. Ale chcę więcej. Chcę jego kutasa.

„Henrik”, dyszę, „chcę cię teraz. Przejdź mnie. Mocno.” Prostuje się, ściąga bokserki, a jego kutas wyskakuje na wolność – długi, gruby, żołądź lśniąca z podniecenia. Czuję zapach jego pożądania, piżmowy i dziki. Pochyla się nade mną, czubek jego kutasa muska moje wilgotne wargi sromowe, a ja drżę w oczekiwaniu. „Jesteś gotowa?”, pyta ochrypłym głosem, a ja kiwam głową, przygryzając wargę. Potem pcha – jednym, głębokim pchnięciem, które mnie wypełnia, rozciąga, dopełnia. Krzyczę, zwierzęcy dźwięk, którego nie potrafię powstrzymać. Jego kutas jest we mnie, głęboko w mojej pizdzie, i czuję każdy centymetr, każdą żyłę, każdy ruch. Najpierw pieprzy mnie powoli, rytmiczne ruchy w przód i w tył, które doprowadzają mnie do szaleństwa. „Kurwa, czujesz się tak cholernie dobrze”, jęczy, jego oddech gorący przy moim uchu. „Taka ciasna, taka mokra. Mógłbym zostać w tobie cały dzień.” Owijam nogi wokół jego bioder, wciągam go głębiej w siebie, a on przyspiesza tempo. Jego pchnięcia stają się twardsze, głębsze, każde pchnięcie jak uderzenie młota, które przybliża mnie do punktu kulminacyjnego.

Czuję, jak coś się we mnie zaciska, jak napięcie staje się nie do zniesienia. „Dochodzę”, dyszę, „pieprz mnie, zaraz dojdę.” On jęczy, jego ruchy stają się bardziej gorączkowe, a gdy czuję orgazm, eksplozję rozkoszy, która przetacza się przez całe moje ciało, krzyczę jego imię. Moja cipka zaciska się wokół jego kutasa, masuje go, a on głośno jęczy, gdy we mnie dochodzi. Czuję jego spermę, ciepłą i gęstą, jak we mnie tryska, i trzymam go mocno, przyciskam do siebie, podczas gdy oboje drżymy i dyszymy. Leżymy tak, złączeni, jego czoło przy moim, podczas gdy nasz oddech się uspokaja. „To było…”, zaczyna, ale uciszam go pocałunkiem. „To było idealne”, szepczę, i mówię to szczerze. W tej chwili, w tym pokoju, wszystko należy tylko do nas. Tej ostatniej godziny przed wyjazdem nikt nam nie odbierze.

Leżymy tak jeszcze przez chwilę, jego dłoń na mojej piersi, moja głowa na jego ramieniu. Klimatyzacja cicho szumi, a na zewnątrz słyszę odgłosy miasta. Ale tutaj czas się zatrzymał. Jutro znów będziemy współpracownikami, ale tej nocy jesteśmy po prostu dwojgiem ludzi, którzy się odnaleźli, pośród compliance i zarządzania ryzykiem, w ostatniej godzinie przed wyjazdem.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi