L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnia próba na strychu pożądania

Opowiadania Dominacja · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

„Drżysz.“ Mój głos przecina ciemność jak ostrze – spokojny, niemal znudzony, ale z ostrością, która wchodzi pod skórę. Stoi trzy metry przede mną, z rękami splecionymi za plecami, wzrokiem wbitym w wypolerowaną betonową podłogę. Światło miasta rysuje jej sylwetkę – obcisła czarna sukienka napina się na biodrach, bose stopy przyciskają się do zimnego kamienia. Widzę, jak delikatny dreszcz przebiega przez jej ramiona, i dokładnie wiem, co to znaczy. Jej sutki są już twarde pod materiałem, a między nogami zbiera się pierwsza wilgoć, sekretne zawilgocenie, które spływa po jej udach i przemoczy cienki materiał jej majtek.

„Tak, Sir.” Jej odpowiedź to ledwie szept, ale słyszę w nim drżenie. To nie zimno. To oczekiwanie – gęste jak miód, ciężkie w powietrzu między nami. Czuję jej zapach, zmieszany z ostrym aromatem jej podniecenia, który powoli wypełnia pomieszczenie. To słodki, ziemisty zapach, który uderza prosto w moje nozdrza i sprawia, że mój kutas w spodniach natychmiast twardnieje. Ona wie, co ze mną robi, nawet jeśli stoi tak niewinnie.

Podnoszę się ze skórzanego fotela, powoli, każdy ruch kontrolowany. Moje kroki odbijają się echem w wysokim loftowym mieszkaniu, pogłos, który przecina ciszę. Staję przed nią, wystarczająco blisko, by poczuć zapach jej perfum – wanilia i coś dymnego, tytoń i bursztyn, zapach, który zawsze nosi, gdy chce mi się oddać w całości. Wdycham go, pozwalam mu opaść do płuc, i czuję, jak mój kutas w spodniach robi się twardszy, jak napiera na materiał i domaga się wolności.

„Spójrz na mnie.”

Jest posłuszna. Podbródek się unosi, a jej oczy spotykają moje. Ciemnobrązowe, ze złotymi drobinkami, które błyszczą w rozproszonym świetle miasta. Jest w nich oddanie, głębokie i prawdziwe, ale też coś innego: ślad buntu, iskra, którą chcę dziś wieczorem zgasić. Chcę ją z niej wycałować, wystękać, aż nie zostanie nic poza czystym, niezmąconym oddaniem. Chcę pieprzyć jej cipkę tak długo, aż będzie tylko krzyczeć i błagać, aż całkowicie mi się odda.

„Wiesz, po co tu jesteśmy?”, pytam. Mój głos jest cichy, ale niesie się.

„Tak, Sir. Ostatnia próba.” Jej głos jest teraz pewniejszy, ale słyszę w nim napięcie, drżenie, którego nie potrafi ukryć. Widzę, jak jej dłonie za plecami się zaciskają, jak próbuje stać nieruchomo. Mięsień drga na jej udzie, i wiem, że jej cipka jest już wilgotna, że ledwo może się doczekać.

Kiwam głową. Sześć miesięcy. Sześć miesięcy pracowaliśmy, badaliśmy granice, ustalaliśmy zasady i je łamaliśmy. Dziś jest finał. Dziś się rozstrzygnie, czy naprawdę jest gotowa, by całkowicie się oddać – czy zaufa mi, gdy nic już nie będzie do kontrolowania, gdy będzie istnieć tylko ja, ona i ta chwila. I wiem, że tej nocy wezmę ją tak mocno, że jutro ledwo będzie mogła chodzić.

„Więc uklęknij.”

Szelest sukienki, gdy powoli opada na kolana. Dźwięk jej kolan na zimnym betonie – głuchy odgłos, który odbija się echem w pomieszczeniu. Pochyla głowę, ręce wciąż splecione na plecach. Poza całkowitego poddania. Jej plecy są proste, ramiona odciągnięte do tyłu – dumna nawet w pokorze. Widzę, jak jej oddech przyspiesza, jak jej piersi unoszą się i opadają pod obcisłą sukienką, twarde sutki odznaczające się przez materiał.

Obchodzę ją dookoła, przesuwając palcami po jej nagich ramionach. Jej skóra jest ciepła, ale czuję gęsią skórkę pod moim dotykiem, delikatne drżenie przebiegające przez jej ciało. Jej oddech przyspiesza, ale pozostaje nieruchoma. Dobrze. Nauczyła się. Prowadzę dłoń niżej, po jej plecach, aż do pośladków. Wciskam palce w jędrne ciało, czuję ciepło przez materiał, i słyszę, jak cicho jęczy, dźwięk, którego ledwo może powstrzymać.

„Masz dziś wieczorem trzy zadania”, mówię, stając za nią. Mój głos jest niski, niemal szeptem przy jej uchu. „Pierwsze: wykonasz każdy rozkaz bez wahania. Drugie: nie dojdziesz, dopóki ci nie pozwolę. Trzecie: oddasz mi wszystko, czego zażądam. Twoje usta, twoje cycki, twoją cipkę, twój tyłek – wszystko należy tej nocy do mnie.”

Jej ciało napina się na chwilę – drgnięcie ramion, wstrzymany oddech. Potem się rozluźnia, opada głębiej w oddanie. „Tak, Sir.” Jej głos to ledwie szept, ale słyszę w nim pragnienie, drżenie przebiegające przez jej słowa.

„Więc zdejmij sukienkę.”

Wstaje, ruchy płynne jak woda. Jej dłonie znajdują zamek błyskawiczny, a materiał zsuwa się po jej biodrach, opadając na podłogę jak czarna kałuża. Stoi przede mną naga – tylko wąskie czarne stringi napięte na pośladkach. Jej piersi są jędrne, sutki już twarde, sterczące jak małe perełki. Jej klatka piersiowa unosi się i opada szybko, ale w sposób kontrolowany. Widzę, jak jej brzuch napina się i rozluźnia z każdym oddechem, i jak cienka warstwa potu lśni na jej skórze. Jej skóra jest blada w świetle księżyca, niemal przezroczysta na skroniach, gdzie pulsują żyły.

„Chodź tu.”

Podchodzi bliżej, aż dzieli nas tylko kilka centymetrów. Podnoszę dłoń i kładę ją na jej szyi – nie naciskając, tylko obecną. Moje palce obejmują jej gardło i czuję jej puls pod opuszkami, szaleńczo szybki, ptak uderzający o klatkę. „Tej nocy należysz do mnie. Całkowicie. Zrozumiano?”

„Tak, Sir.” Jej głos jest szorstki, ochrypły z pożądania. Widzę, jak jej oczy się rozszerzają, jak wstrzymuje oddech, gdy mój kciuk delikatnie przesuwa się po jej jabłku Adama, obietnica, groźba.

Prowadzę ją do szerokiej skórzanej sofy, mój chwyt na jej karku jest mocny, ale nie bolesny. Delikatnie naciskam, by uklękła, a ona od razu rozumie. Pochyla się, wspierając na przedramionach, pośladki uniesione wysoko, zaproszenie, niema prośba. Jej plecy wyginają się w łuk i widzę, jak mięśnie grają pod skórą. Figi opinają jej jędrne pośladki i dostrzegam ciemną plamę wilgoci rozprzestrzeniającą się na materiale, dowód jej podniecenia.

Zsuwam spodnie, powoli, rozkoszując się dźwiękiem zamka, cichym szelestem materiału. Mój członek wyskakuje, twardy i ciężki, czubek już wilgotny od oczekiwania. Obejmuję go, przesuwam dłonią powoli po całej długości i widzę, jak spogląda przez ramię, jej oczy wielkie i ciemne, gdy na niego patrzy. Jej oddech zamiera i widzę, jak oblizuje wargi, nieświadomy znak pragnienia.

„Powiedz mi, czego chcesz” – mówię cicho. Mój głos jest szeptem wypełniającym ciszę.

„Chcę, żebyś mnie przeleciał, Sir” – szepcze. Jej głos jest szorstki, załamany. „Chcę poczuć twojego kutasa w sobie.”

„Proszę bardzo.”

„Proszę, Sir, proszę, przeleć mnie.”

Staję za nią, zsuwam jej figi przez biodra, ściągam je w dół po nogach. Są mokre, kleją się do skóry, a gdy opadają, widzę jej cipkę po raz pierwszy tego wieczoru – nagą, wygoloną, wilgotne wargi rozchylające się z pożądania, różowe wargi sromowe lśniące od wilgoci. To widok, który zapiera mi dech w piersiach. Pochylam się, kładę dłoń na jej pośladku, czuję ciepło, jędrność, a potem przesuwam palcami między jej nogi. Jest taka wilgotna, taka gorąca, szczelina ocieka sokiem. Przesuwam palcami po jej wargach sromowych, a ona wzdryga się, z jej gardła wydobywa się cichy jęk.

„Już jesteś taka mokra” – mówię, mój głos pełen podziwu i pożądania. „A jeszcze cię nawet nie dotknąłem.” Wsuwam w nią dwa palce, a ona głośno jęczy, wyginając plecy w łuk. Jest ciasna, gorąca, ścianki obejmują moje palce jak pięść. „Więc naprawdę mnie chcesz, co?”

„Tak, Sir” – dyszy. „Potrzebuję cię.”

Wyciągam palce, oblizuję je – jej smak jest słodki i korzenny, smak, którego nigdy nie zapomnę. Potem prostuję się, ustawiam swojego penisa przy jej wejściu. Czuje to ciepło, tę twardość, i słyszę, jak wstrzymuje oddech. Wpycham się powoli, opierając się pokusie, by po prostu wejść w nią jednym ruchem, i wsuwam się w nią centymetr po centymetrze. Jest taka ciasna, taka doskonała, jej ścianki obejmują mnie, wciągają głębiej. Czuję, jak drży, jak jej mięśnie napinają się i rozluźniają.

„O Boże” – jęczy, gdy jestem w niej w całości. „Wypełniasz mnie tak bardzo.”

Zaczynam się poruszać, najpierw wolno, głębokimi, okrężnymi pchnięciami, które dotykają każdego centymetra jej cipki. Czuję, jak faluje wokół mnie, jak przyjmuje mnie w siebie, i rozkoszuję się każdą chwilą. Mój wzrok wędruje po jej plecach, talii, pośladkach, które lekko poruszają się przy każdym pchnięciu. Pochylam się do przodu, przyciskam swój tors do jej pleców i szepczę jej do ucha: „Czujesz się tak cholernie dobrze.”

„Tak, Sir” – dyszy. „Proszę, weź mnie.”

Przyspieszam tempo, moje biodra uderzają o jej pośladki, dźwięk skóry o skórę wypełnia pomieszczenie. Jęczy głośno, jej palce wbijają się w skórę sofy. Chwytam jej biodra, przyciągam ją do siebie, podczas gdy wchodzę w nią, głębiej i głębiej. Czuję, jak jej cipka się zaciska, jak jest blisko szczytu.

„Nie dochodź” – ostrzegam. Mój głos jest twardy. „Jeszcze nie.”

Przygryza dolną wargę, wstrzymuje oddech, walczy z falą, która grozi, że ją przetoczy. Czuję, jak drży, jak każdy mięsień w jej ciele jest napięty. Zwalniam, wycofuję się prawie całkowicie, a potem znowu wbijam się w nią mocno. Jęczy, przenikliwy dźwięk, który odbija się echem w ciszy loftu.

„Tak mnie podniecasz” – mówię, mój głos jest chrapliwy. „Mógłbym cię pieprzyć całą noc.”

Czuję, jak mój własny szczyt się zbliża, to ciepło, które gromadzi się w moich lędźwiach. Chcę zobaczyć, jak dochodzi, chcę poczuć, jak wiję się wokół mnie. Sięgam jedną ręką pod nią, znajduję jej łechtaczkę i zaczynam stymulować ją kciukiem, podczas gdy nadal w nią wchodzę. Krzyczy, gdy moje palce dotykają jej perły, i czuję, jak staje się wilgotna, jak jej cipka zaciska się wokół mnie.

„Proszę, Sir” – błaga. „Pozwól mi dojść. Nie mogę już dłużej.”

„Dojdź” – pozwalam. „Dojdź dla mnie.”

Dochodzi natychmiast, gwałtownie, jej ciasna pochwa zaciska się wokół mojego penisa, a ja czuję, jak gorące fale przebiegają przez jej ciało. Jej krzyk jest przenikliwy, rozpaczliwy, a ona drży pode mną. To uczucie jest przytłaczające, a ja podążam za nią chwilę później, moje nasienie tryska głęboko w nią, podczas gdy czuję jej ostatnie drgania. Pozostajemy tak przez chwilę, spoceni, bez tchu, połączeni, zanim powoli się z niej wycofuję.

Odwracam ją, przyciągam do siebie i całuję – głęboko, zachłannie, mieszając smak jej podniecenia i mojej żądzy. „To dopiero początek”, szepczę przy jej ustach. „Mamy całą noc, żeby dokończyć twoją próbę.” Jej oczy błyszczą, a ja wiem, że dopiero zaczęliśmy. Reszta nocy będzie jeszcze znacznie intensywniejsza – wezmę ją na każdy możliwy sposób, aż przestanie wiedzieć, gdzie jest jej głowa.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi