L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Zakazana namiętność

Opowiadania Rogacz · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została wygenerowana automatycznie przy wsparciu sztucznej inteligencji. Wszystkie osoby są pełnoletnie. Od 18 lat.

Siedziała na skraju łóżka, a jej serce waliło tak głośno, że była pewna, iż on to słyszy. Coach podszedł do niej, te pewne siebie kroki, to spojrzenie, które już podczas jego seminariów za każdym razem ją podniecało. Był po pięćdziesiątce, jego siwiejące włosy i zmarszczki wokół oczu czyniły go jeszcze bardziej atrakcyjnym. Ona była po czterdziestce, zamężna, matka dwojga dzieci, ale w tej chwili była tylko kobietą pragnącą czegoś zakazanego. Hotelowy pokój w Monachium był luksusowy, z ogromnym łóżkiem i przygaszonym światłem. Tu nie było uprzedzeń, żadnych sąsiadów, tylko ona i on.

Zatrzymał się tuż przed nią, a jego dłonie spoczęły na jej ramionach. Jego kciuk przesunął się po jej obojczyku. „Obserwowałem cię”, powiedział, a jego głos był niski i pełen władczości. „Widziałem, jak kołyszesz biodrami, kiedy idziesz. Jak zwilżasz usta, kiedy się śmiejesz. Musiałem się dowiedzieć, czy twoja cipa jest tak samo gorąca jak twój uśmiech.” Jego słowa uderzyły w nią jak prąd. Poczuła, że policzki jej płoną, ale wytrzymała jego spojrzenie. „Jestem zamężna”, wyszeptała, ale to nie zabrzmiało jak ostrzeżenie, lecz jak zaproszenie. Uśmiechnął się, uśmiechem drapieżnika. „Wiem o tym. Twój mąż nie wie, co ma. Ale ja mu to pokażę.” Pochylił się, jego usta niemal na jej. „Wstań.”

Posłuchała natychmiast, a jej nogi drżały. Przyciągnął ją do siebie, jego usta odnalazły jej. To nie był delikatny pocałunek, lecz wymagający, głodny. Jego język wniknął w jej usta, badał ją, prowokował. Jego dłonie wędrowały po jej ciele, chwytając jej cycki przez bluzkę. „Nie nosisz stanika”, stwierdził, a jego głos był warknięciem. „Dziwka.” To słowo paliło ją, ale podniecało jeszcze bardziej. Rozerwał guziki jej bluzki, a perły poleciały po pokoju. Jej cycki opadły swobodnie, sutki twarde i napięte. „Boże, co za okazy”, mruknął, pochylił się i wziął jeden sutek do ust. Ssał mocno, jego język wirował wokół twardej końcówki, podczas gdy jego dłoń masowała drugi cycek. Jęknęła, odchylając głowę do tyłu. Jego zęby zadrapały delikatną skórę, a ona poczuła, jak jej pizda staje się wilgotna.

Potem ją puścił, spojrzał jej w oczy. „Rozbieraj się. Do naga.” Usłuchała bez wahania, zsunęła spódnicę z bioder, potem majtki. Stała przed nim nago, jej łono było ogolone, pozostał tylko wąski pasek włosów. Przesunął wzrokiem po jej ciele, oczy mu się zwęziły. „Odwróć się.” Zrobiła to, prezentując mu swój tyłek, który trenowała i pielęgnowała. Jego dłoń z głośnym klapsem spadła na jej lewy pośladek. Wzdrygnęła się, wyrwał jej się krzyk. „Zamknij się”, rozkazał i uderzył ponownie, mocniej. „Jesteś tu, żeby mi sprawiać przyjemność. Nic więcej.” Skinęła głową, oddychała urywanie. Pociągnął ją do tyłu w stronę łóżka, przycisnął do materaca. Leżała na plecach, nogi lekko rozchylone, jej cipka już wilgotna i otwarta.

Rozebrał się powoli, z rozkoszą. Jego ciało było muskularne, siwe owłosienie, ale był w formie. A potem jego kutas. Był długi, gruby, z wielkim żołędziem, który już błyszczał. Patrzył na nią, jak gapi się na jego długość. „Tak, patrz na niego. To będzie cię kosztować twoje małżeństwo.” Usiadł na łóżku, jego kutas sterczał przed nim. „Chodź tu. Obciągnij mu.” Podczołgała się do niego na czworakach, tyłek w górze, cipka otwarta i gotowa. Pochyliła się, wzięła żołądź do ust. Smak soli i męskości uderzył w jej język. Zaczęła ssać, jej wargi przesuwały się po trzonie, język okrążał żołądź. Jęknął cicho, jego dłonie wpiły się w jej włosy. „Głębiej. Bierz go całego.” Próbowała wziąć go głębiej, zakrztusiła się, ale on przycisnął jej głowę w dół. „Tak, dobrze. Szybko się uczysz.” Poczuła łzy w oczach, ale uczucie jego twardości w ustach, świadomość, że jest mu całkowicie oddana, podniecało ją jeszcze bardziej.

Pozwolił jej kontynuować, aż był blisko szczytowania. Potem pociągnął ją w górę, odwrócił, tak że leżała na plecach. Rozchylił jej nogi, wpatrywał się w jej wilgotną cipkę. „Jest ładna. Taka różowa, taka gotowa.” Pochylił się, jego język przejechał przez jej szparę. Krzyknęła, szok doznań uderzył w nią jak fala. Jego język był zręczny, doświadczony, lizał jej łechtaczkę, ssał ją, podczas gdy jego palce wchodziły w nią. „Smakujesz cholernie dobrze”, mruknął między ruchami języka. „Taka słodka. Taka zakazana.” Nie mogła odpowiedzieć, jej ciało wyginało się w łuk, napięcie rosło. „Proszę”, jęknęła. „Proszę, chcę dojść.” Zaśmiał się cicho, cofnął palce. „Jeszcze nie. Dojdziesz, kiedy ja powiem.”

Uniósł się, jego członek drżał z pożądania. Splunął na dłoń i rozsmarował ślinę na żołędzi. „Chcesz go, prawda? Chcesz, żebym cię przeleciał.” Ona skinęła nerwowo głową, jej cipka drgała z tęsknoty. „Powiedz to.” „Chcę twojego kutasa w sobie”, szepnęła. „Chcę, żebyś mnie przeleciał.” „Jak dziwkę”, poprawił ją. „Chcę, żebyś mnie przeleciał jak dziwkę.” „Tak, jak dziwkę”, powtórzyła, a jej głos drżał z podniecenia.

Przyłożył żołądź do jej wejścia, potarł nim o wilgotne wargi. „Patrz na mnie”, rozkazał. Posłuchała, ich oczy się spotkały. I wtedy wbił się w nią. Trzon wszedł w nią głęboko, wypełniając ją całkowicie. Krzyk, który wydobył się z jej gardła, był mieszaniną szoku i rozkoszy. Zaczął ją pieprzyć, twardo i rytmicznie. Każde pchnięcie wciskało ją głębiej w materac. „Tak, pieprz mnie”, jęczała, wbijając palce w prześcieradło. „Pieprz mnie jak dziwkę.” On stęknął, jego biodra uderzały o jej. „Robię to, ty mała suko. Należysz do mnie. W tej chwili, tej nocy, należysz do mnie.”

Zmienił pozycję, obrócił ją na brzuch, uniósł jej biodra do góry. Jej tyłek mu się zaprezentował, cipka otwarta od tyłu. Splunął na swojego kutasa i wepchnął go w nią ponownie. Tym razem wszedł jeszcze głębiej, nowa pozycja pozwoliła mu wypełnić ją po sam koniec. „O Boże”, jęknęła, z twarzą zagrzebaną w poduszce. „Tak głęboko. Tak dobrze.” Chwycił jej biodra i przyciągnął ją z powrotem na swojego kutasa. „Podoba ci się, co? Twój mąż cię tak nie pieprzy, prawda?” „Nie”, wyszeptała. „On jest delikatny.” „Delikatny jest nudny”, warknął i przyspieszył tempo. Pieprzył ją teraz twardo, jego jądra uderzały o jej cipkę. „Potrzebujesz prawdziwego mężczyzny. Takiego, który weźmie cię, jak na to zasługujesz.”

Poczuł, jak zaciska się wokół niego, jej mięśnie drgały. „Szczytasz?”, zapytał. „Proszę”, jęknęła błagalnie. „Proszę, pozwól mi dojść.” „Dojdź dla mnie. Dojdź na moim kutasie.” To był wyzwalacz. Jej ciało wygięło się w łuk, krzyk rozkoszy wyrwał się z jej ust, gdy orgazm ją przetoczył. Jej cipka zacisnęła się, masując jego członka, podczas gdy ona drgała i jęczała. On pieprzył ją przez orgazm, pchając ją dalej, aż opadła wyczerpana na łóżko.

Ale jeszcze nie skończył. Wyciągnął z niej swojego penisa i odwrócił ją. Leżała tam, jej ciało mokre od potu, jej cipka czerwona i spuchnięta. Pochylił się nad nią, jego penis wciąż był twardy. „Teraz moja kolej” – powiedział. Usiadł na jej piersi, jego penis tuż przed jej twarzą. „Otwórz usta.” Posłuchała, a on wsunął jej penisa do ust. Teraz mu obciągała, podczas gdy on masował jej piersi. „Tak, ssij go. Doprowadź mnie do końca.” Wbijał się w jej usta, kontrolując tempo. Pozwoliła mu na to, jej usta były jego narzędziem. „Prawie… prawie…” – jęknął, a potem eksplodował jego orgazm. Gorące, gęste strumienie spermy trysnęły do jej ust. Przełknęła, nie wypuszczając jego penisa, dopóki nie stał się miękki. „Wyliż go do czysta” – rozkazał. Wylizała jego penisa, usuwając każdą resztkę jego nasienia.

Odsunął się, leżąc obok niej na łóżku. Przytuliła się do niego, jej ciało drżało. „To było…” – zaczęła. „Dokładnie to, czego potrzebowaliśmy” – dokończył jej zdanie. Skinęła głową, zamknęła oczy. Przez chwilę wszystko było idealne.

Potem zadzwonił jego telefon. Przenikliwy dźwięk wyrwał ich z poświaty po orgazmie. Spojrzał na ekran, zawahał się. Potem wstał, podszedł do stołu. „Tak?” – powiedział do telefonu. Jego głos był rzeczowy, zdystansowany. Leżała na łóżku, obserwując go. Jego słowa były krótkie, urywane. Poczuła pustkę. Rozmowa trwała tylko minutę, ale wydawała się wiecznością. Rozłączył się, odwrócił do niej. Jego oczy były zimne. „Przepraszam” – powiedział, ale nie brzmiało to szczerze. „Muszę iść.” Skinęła głową, zbyt wyczerpana, by protestować. Ubrał się szybko, mechanicznie. Bez spojrzenia wstecz. Gdy drzwi zatrzasnęły się, wciąż leżała na łóżku, jego sperma wciąż w jej ustach, na jej języku. Zamknęła oczy. To było jak uwięzienie w niemieckiej historii o cuckoldzie, w której granice między rzeczywistością a fantazją się zacierały. Wstała, ubrała się mechanicznie. Bluzka była podarta, wepchnęła ją do torebki. Opuściła pokój hotelowy, miasto, wspomnienie tej nocy, które nosiła w sercu na zawsze. Wiedziała, że nigdy nie zapomni, jak to było oddać się tak namiętnie i bez zahamowań, nawet jeśli to był tylko krótki, gorzko-słodki moment. I gdy siedziała w taksówce, z dłonią na brzuchu, poczuła, jak rodzi się w niej nowe pragnienie, tęsknota za czymś więcej.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi