L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Pierwsze własne drzwi

Opowiadania Pierwsze Razy · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Klucz obrócił się ciężko w zamku, a gdy drzwi się otworzyły, uderzył ich zapach świeżej farby – obietnica. Lina wzięła głęboki oddech, pozwoliła, by woń wniknęła w jej płuca. Po latach w ciasnych pokojach w mieszkaniach dzielonych z cienkimi ścianami to było jej królestwo. Weszła do środka, a jej kroki odbijały się echem od nagiego parkietu. Jonas podążył za nią, trzymając butelkę czerwonego wina, i postawił ją na parapecie. „Twoje królestwo, księżniczko” – powiedział cicho, a ona się uśmiechnęła.

Pierwszy wieczór we własnych czterech ścianach

Kartony wciąż się piętrzyły, ale łóżko już stało – prosta rama, materac wciąż w folii. Lina zerwała plastikową osłonę, ostry dźwięk w ciszy, i wygładziła świeże prześcieradło. Opuszkami palców przesuwała po materiale, aż nie pozostała ani jedna zmarszczka. Jonas opierał się o framugę, obserwując ją. „Jesteś gotowa na pierwszą noc?” – Jego głos brzmiał chrapliwie, a jej serce podskoczyło.

Skinęła głową, sięgnęła po dwie szklanki z szafki kuchennej. Szkło było chłodne, gdy nalewała wino – lekkie czerwone, które mogło oddychać w karafce. Usiedli na krawędzi łóżka, ich ramiona prawie się stykały. Jego dłoń znalazła jej, ciepła i sucha, obróciła ją, przesunęła po liniach jej dłoni. „Drżysz” – zauważył.

„Jestem podekscytowana” – wyznała. To było pierwszy raz, gdy to wypowiedziała, ale przy nim wydawało się to właściwe. Żadnego strachu, tylko mrowienie pod skórą, które towarzyszyło jej przez cały dzień. Popiła wino, pozwoliła mu rozpłynąć się na języku, i odstawiła szklankę. Jej palce zacisnęły się na krawędzi szkła, jakby szukały oparcia, ale jej oczy szukały jego, ciemne i pełne pożądania.

Zbliżenie pod rozgwieżdżonym niebem

Jonas postawił swoją szklankę na podłodze i delikatnie przyciągnął ją do siebie. Przytuliła się do niego, czując ciepło jego ciała przez cienki materiał jej koszulki. Pocałował jej szyję, dotyk tak lekki jak piórko, a ona odchyliła głowę do tyłu, ofiarowując mu swoje gardło. Wino grzało od środka, ale to było nic w porównaniu z ogniem płonącym w jej brzuchu. Jego usta zatrzymały się w miejscu, gdzie bił jej puls, a ona poczuła, jak dreszcz przebiega po jej plecach, prosto w jej łono, gdzie już robiło się wilgotno.

Jego dłonie wsunęły się pod jej materiał, przesuwały się po jej plecach, odwzorowując każdy kręg. Wbiła palce w jego koszulę, czując materiał pod paznokciami. „Chcę tego” – szepnęła, a on zatrzymał się, patrząc jej głęboko w oczy. „Jesteś pewna?” Skinęła głową, a on ją pocałował – miękko, badawczo, jakby chciał poznać każdy niuans jej warg. Jej usta otworzyły się pod jego, a jego język odnalazł jej, taniec wahania i pożądania. Ale potem pocałunek stał się bardziej głodny, bardziej wymagający, jego język wnikał głębiej w jej usta, podczas gdy jego dłonie objęły jej kark i przyciągnęły ją bliżej.

Pomagali sobie nawzajem w zdejmowaniu ubrań. Jej koszulka spadła na podłogę, jego koszula podążyła za nią. Jego wzrok palił jej skórę, gorący i głodny, gdy zobaczył jej piersi, rysujące się pod cienkim materiałem biustonosza. Pieścił jej piersi, najpierw delikatnie, potem bardziej natarczywie, a ona jęknęła cicho. Jego kciuki krążyły po jej sutkach, aż stwardniały pod jego dotykiem, twarde i nabrzmiałe. „Taka piękna” – mruknął, a ona przyciągnęła go bliżej, pragnąc poczuć jego skórę na swojej. Jej sutki ocierały się o jego klatkę piersiową, elektryczny dreszcz, który przeszedł prosto w jej wilgotną szczelinę. Wsunęła dłonie do jego spodni, czując jego twardość pod materiałem, wypukłość jego członka, który napierał na tkaninę. Zdjął je z niej, a potem stali nago, zwróceni ku sobie, oddzieleni jedynie chłodnym wieczornym powietrzem, które wpadało przez otwarte okno. Ich spojrzenia wędrowały po sobie nawzajem, pochłaniając każdą krzywiznę, każdą linię. Jego członek stał wyprostowany, długi i gruby, żołądź lśniła wilgotno w słabym świetle. Jej cipka była już śliska, wargi sromowe nabrzmiałe z pożądania, a cienka nitka wilgoci spływała po jej udzie.

Lecz zamiast od razu opaść na łóżko, Jonas zawahał się. Ujął jej dłoń i poprowadził ją do okna. Niebo nad miastem było czyste, niezliczone gwiazdy migotały. „Popatrz tylko” – szepnął. Lina przytuliła się do niego, czując jego nagą skórę na swoich plecach. Wiatr muskał jej ciało, sprawiając, że jej sutki stwardniały jeszcze bardziej. Zadrżała, ale nie z zimna. Jego dłonie spoczęły na jej biodrach, przyciągając ją blisko do siebie. Poczuła jego podniecenie, twarde i ciepłe między jej pośladkami, jak napierał na jej wilgotną szparę. Pochylił się, całując jej ramię, potem zsuwając się w dół wzdłuż kręgosłupa. Każdy pocałunek był małym ogniem, który wybuchał na jej skórze. Odchyliła głowę do tyłu, ofiarowując mu swoją szyję. Jego język sunął wzdłuż linii jej szczęki, potem w dół ku uchu. „Chcę cię posmakować” – mruknął, a jego dłonie wędrowały od jej bioder ku piersiom, masując je delikatnie. Jęknęła cicho, odwracając się w jego objęciach. Teraz stali naprzeciw siebie, ich ciała oddzielone tylko jednym uderzeniem serca. Oplotła ramionami jego szyję, przyciągając go do głębokiego pocałunku. Ich języki się spotkały, badały, smakowały. W tym samym czasie ich dłonie zaczęły wędrować, po jego plecach, pośladkach, udach. Czuła napięcie w jego mięśniach, które drżały pod jej dotykiem. Uniósł ją, jej nogi oplotły jego biodra, i zaniósł ją do łóżka. Jego członek ocierał się o jej wilgotną cipkę, żołądź przesuwał się po jej wargach sromowych, na chwilę zanurzając się w jej wejściu, a ona westchnęła głośno.

Pierwszy raz

Opuścili się na łóżko, świeże prześcieradło pachniało lawendą. Pozwolił jej leżeć na plecach, a ona rozłożyła nogi, zapraszająco, gotowa. Jego dłoń wędrowała niżej, po jej brzuchu, aż do wilgotnych włosków między jej nogami. Wzdrygnęła się, gdy jej dotknął, a on zwolnił, krążąc palcami po jej wargach sromowych, aż otworzyła się jak kwiat. Jego palce wsunęły się w jej cipkę, dwa naraz, a ona jęknęła głośno. Jej wilgoć kapała na jego palce, a ona przygryzła wargę, żeby nie krzyczeć zbyt głośno. „Proszę” – wyszeptała, a on zrozumiał.

Ale jeszcze nie był gotowy. Pochylił się, jego język odnalazł jej łechtaczkę, okrążał ją płaskimi, wilgotnymi pociągnięciami. Ona wygięła się w łuk, wpiła palce w jego włosy, przycisnęła go mocniej do siebie. Zanurzył się w niej, pił jej soki, pozwalał jej rozpływać się na swoim języku. Jej oddech stał się płytszy, biodra poruszały się w rytmie jego języka. Czuła, jak napięcie rośnie, jak jej ciało ciągnie się ku szczytowi. Jej soki spłynęły do jego ust, słodkie i słone, a on pił je zachłannie. Jego język wniknął w jej otwór, wylizał każdą kroplę wilgoci, po czym znów okrążył jej łechtaczkę, twardą i nabrzmiałą. Czuła, jak orgazm się zbliża, jak całe jej ciało zaczyna drżeć. Ale on się zatrzymał, uniósł głowę, spojrzał na nią. „Jeszcze nie”, powiedział cicho, a ona roześmiała się bez tchu. „Ty meduzo.” Uśmiechnął się, usiadł, przyciągnął ją na swoje kolana. Teraz to ona go dosiadała, jego członek wsunął się w nią, i poczuła, jak ją wypełnia, jak jego kutas wnika głęboko w jej cipkę, aż dotknął jej szyjki macicy. Jej dłonie na jego ramionach, jej miednica zataczała powolne kręgi. „Tak”, jęknęła, a on chwycił jej biodra, pomógł jej znaleźć rytm. Głębiej, szybciej, dosiadała go jak dzika, jej piersi podskakiwały w górę i w dół, jej sutki ocierały się o jego klatkę piersiową. Jego kutas wsuwał się w nią i wysuwał, mokry, mlaskający dźwięk wypełnił pokój. Jej cipka była tak wilgotna, że jego kutas po prostu się przez nią ślizgał, a ona czuła, jak ściany jej pizdy zaciskają się wokół niego, witając go w sobie.

„Chcę cię przelecieć”, wyrzucił z siebie, a jego głos był ochrypły z pożądania. Odwrócił ją, przycisnął do łóżka, jej nogi były nadal szeroko rozchylone. Ustawił się między nimi, jego żołądź naparł na jej otwór. Spojrzała mu w oczy, a on pchnął – twardy, głęboki pchnięcie, które ją wypełniło. Krzyknęła, ale to był krzyk rozkoszy. Jego kutas wniknął w nią głęboko, cała długość jego trzonu zniknęła w jej wilgotnym cieple. Zaczął pchać, najpierw powoli, potem coraz szybciej. Jego biodra uderzały o jej, rytm stał się twardy i nieubłagany. Wczepiła się w prześcieradło, jej palce szarpały je, podczas gdy on pchał. Każde pchnięcie wnikało głębiej, ocierało się o wrażliwe miejsca w jej wnętrzu. „O Boże, tak, pieprz mnie”, jęknęła, a jej ciało drżało pod nim. Czuła jego kutasa w sobie, jak się porusza, jak ją rozciąga i wypełnia. Jej cipka była tak ciasna, że każdy centymetr jego wywoływał w niej fajerwerki rozkoszy.

Pochylił się, pocałował ją, nie przestając w nią wchodzić. Jego język wniknął w jej usta, w rytmie jego pchnięć. Jego dłoń wędrowała między jej nogi, znalazła jej łechtaczkę, pocierała ją kolistymi ruchami, podczas gdy on ją pieprzył. To było zbyt wiele. Poczuła, jak orgazm ją przetacza, jak fala, która ją porywa. Jej ciało napięło się, zadrgało, i krzyknęła jego imię, gdy rozkosz przeszyła ją na wylot. Jej cipka zacisnęła się wokół jego kutasa, masując go, podczas gdy ona dochodziła. Jej soki spłynęły po jego jądrach, przesiąkając prześcieradło pod nimi.

Ale on nie przestawał. Pieprzył ją przez orgazm, każde pchnięcie nową iskrą rozkoszy. Zwolnił tempo, pozwolił jej dojść do siebie, ale potem znów zaczął, szybciej i mocniej. Chciał własnego szczytu, a ona była gotowa dać mu wszystko. „Dojdź we mnie”, szepnęła, jej głos ochrypły z podniecenia. Poczuła, jak jego ciało się napina, jak jego pchnięcia stają się bardziej niekontrolowane. Jęknął głośno, a potem to poczuła – gorący strumień spermy, który w nią wystrzelił, głęboko w jej cipkę. Wszedł w nią jeszcze kilka razy, po czym opadł na nią, jego ciało drżało z wyczerpania.

Leżeli spleceni, ich oddechy się mieszały. Jego dłoń przesunęła się po jej brzuchu, a ona poczuła, jak jej soki i jego sperma wypływają z jej cipki, przesiąkając prześcieradło. „Witaj we własnym mieszkaniu”, mruknął w jej włosy, a ona zaśmiała się cicho, jej ciało wciąż przeszyte echem orgazmu. Później wstaną, dopiją resztki wina, ale teraz cieszyli się ciszą, zapachem świeżej farby i seksu, który wypełniał pokój. Pierwszy wieczór we własnych czterech ścianach był idealny.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi