L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnia stacja benzynowa przed granicą

Opowiadania Pierwsze Razy · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Lena sięga po butelkę wody na siedzeniu pasażera, podczas gdy Jonas jedną ręką prowadzi stare kombi przez zakręty. Słońce stoi nisko, zalewając pola lawendy fioletowym blaskiem, który wydaje się niemal nierealny. Od pięciu dni są w drodze, z Hamburga aż tutaj, przez całą Francję. Ostatnią noc przed powrotem do domu spędzają w małym pensjonacie na skraju Prowansji. Jej myśli błądzą, gdy pije chłodną wodę. Myśli o spojrzeniach, które Jonas rzucał jej w ostatnich dniach – spojrzeniach głębszych niż zwykle, które coś w niej zagotowały. Jej cipka zaczynała wilgotnieć za każdym razem, gdy patrzył na nią w ten sposób, tym głodnym wzrokiem. Wsunęła rękę niezauważenie między nogi, nacisnęła lekko na majtki, poczuła ciepło, które się tam zbierało. Nie mogła się doczekać, aż w końcu znajdą się w tym pokoju.

Wieczór

Pokój jest mały, z szerokim łóżkiem nakrytym białym prześcieradłem. Okno wychodzi na ogród, gdzie cyprys wznosi się czarno w niebo. Lena odkłada plecak i odwraca się do Jonasa. On opiera się o framugę drzwi, ze skrzyżowanymi ramionami, i patrzy na nią. W jego oczach jest coś, co widywała coraz częściej w ostatnich dniach: pytanie, którego nie wypowiada na głos. Jego wzrok wędruje po jej ciele, zatrzymuje się na piersiach, które rysują się pod cienkim materiałem koszuli. Czuje, jak jej sutki twardnieją, jakby już jej dotykał.

„Może pójdziemy coś zjeść?”, pyta, żeby przerwać ciszę. Ale jej głos brzmi drżąco, zdradza ją. W rzeczywistości nie chciała niczego więcej, niż żeby rzucił ją natychmiast na to łóżko i wbił swojego twardego kutasa głęboko w jej mokrą cipkę.

Jonas kręci głową. „Nie jestem głodny.” Robi krok w jej stronę, potem kolejny. „Lena…” Jego głos jest niski, ochrypły z pożądania.

„Tak?”, szepcze. Jej serce wali o żebra. Jej cipka już zaczęła pulsować, znajome tętno, które rozprzestrzeniało się jak gorąca lawa między jej nogami. Czuła, jak majtki powoli nasiąkają jej wilgocią, mokra plama odznaczająca się na ciemnym materiale.

„Chcę cię o coś zapytać. Ale musisz być szczera.” Podszedł bliżej, aż jego oddech musnął jej kark. Czuła ciepło jego ciała, zapach potu i perfum, który się z niego wydobywał. To podniecało ją jeszcze bardziej, sprawiało, że jej cipka robiła się jeszcze mokrzejsza.

Kiwa głową, przełyka ślinę. Jej palce wbiły się w materiał spodni, gdy próbowała zachować kontrolę. Ale jej cipka już przejęła kontrolę, pulsujące gorąco, które krzyczało o jego twardego kutasa.

„Czy kiedykolwiek… to znaczy, z kobietą?”, pyta cicho.

Lena czuje, jak jej twarz robi się gorąca. Myślała o tym często, w noce, gdy leżała bezsennie i słyszała równy oddech Jonasa. Wyobrażała sobie, jak to by było poczuć jego dłonie na swojej skórze, ale także dłonie kobiety. Fantazja, której nigdy nie wypowiedziała na głos. W swoich najskrytszych snach widziała siebie z kobietą, jak wkłada w nią język, jak czuje słodki smak na języku, jak kobieta jęczy i wygina się pod jej ustami. Ta myśl wywołała kolejny strumień wilgoci wypływający z niej.

„Nie”, mówi. Nigdy. Jej głos był ledwie szeptem, wyznaniem jej najskrytszych pragnień.

„Ja też nie”, mówi Jonas. „Ale chcę tego. Z tobą.”

Jego słowa wiszą w powietrzu, ciężkie i słodkie. Lena podchodzi bliżej, aż dzieli ich tylko jeden oddech. Kładzie dłoń na jego klatce piersiowej, czuje jego bicie serca, szybkie i mocne. Jego mięśnie napinają się pod jej dotykiem, znak jego podniecenia.

„Boję się”, wyznaje. Ale tak naprawdę bała się tylko tego, jak bardzo tego pragnie. Jej cipka drgnęła, gwałtowny skurcz, który omal nie wyrwał jej jęku. Chciała poczuć w sobie jego palce, jego język, może nawet język innej kobiety.

„Ja też”, mówi. „Ale możemy iść powoli. Tylko to, z czym czujemy się dobrze.” Położył dłoń na jej policzku, delikatnie gładząc jej kość szczękową.

Całuje go, miękko i nieśmiało. Jego usta są ciepłe, smakują solą i herbatą. Odpowiada na pocałunek, delikatnie, jego dłonie przesuwają się na jej kark, przyciągają ją bliżej. Kolana Leny miękną, czepia się jego ramion. Pocałunek pogłębia się, jego język szuka jej języka, znajduje go, a z jej ust wyrywa się cichy jęk. Czuje, jak jego ciało napina się, jak przyciąga ją mocniej. Jego dłonie wędrują z jej ramion na plecy, przyciskając ją do jego twardego ciała. Czuje jego erekcję przez spodnie, nieświadomie ociera się o nią. Twardy zarys jego penisa przyciskał się do jej łona, obietnica tego, co miało nadejść. Jej dłonie wędrują z jego ramion na kark, bawią się krótkimi włosami. Wzdycha w jej usta, a uczucie jego ciepłych warg na jej jest odurzające. Czuła, jak jej cipka zalewa się wilgocią, gorący strumień wypływający z niej i przesiąkający przez majtki. Materiał przyklejał się do jej szpary, drażniąc łechtaczkę przy każdym najlżejszym oddechu.

Odkrycie

Jonas odsuwa się od niej, bierze jej dłoń i prowadzi ją do łóżka. Siada, przyciąga ją obok siebie. „Rozbierz się”, szepcze. „Powoli. Pokaż mi, jaka jesteś piękna.”

Lena słucha, chociaż jej palce drżą. Rozpina koszulę, pozwala jej zsunąć się z ramion. Materiał opada na podłogę. Jej biustonosz jest prosty, z białej koronki. Wzrok Jonasa wędruje po jej ciele, jakby widział ją po raz pierwszy. Jego oczy podążają za każdą krzywizną, każdym cieniem, który wieczorne światło maluje na jej skórze. Widział delikatny rumieniec, który pełzł po jej szyi i policzkach, oznakę jej podniecenia. Widział twarde czubki jej sutków przez białą koronkę, małe wypustki, które wołały o jego język.

„Przepięknie”, szepcze. Unosi dłoń, przesuwa palcem wzdłuż jej obojczyka, w dół ku nasadzie piersi. Lena wstrzymuje oddech. Jego dotyk jest lekki jak piórko, czyni ją jeszcze bardziej wrażliwą. Każde miejsce, którego dotyka, zdaje się płonąć. Zamyka oczy, skupiając się całkowicie na uczuciu jego palców, które powoli wędrują niżej. Gładził materiał jej biustonosza, przesuwając palcami po twardym czubku jej sutka. Dreszcz ją przeszedł, drżenie, które skończyło się w jej cipce. Jej łechtaczka pulsowała dziko, mały węzeł nerwów, który krzyczał o stymulację.

„Czy mogę?”, pyta, z palcami na zapięciu jej biustonosza.

Ona kiwa głową. Biustonosz opada, jej piersi ukazują się. Jonas cicho wzdycha, pochyla się i całuje jej sutek. Głowa Leny opada do tyłu, a z jej ust wydobywa się głośny jęk. Jego język oplata czubek, delikatnie ssie, podczas gdy jego dłoń obejmuje drugą pierś, krążąc kciukiem po niej. Czuje, jak jej cipka staje się jeszcze bardziej wilgotna, gorąca fala, która z niej wypływa. Ssie mocniej, delikatnie gryzie twardy czubek, a dreszcz rozkoszy przeszływa jej ciało, prosto w jej cipkę. Jęczy głośniej, przyciskając jego głowę mocniej do swojej piersi.

„Jonas… to jest tak cholernie dobre”, dyszy. Jej dłonie wędrują w jego włosy, przyciągając go jeszcze bliżej.

Odsuwa się od jej piersi, patrząc na nią błyszczącymi oczami. „Teraz twoje spodnie.”

Wstaje, rozpina dżinsy, zsuwa je z bioder. Materiał opada na podłogę. Jej majtki są ciemne od wilgoci, mokra plama, która zdradza jej podniecenie. Wzrok Jonasa pozostaje na nich, jego język przejeżdża po wargach. Czuł jej słodki, piżmowy zapach, który czynił go jeszcze bardziej napalonym. Jego kutas pulsował w spodniach, twardy, bolesny ucisk, który krzyczał o uwolnienie.

„Chodź tu”, szepcze. Podchodzi bliżej, łapie jego spojrzenie. Sięga po jej stringi, zsuwa je powoli po jej nogach. Włosy łonowe Leny są wilgotne, przyklejone do jej cipki. Czuje chłodne powietrze na swojej mokrej szparze, dreszcz podniecenia. Delikatnie przyciska ją do łóżka, kładzie się obok niej. Jego palec wędruje po jej brzuchu, niżej, aż dociera do jej cipki. Przejeżdża po mokrych wargach sromowych, zanurza się w mokrej, gorącej szparze. Lena jęczy, gdy jego palce odnajdują jej łechtaczkę, zataczają wokół niej kółko. Jej biodra unoszą się ku niemu, instynktowne pragnienie.

„Jesteś tak cholernie mokra”, mamrocze. „Taka gorąca”. Jego palce wślizgują się w nią, dwa naraz. Lena łapie oddech, jej wnętrze obejmuje jego palce, ssie je. Pieprzy ją powoli palcami, zanurzając się głęboko w jej mokrej cipce, podczas gdy jego kciuk pociera jej łechtaczkę. Jęczy głośno, jej dłonie wbijają się w prześcieradło.

„Pieprz mnie palcami, Jonas”, dyszy. „Doprowadź mnie do końca”.

Jest posłuszny, pieprzy ją mocniej, szybciej. Jego palce zanurzają się w jej mokrej, ciasnej cipce, mlaskający dźwięk jej podniecenia wypełnia pokój. Czuje, jak fala rozkoszy w niej wzbiera, gorący, pulsujący nacisk, który narasta w jej cipce. Jej nogi drżą, cipka zaciska się, obejmuje jego palce.

„Dochodzę”, krzyczy. „Jonas, dochodzę!”

Jej ciało drży, gwałtowny orgazm, który przetacza się przez nią. Jej cipka pulsuje, oblewa jego palce. On nadal pociera, wyciąga z niej każdą kroplę rozkoszy, aż leży wyczerpana na łóżku, dysząc, drżąc.

Wyciąga palce, zlizuje je. Jej smak jest słodki i słony, smak, który jeszcze bardziej go podnieca. „Smakujesz niesamowicie”, szepcze.

Lena otwiera oczy, patrzy na niego. „Teraz ty”, szepcze. Siada, klęka przed nim. Jej dłonie drżą z pożądania, gdy rozpina jego pasek, odpina spodnie. Jego kutas wyskakuje, twardy i długi, żołądź lśni od wilgoci. Obejmuje go dłonią, czuje jego gorąco, jego twardość. Pochyla się, bierze jego żołądź do ust. Jonas jęczy głośno, jego głowa opada do tyłu. Ona ssie go, zanurza się głębiej, bierze całego kutasa do ust. Jego smak jest słony i męski, smak, który jeszcze bardziej ją podnieca. Ssie i liże, jej język tańczy wokół jego żołędzi, podczas gdy jej dłoń obejmuje jego trzon i masuje go.

„Lena… to jest tak cholernie dobre”, jęczy. Jego dłonie wbijają się w jej włosy, przyciskają ją głębiej do swojego kutasa.

Bierze go głębiej do gardła, na chwilę się krztusi, ale rozkoszuje się uczuciem jego rozmiaru. Czuje, jak jego członek pulsuje w jej gardle, znak jego podniecenia. Ssie mocniej, przeciąga językiem po wrażliwej dolnej stronie jego żołędzi. Jęczy głośniej, jego biodra napierają na jej usta, pieprzą jej twarz. Pozwala mu na to, bierze jego członka głęboko do gardła. Jęczy, jego oddech przyspiesza.

„Dochodzę” – sapa. „Lena, dochodzę!”

Wytryska w jej ustach, gorący, słony strumień. Połyka wszystko, pije jego nasienie, podczas gdy on pulsuje w jej ustach. Wylizuje go do czysta, aż pada wyczerpany na łóżko.

Przytula się do niego, z głową na jego piersi. Ale spokój nie trwa długo. Myśl ją pali, fantazja, której nie może dłużej ignorować. Podnosi głowę i patrzy na niego. „Jonas… chcę tego z kobietą. Chcę, żebyś patrzył, jak pieprzę się z kobietą. Chcę, żebyś lizał jej cipkę, podczas gdy ja ją pieprzę. Chcę, żebyśmy pieprzyli ją razem.” Jej słowa są jasne i bezpośrednie, bez cienia wahania.

Patrzy na nią, jego spojrzenie jest zaskoczone, ale też podniecone. „Jesteś pewna?” – pyta.

„Tak” – mówi. „Chcę tego. Chcę czuć twój język na jej cipce, podczas gdy ty jesteś we mnie. Chcę czuć jej smak na twoich ustach, kiedy mnie całujesz. Chcę, żebyśmy oboje ją pieprzyli, aż będzie krzyczeć.” Jej cipka pulsuje na tę myśl, nowa fala wilgoci zbiera się między jej nogami.

Kiwa powoli głową. „Dobrze. Ale musimy kogoś znaleźć.”

Uśmiecha się, z chytrym błyskiem w oczach. „Mam pomysł. Chodźmy do wioski. Jest tam mały bar w pobliżu. Może kogoś tam spotkamy, kto nam się spodoba.”

Ubierają się, ich pragnienie wciąż nie jest zaspokojone. Lena czuje wilgoć w swoich majtkach, gdy wychodzą z domu. Jest gotowa na przygodę, gotowa przeżyć swoje najskrytsze fantazje.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi