L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Pakt skóry

Opowiadania Fantazja · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Żłobienia prastarego dębu czuję pod opuszkami palców jak runy. Aksamitny mech, wilgotny od wiecznej rosy, wyścieła wejście do wewnętrznego sanktuarium. Za mną jej oddech – ciche unoszenie i opadanie, które łaskocze moją skórę. Jej czujność kładzie się ciężarem na moich ramionach. Czuję, jak włoski na moim karku stają dęba, jakby sam las wiedział, co zaraz się wydarzy. Mój członek już zaczyna się budzić w spodniach, pierwsze pulsowanie, które mówi mi, że moje ciało jest gotowe.

„Czy jesteś gotowa na pakt, Elaro?”, pytam, nie odwracając się. Mój głos spływa głucho między sękate kolumny, niczym zastygłe strażniczki. Przekręcam lekko głowę, by dostrzec jej reakcję.

„Jestem gotowa, Kaelu.” Jej odpowiedź jest stanowcza, ale drży w niej subtelne drżenie – nie strach, lecz wyczekiwanie. Zna znaczenie: nie tylko sojusz ludów, ale coś bardziej pradawnego, co może zostać przypieczętowane jedynie skórą i krwią. Widzę, jak jej piersi unoszą się i opadają pod obcisłym topem, i wyobrażam sobie, jak twarde sutki napierają na materiał.

Powoli się odwracam. Elara stoi w niebieskim i fioletowym blasku świecących grzybów, które lśnią ze ścian. Jej rudozłote włosy opadają luźno, zielone oczy błyszczą w półmroku. Prosta lniana spódnica do kolan, obcisły top odsłaniający umięśnione ramiona i barki. Skóra w kolorze brązu, usiana drobnymi bliznami po niezliczonych walkach. Jej puls bije na szyi, a ja widzę, jak jej sutki odznaczają się pod materiałem, twarde i gotowe. Mój członek twardnieje, napierając na tkaninę spodni.

„Więc zaczynajmy.” Podchodzę bliżej. Żywica, wilgotna ziemia, jej zapach – sól, skóra i słodka nuta przypominająca dziki tymianek. Moja dłoń unosi się, spoczywa na jej policzku. Nie cofa się. Jej ciepło spływa w moją dłoń. Czuję lekki pot na jej skórze, gdy przesuwam kciukiem po jej wargach.

„Muszę cię dotykać”, szepczę. „Wszędzie. Pakt wymaga, abyśmy poznali się bez barier.” Mój głos jest ochrypły z pożądania. Już czuję smak jej skóry na języku.

Ona kiwa raz głową. „Rób, co trzeba.” Jej głos jest stanowczy, ale słyszę w nim lekkie drżenie – wyczekiwanie, które już zwilża jej cipkę.

Moja druga dłoń odnajduje brzeg jej topu. Powoli go podciągam, a ona unosi ramiona. Top zsuwa się przez jej głowę. Jej piersi są jędrne, ciemne sutki wznoszą się pod moim spojrzeniem. Są pełne i ciężkie, dokładnie takie, jak je sobie wyobrażałem. Opuszczam usta na jej ramię, kosztując słony pot. Pachnie walką i życiem. Czubek mojego języka kreśli linię jej obojczyka, podczas gdy moja dłoń obejmuje jej pierś. Wypukłość idealnie wypełnia moją dłoń, jej ciało jest ciepłe i miękkie.

„Kael” – szepcze, a jej ciało odpręża się odrobinę pod moimi ustami. Przyciska się do mojej dłoni, domagając się więcej.

Moje usta wędrują wzdłuż jej szyi, ssąc delikatnie pulsujące miejsce, gdzie jej serce bije najgłośniej. Cichy jęk wymyka się z jej ust, dźwięk, który trafia prosto w mojego penisa. Jej dłonie odnajdują mój kark, przyciągając mnie bliżej. Jej palce są szorstkie od zgrubień, ale dotyk jest delikatny. Ciepłe pulsowanie w moim kroczu – pragnienie, by pójść dalej, staje się niemal nie do zniesienia.

Rozbieranie

Rozwiązuję wiązanie jej spódnicy, opada na ziemię. Stoi przede mną naga, bez cienia wahania w postawie. Mocne nogi, wąskie biodra, ciemny meszek między jej udami wilgotny od oczekiwania – jej cipka jest już mokra, wargi sromowe lśnią w półmroku. Czuję jej zapach, piżmowy i słodki, a ślina napływa mi do ust. Cofam się o krok i zdejmuję własne ubranie: tunikę, spodnie, płótno wokół bioder. Mój penis wyskakuje wolno, twardy i sztywny, żołądź lśni. Jej oczy przesuwają się po moim ciele, uśmiech igra w kącikach jej ust, gdy widzi mojego twardego penisa.

„Nosisz swoje blizny z dumą” – mówi, ale jej wzrok pozostaje przyklejony do mojego penisa. Widzę, jak lekko oblizuje usta.

„Tak jak ty swoje. Są mapami naszych bitew.” Podchodzę bliżej, mój penis niemal dotyka jej brzucha. „Ale teraz narysujemy nowe mapy.”

Stoimy naprzeciw siebie, nadzy, oddzieleni tylko jednym oddechem. Powietrze wibruje, jakby sam las uczestniczył w rytuale. Moja dłoń wyciąga się, spoczywa na jej piersi. Delikatna wypukłość wypełnia moją dłoń, mój kciuk gładzi twardy czubek. Zamyka oczy, jej głowa odchyla się lekko do tyłu. Ściskam lekko sutek między kciukiem a palcem wskazującym, a ona cicho jęczy.

„Czuję się dobrze” – mamrocze. Jej dłonie wędrują wzdłuż mojego brzucha, niżej, aż obejmują mojego penisa. Jej chwyt jest pewny, ale delikatny, i zaczyna powoli mnie masować.

Pochylam się do przodu i biorę jej brodawkę między wargi. Smakuje ziemią i słodyczą. Delikatnie ssę, a ona przyciska moją głowę mocniej do siebie. Jej dłoń wsuwa się w moje włosy, wczepia się w nie. Przechodzę do drugiej piersi, poświęcając jej tę samą uwagę, podczas gdy moja ręka sunie po jej brzuchu, wędruje niżej, przez wilgotny meszek, aż docieram do mokrej szczeliny między jej nogami.

Gdy czuję pierwszy wilgotny oddech między jej nogami, drży. Przejeżdżam przez wilgotną szczelinę, wargi sromowe są śliskie i nabrzmiałe. Zbieram jej wilgoć na opuszkach palców, cipka jest tak mokra, że spływa mi po palcach. Zapach jest intensywny, piżmo i las, woń jej pożądania. Podnoszę palce do ust, smakuję ją. Smak jest ziemisty, dziki, obietnica – słony i słodki zarazem.

„Smakujesz jak letni deszcz, jak ziemia po burzy”, mówię ochryple. „Chcę więcej.”

Śmieje się cicho. „A ty za dużo mówisz.” Jej dłoń obejmuje mojego penisa mocniej, prowadzi żołądź do jej cipki. Pociera czubek o jej mokrą szczelinę, a ja czuję żar, który z niej bije. „Chcę cię teraz poczuć w sobie.”

Odpycha mnie do tyłu, na porośnięty mchem skalny występ, który wystaje ze ściany jak naturalna ławka. Opadam, siadam na chłodnym mchu, podczas gdy ona klęka przede mną. Moje nogi są rozchylone, mój penis stoi sztywno i twardo. Jej dłonie obejmują moje biodra, przyciągają mnie do krawędzi. Jestem już twardy, napięcie niemal nie do zniesienia, żołądź lśni wilgocią od jej soku. Pochyla się, jej oddech muska czubek mojej erekcji, a ja drżę w oczekiwaniu.

„Pozwól mi cię posmakować”, mówi, a potem bierze mnie do ust.

Jęk wymyka mi się z piersi. Jej wargi są ciepłe, wilgotne, jej usta obietnicą oddania. Zsuwa się w dół, aż czuję gardło, ciasnotę i ciepło. Potem z powrotem w górę, jej rytm powolny, badawczy. Jej język oplata żołądź, zatacza kręgi, podczas gdy jej dłoń obejmuje trzon i masuje w rytmie jej ruchów. Trzon jest śliski od jej śliny i mojej kropli rozkoszy. Kładę dłonie na jej karku, nie naciskając, tylko trzymając. Ssie mocniej, a rozkosz odbiera mi zmysły. Czuję, jak jej język pieści wrażliwą dolną stronę mojej żołędzi, i muszę się zmusić, żeby nie dojść od razu.

„Elaro”, dyszę. „Przestań, bo… nie chcę jeszcze dojść, chcę być w twojej cipce.”

Puszcza mnie, cienka nić śliny wciąż nas łączy, od mojej żołędzi do jej warg. „Jeszcze nie. Jeszcze nie.” Oblizuje wargi i uśmiecha się do mnie, dzikim, zachłannym uśmiechem. „Chcę cię poczuć głęboko w sobie.”

Wstaje i siada okrakiem na moich kolanach. Czuję jej wilgoć na moich udach, gorąco jej cipki tuż nad moim kutasem. Pochyla się, całuje mnie, głęboko i zachłannie. Jej język spotyka mój, a ja smakuję siebie na niej – słono i ostro. Jej dłoń znajduje moje członki, prowadzi żołądź do jej wejścia. Pociera końcówką o siebie, jęk w moich ustach. Jej wargi sromowe są mokre i rozchylają się chętnie.

Zjednoczenie

Potem opuszcza się. Powoli, centymetr po centymetrze, jej ciało mnie obejmuje. Jej cipka jest ciasna, gorąca i mokra – czuję każdą fałdę, każdy skurcz jej wewnętrznych mięśni. Jest tak ciasna, że mam wrażenie, iż zanurzam się w płynnym ogniu. Jej wewnętrzne mięśnie zaciskają się wokół mojego trzonu, masują mnie, gdy sunie coraz głębiej i głębiej. Kiedy siedzi na mnie w całości, jesteśmy jednym. Przez chwilę się nie ruszamy, tylko oddech, pulsowanie między nami. Czuję bicie jej serca, które uderza w moje.

„Ruszaj się”, szepczę. „Jedź na mnie, Elaro. Pokaż mi, jak bardzo mnie pragniesz.”

Unosi biodra, opuszcza je z powrotem. Powolny, falujący rytm, który pozwala mi czuć się głęboko w niej. Jej cipka ssie mnie, przy każdym ruchu w górę staje się ciaśniejsza, przy każdym w dół – głębsza. Jej dłonie spoczywają na moich ramionach, moje na jej biodrach. Pomagam jej utrzymać tempo, podczas gdy ona ociera się, szukając, rozkoszując się. Jej piersi kołyszą się przed moją twarzą, pochylam się i ssę jedną brodawkę, gdy ona porusza się na mnie. Jęczy głośno, dźwięk odbija się echem po jaskini.

„Kael, tak, pieprz mnie”, dyszy. „Pieprz mnie mocno.”

Chwytam jej biodra mocniej i zaczynam w nią wbijać się, podczas gdy ona porusza się na mnie. Każde pchnięcie wpycha mnie głębiej w nią, czuję jej wewnętrzne ściany, które zaciskają się wokół mnie. Rytm staje się szybszy, dzikszy. Nasze ciała uderzają o siebie, odgłos mokrej skóry o mokrą skórę wypełnia las. Pot spływa mi po plecach, a jej cipka jest tak mokra, że mam wrażenie, iż w niej tonę.

„Tak ciasno”, cedzę przez zęby. „Twoja cipka jest tak cholernie ciasna, Elaro. Ssie mnie.”

„Dla ciebie, Kaelu, tylko dla ciebie”, jęczy. „Pieprz mnie, pieprz mnie głębiej.”

Zmieniam kąt, wbijam się głębiej i trafiam w punkt, który sprawia, że krzyczy. Jej ciało napina się, paznokcie wbijają się w moje ramiona. „Tam, tak, właśnie tam!”, krzyczy. Jej mięśnie kurczą się wokół mnie, a ja czuję, że jest blisko szczytu. Wbijam się mocniej, każde pchnięcie trafia w jej wrażliwy punkt. Jej cipka staje się jeszcze ciaśniejsza, jeszcze gorętsza, i wiem, że nie wytrzymam już długo.

„Dojdź dla mnie, Elaro”, syczę. „Pozwól mi poczuć, jak dochodzisz.”

Ona krzyczy, jej ciało drży, orgazm, który przez nią przebiega. Jej cipka kurczy się wokół mnie, ściskając mojego kutasa tak mocno, że ledwo mogę oddychać. Jej wewnętrzne mięśnie masują mnie, ssą mnie, a to uczucie jest tak intensywne, że sam jestem na granicy. Drży i trzęsie się na mnie, a ja czuję, jak jej soki spływają po mnie, przesiąkając ławkę pod nami.

„Tak, Elaro, tak”, sapię. „Teraz moja kolej.”

Chwytam ją i podnoszę z siebie, jej cipka jest zaczerwieniona i mokra, wargi sromowe spuchnięte od naszego pieprzenia. Odwracam ją, przyciskam na ręce i kolana do mchu. Jej cipka jest widoczna od tyłu, mokra i gotowa, otwór wciąż pulsuje. Pochylam się nad nią, mój kutas sunie wzdłuż jej mokrej szpary.

„Chcę cię pieprzyć od tyłu”, mówię ochryple. „Chcę widzieć, jak mój kutas w ciebie wchodzi.”

Ona jęczy, wypychając swój tyłek w moją stronę. „Zrób to, Kaelu. Pieprz mnie mocno.”

Przykładam żołądź do jej otworu i wbijam się w nią jednym, twardym pchnięciem. Ona krzyczy, a ten krzyk jest mieszaniną bólu i rozkoszy. Jej cipka jest jeszcze ciaśniejsza od tyłu, a ja czuję każdy centymetr, który w nią wchodzę. Trzymam jej biodra i zaczynam ją pieprzyć, szybko i mocno. Każde pchnięcie wbija mnie w nią głęboko, jej piersi kołyszą się pod nią, jej jęki stają się głośniejsze.

„Tak głęboko”, jęczy. „Pieprz mnie tak głęboko, Kaelu.”

Pochylam się do przodu, moja klatka piersiowa na jej plecach, i szepczę jej do ucha: „Należysz do mnie, Elaro. Twoje ciało należy do mnie.” Delikatnie gryzę jej płatek ucha, podczas gdy mój kutas w nią pompuje. Ona przyciska się do mnie, przyjmuje każde pchnięcie, domaga się więcej.

Moja dłoń sunie wzdłuż jej brzucha, niżej, aż znajduję jej łechtaczkę, tę wrażliwą perełkę, która jest twarda i spuchnięta.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi