L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Międzylądowanie

Opowiadania Nieznajomi · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

„Myśli pani, że uda nam się dziś stąd wylecieć?“ Jego głos był niski, chropowaty, brzmienie, które nie pochodziło od papierosów, lecz od całonocnych rozmów i niewypowiedzianych tęsknot. Odwróciłam głowę i spojrzałam na niego po raz pierwszy porządnie. Oparty o ladę obok mnie, z poluzowanym krawatem, marynarką niedbale przerzuconą przez ramię. Siwe skronie, ale młode, czujne oczy – sprzeczność, która od razu mnie przyciągnęła. Pachniał deszczem i czymś korzennym, może cedrem, może przygodą.

„Jeśli pogoda dopisze“ – powiedziałam, wskazując na monitory, na których zapalały się coraz to nowe opóźnienia jak złowrogie omeny. „Mój lot do Barcelony odwołano. A pana?“

„Mediolan. Też odwołany. Siedzę tu już cztery godziny i czekam na cud.“ Uśmiechnął się krzywo, uśmiechem, który kładł zmarszczki wokół jego oczu. „Przy okazji, jestem Niklas.“

„Mara.“

Milczeliśmy przez chwilę. Hala była prawie pusta, tylko kilka postaci wlokło się zmęczonym krokiem obok sklepów. Na zewnątrz deszcz bębnił o szyby, jakby chciał nas tu zatrzymać – na zawsze, na tę jedną noc.

„Ma pani już hotel?“ – zapytał. Nie zabrzmiało to nachalnie, raczej pragmatycznie, ale pod powierzchnią pobrzmiewało coś jeszcze. „Linia lotnicza zakwaterowała mnie w odosobnionym domu. Ale nie mam ochoty siedzieć sam w sterylnym pokoju i czekać na lepszą pogodę.“

Czułam, jak gorąco wzbiera mi w karku, jak powoli rozlewa się po piersi. Jego spojrzenie było bezpośrednie, ale nie wymagające. Zostawiał mi przestrzeń. A ja? Byłam po prostu zmęczona podróżą, służbowymi telefonami, całym tym tygodniem. Ale kiedy na niego patrzyłam, wiedziałam: nie chcę być sama. Nie tej nocy.

„Nie mam jeszcze pokoju“ – powiedziałam cicho. „Mój hotel odesłał mnie do linii lotniczej. Ale jeśli szuka pan towarzystwa…“

Uśmiechnął się szeroko, a ten uśmiech sprawił, że rozpłynęłam się w środku – obietnica czegoś, czego nie śmiałam sobie przyznać. „To podzielimy się apartamentem. Łóżko małżeńskie, dwie łazienki – całkiem przyzwoicie.“

Musiałam się roześmiać, śmiechem, który zabrzmiał swobodniej niż wszystko w tym tygodniu. „Ma pan apartament?“

„Ulepszenie. Jedyna zaleta, gdy lata się tak często jak ja. Proszę.“ Wziął moją dłoń, całkiem naturalnie, jakby robił to już tysiąc razy, i pociągnął mnie w stronę wyjścia. Jego uścisk był ciepły i pewny, a ja poczułam, jak moje serce bije szybciej.

Bus wahadłowy wysadził nas przed ponurym budynkiem z cegły. Pachniało mokrym asfaltem i jesienią, czymś utraconym. Niklas dał kierowcy napiwek, po czym otworzył drzwi do apartamentu. Pokój był duży, z ogromnym łóżkiem pośrodku, białymi prześcieradłami, które jarzyły się w półmroku, i dwoma fotelami przy oknie. Upuściłam torbę i podeszłam do okna. Na zewnątrz deszcz bębnił o szybę, miasto było widoczne jedynie jako rozmyte morze świateł – nieosiągalne, nieważne.

„Podoba się pani?“ Stał tuż za mną, tak blisko, że czułam jego oddech we włosach – ciepły i równy.

„Jest idealnie“, szepnęłam, nie odwracając się. Moje ciało już wiedziało, co się wydarzy, zanim mój umysł na to pozwolił.

Jego dłonie spoczęły na moich ramionach – lekko, z wahaniem, jakby się obmacywał. „Mara… nie chcę niczego przyspieszać. Jeśli chcesz tylko spać, to śpimy. Ale jeśli nie…“

Odwróciłam się. Jego twarz dzieliły od mojej zaledwie centymetry. Widziałam drobne zmarszczki wokół oczu, cienkie srebrne nitki w brodzie, lekki cień zmęczenia. Położyłam dłoń na jego piersi, poczułam bicie serca pod koszulą – szybkie, nieregularne. „Nie chcę spać“, powiedziałam. „Jeszcze nie.“

Jego usta odnalazły moje – najpierw delikatnie, potem bardziej natarczywie. Jego wargi były miękkie i ciepłe, a ja poczułam smak kawy i czegoś słodkiego, może miodu. Moje dłonie wsunęły się pod jego marynarkę, wyciągnęły koszulę ze spodni. Poczułam ciepło jego skóry, mięśnie napinające się pod moimi palcami. Wydał z siebie dźwięk – pół westchnienie, pół jęk – gdy moje palce dotknęły jego nagiej skóry. Szarpałam jego spodnie, rozpięłam pasek, pozwoliłam im opaść na podłogę. Jego członek stał już sztywno i twardo pod bokserkami – wyraźny, gruby zarys, który natychmiast sprawił, że zrobiło mi się wilgotno. Zsunęłam bokserki, a jego członek wyskoczył – długi, gruby, z błyszczącą i nabrzmiałą żołędzią, kilka kropel preejakulatu na czubku. Objęłam go obiema dłońmi, poczułam gorąco, pulsującą żyłę biegnącą wzdłuż trzonu. Jęknął głośno, gdy moje palce przesunęły się po żołędzi, rozprowadzając lepki płyn.

„Kurwa, Mara“, sapnął. „Twoje dłonie są takie miękkie…“

Potem wyciągnął mi bluzkę ze spódnicy, jego palce znalazły zapięcie mojego biustonosza. Z wprawnym ruchem go otworzył, a ja pozwoliłam mu opaść, uwolniona. Stałam przed nim, tylko w spódnicy i figach, i czułam jego spojrzenie jak dotyk – gorące, głodne, bez skrępowania. Moje piersi, jędrne i okrągłe, z sutkami twardymi jak małe kamyki, wystawały ku niemu. Pochylił się i wziął jedną prosto do ust, podczas gdy jego dłoń masowała drugą, tocząc sutek między kciukiem a palcem wskazującym. Sapnęłam, gdy to uczucie przeszło przez mnie, elektryczny wstrząs, który strzelił prosto między moje nogi. Jego język okrążał twardy czubek, lekko ssał, delikatnie gryzł, a ja czułam, jak moja cipka robi się mokra, jak sok ze mnie wypływa i przesiąka moje figi. Przycisnęłam miednicę do jego uda, ocierałam mokrą szparą o jego spodnie, szukając tarcia.

Podniósł mnie, zaniósł do łóżka i położył na białym prześcieradle. Potem uklęknął obok mnie, ściągnął mi spódnicę, figi. Moje figi były całkiem mokre, materiał ciemno odbarwiony od mojego podniecenia. Jego oddech zamarł, gdy zobaczył mnie nagą przed sobą – całą, otwartą, gotową. „Niesamowite”, powiedział ochryple. Jego dłoń przesunęła się po moim brzuchu, niżej, aż jego palce dotknęły moich warg sromowych, które już ociekały. Byłam tak wilgotna, że jego palce natychmiast wsunęły się w moją szparę, przez mokre fałdy, aż znalazły moją łechtaczkę. Była twarda, nabrzmiała, mały, wrażliwy guzek, który drgał pod jego dotykiem. Otworzyłam się przed nim, uniosłam miednicę, ofiarowałam się. On tylko lekko po niej przesunął, gra wstępna, która doprowadzała mnie do szaleństwa, która sprawiała, że każde włókno we mnie płonęło.

„Proszę”, wyszeptałam. „Więcej.”

Uśmiechnął się, powolnym, wiedzącym uśmiechem, i pochylił się. Jego język znalazł moją cipkę, a ja krzyknęłam, gdy mnie lizał. Zanurzył się głęboko w moją szparę, jego język był ciepły i giętki, wnikał we mnie, podczas gdy jego nos napierał na moją łechtaczkę. Lizał mnie jak spragniony, który w końcu znalazł wodę, ssał moje wargi sromowe, delikatnie gryzł wrażliwą skórę, okrążał językiem moją łechtaczkę. Miotalam głową na boki, wczepiałam się w prześcieradło, podczas gdy fale rozkoszy przetaczały się przez mnie. Moje biodra poruszały się przeciw jego twarzy, ujeżdżałam jego twarz, przyciskałam mokrą cipkę do jego ust, domagając się więcej, zawsze więcej.

„Tak, właśnie tak”, jęczałam. „Liż mnie, liż moją pizdę, wykończ mnie.”

Nie odpowiedział, ale jego język stał się szybszy, twardszy, i poczułam, jak narasta we mnie orgazm, głęboko, ciśnienie, które stawało się coraz silniejsze. Moje mięśnie napięły się, moje biodra drgały, a potem eksplodowało – orgazm, który mną wstrząsnął, który przemknął przez całe moje ciało, który sprawił, że krzyknęłam. Moja cipka drgała pod jego językiem, pulsowała, podczas gdy on kontynuował, wylizując każdą kroplę mojej wilgoci, aż opadłam, drżąca i bez tchu.

„Liż mnie, liż moją mokrą cipkę”, wysapałam, wciąż łapiąc powietrze.

Uniósł się, jego podbródek lśnił od mojej wilgoci. „Teraz moja kolej”, powiedział ochryple. Pociągnął mnie na plecy, rozłożył szeroko moje nogi. Zobaczyłam jego penisa, wciąż sztywnego, żołądź głęboko czerwoną, trzon gruby i pełen żył. Ustawił się nade mną, czubek jego penisa napierał na moje mokre wejście. Poczułam nacisk, gorąco, obietnicę czegoś, co miało mnie wypełnić.

„Pieprz mnie”, szepnęłam. „Pieprz mnie mocno.”

Pchnął. Jeden jedyny, długi, twardy pchnięcie, które wbiło w mnie całego jego penisa. Krzyknęłam, gdy mnie wypełnił, gdy rozciągnął moje ściany, gdy poczułam w sobie każdy jego centymetr. Był tak głęboko, tak gruby, że myślałam, iż mnie rozerwie. Ale to nie bolało – to było niesamowite uczucie, poczucie całości, spełnienia. Oplotłam nogami jego biodra, przyciągnęłam go głębiej, podczas gdy on zaczął się poruszać.

Pieprzył mnie najpierw powoli, każde pchnięcie było głębokim, pełnym wejściem, które sprawiało, że jęczałam. Wycofywał się prawie całkowicie, zostawiając we mnie tylko żołądź, po czym znów pchał, głęboko, twardo, aż jego jądra uderzały o moje wargi sromowe. Czułam, jak moja cipka dopasowuje się do niego, jak go obejmuje, jak przyjmuje każde pchnięcie. Moje piersi podskakiwały w rytmie jego pchnięć, a on pochylił się, wziął jeden sutek do ust, ssał go, podczas gdy nadal we mnie wbijał.

„Tak, pieprz mnie, pieprz moją mokrą pizdę”, jęczałam. „Zrób ze mnie swoją dziwkę.”

Przyspieszył, jego pchnięcia stały się twardsze, bardziej niekontrolowane. Łóżko skrzypiało pod nami, deszcz bębnił o szyby, ale słyszałam tylko jego sapanie, jego jęki, odgłos naszych ciał uderzających o siebie. Poczułam, jak narasta drugi orgazm, głębszy tym razem, intensywniejszy. Przylgnęłam do niego, wbiłam paznokcie w jego plecy, podczas gdy on dalej mnie pieprzył.

„Dojdź, Mara”, wysapał. „Dojdź dla mnie, pozwól temu wypłynąć.”

Jego słowa wystarczyły. Orgazm uderzył we mnie jak fala, która wcisnęła mnie pod wodę. Krzyczałam jego imię, podczas gdy moje mięśnie się zaciskały, podczas gdy pulsowałam wokół jego penisa, podczas gdy obejmowałam go i trzymałam mocno. Jęknął głośno, gdy poczuł nacisk, a potem doszedł. Poczułam, jak jego sperma strzela we mnie, gorąca i gęsta, strumień, który nie chciał się skończyć. Pchnął jeszcze kilka razy, głęboko we mnie, podczas gdy się opróżniał, aż zmiękł i opadł na mnie.

Leżeliśmy tam, spoceni, bez tchu, nasze ciała wciąż połączone. Jego penis był wciąż na wpół twardy we mnie, i czułam, jak jego sperma ze mnie wypływa, jak kapie po moich udach. Pocałował moje ramię, moją szyję, moje ucho. „To było… niesamowite”, wyszeptał.

Uśmiechnęłam się, odwróciłam się do niego, pocałowałam go. „A mamy jeszcze całą noc.”

Uśmiechnął się szeroko, a jego dłoń znalazła moją cipkę, pieściła wrażliwą, nabrzmiałą łechtaczkę. „Jeszcze z tobą nie skończyłem.”

Zaśmiałam się cicho, gdy odwrócił mnie z powrotem na plecy, jego palce we mnie, jego język na moim sutku. Lizał mnie, podczas gdy jego palce mnie pieprzyły, dwa, potem trzy palce, które wchodziły we mnie głęboko, które mnie rozciągały. Czułam, jak moje ciało znów się budzi, jak pożądanie wraca, gorące i żądające. Rozchyliłam szeroko nogi, pozwoliłam mu działać, pozwoliłam, żeby mnie wziął.

„Chcę cię jeszcze raz”, wyszeptałam. „Pieprz mnie od tyłu.”

Odwrócił mnie na brzuch, uniósł mnie na kolana, mój tyłek w górze, moja cipka mokra i otwarta. Poczułam jego dłonie na moich biodrach, potem nacisk jego penisa przy moim wejściu. Wszedł powoli, cal po calu, aż był we mnie w całości. Jęknęłam, gdy mnie wypełnił, gdy poczułam go jeszcze głębiej, prawie w moim brzuchu. Zaczął pchać, twardo i szybko, jego jądra uderzały o moją łechtaczkę, a ja krzyknęłam, gdy przyjemność mnie przetoczyła. Napierałam na niego, brałam go głębiej, podczas gdy on pieprzył mnie jak zwierzę, dziko i niekontrolowanie.

„Tak, pieprz mnie, pieprz mój tyłek, zrób ze mnie swoją dziwkę”, jęczałam.

Zachrząpał, jego pchnięcia stały się twardsze, głębsze. Czułam, jak jego penis pulsuje we mnie, jak zbliża się do szczytu. Ja doszłam pierwsza, trzeci orgazm, który sprawił, że drżałam, który sprawił, że krzyczałam, podczas gdy zaciskałam się wokół niego. A potem on doszedł, kolejny strumień gorącej spermy, która we mnie eksplodowała, która mnie wypełniła, która ze mnie wypłynęła, gdy się wycofał.

Opadliśmy wyczerpani na łóżko, nasze ciała splecione. Deszcz na zewnątrz przycichł, noc stała się spokojniejsza. Czułam bicie jego serca na moich plecach, jego ramię wokół mojej talii, jego penisa, który powoli mięknął. Wiedziałam

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi