L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Noc nad Frankfurtem

Opowiadania Nieznajomi · ok. 9 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została wygenerowana automatycznie przy wsparciu sztucznej inteligencji. Wszystkie postacie są pełnoletnie. Od 18. roku życia.

Miasto leżało pod nią, morze świateł, a ona czuła ciepło letniej nocy na swojej nagiej skórze. Stała na tarasie na dachu, trzymając w dłoni kieliszek czerwonego wina, a powiew wiatru unosił jej sukienkę, muskając uda. Zapach lawendy i wilgotny zaduch miasta mieszały się w powietrzu. Czuła się nieskończenie wolna, ale pod tą powierzchnią kipiało. Jej relacja z nim była grą o władzę, o pożądanie, o zaufanie i o kontrolę, którą oboje tak uwielbiali. Nigdy nie powiedzieli sobie, że należą tylko do siebie. Zamiast tego istniała ta niewypowiedziana zasada: rób, co chcesz, ale wracaj do mnie. Wzięła głęboki oddech i pozwoliła swoim myślom odpłynąć.

Myślała o nim, o jego twardych dłoniach, o bliznach na kostkach od pracy z końmi. Był właścicielem stadniny, po trzydziestce, z szerokimi ramionami i brzuchem z twardych mięśni, które rysowały się pod białym T-shirtem. Ona była weterynarzem i poznała go w jego gospodarstwie, kiedy leczyła zranioną klacz. Od tamtej pory byli nierozłączni, ale to przyciąganie nigdy nie było tylko łagodne. Było dzikie, surowe, jak zwierzęta, które ich otaczały. Uwielbiała, gdy brał ją bez pytania. Ale był zazdrosny. Zaborczy. Gdy tylko spojrzała na innego mężczyznę, jego wzrok ciemniał. I wiedziała, że tej nocy zapadnie decyzja.

Popiła wina, które spłynęło po jej języku wytrawnie i cierpko, i spojrzała w dół na światła Frankfurtu. Ostatnia noc przesuwała się przed jej oczami jak film. Spotkała obcego. W klubie, gdzie muzyka dudniła tak głośno, że ledwie słyszała własne kroki. Był wysoki, z ciemnymi włosami i dłońmi, które wiedziały, czego chcą. Tańczyli, blisko, jej biodra przy jego kroczu. Czuła jego twardego kutasa przez materiał spodni, napierającego na jej brzuch. Zaśmiała się, po czym pociągnęła go w cichy kąt toalet. Jego usta były szorstkie, język w jej ustach, podczas gdy jego ręka wsunęła się pod jej spódnicę. Odsunął jej majtki na bok, bez pytania. Jego palce, szorstkie i żądające, wniknęły w jej wilgotną cipkę. Była już mokra, ociekająca pożądaniem. Przycisnął ją do zimnych płytek, uniósł jej nogę i wszedł w nią. Jego pchnięcia były twarde, głębokie, bezlitosne. Czuła jego kutasa w sobie, jak się rozciągał i wypełniał, gdy trzymała się jego ramion. Jęki były brudne, ciche, szeptane. Doszła, gdy ugryzł ją w szyję, a skurcze przeszły przez jej ciało, podczas gdy on wytrysnął w nią, ciepło i gęsto. Nigdy nie poznała jego imienia.

Kiedy wróciła do domu, on siedział na łóżku. Jego oczy były czerwone, nie od płaczu, ale od cichej, palącej wściekłości. Powiedziała mu to wprost, bez upiększania. Opowiedziała mu, jak obcy ją pieprzył, jak głęboko, jak mocno. Dostarczyła każdy szczegół, podczas gdy on zaciskał szczękę. A teraz stała tutaj, nad miastem, i czuła, jak jej cipka na wspomnienie ostatniej nocy znów robi się wilgotna.

Odstawiła pustą szklankę i wróciła do mieszkania. Pokój był słabo oświetlony, tylko pojedyncza lampa rzucała cienie na ściany. On leżał na łóżku, z książką w dłoni, ale jego oczy były puste, wpatrzone w jeden punkt na suficie. Jego ciało było napięte, ścięgna na szyi wyraźnie wystawały. Zamknęła za sobą drzwi, ciche kliknięcie odbiło się echem w pokoju. Usiadła na łóżku, jej dłoń znalazła jego. Jego skóra była gorąca, szorstka.

„Musimy ze sobą porozmawiać” – powiedziała, jej głos cichy, ale stanowczy. „O nas. O tym, co się stało.” Upuścił książkę, która głucho uderzyła o podłogę. Jego oczy spotkały jej wzrok, a ona zobaczyła w nich mieszankę pożądania i bólu.

„Nie jestem pewien, czy jestem gotów tego słuchać” – powiedział, jego głos był chrapliwy. „Ale nie mogę inaczej.”

Przerzuciła jedną nogę przez jego kolana, usiadła na nim okrakiem, jej sukienka podjechała do góry, odsłaniając nagie uda. Poczuła pod sobą ciepło jego ciała, twardy zarys jego kutasa przez spodnie. „Będziesz słuchał” – wyszeptała, jej usta blisko jego ucha. „A potem mnie weźmiesz. Tak mocno, jak potrafisz.”

Chwycił ją za kark, przyciągnął do siebie, jego pocałunek był szorstki, żądający. Jego język wniknął w jej usta, podczas gdy jego dłonie ściągnęły jej sukienkę przez głowę. Opadła na podłogę, a ona była pod nim naga, jej piersi ciężkie i okrągłe, sutki stwardniałe od chłodnego powietrza. Odsunął ją do tyłu, leżała na łóżku z szeroko rozstawionymi nogami, podczas gdy on górował nad nią. Jego oczy wędrowały po jej ciele, zatrzymując się na wilgotnym miejscu między jej nogami.

„Już jesteś mokra” – stwierdził, jego głos głęboki, dudniący. „Od niego? Czy ode mnie?”

„Od obu” – powiedziała, przesuwając dłoń między nogi, przeciągając palcami przez wilgotne wargi. „Ale teraz chcę ciebie.”

Ściągnął spodnie, jego kutas wyskoczył, długi i gruby, z błyszczącym żołędziem. Oblizała usta, czując, jak jej cipka kurczy się na jego widok. Pochylił się nad nią, jego język znalazł jej sutek, okrążał go, lekko ugryzł. Jęknęła, wyginając plecy. „Weź mnie” – wyszeptała. „Teraz.”

Uniósł się, dłoń objęła jego twardego kutasa, poprowadził czubek do jej wilgotnego wejścia. Potarł żołądź o jej wargi sromowe, zanurzył się, ale tylko czubkiem. Zacisnęła zęby, pożądanie paliło w niej żywym ogniem. „Proszę”, wysapała. „Pieprz mnie.”

Wbił się w nią. Jednym, twardym pchnięciem wszedł w nią. Krzyknęła, przenikliwy dźwięk, gdy jego długość wypełniła ją, jej ściany zacisnęły się wokół niego. Poruszał się najpierw powoli, ale głęboko, każde pchnięcie sprawiało, że łóżko skrzypiało. Objęła jego ramiona, paznokcie wbiły się w jego skórę. „Mocniej”, zażądała. „Tak mocno, jak chcesz.”

Przyspieszył, jego biodra uderzały w nią, odgłos mokrej skóry rozbrzmiewał głośno w pokoju. Poczuła jego pot na swoich piersiach, jego oddech był gorący przy jej uchu. „Należysz do mnie”, warknął. „Lubisz, gdy inni cię pieprzą, ale zawsze wracasz do mnie.”

„Tak”, jęknęła, jego słowa sprawiły, że stała się jeszcze bardziej wilgotna. „Zawsze do ciebie.”

Przewrócił ją na bok, uniósł jej nogę na swoje ramię. Ta pozycja pozwoliła mu wejść w nią jeszcze głębiej, jego jądra uderzały o jej tyłek. Poczuła, jak fala w niej narasta, każde włókno jej ciała napięło się. Doszła z krzykiem, jej cipka falowała wokół jego kutasa, podczas gdy on kontynuował, bezlitośnie.

„Nie dochodź”, wysapał. „Jeszcze nie. Chcę, żebyś to poczuła.”

Cofnął się, obrócił ją na brzuch. Jej tyłek uniósł się w powietrzu, jej cipka lśniła wilgocią. Splunął w dłoń, rozsmarował to na swoim żołędziu, a potem wszedł w nią, od tyłu. Ta pozycja była jeszcze głębsza, twardsza. Chwycił ją za włosy, odciągnął jej głowę do tyłu, podczas gdy ją pieprzył. Jego pchnięcia były szybkie, brutalne. Łóżko uderzało o ścianę.

„Tak, tak”, krzyczała, jej głos stłumiony w poduszce. „Pieprz mnie, zrób ze mnie swoją dziwkę.”

Poczuła ucisk w brzuchu, drugi orgazm się zapowiadał. On musiał to wyczuć, bo jęknął, głęboko w jej gardle. „Dojdź”, rozkazał. „Dojdź na moim kutasie.”

Usłuchała. Całe jej ciało drżało, gdy orgazm przetoczył się przez nią, jej mięśnie szarpały się dziko. On doszedł sekundy później, jego jęk przeszedł w krzyk, gdy wytrysnął w nią, ciepłe porcje jego nasienia pulsujące głęboko w jej cipce. Pozostał w niej, jego oddech ciężki, ciało drżące.

Leżeli obok siebie, mokrzy od potu, ich ciała splecione. Cisza powróciła, słychać było tylko bicie ich serc. Odwrócił się do niej, jego dłoń przesunęła się po jej policzku. „Nie chcę, żebyś to robiła”, powiedział, jego głos teraz miękki. „Ale wiem, że nie mogę cię zamknąć. Więc powiedz mi. Zanim to zrobisz. Powiedz mi, kiedy będziesz chciała pieprzyć kogoś innego.”

Skinęła głową, jej palce odnalazły jego. Pocałowali się, długo, głęboko, ich języki igrały ze sobą. „Powiem ci”, szepnęła. „I będę do ciebie wracać. Zawsze.”

Noc stawała się jaśniejsza, światła miasta przygasały. Rozmawiali do rana o zaufaniu, o wolności, o surowości życia. Ale gdy wzeszło słońce, byli zgodni: zachowa swoją wolność, swoją żądzę, swoją gotowość do poznawania nowych ciał. Lecz będzie mu o tym mówić, za każdym razem, zanim to zrobi. A on to zaakceptuje, bo wiedział, że tylko w ten sposób może być naprawdę szczęśliwa.

Uśmiechnęła się, patrząc na niego w pierwszym brzasku. Jej ciało było obolałe, brzuch mokry od jego nasienia. Ale czuła się żywa, pożądana, wolna. W tym otwartym związku nie było już zazdrości, tylko pożądanie. I wiedziała, że ta noc we Frankfurcie nie będzie jej ostatnią. Będzie ich wiele. Z nim, z innymi, zawsze wracając do niego. I to była jedyna cena, jaką musiała zapłacić.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi