L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Orchidea na nocnym stoliku

Opowiadania Romantyczne · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Zapach świeżo zaparzonej kawy miesza się z aromatem ciepłej brioszki i skórki pomarańczowej – ale to nie zapach wyrywa mnie ze snu. To ciche kliknięcie drzwi wejściowych, które zamykają się w zamku. Mrugam w łagodnym porannym świetle, które wpada przez żaluzje, i słyszę jej kroki na parkiecie. Ciche, niemal skradające się, ale pełne intencji. Mój puls przyspiesza, zanim jeszcze wiem, dlaczego. Moje myśli są wciąż senne, ale moje ciało już reaguje: fala gorąca rozprzestrzenia się w moim kroczu, i czuję, jak mój członek powoli napiera na kołdrę, pierwsze, niecierpliwe drgnięcie, które w pełni mnie budzi.

Wciąż leżę w łóżku, z kołdrą zsuniętą do bioder, gdy ona wchodzi. Lena. Po dwunastu latach zna każdy mój ruch, a ja każdy jej. Dziś rano ma na sobie cienki, jedwabny negliż w bladym odcieniu lawendy, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem. Przylega do jej krągłości, pozwala więcej wyczuć, niż zakryć – jedwabistą skórę pod spodem, ciemne cienie jej sutków, które napierają na materiał, dwa twarde punkty, które domagają się moich ust. W jednej dłoni trzyma tacę z dzbankiem kawy, filiżankami i talerzem z wypiekami, w drugiej pojedynczą, białą orchideę w wąskim wazonie. Stawia tacę na komodzie, orchideę na moim stoliku nocnym i siada na brzegu łóżka. Ciężar jej ciała ugina materac, przyciągając mnie bliżej niej. Czuję jej zapach – mieszankę jej szamponu, skóry i wilgotnej, ziemistej nuty, która uderza wprost w moje krocze. Mój członek twardnieje, napiera na kołdrę, i muszę się zmuszać, by leżeć nieruchomo, podczas gdy krew uderza mi do lędźwi.

„Dzień dobry”, szepcze, a jej głos brzmi chrapliwie, jakby długo leżała bezsennie i rozmyślała. „Chciałam cię zaskoczyć. Śniadanie do łóżka – ale potem weszłam i…” Wskazuje na mnie, na moją nagą klatkę piersiową, kołdrę, która ledwie zakrywa moje ciało poniżej. Jej wzrok zatrzymuje się na wypukłości pod kołdrą, i widzę, jak jej oddech przyspiesza, jak jej piersi unoszą się pod cienkim materiałem. „A teraz chcę czegoś innego.” Jej spojrzenie jest zachłanne, głodne, i czuję, jak jej dłonie wilgotnieją. Jej wzrok jest jak dotyk, jak dłoń, która obejmuje mojego członka.

Wyciągam rękę i kładę ją na jej udzie. Skóra jest ciepła, jedwab gładki pod moimi palcami. Czuję delikatną gęsią skórkę, która tworzy się pod moim dotykiem, i przesuwam dłoń wyżej, po wewnętrznej stronie jej uda, gdzie jedwab się napina. Czuję ciepło, które promieniuje z jej cipki, wilgotną obietnicę przenikającą przez materiał. „Czego chcesz?” Mój głos jest niższy, niż zamierzałem, pełen napięcia, którego ledwo potrafię ukryć. Mój kciuk krąży po jej udzie, zbliżając się do materiału leżącego między jej nogami, i czuję, jak lekko rozchyla kolana, ułatwiając mi dostęp.

Przygryza dolną wargę, znak, który znam. Oznacza: waha się, ale już się zdecydowała. Jej zęby wbijają się w miękkie ciało, a ja muszę myśleć o innych miejscach, które chciałbym ugryźć – jej sutkach, szyi, wewnętrznej stronie ud. „Chcę, żebyś mnie wziął. Teraz. Bez śniadania. Bez niczego.” Jej słowa są szeptem, ale uderzają we mnie z siłą ciosu – ciosu mile widzianego, który trafia mnie głęboko w brzuch. Mój kutas drga pod kołdrą, niemy krzyk o jej dotyk, i czuję, jak kropla preejakulatu wypływa z żołędzi.

W ostatnich miesiącach codzienność nas dopadła, rutyna pożarła ich czułość. Ale tutaj, w tej chwili, znów widzę ten błysk w jej oczach, który tak kocham – tę dziką, nieokiełznaną żądzę, która niegdyś mnie oczarowała. Siadam, kołdra zsuwa się i odsłania mnie. Mój penis jest już twardy, wyprostowany i pulsujący, żołądź czerwona i nabrzmiała, kropla preejakulatu lśni na czubku. Jej wzrok wędruje w dół po moim ciele, a ona przełyka ślinę. Widzę, jak porusza się jej krtań, jak unosi się jej pierś, jak jej dłoń mimowolnie wędruje ku łonu, zanim znów opada. Jej wzrok pozostaje na moim kutasie, jakby nie mogła się nim nasycić.

„Chodź tu” – mówię, a ona przychodzi. Wspina się na mnie, przerzuca nogę przez moje kolana, tak że siedzi na mnie okrakiem. Koszulka podjeżdża w górę, odsłaniając jej uda – białą, jedwabistą skórę, która domaga się moich dłoni. Czuję ciepło jej łona przez cienki materiał, który napina się między nami. Jej majtek nie ma – czuję wilgotne gorąco nagich warg sromowych bezpośrednio przez koszulkę, wilgotną plamę, która rozprzestrzenia się na tkaninie. Pochyla się i całuje mnie. Nie przelotnie, lecz badawczo, głęboko. Jej język odnajduje mój, a ja czuję smak kawy na jej wargach, zmieszany z czymś słodkim – może miodem, który skrycie podjadała. Ten smak jest jak ona: słodki i gorzki zarazem. Jej język tańczy z moim, a ja ssę jej dolną wargę, delikatnie ją przygryzam, a ona jęczy mi w ustach.

Moje dłonie przesuwają się po jej plecach, pod jedwabną tkaninę, pieszcząc miękką skórę. Każdy centymetr pod moimi palcami wydaje się objawieniem. Jęczy cicho w moje usta, a jej biodra zaczynają się poruszać, delikatne krążenie, które natychmiast czyni mnie jeszcze twardszym. Czuję, jak staje się wilgotna, przez jedwab, wilgotną obietnicą, która trafia wprost na moją skórę. Jej soki spływają wzdłuż mojego trzonu, mieszając się z moim preejakulatem. Zsuwam koszulkę z jej ramion, opada jak druga skóra, odsłaniając jej piersi. Jej sutki są już twarde, ciemnoróżowe i wzniesione, jakby domagały się moich ust. Biorę jeden do ust, ssę delikatnie, podczas gdy moje palce pieszczą drugi, kręcąc nim między kciukiem a palcem wskazującym. Ona odrzuca głowę do tyłu i dyszy, dźwięk, który trafia prosto w moje jądra, czyniąc je ciężkimi.

„O tak” – jęczy – „właśnie tam”. Jej miednica zaczyna poruszać się szybciej, ocierając wilgotną szparą o mój twardy trzon, który jest między nami uwięziony. Jedwab jest teraz całkowicie przemoczone, a ja czuję kontury jej warg sromowych przez materiał, które napierają na mnie. Puszczam jej pierś i chwytam obiema dłońmi jej pośladki, czując jędrne, okrągłe półdupki, i ściskam je. Jęczy głośniej, jej palce wbijają się w moje włosy. „Potrzebuję cię w sobie. Teraz. Natychmiast”. Jej głos to ochrypłe błaganie, które niemal pozbawia mnie zmysłów.

Ciągnę przemoczony negliż przez jej biodra, a ona unosi na chwilę miednicę, żebym mógł go z niej całkiem ściągnąć. Teraz siedzi na mnie nago, jej cipka bezpośrednio na moim brzuchu, i czuję gorąco jej wilgotnej szpary na mojej skórze. Jest tak mokra, że jej soki spływają po moim brzuchu i tworzą kałużę między nami. Sięgam po swojego kutasa, twardego jak kamień, i przykładam żołądź do jej wilgotnych warg. Jęczy, gdy dociskam główkę do jej wejścia, a jej spojrzenie jest pełne wyczekiwania i żądzy. „Proszę”, szepcze, „weź mnie”.

Pcham w górę, a ona opada. Jej cipka jest ciasna i gorąca, obejmuje mnie natychmiast jak pięść, wciąga mnie w siebie. Jęczymy jednocześnie, gdy pogrążam się w niej głęboko, aż moje biodra dotykają jej warg sromowych. Zatrzymuje się, by rozkoszować się chwilą, oczy ma zamknięte, oddech urywany. Czuję, jak jej wewnętrzne mięśnie pulsują wokół mojego trzonu, rytmiczne ciągnięcie, które doprowadza mnie niemal do szaleństwa. „Tak dobrze cię czuć”, dyszę, a ona kiwa głową, językiem przesuwając po dolnej wardze.

Potem zaczyna się poruszać. Najpierw powoli, w górę i w dół, hipnotyczny rytm, który rozgrzewa każde moje zakończenie nerwowe. Jej cipka to jedna, wilgotna, gorąca jaskinia, która mnie pieści, wciąga w siebie i wypuszcza. Przy każdym ruchu w górę widzę mojego kutasa, lśniącego od jej soków, wysuwającego się na chwilę z niej, zanim znów na mnie opada i połyka go w całości. Jej piersi podskakują przy każdym ruchu, sutki ma twarde jak kamienie, a ja łapię je, ugniatając i skręcając, podczas gdy ona na mnie jedzie.

„Mocniej”, dyszę, „no dalej, ruszaj się mocniej”. Jest posłuszna, jej tempo staje się szybsze, dziksze. Jej miednica zatacza kręgi, zanim znów na mnie opada, a ja czuję, jak jej soki spływają po moich jądrach, już ciężkich i nabrzmiałych. Dźwięk jej mokrej cipki uderzającej o moje biodra wypełnia pokój, mlaskający, głośny odgłos, który rozpala nas oboje. Jęczy teraz bez przerwy, cienkie, wysokie tony, które odbijają się echem w mojej głowie i czynią mnie jeszcze twardszym. Łapię jej biodra i zaczynam pchać w nią, trafiając przy każdym pchnięciu w samą głębię, czując, jak jej szyjka macicy uderza o moją żołądź.

„Tak, właśnie tam”, krzyczy, „pierdol mnie, pierdol mnie tak głęboko”. Jest poza sobą, jej ciało pokrywa cienka warstwa potu, spływającego między piersiami. Pochylam się i biorę jeden sutek między zęby, gryząc delikatnie, podczas gdy nadal w nią pcham. Krzyczy, a ja czuję, jak jej cipka się zaciska, pierwsze drgania zbliżającego się orgazmu. „Pozwól mi dojść”, dyszy, „proszę, kurwa, pozwól mi dojść”.

„Tak, chodź dla mnie”, syczę, i sięgam jedną ręką między jej nogi, pocieram jej łechtaczkę kciukiem, twardą i nabrzmiałą między jej wilgotnymi wargami. Wydaje z siebie głośny krzyk, jej ciało napina się, a ja czuję, jak jej cipka pulsuje wokół mojego penisa, jak falami zaciska się i przyjmuje mnie w siebie. Dochodzi z intensywnością, która mnie porywa, jej soki tryskają gwałtownie i spływają po moim brzuchu. Czuję, jak trzyma mnie w swoim orgazmie, jej wewnętrzne mięśnie masują mój trzon, a ja jestem na krawędzi.

Ale nie chcę tak dojść. Nie tak. Chwytam ją za biodra i unoszę z siebie, mój penis wysuwa się z jej mokrej cipki z wilgotnym dźwiękiem, a ona jęczy z protestem – „Nie, dlaczego?” – ale ja już wstaję i odwracam ją. Popycham ją delikatnie na łóżko, ląduje na czworakach, jej nagi tyłek jest zwrócony w moją stronę, jej cipka jest wciąż otwarta i wilgotna, jej soki spływają po wewnętrznej stronie uda. Czuję bijące od niej ciepło.

„Jesteś taka mokra”, mówię, i przesuwam penisem po jej wilgotnych wargach sromowych, czując, jak drży przy tym dotyku. „I taka gotowa.” Biorę swój żołądź i przykładam go do jej wejścia, wciskam się powoli, podczas gdy ona wtula głowę w poduszki. Wciąż jest ciasna, i czuję każdą pojedynczą fałdę, która mnie obejmuje. „Tak”, jęczy, „weź mnie mocno.”

Zaczynam pchać. Najpierw powoli, aby przedłużyć tę chwilę, czując, jak jej cipka mnie trzyma. Ale potem tracę cierpliwość i przyspieszam, staję się twardszy. Rytm jest prymitywny, uderzający, moje jądra uderzają o jej wilgotne łono przy każdym pchnięciu. Jest na rękach i kolanach, a ja widzę, jak jej ciało przy każdym moim pchnięciu jest odsuwane ode mnie, zanim znów mi wychodzi naprzeciw. „O Boże, tak”, krzyczy, „to jest takie dobre, takie gorące.”

Odchylam się nieco i przyglądam się scenie: jej wilgotnym plecom, które mi nadstawia, moim jądrom, które przy każdym pchnięciu uderzają o jej wargi sromowe, jej sokom, które małymi strumykami spływają po moich nogach. Sięgam po jej włosy, ciągnę je delikatnie, a ona jęczy, unosi głowę. Pcham pod takim kątem, że za każdym razem wykrzykuje, i czuję, jak jej cipka ponownie zaciska się wokół mojego penisa. „Chcę, żebyś doszła jeszcze raz”, warczę, „a potem wejdę w ciebie.”

Ona kiwa głową pod moim uściskiem, jej głos jest niemal niezrozumiały: „Tak, tak, wejdź we mnie, wypełnij mnie.” Przyspieszam, moje pchnięcia są teraz twarde i głębokie, każde z nich dociera do samego dna jej cipki. Jej jęki przechodzą w wysoki, nieprzerwany lament, i czuję, jak dochodzi po raz drugi, jej cipka dziko mnie obejmuje, falami przechodzi przez nią. Widok i uczucie są zbyt wiele, i czuję, jak moje jądra się kurczą, jak ogień we mnie wzbiera.

„Dochodzę”, sapię, i wbijam się w nią jeszcze raz, głęboko. Orgazm uderza we mnie jak fala, mój kutas pulsuje, i tryskam gorącym, gęstym strumieniem głęboko w nią.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi