Włożyła ostatni stos książek do kartonu, gdy deszcz uderzał w szyby. Cisza domu dudniła jej w uszach. Jej mąż był w podróży służbowej, dzieci u dziadków. Wolny weekend – a ona nie wiedziała, co z nim zrobić. Jej palce przesunęły się po krawędzi kartonu, gdy lekki dreszcz przebiegł jej po plecach. Jej sutki stwardniały pod cienkim materiałem swetra, a ona poczuła znajome, ale dawno ignorowane pulsowanie między udami. Wtedy zadzwonił dzwonek, ostry dźwięk, który rozdarł ciszę i posłał gorący błysk oczekiwania przez jej podbrzusze.

W drzwiach stał Jonas, świadek jej męża. Krople błyszczały w jego ciemnych włosach, koszula kleiła się do ramion, odsłaniając każdy zarys jego klatki piersiowej i ramion. Mokre linie rysowały twarde mięśnie jego brzucha, a ona mogła dostrzec grube wybrzuszenie między jego nogami, odznaczające się na tle wilgotnego materiału spodni. „Mój samochód się zepsuł” – powiedział z krzywym uśmiechem, który odsłonił jego zęby. „Czy mogę pożyczyć twój telefon? Mój padł.” Jego głos był niski, ochrypły od deszczu, a dreszcz przebiegł jej po skórze, gdy przesunęła wzrokiem po jego mokrych wargach. Poczuła, jak jej cipka staje się wilgotna, gorące, lepkie uczucie, które powoli rozprzestrzeniało się w jej majtkach.
Odsunęła się, wpuszczając go do środka. Gdy telefonował, przyglądała mu się dyskretnie. Znali się od lat, ale nigdy nie byli sami. Sposób, w jaki przeczesał mokre włosy, obudził w niej coś, o czym dawno zapomniała. Poczuła, jak jej sutki twardnieją pod cienkim materiałem swetra, sekretne pulsowanie, którego nie mogła kontrolować. Jego koszula kleiła się do brzucha, a ona widziała linię paska, początek bioder, a poniżej wyraźne wybrzuszenie jego kutasa, który napierał na materiał spodni. Jej oddech stał się płytszy, a kostki palców zbielały, gdy chwyciła się krawędzi stołu.
Dotyk
„Laweta przyjedzie za dwie godziny” – powiedział, odkładając słuchawkę. Skinęła głową, zaproponowała kawę. W kuchni stanęli blisko siebie, gdy podawała mu filiżankę. Ich palce się zetknęły – krótki, elektryczny wstrząs, który zatrzymał ich oboje. Poczuła, jak jej serce bije szybciej, jakby czekało na ten moment. Jego kciuk przesunął się delikatnie po jej grzbiecie dłoni, gest, który mówił więcej niż słowa. Spojrzała w jego oczy, które nagle wydały się głębsze, i wiedziała, że stoi na rozdrożu. Kawa parowała nietknięta między nimi, podczas gdy jej podbrzusze zaczęło pulsować, lekki, mokry ból, który rozprzestrzeniał się między jej udami i przesiąkał przez majtki.
„Przepraszam”, mruknęła, ale nie cofnęła ręki. Spojrzał na nią, a w jego oczach pojawiło się pytanie. Odpowiedziała ledwo dostrzegalnym skinieniem głowy, podczas gdy jej język przejechał po suchych wargach. Kawa parowała nietknięta między nimi, a powietrze trzeszczało od napięcia. Czuła zapach jego mokrej koszuli, zmieszany z zapachem deszczu i czymś nieokreślonym, męskim, co odurzało jej zmysły i sprawiało, że jej cipka stawała się jeszcze wilgotniejsza.
Odstawił filiżankę, zrobił krok bliżej. Jego dłoń znalazła jej biodro, przyciągnęła ją delikatnie do siebie. Poczuła materiał jego mokrej koszuli na swojej skórze, lekkie drżenie jego palców. „Lena”, szepnął, a jego oddech musnął jej szyję, gorący i wilgotny. Zamknęła oczy, pozwoliła sobie upaść. Jej dłonie przesunęły się po jego klatce piersiowej, wyczuwając ciepło przenikające przez mokrą koszulę i twarde mięśnie pod spodem. Słyszała bicie własnego serca w uszach, gdy pochylił się i delikatnie złożył pocałunek na jej ustach. To był pierwszy pocałunek, czuły, ale pełen obietnic.
Potem stał się bardziej natarczywy. Czubek jego języka naparł na jej wargi, a ona otworzyła się, wpuściła go. Smak deszczu i kawy zmieszał się z jej śliną, podczas gdy on badał jej usta, wnikając głęboko, jakby chciał polizać jej gardło. Jego dłoń przesunęła się z jej biodra na pośladek, przyciskając ją mocniej do siebie. Poczuła twardość jego kutasa przez spodnie, gruby, napierający nacisk na jej brzuch, który wydawał się długi i masywny. Ciche jęknięcie wyrwało się z jej gardła, gdy ocierał się o nią, i wiedziała, że nie może się już cofnąć. Jej cipka płonęła z pożądania, i czuła, jak jej wilgoć spływa po udach.
Odkrycie
Jego usta znalazły jej szyję, podczas gdy jego palce odnalazły brzeg jej swetra i podciągnęły go do góry. „Chcę cię”, mruknął przy jej skórze, a jego słowa sprawiły, że zadrżała. Pomogła mu ściągnąć sweter przez głowę i stanęła przed nim, tylko w cienkim staniku. Jego oczy płonęły na jej piersiach, które rysowały się pod materiałem, twarde czubki sutków napierające na cienką tkaninę. „Boże, Lena”, wyszeptał, a jego dłonie objęły jej talię, przyciągając ją bliżej. Pochylił się i polizał jej stanik, tuż nad sutkiem, a ona poczuła, jak materiał robi się mokry, gdy jego ślina zwilżyła twardy czubek.
Ukląkł przed nią, zdjął jej stanik, uwolnił jej piersi. Opadły ciężko w jego dłonie, pełne i okrągłe, z różowymi, twardymi sutkami, które domagały się jego dotyku. Jego język okrążał jej lewy sutek, lizał go, aż stał się twardy i ostry, małym, czerwonym węzłem rozkoszy. Jęknęła głośno, gdy wziął go do ust i delikatnie ssał, zamykając wargi wokół twardego czubka i ciągnąc, jakby chciał z niej wyssać mleko. Jej palce wbiły się w jego mokre włosy, przyciskając go głębiej. „Tak, Jonas, proszę”, szepnęła, podczas gdy jego wolna dłoń masowała jej prawą pierś, ugniatając skórę między palcami, tocząc jej sutek między kciukiem a palcem wskazującym, aż krzyknęła z bólu i rozkoszy.
Potem uniósł ją, zaniósł do salonu, pozwolił jej zsunąć się na miękką kanapę. Nad nimi deszcz bębnił o szyby, a świat na zewnątrz pogrążał się w mroku. Ukląkł przed nią, zdjął jej sweter, uwolnił ją z dżinsów i majtek. Jej nogi rozchyliły się same, a ona leżała przed nim naga, jej cipka już lśniąca od wilgoci, wargi sromowe nabrzmiałe i otwarte, gotowe na niego. Wpatrywał się w jej mokrą pizdę, a ona widziała, jak jego kutas drga w spodniach. Jego spojrzenie paliło jej nagą skórę. Zadrżała, nie z zimna, lecz z pożądania. Jego dłonie przesuwały się po jej udach, powoli, jakby chciał rozkoszować się każdym centymetrem. Wygięła się ku niemu, nieme błaganie.
„Jesteś przepiękna”, mruknął, a jego dłoń wsunęła się między jej uda. Jęknęła, gdy jego palce ją odnalazły, już wilgotną i gotową. Zanurzył palec w jej cipce, a ona poczuła, jak wnika w jej gorącą, mokrą głębię, jak ściany jej pizdy zaciskają się wokół niego. „Jonas…” Więcej nie zdołała wydusić, bo pochylił się i wziął jej wzgórek w usta. Jego język był ciepły i zręczny, okrążał jej najczulsze miejsce, zanurzał się i wynurzał. Wczepiła się w jego włosy, przyciskając go głębiej, podczas gdy fale rozkoszy przetaczały się przez jej ciało. Jego wargi objęły jej łechtaczkę, a on ssał delikatnie, podczas gdy jego język krążył po niej, wciąż liżąc czubek, a potem wciągając całą łechtaczkę do ust. Poczuła, jak jej cipka się otwiera, jak wilgoć z niej wypływa, i poczuła własny smak na jego języku.
Nie ustawał, zanurzył dwa palce głęboko w jej wilgotną cipkę i wygiął je, aż znalazł jej punkt G. Krzyknęła głośno, gdy zaczął ją pieprzyć, jego język wciąż na jej łasce, podczas gdy palce pracowały nad nią od środka. Jej ciało zaczęło drżeć, mięśnie ud drgały, a ona poczuła, jak narasta w niej orgazm, gorący i nieunikniony. Jego palce wnikały w nią głębiej, raz za razem, podczas gdy jego język lizał jej łechtaczkę, aż eksplodowała, dziki krzyk wyrwał się z jej gardła, gdy orgazm ją zalał. Jej cipka zacisnęła się wokół jego palców, pompując wilgoć na jego dłoń, podczas gdy on nadal ją lizał, prowadząc ją przez orgazm.
Pieprzenie
Wstał i ściągnął mokre spodnie. Jego kutas wyskoczył, gruby i długi, z czerwoną, nabrzmiałą główką, która lśniła z pożądania. Żyły rysowały się pod skórą, a ona poczuła, jak jej cipka drga z zachłanności. Chciała go posmakować, poczuć go głęboko w gardle. „Chodź tu”, szepnęła, a on podszedł bliżej, przesuwając kutasa po jej wargach. Otworzyła usta i wzięła go do środka, gruba główka na jej języku, słony smak jego zmieszany z jej własnym sokiem. Oblizała czubek, okrążała go językiem, zanim wzięła go głębiej do ust, jego twardy trzon, aż poczuła go w gardle.
Jęknął głośno, gdy zaczęła mu robić laskę, jego dłonie w jej włosach, przyciskając jej głowę do swojego kutasa. Wzięła go całego, aż jej nos dotknął jego łonowych włosów, a on zadrżał, jego jądra opadły ciężko na jej brodę. „Tak, Lena, bierz go całego”, sapnął, a ona poczuła, jak jego kutas pulsuje w jej gardle. Wysunęła go z ust, tylko po to, by znów polizać główkę, potem wzięła jego jądra do ust, ssąc je delikatnie, podczas gdy dłonią masowała jego kutasa.
„Wystarczy”, jęknął, i pociągnął ją w górę, przyciskając do sofy. Rozłożył jej nogi szeroko, a ona zobaczyła, jak pociera główką o jej wilgotną cipkę, prowadząc czubek przez jej szparę, raz za razem muskając jej łechtaczkę. „Proszę, Jonas, pieprz mnie”, błagała, a on się uśmiechnął, dzikim, głodnym uśmiechem. Potem w nią wszedł, długim, głębokim pchnięciem, które ją wypełniło, rozciągając każdy centymetr jej cipki. Krzyknęła, gdy w niej był, jego kutas tak głęboko, że czuła go w brzuchu. Zaczął walić, twardo i szybko, każde pchnięcie wbijało jego kutasa głęboko w jej mokrą pizdę.
„Tak, pieprz mnie, pieprz mnie”, jęczała, podczas gdy on ją brał, jego ciało nad nią, jego dłonie na jej biodrach, trzymające ją mocno, podczas gdy on w nią wbijał się. Czuła, jak jej piersi kołyszą się przy każdym pchnięciu, i sięgnęła po nie, bawiąc się swoimi twardymi sutkami. „Czujesz się tak cholernie dobrze”, sapnął, i pochylił się, biorąc jej sutek do ust, podczas gdy dalej ją pieprzył. Jego język lizał go, podczas gdy jego kutas ją wypełniał, a ona była bliska tego, by znów dojść.
Obrócił ją, przyciskając na czworaki, i poczuła, jak wchodzi w nią od tyłu, głębiej niż kiedykolwiek. Jego dłonie chwyciły jej biodra, i wbijał swojego kutasa w jej cipkę, każde pchnięcie wpychało ją w kanapę. „Ty rozpustna suko”, jęknął, a ona poczuła, jak wyciąga rękę i delikatnie przyciska jej głowę do poduszek. „Należysz teraz do mnie.” Jęczała w poduszki, jej cipka mokro mlaskała przy każdym pchnięciu, zapach seksu i potu wypełnił pokój. Czuła, jak wchodzi głębiej, jego jądra uderzają o jej wargi sromowe, i wiedziała, że wkrótce dojdzie.
Punkt kulminacyjny
Wycofał się i obrócił ją z powrotem na plecy, rozkładając jej nogi szeroko, prawie do jej uszu. Leżała przed nim otwarta, jej cipka lśniąca i rozchylona, gotowa na niego. Pochylił się, liżąc jej łechtaczkę, podczas gdy powoli w nią wchodził, jego żołądź dotykając jej najbardziej wrażliwego punktu. „Chcę poczuć twój orgazm”, wyszeptał, i zaczął ją pocierać, jego kutas w niej, jego język na niej. Czuła, jak napięcie w niej narasta, gorąco w jej podbrzuszu rośnie, aż eksplodowała, dziki, krzyczący orgazm, który ogarnął całe jej ciało. Jej cipka zacisnęła się wokół jego kutasa, pompując swoją wilgoć na jego trzon, podczas gdy on dalej w nią wbijał się, przez jej orgazm, aż sam nie mógł już wytrzymać.
Jęknął głośno, gdy doszedł, jego gorąca sperma w niej, strzał za strzałem, podczas gdy się w nią wylewał. Czuła, jak jego kutas pulsuje, jak jego sperma spływa w jej głąb, i przyciągnęła go głębiej, ściskając nogami jego biodra, aż był całkiem pusty. Opadł na nią, ciężki i mokry, ich ciała przyklejone do siebie. Deszcz bębnił o szyby, a świat na zewnątrz zniknął.
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
