L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Rubinowa noc na tarasie hotelu

Opowiadania Romans · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

„Czy robiłaś już kiedyś coś zakazanego?“

Jego słowa zawisły między nami, ciężkie jak zapach dojrzałych brzoskwiń w letnią noc. Wpatrywałam się w brzeg mojego kieliszka wina, obserwując, jak migocze w nim czerwony rubin. Na zewnątrz światełka tarasu hotelowego ciągnęły złotą smugę przez aksamitną ciemność. W środku, za uchylonymi drzwiami tarasowymi, ktoś się śmiał – beztroski dźwięk, który wydawał się mile odległy od tego, co właśnie się tu działo.

„Zależy, co nazywasz zakazanym“ – powiedziałam i uniosłam kieliszek do ust. Wino spłynęło po moim języku, smakowało jeżynami i nutą dymu – oraz słodyczą niebezpieczeństwa.

Odsunął się do tyłu, biała koszula napięła się na jego klatce piersiowej, jakby materiał chciał podkreślić każdy mięsień z osobna. Rękawy miał podwinięte do łokci, a ja widziałam delikatne złote włoski na jego przedramionach, które w migoczącym świetle świec lśniły jak jedwab. „Na przykład: zacząć coś z kolegą w podróży służbowej – i to nie tylko rozmowy o fachu.“

Przełknęłam ślinę. Moje serce waliło o żebra, dziki, niecierpliwy bęben. Ale zmusiłam się, by pozostać spokojną, nie dałam nic po sobie poznać. „Mówisz poważnie?“

„Nie żartuję, jeśli chodzi o ciebie.“

Jego głos był niski, chropowaty, jakby cały wieczór pił whiskey – a przecież zamówił tylko wodę mineralną, lodowatą, z plasterkiem cytryny. Wiedziałam, że patrzy na mnie od dawna. Na spotkaniach, w kuchni, gdy myślał, że nie patrzę. Tej nocy jednak w jego spojrzeniu było coś, co przewyższało wszystko, co wcześniej – nieprzefiltrowane, surowe pożądanie, które zapierało mi dech.

Powietrze zdawało się rzednąć, gęstnieć, nabierać napięcia. Odgarnęłam kosmyk włosów za ucho, nerwowy tik, którego nienawidziłam. „Jesteśmy na jubileuszu firmy. Pół załogi kręci się po foyer. To nie jest odpowiednie miejsce.“

„Ale odpowiedni moment“ – powiedział, a jego głos był szeptem, który wylądował prosto w moim łonie. „Jutro rano jesteśmy na konferencji, wygłaszamy naszą prelekcję, a potem wracamy do naszych biur, oddzieleni trzema piętrami i szefem, który ciągle zagląda nam przez ramię. Tej nocy jesteśmy wolni. Nikt się nie dowie.“

Jego słowa mrowiły na mojej skórze jak delikatne ukłucia igieł, budząc każdą nitkę nerwów. Wyobraziłam sobie, jak jego dłonie wędrują po moich plecach, jak jego usta zsuwają się w dół mojej szyi, jak jego język odnajduje wgłębienie nad moim obojczykiem. Natychmiast zrobiło mi się gorąco – fala, która wzniosła się głęboko w moim brzuchu i przetoczyła przez całe ciało. Między nogami poczułam wilgotne pulsowanie, ciągnienie, które stawało się coraz silniejsze, im dłużej na niego patrzyłam.

„A jeśli ktoś się o tym dowie?“, zapytałem, choć znałem już odpowiedź, choć nosiłem ją już w sobie jak żarzący się sekret.

„Wtedy było warto zaryzykować.“

Spojrzałem na niego. W jego oczach było coś, co mnie przerażało, a zarazem przyciągało – nieokiełznana determinacja, która ciągnęła mnie na skraj przepaści. Odstawiłem kieliszek, czerwone wino lekko chlusnęło przez krawędź, i położyłem dłoń na jego udzie. Pod delikatnym materiałem spodni poczułem ciepło jego skóry, napięcie mięśni. Nie cofnął się, lecz lekko przycisnął się do mojej dłoni. Pozwoliłem palcom wędrować wyżej, czułem wypukłość jego uda, która stawała się coraz twardsza, a tuż obok zarys twardości jego penisa, który napierał na materiał.

„Pokaż mi swój pokój“, szepnąłem, a mój oddech był ochrypły, drżący.

Wstał, podał mi rękę. Jego palce splotły się z moimi, mocno i naturalnie, jakby leżały tak już tysiąc razy. Przeszliśmy przez tarasowe drzwi z powrotem do sali balowej, mijając kolegów stojących w grupkach, obrus czerwony jak pole maków, kieliszki iskrzące się w świetle. Nikt na nas nie zwracał uwagi. Byliśmy niewidzialni, zamaskowani w tłumie, podczas gdy pod moją skórą wszystko płonęło. Moje figi już kleiły się do mojej szpary, wilgotne od podniecenia, które we mnie narastało.

Winda była pusta. Ściany z polerowanej stali odbijały nas, dwie sylwetki, które miały się za chwilę pochłonąć. Wcisnął przycisk piątego piętra, a zanim drzwi całkowicie się zamknęły, przyciągnął mnie do siebie. Jego usta odnalazły moje – władczo, zachłannie, jakby czekał na to latami, jakby każdy pocałunek był obietnicą, którą teraz spełniał. Rozchyliłem wargi, wpuściłem jego język, poczułem miętę i coś nieokiełznanego, dzikie zwierzę, które w sobie nosił. Jego dłoń wsunęła się w mój kark, przyciągnęła mnie bliżej, podczas gdy winda szumiała i lekko wibrowała. Gdy ruszyła z lekkim szarpnięciem, pogłębił pocałunek, jego wargi przycisnęły się do moich, język badał mnie, jakby chciał poznać każdy zakątek moich ust, jakby chciał mnie całego pochłonąć. Poczułem, jak moja krew płynie szybciej, jak palący żar eksploduje w moim brzuchu i zbiera się między nogami. Moje dłonie przesuwały się po jego plecach, czuły twarde mięśnie pod koszulą, wypukłość łopatek. Pachniał sandałowcem i czymś cierpkim, piżmem i potem, i czystą męskością.

Moja dłoń powędrowała niżej, przez jego pasek, i przycisnęłam dłoń do jego krocza. Był twardy, gruby, pulsujący członek, który wyraźnie odznaczał się pod materiałem. Objęłam go przez spodnie, poczułam jego długość i szerokość, a dreszcz rozkoszy przebiegł mi wzdłuż kręgosłupa. Jęknął cicho w moje usta, przyciskając biodra do mojej dłoni. „Doprowadzasz mnie do szaleństwa” – wyszeptał mi w usta.

Winda zatrzymała się z cichym piknięciem, drzwi się otworzyły, ale on oderwał się ode mnie tylko niechętnie, jego usta zostawiły wilgotny ślad na moich wargach. Jego oczy były ciemne, źrenice rozszerzone, niemal czarne. „Chodź” – powiedział, a jego głos brzmiał chrapliwie, jak żwir pod ciężkimi krokami.

Gdy drzwi windy się rozsunęły, niemal wypadliśmy na zewnątrz. Jego pokój był na końcu korytarza – wieczność, bieg przez tunel z neonowego światła i grubego dywanu. Otworzył drzwi, a ja ledwo przekroczyłam próg, gdy już przycisnął mnie do ściany, a drzwi zamknęły się z głuchym trzaskiem.

„Chcę cię teraz” – mruknął przy mojej szyi, podczas gdy jego dłonie wsunęły się pod moją spódnicę, po nagiej skórze moich ud. Jego palce wbiły się w moje ciało, przyciągnęły mnie bliżej, przyciskając mój tułów do jego. Poczułam jego twardość przez materiał, poczułam, jak jego członek napiera na mój brzuch, i przygryzłam wargę, żeby nie jęknąć głośno. „Więc weź mnie” – szepnęłam, a mój głos brzmiał obco, ochryple, pełen pożądania.

Szarpnął moją bluzkę, guziki poleciały przez pokój, odbiły się od ściany i z brzękiem spadły na podłogę. Nie próbowałam go powstrzymać. Chciałam, żeby mnie rozebrał, żeby zobaczył mnie nagą, żeby mnie wziął. Jego usta odnalazły moją szyję, ssały wrażliwe miejsce pod uchem, podczas gdy jego palce rozpinały zapięcie mojego biustonosza. Materiał zsunął się z moich ramion, a ja stałam przed nim, z odsłoniętymi piersiami, twardymi i sterczącymi sutkami, jakby szukały jego ust.

Opadł na kolana, jego twarz znalazła się teraz na wysokości mojego łona. Jego dłonie podsunęły moją spódnicę, a on wpatrywał się w wilgotną plamę, która odznaczała się na moich majtkach. „Jesteś już cała mokra”, mruknął, a jego głos brzmiał triumfalnie, zachłannie. Odsunął cienki kawałek materiału na bok, a ja poczułam chłodne powietrze na mojej wilgotnej szparze. Potem pochylił się, a jego język przejechał przez moją szczelinę, od dołu do góry, powoli, badawczo. Dreszcz rozkoszy przeszył mnie na wskroś, a ja głośno sapnęłam. Moje palce wbiły się w jego włosy, przytrzymując go, podczas gdy on lizał moją cipkę. Lizał mnie długimi, szerokimi pociągnięciami, zanurzał język w moim otworze i zlizywał wilgoć, która ze mnie wypływała. Potem skupił się na mojej łasce, okrążał ją czubkiem języka, delikatnie ssał, a ja drżałam na całym ciele. „O Boże, tak, właśnie tam”, jęczałam, a moje biodra poruszały się mimowolnie przeciw jego twarzy. Zaśmiał się cicho, głębokim, wibrującym dźwiękiem, który przeszedł prosto przez moje żyły, i wzmocnił ruchy języka. Teraz lizał moją łaskę szybciej, mocniej, podczas gdy jeden palec wsunął się w moją mokrą cipkę. Zacisnęłam się wokół niego, czułam, jak mnie rozciąga, jak mnie wypełnia. Dołączył drugi palec i zaczął mnie pieprzyć, podczas gdy jego język niestrudzenie pracował nad moją łaską. Rozkosz narastała jak fala, a ja czułam, jak mój orgazm się zbliża. „Dochodzę”, sapnęłam, a on wzmocnił ruchy, ssał mocniej moją łaskę, podczas gdy jego palce były głęboko we mnie. Fala pękła, a ja doszłam z głośnym krzykiem, moje ciało drgało, mój sok spływał po jego palcach i brodzie. Lizał mnie przez orgazm, przyjmował wszystko, co mu dawałam, aż opadłam wyczerpana na ścianę.

Wstał, jego usta lśniły mokre od mojej wilgoci. Pocałował mnie, a ja poczułam smak siebie na jego języku – słony, słodki, czystej rozkoszy. „Teraz twoja kolej”, powiedział, a jego głos brzmiał chrapliwie, pełen pożądania. Zdjął koszulę, a ja przyglądałam się jego ciału: szerokie ramiona, płaski brzuch, mięśnie rysowały się pod skórą, która lśniła cienką warstwą potu. Jego spodnie opadły na podłogę, a jego kutas uwolnił się – gruby, twardy, żołądź nabrzmiała i ciemnoczerwona. Wyszedł ze spodni, a ja opadłam na łóżko, przyciągając go do siebie.

Jego ciało przykrywało moje, jego skóra płonęła na mojej. Przycisnął biodra do moich, przesuwając swojego penisa po mojej wilgotnej szparze. Poczułam, jak muska moją łechtaczkę, jak waha się przy moim wejściu, zanim wszedł głębiej. „Pieprz mnie, teraz”, wyszeptałam, a on posłuchał. Wszedł we mnie jednym twardym, głębokim pchnięciem, a ja krzyknęłam z rozkoszy. Wypełnił mnie całkowicie, jego penis był długi i gruby, i czułam go aż głęboko w macicy. Zaczął się poruszać, powolnymi, głębokimi pchnięciami, które za każdym razem wciskały mnie w łóżko. Czułam, jak moja cipka zaciska się wokół niego, obejmuje go, pragnie go. „Tak, pieprz mnie”, jęczałam, moje dłonie wbijały się w jego plecy, podczas gdy on mnie brał. Przyspieszył tempo, jego pchnięcia stały się twardsze, głębsze, a łóżko skrzypiało pod nami. Czułam, jak jest we mnie, jak mnie rozciąga, jak mnie wypełnia. Jego oddech stał się cięższy, a ja usłyszałam jego głębokie jęki tuż przy moim uchu. „Tak dobrze cię czuć”, mruknął, jego głos brzmiał ochryple, niemal poza kontrolą. „Taka ciasna, taka mokra, taka napalona.”

Zmienił pozycję, obrócił mnie na brzuch, podciągnął mnie na kolana. Poczułam jego dłonie na mojej talii, a potem jego penisa przy moim wejściu. Znów we mnie wszedł, tym razem od tyłu, a kąt był jeszcze głębszy, jeszcze intensywniejszy. Chwycił moje włosy, odchylił moją głowę do tyłu, podczas gdy mnie pieprzył. „Tak, bierz mnie, pieprz mnie mocno”, jęczałam, z twarzą wciśniętą w poduszkę. Zaczął uderzać jak zwierzę, dziko i nieokiełznanie, a ja czułam, jak rozkosz znów we mnie wzbiera. Jego dłoń objęła mój brzuch, palce znalazły moją łechtaczkę i zaczął ją pocierać, podczas gdy nadal we mnie wbijał się. Ta kombinacja była zbyt wiele, moje mięśnie napięły się i doszłam po raz drugi, moja cipka kurczowo zaciskała się wokół jego penisa, soki wytrysnęły ze mnie i spłynęły po moich udach. Jęknął głośno, jego tempo stało się niekontrolowane, i poczułam, jak we mnie dochodzi, jak pompuje swoje nasienie głęboko w moją cipkę, fala za falą. Zamarł, gdy szczytował, jego ciało drgało, a ja czułam, jak jego ciepło mnie wypełnia.

Opadliśmy wyczerpani na łóżko, nasze ciała splecione ze sobą. Jego dłonie głaskały mój plecy, a ja zagrzebałam twarz w jego klatce piersiowej. „To było… brak mi słów”, wyszeptałam, czując, jak jego serce bije o mój policzek. Zaśmiał się cicho, głębokim, zadowolonym dźwiękiem. „To było doskonałe.”

Leżeliśmy nieruchomo, nasze ciała mokre od potu, a oddech powoli się uspokajał. Poczułam, jak jego członek powoli wysuwa się ze mnie, a ciepły strumień jego płynu spływa z mojej cipki na prześcieradło. Ale zanim zdążyłam się odprężyć, poczułam, jak jego dłonie znów wędrują po moim ciele, jak jego palce głaszczą moje piersi, skręcają moje sutki, aż znów stwardniały. Obrócił mnie na plecy, pochylił się nade mną i pocałował mnie, długim, głębokim pocałunkiem, który obudził we mnie nową falę pożądania.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi