Zapomniałem, jak wyglądały jego dłonie. To była pierwsza myśl, która przebiegła mi przez głowę, gdy dostrzegłam go wśród gości. Trzy lata minęły, odkąd ostatnio widziałam Leo – na naszym ślubie, gdzie stał obok mojego męża jako świadek. Teraz stał przed abstrakcyjnym obrazem w galerii mojego męża, z rękami w kieszeniach spodni, i przyglądał się wirującym kolorom z intensywnością, która przypomniała mi tamte czasy. O chwili, gdy przed ołtarzem skinął mi głową, z małym, prywatnym uśmiechem, który zdawał się przeznaczony tylko dla mnie – i który sprawił, że zadrżałam w środku przysięgi. Mój puls przyspieszył, a między nogami poczułam znajome, wilgotne pulsowanie, które przypomniało mi noce, gdy wyobrażałam sobie, jak by to było, gdyby w końcu mnie wziął.
Ponowne spotkanie
Wernisaż był pełen ludzi sączących szampana i dyskutujących o pociągnięciach pędzla. Mój mąż Felix promieniał w środku sali, otoczony kolekcjonerami, jego śmiech głośny i beztroski. Przechadzałam się przez tłum, kiwając głową znajomym, ale mój wzrok wciąż wracał do Leo. Miał na sobie ciemny garnitur, który podkreślał jego szerokie ramiona, a jego ciemne włosy były krótsze niż kiedyś – ostrzejsze, bardziej męskie. Gdy się odwrócił i spojrzał na mnie, przeszył mnie żar, który nie miał nic wspólnego z temperaturą w pomieszczeniu. Płonął głęboko w moim brzuchu, migotanie, które przyprawiało mnie o zawrót głowy, podczas gdy moja cipka już się zaciskała i wilgotniała na sam jego widok.

„Lena”, powiedział, a jego uśmiech był znajomy, a jednak nowy. Jego głos był głębszy, bardziej szorstki niż w mojej pamięci. „Wyglądasz oszałamiająco.” Poczułam, jak gorąco wstępuje mi na policzki, rozprzestrzeniając się po szyi, podczas gdy moje serce waliło o żebra. Moje sutki stwardniały pod cienkim materiałem sukienki i wiedziałam, że on to widzi.
„Leo. Nie wiedziałam, że przyjdziesz.” Mój głos brzmiał obco, niemal bez tchu, jakbym właśnie ukończyła maraton. Moje majtki były już przemoczone, a ja ścisnęłam uda, by ukryć pragnienie, które mnie zalewało.
„Felix mnie zaprosił. Chciałem cię zaskoczyć.” Zrobił krok bliżej, a zapach jego perfum – cedr i coś korzennego, piżmowego – otulił mnie. Czułam ciepło jego ciała, bliskość, która sprawiała, że drżałam. „Jak się masz?”
„Dobrze”, skłamałam. Bo w tamtej chwili, gdy jego wzrok spoczywał na mnie, czułam się wszystko, tylko nie dobrze. Czułam się żywa, niespokojna, głodna – pragnienie, które tłumiłam przez lata, wybuchło z całą mocą. Mój brzuch skurczył się konwulsyjnie i czułam wilgoć, która ze mnie wypływała, podczas gdy całe moje ciało krzyczało tylko o niego.
Rozmowa toczyła się leniwie, o rzeczach powierzchownych – o jego pracy jako architekta, mojej działalności jako kuratorki, o sztuce na ścianach. Ale pod uprzejmością czaiło się coś napiętego, jak podziemny prąd, który przepływał przez nas oboje. Gdy dolewał mi wina, jego dłoń na chwilę dotknęła mojej. Błysk, który przeszył moje ramię i rozładował się gorącem w brzuchu. Podniosłam wzrok, a w jego oczach wyczytałam to samo pragnienie, które płonęło we mnie – nienasycone, nieprzerwane, niezatarte. Moja cipka drgnęła, i niemal mogłam poczuć, jak byłby we mnie, głęboko i twardo.
„Chodź, pokażę ci tylny pokój” – usłyszałam własny głos. Brzmiał ochryple, niemal obco, pełen seksualnego napięcia. „Tam wiszą starsze prace, których Felix nie wystawił.”
Skinął głową, a ja poprowadziłam go wąskim korytarzem, mijając gości, których twarze stały się zamazanymi maskami. Aż do niepozornych drzwi. Za nimi znajdował się mały pokój pełen płócien, ułożonych w stosy, zakurzonych. Włączyłam sufitowe światło, to ostre, trzeźwe, które nie pozwala na żadne tajemnice. Ale ja nie chciałam już żadnych tajemnic. Chciałam jego – teraz, natychmiast, bez żadnego wahania. Całe moje ciało płonęło z pożądania, moja pizda była gotowa, by go przyjąć.
Zanim jeszcze drzwi całkiem się zamknęły, odwróciłam się, a on stał tuż przy mnie. Jego dłonie spoczęły na mojej talii, mocno, władczo, a ja przylgnęłam do niego, czując żar, który z niego bił. „Chciałem tego od chwili, gdy cię zobaczyłem” – wyszeptał, a jego oddech musnął moje usta, ciepły i pełen pragnienia. Poczułam jego twardego kutasa już przez spodnie, napierającego na mój brzuch, a moja cipka zrobiła się jeszcze wilgotniejsza.
„Ja też” – odpowiedziałam, a potem mnie pocałował.
To nie był delikatny pocałunek, nie badawczy. To był pocałunek, który zmiótł wszystko – trzy lata małżeństwa z Felixem, cały rozsądek, wszelkie wątpliwości. Jego język wdarł się do moich ust, żądająco, a ja uległam, pozwoliłam mu na to, otworzyłam się przed nim całkowicie. Moje dłonie wsunęły się w jego włosy, przyciągając go głębiej w siebie, podczas gdy chłonęłam słony smak jego warg. Czułam jego twarde ciało przy sobie, tkaninę garnituru, pod którą rysowały się mięśnie, napinające się pod moimi palcami. Moje cycki przyciskały się do jego piersi, i czułam, jak moje sutki twardnieją, podczas gdy jęk wzbierał w moim gardle.
Oderwał się na chwilę, spojrzał na mnie, oczy ciemne od pożądania, niemal czarne. „Jesteś pewna?” Jego głos był ochrypłym drapaniem, które podnieciło mnie jeszcze bardziej. Jego dłoń wsunęła się między moje nogi i poczuł wilgoć przez cienką tkaninę mojej sukienki. „Jesteś już całkiem mokra” – wyszeptał, a jego palce naparły na moją cipkę, wyrywając mi jęk.
Nie odpowiedziałam. Zamiast tego zaczęłam rozpinać jego pasek, a moje palce drżały z podniecenia, nie z niepewności. Pomógł mi, spuścił spodnie, a potem stanął przede mną, jego członek twardy i gotowy, czubek wilgotny od pożądania. Jego kutas sterczał sztywno ze spodni, gruby i długi, z widocznymi żyłami, żołądź lśniąca i nabrzmiała. Widok, który natychmiast mnie zwilżył, zaparł mi dech w piersiach. Czułam muskularny zapach jego seksu, zmieszany z perfumami, i to podniecało mnie jeszcze bardziej.
Uklękłam przed nim bez wahania, wzięłam go do ust. Jego ciche jęki były jedyną muzyką, którą chciałam słyszeć – dźwiękiem, który wibrował przez całe moje ciało. Poczułam jego dłonie we włosach, prowadzące mnie, a ja zanurzyłam się głębiej, biorąc go w całości. Smak soli i mężczyzny wypełnił moje usta, jego ciepło, jego twardość na moim języku. Lizałam żołądź, krążyłam językiem wokół wrażliwego czubka, a on jęczał głośniej, jego miednica drgała. Ssałam, aż jego nogi zadrżały, aż poczułam, jak we mnie przepada. Jego kutas całkowicie wypełnił moje usta, a ja czułam, jak sięga aż do gardła, podczas gdy zachłannie ssałam dalej. Jego dłonie szarpały moje włosy, a ja czułam, że jest blisko, jego oddech stawał się bardziej gorączkowy, ale on się wyrwał.
„Lena, nie”, wysapał, podciągając mnie, jego palce wbiły się w moje ramiona. „Chcę być w tobie. Chcę pieprzyć tę cipkę.” Jego słowa uderzyły mnie jak cios, prosto w moją pizdę, która zacisnęła się z pożądania.
Odwrócił mnie, przycisnął do brudnych płócien, które zaskrzypiały pod moim ciężarem. Moje dłonie oparły się na zakurzonej palecie, podczas gdy on podciągnął moją sukienkę, jedwab sunący po moich biodrach. Nie miałam na sobie majtek – decyzja, którą podjęłam rano, nie wiedząc dlaczego. Teraz wiedziałam: czekałam na ten moment. Jego palce przesunęły się po mojej wilgotnej szparze, a ja jęknęłam, głośno, niekontrolowanie, a dźwięk zawisł w duszonym powietrzu. Rozchylił moje wargi sromowe, a ja poczułam, jak jego palce wnikają we mnie, głęboko i władczo. „Jesteś tak cholernie mokra”, syknął, pieprząc mnie dwoma palcami, które poruszały się we mnie, rozciągając mnie. Czułam, jak moje soki spływają po udach, podczas gdy on mnie przygotowywał, jego kciuk ocierał się o moją łechtaczkę, aż zadrżałam.
„Pieprz mnie”, błagałam, mój głos był tylko ochrypłym chrypieniem. „Proszę, Leo, pieprz mnie w końcu.”
Wyciągnął palce, a ja usłyszałam, jak bierze swojego członka, przyciskając czubek do mojego mokrego wejścia. Przez chwilę wahał się, kazał mi czekać, aż drżałam z pożądania. Potem wepchnął się.
Jeden jedyny, twardy pchnięcie, które mnie wypełniło, wstrząsnęło mną do szpiku kości. Jego członek wsunął się we mnie głęboko, całkowicie wypełnił moją cipkę, rozciągnął mnie, aż nie czułam już niczego poza jego twardością, jego ciepłem. Krzyknęłam, zduszony dźwięk, podczas gdy on we mnie tkwił, przyciskając się do mnie. „Boże, Lena, czujesz się tak cholernie dobrze” – jęknął, a potem zaczął mnie pieprzyć.
Każde pchnięcie trafiało we mnie głęboko, wnikało we mnie raz po raz, aż poczułam, jak dotyka mojej szyjki macicy. Był tak duży, tak gruby, że myślałam, że pęknę, ale jednocześnie chciałam więcej, zawsze więcej. Przyciskałam się do niego, wychodziłam mu naprzeciw, podczas gdy on wbijał mnie w płótna, które trzeszczały i pękały za mną. Zapach kurzu, farby i seksu unosił się w powietrzu, gdy jego miednica uderzała o moje pośladki, rytmiczne klaskanie wypełniające pomieszczenie. Jego dłonie trzymały moje biodra, palce wbijały się w moje ciało, podczas gdy on brał mnie, twardo i bezlitośnie.
„Tak, pieprz mnie głębiej” – jęknęłam, moje słowa ledwo zrozumiałe. „Pieprz mnie, Leo, rozerwij mnie.”
Nachylił się nade mną, jego klatka piersiowa przy moich plecach, i wyszeptał mi do ucha: „Wiedziałem, że jesteś dziwką. Przez cały czas na weselu, jak na mnie patrzyłaś. Zawsze mnie chciałaś, prawda?” Jego słowa mnie uderzyły, upokorzyły, podnieciły jeszcze bardziej.
„Tak” – sapnęłam. „Zawsze. Wyobrażałam sobie, jak mnie pieprzysz, kiedy leżałam w łóżku z Felixem.” To była prawda i uwolniło to we mnie coś. Jego pchnięcia stały się twardsze, szybsze, i poczułam, jak narasta we mnie fala, głęboko w brzuchu.
„Ty rozpustna suko” – jęknął, a jego dłoń przesunęła się wokół mojego biodra, znalazła moją łechtaczkę. Pocierał ją mocno, w rytmie swoich pchnięć, a ja straciłam wszelką kontrolę. Moje ciało zaczęło drżeć, moja cipka zacisnęła się, objęła jego członek, gdy orgazm mnie przetoczył. Krzyknęłam jego imię, głośny, zwierzęcy dźwięk, podczas gdy rozpływałam się wokół niego, moje soki spływały po jego udach. Ale on nie przestawał, pieprzył mnie przez mój szczyt, pchał mnie jeszcze wyżej, aż myślałam, że pęknę.
Cofnął się, odwrócił mnie, a potem uklęknął przede mną. Jego członek był wciąż twardy, lśniący od mojej wilgoci, i wziął go w dłoń. „Teraz chcę, żebyś patrzyła na mnie, kiedy dojdę” – powiedział, a jego spojrzenie paliło mnie. Onanizował się, szybko i mocno, z zamkniętymi oczami, otwartymi ustami. I wtedy doszedł.
Pierwszy strzał trafił w moją twarz, ciepły i gęsty, potem drugi, który trysnął na moją klatkę piersiową, trzeci, który spłynął po moim brzuchu. Patrzyłam, jak jego sperma trafia na mnie, jak jęczy, jak się szczytuje, i to było najpiękniejsze, co kiedykolwiek widziałam. Zlizałam trochę z ust, smak soli i mężczyzny, i pożądałam go jeszcze bardziej.
Opadł na kolana, bez tchu, a ja runęłam obok niego na podłogę. Leżeliśmy na zakurzonym podłożu, wśród zgniecionych płócien, i czułam, jak jego sperma stygnie na mojej skórze. Ale jeszcze z nim nie skończyłam. Odwróciłam się do niego, spojrzałam na niego, a na mojej twarzy rozkwitł uśmiech.
„Połóż się” – rozkazałam, a on zrobił to bez wahania. Usiadłam na jego twarzy, moja mokra, rozchylona cipka tuż nad jego ustami, i poczułam, jak jego język wnika we mnie. „Wyliż mnie do czysta” – szepnęłam, a on posłuchał, jego język głęboko we mnie, podczas gdy ja ujeżdżałam jego twarz. Czułam, jak przyjmuje mój sok i moje własne pragnienie, i doszłam drugi raz, szybciej tym razem, drganie, które mną wstrząsnęło.
Potem zsunęłam się w dół, wzięłam jego wciąż na wpół twardego kutasa do ust, wylizałam z niego moje własne pragnienie i jego spermę. Wciąż był w moich ustach, i poczułam, jak znów twardnieje, gotowy na więcej. Potem go ujeżdżałam, jego dłonie na moich biodrach, podczas gdy poruszałam się w górę i w dół, jego kutas głęboko we mnie, za każdym razem, gdy się opuszczałam. Patrzyłam mu w oczy, i doszliśmy razem, po raz trzeci, powolny, głęboki, drżący orgazm, który zaparł mi dech w piersiach.
Kiedy w końcu wstaliśmy, moja sukienka była pognieciona, cała w spermie i pocie. Ale ja k
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
