L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Tango nad Schanzenhöfen

Opowiadania Dominacja · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Szkoła tańca w Hamburgu, początkujący, cierpliwa instruktorka. Opowiadanie literackie. Dla dorosłych.

Uczę argentyńskiego tanga od ośmiu lat. Moje studio mieści się w Schanzenviertel, na drugim piętrze nad księgarnią, i prowadzę cztery kursy dla początkujących tygodniowo, dwa dla zaawansowanych oraz lekcje prywatne dla kogoś, kto jest zbyt nieśmiały, by zaczynać w grupie. Moje ciało jest moim narzędziem – szczupłe, wysportowane, z jędrnymi piersiami, które pod obcisłymi topami prawie nie drżą, i tyłkiem, na którym mężczyźni na kursach często zawieszają wzrok, gdy się odwracam. Zawsze noszę wysokie obcasy, które podkreślają moje łydki, i obcisłe spódnice opinające się na biodrach. Wiem, co robię. Wiem, jak doprowadzić mężczyznę do wrzenia, nie dając mu tego odczuć.

Hannes był właśnie taki. Zadzwonił do mnie trzy tygodnie temu, by umówić się na spotkanie, nie mówiąc mi dlaczego, co zdarza się rzadko – większość od razu opowiada, dlaczego koniecznie chce zaczynać sam na sam. Jego głos był niski, ale niepewny, jak u mężczyzny, który nie jest przyzwyczajony do proszenia.

Przyszedł na pierwszą lekcję w środę o ósmej. Mniej więcej po trzydziestce, szczupła budowa, ubranie, które włożył na tę okazję – koszula niepasująca do spodni, ale się postarał. Oceniłam go krótko, zamykając drzwi: szerokie ramiona, wąskie biodra, dłonie nerwowo szarpiące rękawy. Koszula lekko napinała mu się na piersi, i wyobraziłam sobie, jakby to było przesuwać palcami po guzikach.

„Pani Sander.”

„Hannes.”

Na pierwszej lekcji zawsze pytam, dlaczego ktoś do mnie przychodzi. Nie zapytałam go o to przez telefon.

„Dlaczego tango?” – zapytałam, gdy zmienialiśmy buty. Pochyliłam się, pozwalając mu zobaczyć mój tyłek, gdy wciskałam pięty w buty do tańca. Jego wzrok zatrzymał się na mojej krzywiźnie odrobinę za długo. Dobrze.

„Moja siostra wyszła za mąż. Tańczyłem na weselu i nie umiałem. Byłem wystarczająco wściekły, żeby potem szukać nauczyciela tanga.”

„Nauczycielki.”

„Nauczycielki.”

„Konkretna chwila?”

„Na weselu chciała ze mną tańczyć krewna. Była niecierpliwa. Sprawiła, że poczułem się jak z kamienia.”

Zrozumiałam. To jedna z częstszych historii. Niektórzy przychodzą z miłości, niektórzy ze wstydu, niektórzy ze złości. Złość nie jest najgorszym początkiem. Złość można przemienić w coś innego – w napięcie, w pożądanie, w coś, co pali pod skórą.

„Dziś wieczorem niczego się nie uczymy. Dziś wieczorem poznaję pana.”

„Co to znaczy?”

„Stoi pan na parkiecie, ja naprzeciwko. Robi pan, co mówię. Nie tańczymy. Dziś robimy statykę.”

Ustawiłam go na środku studia. Kazałam mu wyprostować stopy, przenieść ciężar ciała, unieść rękę, opuścić rękę. Przez godzinę. Tango nie zaczyna się od kroków. Tango zaczyna się od pytania, czy rzeczywiście można kogoś utrzymać. Okrążałam go, przesuwałam palcami po jego ramionach, korygowałam postawę, naciskałam na jego plecy, aż się wyprostował. Każde dotknięcie było świadome, każde było małym zaproszeniem. Czułam zapach jego potu, który powoli przebijał się przez koszulę, zmieszany z czystym, męskim aromatem. Brzuch mi się ścisnął.

Po czterdziestu minutach powiedział:

„Zrobiło mi się ciepło.”

Jego głos brzmiał ochryple, niemal szorstko. Widziałam, jak porusza się jego jabłko Adama, kiedy przełykał.

„Przez czterdzieści minut przenosił pan ciężar ciała dwadzieścia razy. To praca.”

Skinął głową. W ostatnich minutach godziny powiedziałam:

„Teraz do pana podchodzę. Przechodzimy do pozycji tanecznej. Nic pan nie robi. Oddycha pan.”

Podeszłam do niego. Położyłam prawą dłoń w jego lewej, umieściłam jego prawą rękę na swoich plecach. Zatrzymałam się kilka centymetrów przed jego klatką piersiową. Czułam zapach jego koszuli, woń proszku do prania i odrobinę nerwowości. A pod tym coś głębszego, coś, co sprawiło, że zrobiłam się wilgotna. Moje sutki stwardniały pod cienkim materiałem bluzki i wiedziałam, że gdyby był wystarczająco blisko, zobaczyłby je przez tkaninę.

„Czuje pan moją dłoń?”

„Tak.”

Jego głos był ledwie szeptem. Czułam jego palce na swoich plecach, nieśmiałe, niemal pełne czci. Lekko nacisnęłam na jego dłoń, pozwoliłam jej ześlizgnąć się niżej, aż spoczęła na nagiej skórze nad paskiem mojej spódnicy.

„Czuje pan mój oddech?”

„Tak.”

Pochyliłam się bliżej, niemal dotykając ustami jego ucha. „Więc tańczymy.”

Nie tańczyliśmy. Staliśmy tak, w tej pozycji, bez muzyki, bez kroku. Minutę, dwie minuty. Na początku oddychał zbyt szybko. Potem, z czasem, zwolnił oddech. W końcu oddychał razem ze mną. Czułam, jak jego ciało się rozluźnia, jak jego klatka piersiowa zbliża się do mojej, aż między nami pozostała tylko cienka warstwa powietrza. Przez materiał jego spodni poczułam, jak reaguje – lekki nacisk, który szybko stawał się silniejszy. Próbował to ukryć, cofając biodra, ale nie pozwoliłam na to. Przytuliłam się do niego mocniej, swoim miednicą do jego, i poczułam, jak jego penis napiera na moje udo. Twardy. Duży. Zaparło mi dech.

Odsunęłam się.

„To była pierwsza lekcja.”

„To wszystko?”

Jego oczy były ciemne, niemal czarne. Nie wiedział, jak bardzo już teraz go pragnęłam.

„To było najważniejsze.”

Przyszliśmy na drugą lekcję, potem na trzecią. Na czwartej Hannes zaczął mniej się pocić, a więcej uśmiechać. Poruszał się pewniej, swobodniej, ale w jego spojrzeniu było coś, co za każdym razem trafiało mnie głębiej. Na piątej, w listopadzie, powiedział po lekcji:

„Pani Sander.”

„Hannes.”

„Czy mogę pani coś powiedzieć, bez obaw, że jutro oboje tego pożałujemy?”

„Jeśli jest pan pewien, że pan nie pożałuje.”

„Jestem pewien.”

„Proszę mówić.”

„Na pierwszej lekcji położyła mi pani dłoń na plecach. Myślę o tym od pięciu tygodni każdego dnia. Nie myślę o krokach. Nie myślę o muzyce. Myślę o tej dłoni.”

Spojrzałam na niego. Przez osiem lat zdarzało mi się to nieraz. Czasem mówiłam uprzejmie nie. Czasem mówiłam uprzejmie tak. Tym razem powiedziałam cicho, ocierając się sutkami o materiał:

„Hannes, jeśli powiem tak, przestanę być twoją nauczycielką.”

Jego ręka drżała, gdy położył ją na moim ramieniu. „Wiem.”

„Czy jesteś gotów kontynuować bez nauczycielki?”

Nie odpowiedział. Zamiast tego przyciągnął mnie do siebie, i tym razem nie była to postawa tanga. Jego usta odnalazły moje, szorstkie i gwałtowne, a ja je otworzyłam, wpuszczając jego język. Jego pocałunek był głodny, niezgrabny, ale pełen pożądania. Jego dłonie sunęły po moich plecach, po moim tyłku, przyciskały mnie do niego, a ja poczułam jego kutasa przez spodnie, twardego jak kamień, napierającego na mój brzuch. Jęknęłam w jego usta.

„Hannes”, szepnęłam, gdy się odsunął. „Nie tutaj. Chodź ze mną.”

Zaprowadziłam go do sąsiedniego pokoju, mojego biura, gdzie stała kanapa i cienki materac na rzadkie noce, kiedy byłam zbyt zmęczona, by wracać do domu. Zamknęłam za nami drzwi i odwróciłam się. Jego oczy były zachłanne, gdy powoli ściągałam przez głowę górę od stroju. Moje piersi opadły swobodnie, ciężkie i jędrne, sutki twarde jak małe kamyki. Widziałam, jak przełyka ślinę, jak jego wzrok wędruje po moim ciele, po krzywiźnie mojej talii, po łuku moich bioder.

„Chcesz je zobaczyć?” – szepnęłam, przesuwając opuszkami palców po swoim sutku, który natychmiast stwardniał jeszcze bardziej. „Chcesz je poczuć?”

Skinął głową, milcząc, i podszedł bliżej. Jego dłonie drżały, gdy objął moje piersi, ciężkie i ciepłe w swoich dłoniach. Ściskał je, ugniatał, a ja poczułam, jak wilgoć wzbiera między moimi nogami. Pozwoliłam opaść spódnicy, stałam przed nim tylko w cienkich majtkach, mokra koronka przykleiła się do mojej cipy. Wpatrywał się w ciemną plamę, która się rozprzestrzeniała.

„Zdejmij je” – powiedziałam ochryple. „Rozbierz mnie do naga.”

Ukląkł, zsunął stringi z moich bioder, a ja poczułam jego gorące palce na skórze. Gdy stringi opadły, położył dłoń na mojej cipce, bezpośrednio na nagiej, mokrej szparce. Wzdrygnęłam się, gdy jego palce przesunęły się po moich wargach sromowych, które już były pełne soku.

„Kurwa, jesteś taka mokra”, mruknął, a jego głos był ochrypły z pożądania.

„To dla ciebie”, jęknęłam. „Tylko dla ciebie.”

Odepchnęłam go z powrotem na kanapę, uklękłam przed nim i rozpięłam jego spodnie. Jego kutas wyskoczył, długi i gruby, żołądź lśniąca, mała perełka preejakulatu na czubku. Zlizałam ją powoli, okrążyłam językiem żołądź, a on jęknął, chwytając mnie za włosy. Wzięłam go do ust tak głęboko, jak tylko mogłam, i poczułam, jak napiera na moje podniebienie, jak drga, gdy masowałam go językiem. Jego smak był słony i słodki, a ja stałam się jeszcze bardziej mokra, słysząc jego sapanie.

„Wolniej”, jęknął. „Chcę cię pieprzyć, nie tylko twoje usta.”

Wypuściłam go, wstałam i usiadłam na kanapie z rozchylonymi nogami. Moja cipka była mokra, wargi sromowe lśniły, a ja widziałam, jak jego wzrok zawisa na mojej otwartej szparce. „Chodź tu”, szepnęłam. „Pieprz mnie.”

Ukląkł przede mną, przyłożył swojego żołędzia do mojego mokrego otworu, a ja poczułam, jak napiera na mnie, jak się otwieram, by go przyjąć. Potem pchnął – długi, głęboki pchnięcie, które mnie wypełniło, rozciągnęło, aż poczułam go całego w sobie. Krzyknęłam, odrzuciłam głowę do tyłu, a on zaczął pieprzyć, twardo i szybko, jego biodra uderzały w moje, każde pchnięcie wbijało jego kutasa głębiej we mnie.

„Tak, tak, pieprz mnie”, sapałam, a moje dłonie wbiły się w jego plecy, podczas gdy mnie brał. Jego pchnięcia stawały się silniejsze, bardziej gwałtowne, a ja poczułam, jak narasta mój orgazm, jak gorący węzeł w moim brzuchu, który rozwiązał się, gdy ocierał się o moją łechtaczkę. Doszłam z krzykiem, moja cipka drgała wokół jego kutasa, a ja poczułam, jak staje się twardszy, jak pcha dalej, aż jęknął i doszedł we mnie, jego sperma gorąca w moim najgłębszym miejscu.

Leżeliśmy obok siebie, spoceni i bez tchu. Jego dłoń spoczywała na moim brzuchu, a ja czułam, jak jego nasienie powoli ze mnie wypływa.

„To była druga lekcja”, szepnęłam. „Chcesz trzecią?”

Uśmiechnął się, a ja wiedziałam, że będziemy kontynuować. Właśnie zaczęła się następna godzina.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi