Wieczór zaczął się od czerwonego wina i śmiechu, ale gdy zapaliłem świece w swojej sypialni, wiedziałem: nic już nie będzie takie jak przedtem. Słodki zapach wina unosił się w powietrzu, mieszając się z perfumami kobiet i elektryzującym napięciem, które wypełniało pomieszczenie.

Spontaniczna propozycja
Mara siedziała na naszej kanapie z podwiniętymi nogami, trzymając w dłoni kieliszek czerwonego wina. Jej wzrok wędrował między mną a Leną, jak u kota obserwującego dwie myszy. Jej sukienka była obcisła, czerwona jak sam grzech, a piersi napierały na materiał, gdy pochyliła się do przodu.
„Czy byliście już kiedyś we trójkę?” – zapytała z udawaną niewinnością, usta lekko wilgotne od wina. Jej język powoli przejechał po dolnej wardze, nieme zaproszenie, które trafiło prosto w moje lędźwie.
Lena, moja dziewczyna, zaśmiała się cicho i pokręciła głową. Jej palce bawiły się brzegiem sukienki, podciągając go wyżej, odsłaniając pas nagiego uda. „Nie, ale myślałam o tym.” Spojrzała na mnie, w oczach pytanie, na ustach obietnica. Jej wzrok przesunął się na Marę, zatrzymał na jej krągłościach, a ja zobaczyłem, jak rozszerzają się jej źrenice.
Wzruszyłem ramionami, próbując wyglądać na opanowanego, choć puls walił mi w skroniach. Mój członek zaczął nabrzmiewać, napierając na materiał spodni. „Zależy, z kim.”
Mara uśmiechnęła się, w jej oczach błysnęło psotne światełko. Odstawiła kieliszek, pochyliła się, pogłębiając dekolt. „Na przykład ze mną.” Jej dłoń powędrowała do szyi, powoli sunęła w dół, zatrzymując się na piersi. Gest był jednoznaczny, zaproszenie, którego nie można było odrzucić.
I tak padł pierwszy kamień domina.
Zbliżenie
Rozmawialiśmy jeszcze przez chwilę, ale słowa stawały się cięższe, każde spojrzenie było niemym zaproszeniem. Lena wstała, jej dłoń spoczęła ciepło w mojej. „Chodź, idziemy do sypialni.” Jej głos był ochrypły, pełen wyczekiwania.
Mara poszła za nami bez wahania. Jej kroki były ciche, niemal niepewne, ale oczy płonęły ciekawością. W korytarzu zatrzymała się, przesuwając wzrokiem po zdjęciach na ścianie, jakby chciała się upewnić, że to naprawdę się dzieje.
W pokoju Lena ściągnęła sukienkę przez głowę, materiał zsunął się po jej skórze jak druga skóra, którą zrzucała. Jej piersi odsłoniły się, ciężkie i pełne, sutki już stwardniałe. Odrzuciła sukienkę na bok, stała przed nami naga, bez wstydu. „Podoba ci się to, co widzisz?” – zapytała Marę, mrugając porozumiewawczo.
Odwróciłem się do Mary, która rozpuściła włosy. Opadały falującymi pasmami na jej nagie ramiona. Jej uśmiech był niepewny, ale oddech przyspieszył. Ręce lekko jej drżały, gdy otwierała zamek sukienki.
„Nie wiem, jak to działa“ – powiedziała cicho. „Po prostu powiedzcie mi, co wam się podoba.“ Sukienka opadła na podłogę, a ona stanęła przed nami w czarnej koronkowej bieliźnie, podkreślającej jej krągłości. Jej piersi były jędrne, a sutki odznaczały się przez materiał, twarde i wyzywające.
Podszedłem bliżej, położyłem dłoń na jej policzku. Jej skóra była ciepła, niemal gorączkowa. „Bez presji. Robimy to, na co mamy ochotę.“
Skinęła głową, zamknęła oczy, gdy ją pocałowałem. Jej usta były miękkie, smakowały czerwonym winem i słodyczą, a pod tym krył się ukryty żar. Za sobą usłyszałem cichy jęk Leny, gdy kładła się na łóżku i patrzyła na nas. Dźwięk jej pożądania pchał mnie dalej. Mój język wniknął w usta Mary, badał, domagał się. Uległa, otworzyła się, a ja poczułem, jak jej dłonie obejmują mój kark, przyciągając mnie bliżej.
Ręka Leny sunęła po jej własnym ciele, gdy nas obserwowała. Jej palce bawiły się sutkami, ciągnąc je, podczas gdy druga dłoń wędrowała między jej nogi. „Dalej“ – wyszeptała ochryple. „Chcę was oglądać.“
Gra wstępna we troje
Oderwałem się od Mary, pomogłem jej zdjąć bluzkę. Guziki ustępowały jak małe ofiary. Jej piersi odsłoniły się, jędrne, z jasnymi sutkami, które już stawały, jakby wyczuwały chłodne powietrze. Pochyliłem się, wziąłem jedną do ust, podczas gdy drugą ręką gładziłem jej brzuch. Jej skóra drżała pod moim dotykiem. Odrzuciła głowę do tyłu, jęknęła cicho, dźwięk, który trafił prosto w mój podbrzusze. Mój język okrążał jej sutek, najpierw delikatnie, potem bardziej natarczywie, podczas gdy moje palce masowały drugie wzniesienie.
„Lena, chodź tu“ – mruknąłem, nie odrywając ust od piersi Mary.
Lena przysunęła się, uklękła obok nas. Jej palce przesuwały się po karku Mary, gdy ja dalej pracowałem przy jej piersi. Oddech Mary przyspieszył, jej dłonie wbiły się w moje włosy, potem we włosy Leny, przyciągając nas bliżej. To był taniec dłoni i ust, ostrożne odkrywanie, które powoli narastało. Poczułem palce Leny sunące po moich plecach, podczas gdy moja dłoń wślizgnęła się w majtki Mary. Materiał był wilgotny, żar przenikał przez niego, a ja poczułem, jak wygina się ku mnie.
„Chcę was oboje poczuć“ – wyszeptała Mara ochryple, głos szorstki z pożądania. Jej dłoń chwyciła Lenę za kark, przyciągnęła ją do siebie, a ich usta spotkały się w wilgotnym i żądającym pocałunku. Patrzyłem, jak ich języki bawią się ze sobą, jak ich piersi się stykają, a mój członek stwardniał jak kamień.
Rozebraliśmy się powoli, niemal nabożnie. Majtki Mary opadły na podłogę, a ja ujrzałem jej wilgotną szparę lśniącą w świetle świec. Lena pomogła mi zdjąć spodnie, a mój człon wyskoczył, twardy i gotowy, żołądź lśniąca od kropli pożądania. Wzrok Mary spoczął na nim, a ona oblizała wargi.
Potem leżeliśmy obok siebie, plątanina nagiej skóry i szepczących dźwięków. Byłem między nimi, czułem pierś Leny na moim ramieniu, udo Mary na mojej nodze. Ciepło ich ciał otulało mnie, zapach ich podniecenia wypełniał moje nozdrza. Dłoń Mary powędrowała do mojego członka, objęła go, a ja poczułem, jak jej palce przesuwają się po jego długości, okrążają żołądź.
Lena pochyliła się nade mną, pocałowała mnie, głęboko i zachłannie, podczas gdy ja wsunąłem dłoń między jej nogi. Otworzyła się przede mną, wilgotna i gotowa, jej biodra poruszały się przeciwko mojej dłoni. Moje palce wślizgnęły się w jej mokrą cipkę, czując gorące ścianki, jak zaciskają się wokół mnie. W tym samym czasie Mara zaczęła całować moją klatkę piersiową, jej usta wędrowały niżej, aż dotarły do mojego brzucha. Jej oddech był gorący na mojej skórze, a ja poczułem, jak jej język kreśli szlak rozkoszy, coraz niżej, aż dotarł do mojego członka.
„Chcę cię posmakować”, powiedziała, patrząc na mnie, jej oczy ciemne od pożądania. Zsunęła się w dół, jej język kreślił szlak rozkoszy. Kiedy wzięła mnie do ust, wyrwał mi się jęk. Jej wargi objęły moją żołądź, ssały ją, podczas gdy jej język krążył. Lena skubała moje ucho, podczas gdy usta Mary otaczały mnie – ciepłe, wilgotne, doskonałe. Zamknąłem oczy, pozwalając, by doznania na mnie działały: ciepło jej ust, delikatność języka Leny, zapachy i dźwięki wypełniające pokój. To było przytłaczające.
Dłoń Leny powędrowała niżej, między moje nogi, i objęła moje jądra, podczas gdy Mara dalej mnie ssała. Poczułem, jak jej palce je pieszczą, w rytmie ruchów Mary. Napięcie narastało, ale nie chciałem jeszcze dojść. „Nie tak szybko”, sapnąłem, a Lena cofnęła dłoń, uśmiechając się do mnie bezczelnie. Pochyliła się i pocałowała Marę, podczas gdy ja usiadłem i spojrzałem na obie.
„Chcę was lizać”, powiedziałem, głos ochrypły z pożądania. Lena uśmiechnęła się, położyła na plecach i przyciągnęła Marę na siebie, tak że ich ciała zachodziły na siebie, a ich cipki znajdowały się bezpośrednio jedna nad drugą. Widok był zapierający dech w piersiach: dwie wilgotne szpary lśniące w świetle świec, wargi sromowe nabrzmiałe z podniecenia.
Uklękłem przed nią, zanurzyłem głowę między jej uda. Zapach jej podniecenia uderzył mi w nozdrza, słodki i słony zarazem. Zacząłem lizać Lenę, badać jej wilgotne wargi, podczas gdy moje palce przesuwały się po wewnętrznej stronie ud Mary. Jęki Mary stały się głośniejsze, gdy uniosłem język i odnalazłem jej łechtaczkę. Lizałem je na przemian, słysząc ich odgłosy, które zlewały się w melodię rozkoszy. Mój język zanurzył się głęboko w mokrej cipce Leny, smakując jej soki, podczas gdy moje palce wnikały w Mary, masując jej gorące ścianki.
„Och, proszę…”, jęknęła Mara, jej dłonie wczepiły się w moje włosy. Poczułem, jak wygina się w stronę mojego języka, a ja zanurzyłem się głębiej, okrążając jej najczulszy punkt. Lena zaczęła wić się pod Marą, a jej własne ruchy popychały miednicę Mary w stronę mojej twarzy. Smaki się mieszały, ciepło narastało. Nie odpuszczałem językiem, aż poczułem drżenie Mary i jej krzyk. Doszła z przeciągłym jękiem, jej ciało na chwilę opadło, a jej soki spłynęły po moim podbródku.
Lena nie była daleko. Odwróciłem się ku niej, zanurzając język w jej śliwkowej cipce, podczas gdy moje palce nadal masowały mokrą szparę Mary. Jęki Leny stały się przenikliwsze, jej miednica uniosła się w stronę moich ust, a ja poczułem, jak jej ścianki zaciskają się wokół mojego języka. Krzyknęła moje imię, gdy doszła, jej ciało drżało pod siłą orgazmu.
Punkt kulminacyjny
„Chcę, żebyście oboje mnie ruchali”, wyrzuciła z siebie Mara, wciąż dysząc po orgazmie. Odwróciła się na czworaki, ofiarowując mi swój okrągły, pełny tyłek, który lśnił w świetle świec. „Lena, usiądź na mojej twarzy. Chcę cię smakować, podczas gdy on mnie bierze.”
Lena posłuchała bez wahania. Stanęła nad głową Mary, powoli opuszczając się na jej twarz. Usłyszałem zachłanne mlaskanie Mary, gdy jej język zanurzył się w mokrej cipce Leny. Głowa Leny opadła do tyłu, jej dłonie zacisnęły się na wezgłowiu łóżka, gdy zaczęła poruszać się na twarzy Mary.
Uklękłem za Marą, mój kutas pulsujący z pożądania. Jej cipka była mokra, ociekająca, wargi sromowe nabrzmiałe i gotowe. Przyłożyłem żołądź do jej wejścia, czując bijące od niej ciepło. „Proszę”, błagała, jej głos stłumiony przez ciało Leny. „Ruchaj mnie mocno.”
Wbiłem się. Z mokrym odgłosem mój kutas wślizgnął się głęboko w jej mokrą cipkę, jej ścianki objęły mnie jak pięść. Krzyknęła, dźwięk rozkoszy, który odbił się echem w pokoju. Zacząłem pchać, najpierw powoli, potem szybciej, każde pchnięcie wpychało ją głębiej w łono Leny. Rytm stał się dzikszy, moje biodra uderzały o jej tyłek, dźwięk wilgotnej skóry wypełnił pokój.
„Tak, pieprz mnie!“ – jęknęła, podczas gdy Lena jechała na jej twarzy. Poczułem, jak cipka Mary zaciska się wokół mnie, jak dochodzi, raz za razem, ale nie przestawałem. Chwyciłem jej biodra, przyciągnąłem ją do siebie, każdy pchnięcie głębiej, mocniej. Jęk Leny stawał się głośniejszy, jej ciało drżało, i wiedziałem, że i ona jest blisko szczytu.
„Zaraz dojdę“ – wycedziłem, powietrze gorące w moim gardle.
„Czekaj“ – sapnęła Lena. Oderwała się od twarzy Mary, cipka lśniąco mokra od śliny Mary i własnych soków. „Chcę, żebyś mnie pieprzył. Chcę poczuć twojego kutasa we mnie, kiedy dojdziesz.“
Mara przeturlała się na bok, bez tchu, jej ciało lśniące od potu. Lena położyła się na plecach, szeroko rozchyliła nogi, jej mokra cipka otwarta i zapraszająca. „Chodź“ – szepnęła i przyciągnęła mnie na siebie.
Zanurzyłem się między jej uda, mój kutas wślizgnął się w nią bez wysiłku. Była taka mokra, taka gorąca, idealna. Zacząłem pchać, każde pchnięcie głębiej, podczas gdy Mara klęczała obok nas i patrzyła, jej dłoń między nogami, gdy zaspokajała się sama.
„Tak, pieprz ją“ – jęknęła Mara. „Pieprz ją mocno.“
Posłuchałem. Moje biodra uderzały w miednicę Leny, odgłos mokrej skóry wypełniał pokój. Nogi Leny owinęły się wokół mojej talii, przyciągając mnie głębiej, i poczułem, jak jej ścianki zaciskają się wokół mnie. „Dochodzę“ – jęknęła, jej ciało wygięło się w łuk, i poczułem, jak jej orgazm przetacza się przez nią, jak jej cipka masuje mnie.
Fala ogarnęła mnie. Z głębokim jękiem wytrysnąłem w nią, moja sperma strzeliła w jej gorącą cipkę, podczas gdy kontynuowałem, aż byłem pusty. Upadłem na nią, bez tchu, podczas gdy Mara położyła się obok nas i przytuliła nas.
Leżeliśmy tak, plątanina nagich ciał, sapiący oddech ginący w ciszy. Dłoń Leny znalazła moją, głowa Mary spoczęła na mojej piersi. Nikt nie mówił. Nie było słów, które mogłyby uchwycić tę chwilę.
Na
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
