L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatni taniec na jubileuszu firmy

Opowiadania Romans · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

„Nie wiedziałam, że tak potrafisz tańczyć”, powiedział, a jego głos brzmiał ochryple, jak żwir przesuwający się po aksamicie.

Odwróciłam się, trzymając w dłoni kieliszek z koktajlem, i spojrzałam na niego. Stał tuż za mną, tak blisko, że czułam ciepły powiew jego oddechu na moim nagim ramieniu – obietnicę, która wpełzała pod moją skórę. Jubileusz firmy trwał w pełni, powietrze ciężkie od perfum, potu i tego elektryzującego czegoś, co narastało między nami. W tamtej chwili wszystko wokół zdawało się rozpływać, twarze współpracowników blakły do zwykłych cieni.

„Jest wiele rzeczy, o których nie wiesz”, odpowiedziałam, a uśmiech zagościł na moich ustach – przynęta, którą zarzuciłam.

Jego oczy lustrowały mnie – powoli, intensywnie, jak złodziej oceniający łup. Miałam na sobie czarną sukienkę podkreślającą moje krągłości i wysokie obcasy, które sprawiały, że moje nogi wyglądały na nieskończenie długie, każdy mięsień w idealnym napięciu. Jego dłoń, nonszalancko wsunięta do kieszeni spodni, drgnęła, jakby chciał mnie dotknąć, palce otwierały się i zaciskały wokół niewidzialnego skarbu. Ale powstrzymał się. Nie tutaj. Nie przed współpracownikami. Jeszcze nie.

„Może powinniśmy to zmienić”, powiedział cicho, a słowa padały jak gorące krople na moją skórę.

Moje serce biło szybciej, dziki rytm rozprzestrzeniający się w moim łonie. Byliśmy w tym samym zespole od trzech lat, dzieliliśmy niezliczone spotkania, pracowaliśmy godzinami nad projektami. Ale nigdy nic między nami nie było – nawet aluzja. Do teraz. Do tej podróży służbowej, która zaprowadziła nas oboje do tego samego hotelu, jakby los pociągał za sznurki. Moja cipka zaczęła pulsować, gorący, natarczywy ból, który doprowadzał mnie do szaleństwa. Wiedziałam, że jestem mokra, że moja szpara pod cienkim materiałem majtek już lśniła.

Zespół zagrał wolny utwór, a on bez słowa wziął mój kieliszek, odstawił go na bar i delikatnie pociągnął mnie na parkiet. Jego dłoń spoczęła na moim biodrze, druga objęła moje palce – pewny, władczy chwyt. Poruszaliśmy się w rytm, nasze ciała tak blisko, że czułam ciepło jego klatki piersiowej przez koszulę, ciche drżenie mięśni pod materiałem. Gdy przyciągnął mnie bliżej, poczułam twardy nacisk na moim brzuchu – jego erekcję napierającą na materiał spodni, niemego świadka jego podniecenia.

„Ładnie pachniesz”, wyszeptał, jego usta tuż przy moim uchu, gorący oddech szeptem, który palił prosto w moim karku.

Zamknęłam oczy i pozwoliłam, by muzyka mnie uniosła. Jego kciuk przesunął się po moich plecach, tuż nad pośladkami – gest pozornie niewinny, a jednak elektryzujący – nie, to słowo było zbyt zimne. Czułam, jakby płynny ogień płynął moimi żyłami, jakby każdy nerw mojego ciała budził się i wołał o niego. Ścisnęłam uda, by ukryć nagłą wilgoć, która zbierała się między moimi nogami jak gorący strumień. Moje majtki były przemoczone, materiał przywierał do warg sromowych, a ja czułam zapach własnego podniecenia – słony, słodki, dzika obietnica.

„Powinniśmy uważać”, szepnęłam, ale mój głos nie brzmiał przekonująco – był ochrypłym skrzekiem pełnym głodu.

„Dlaczego?”, zapytał, a jego spojrzenie było mroczne i żądające, czarna dziura, która chciała mnie pochłonąć. „Nikt nas tu nie widzi.”

Miał rację. Parkiet był pełen par, wszystkie pogrążone we własnym upojeniu, ślepe i głuche na świat. Nikt na nas nie zwracał uwagi. Jego dłoń wędrowała niżej, aż spoczęła na jędrnym łuku mojego tyłka, palce lekko wbiły się w materiał. Przyciągnął mnie mocniej do siebie, a ja poczułam jego twardość na moim brzuchu – długą, grubą, napierającą laskę, oddzieloną ode mnie tylko cienką warstwą tkaniny. Dech mi zaparło, i poczułam, jak moja cipka się otwiera, jak wargi sromowe rozchylają się jak kwiat, gotowe go przyjąć.

„Chodźmy”, powiedziałam, a słowa wypłynęły szybciej, niż zdążyłam pomyśleć, jakby moje ciało przejęło kontrolę.

Skinął głową, wziął mnie za rękę i poprowadził przez tłum, obok śmiejących się kolegów, obok baru, obok wszystkich tych twarzy, które jutro znów na nas spojrzą, nie wiedząc, co wydarzyło się tej nocy. Wsiedliśmy do windy – jego palec wcisnął przycisk czwartego piętra, mojego piętra. Drzwi się zamknęły i nagle zostaliśmy sami. Cisza. Tylko ciche buczenie maszyny i nasz zdyszany oddech. W ciasnocie kabiny mogłam wyraźniej poczuć jego zapach – piżmo, pot i coś głębszego, co wywołało echo w mojej pizdzie.

Odwrócił mnie ku sobie, dłonie na moich biodrach, palce wbijające się w miękkie ciało. „Jesteś pewna?”, zapytał, ale jego oczy zdradzały, że zna już odpowiedź – płonęły pożądaniem. Widziałam, jak jego kutas drga w spodniach, żywa istota, która domaga się wolności.

Zamiast odpowiedzieć, stanęłam na palcach i pocałowałam go. To nie był delikatny pocałunek, nie ostrożne badanie. Moje wargi rozchyliły się, jego język znalazł drogę, i na chwilę zapomniałam o wszystkim. O pracy. O konsekwencjach. O świecie na zewnątrz. Liczył się tylko jego smak – gorzki od whisky, słodki ode mnie, i coś dzikiego, co przyprawiało mnie o zawrót głowy. Przywarłam do niego, czując, jak moje łono napiera na jego twardość, i wyrwał mi się jęk, który umarł w jego ustach. Moje dłonie wędrowały po jego klatce piersiowej, szarpały guziki koszuli, aż poczułam pod spodem ciepłą skórę. Włosy na piersi drapały moje opuszki, a ja zagrzebałam twarz w jego szyi, lizałam słoną wilgoć, która tam błyszczała.

Winda się zatrzymała, drzwi rozsunęły się z cichym sykiem. Oderwałam się od niego, chwyciłam go za rękę i pociągnęłam korytarzem w stronę mojego pokoju. Moje dłonie drżały, gdy przeciągałam kartę przez zamek, ruch niezdarny z podniecenia. Zapaliło się zielone światło, i wpadliśmy do środka, drzwi zatrzasnęły się z ciężkim hukiem.

Gdy tylko zostaliśmy sami, znów byłam przy nim. Pomogłam mu zdjąć marynarkę, przesunęłam palcami po miękkiej koszuli, czując ciepło jego skóry pod spodem, delikatne kontury mięśni klatki piersiowej. Rozpiął ją, a ja zagrzebałam twarz w jego piersi, wdychając jego zapach – piżmo, mydło, nuta potu. To było odurzające, woń, która spływała prosto w moje łono i czyniła mnie jeszcze bardziej wilgotną. Czułam, jak mój sok kapie z mojej cipy, jak majtki kleją się do ud.

Uniósł moją sukienkę, a ja pomogłam mu ściągnąć ją przez głowę. Opadła na podłogę, czarna kupa materiału, zdradzająca nasz pośpiech. Stałam w czarnym koronkowym staniku i figach, na wysokich obcasach, i widziałam, jak jego wzrok wędruje po mnie – powoli, zachłannie, jakby pożerał oczami każdą krzywiznę. Uśmiech zagościł na jego ustach, drapieżnik oceniający swoją ofiarę. Wyciągnął rękę i przesunął palcami po koronce mojego stanika, po twardych czubkach moich sutków, wyraźnie widocznych przez materiał. Wzdrygnęłam się, gorący dreszcz przebiegł przez moje ciało, i poczułam, jak moja cipka zaciska się, jak łaknie go.

„Pozwól mi na siebie popatrzeć”, powiedział, jego głos ochrypłym chrapliwym szeptem, który podniecił mnie jeszcze bardziej. Rozpiął stanik jednym zręcznym ruchem, i moje cycki wypadły – pełne, ciężkie, sutki twarde i sterczące, jakby wołały o jego język. Pochylił się i wziął jeden do ust, jego język wirował wokół czubka, podczas gdy dłoń masowała drugi, tocząc twardą brodawkę między kciukiem a palcem wskazującym.

Jęknąłem głośno i bez kontroli. „O Boże, to jest tak cholernie dobre”, sapnąłem, a moje dłonie wpiły się w jego włosy, przyciągając go mocniej do siebie. Ssał moją pierś, delikatnie ugryzł twardy czubek, a ból, który wydawał się czystą rozkoszą, przeszył moje ciało. Poczułam, jak moja cipka się otwiera, jak gorący strumień soku wypływa ze mnie i spływa po moich udach.

Oderwał się od mojej piersi i spojrzał na mnie, jego oczy ciemne od pożądania. „Jesteś tak cholernie seksowna”, mruknął, a jego dłonie sięgnęły po moje stringi. Ściągnął je, pozwolił im opaść wokół moich kostek, a ja stałam przed nim naga, tylko w szpilkach, które sprawiały, że moje nogi wyglądały na nieskończenie długie. Jego wzrok padł na moją cipkę – gęsty, ciemny pas włosów łonowych zakrywający moją szparę i wilgotne wargi sromowe, które spod niego wystawały.

„Usiądź na łóżku”, rozkazał, a ja posłuchałam, opadając na miękki koc, z nogami lekko rozchylonymi, tak że mógł widzieć wszystko. Uklęknął przede mną i pochylił się, jego twarz tuż przy mojej cipce. Czułam jego gorący oddech na mojej skórze i drżałam w oczekiwaniu. Potem mnie polizał – długim, powolnym ruchem języka, od mojej łechtaczki aż do mojego odbytu. Krzyknęłam, szok rozkoszy uderzył we mnie jak cios, a moje biodra uniosły się ku niemu.

„Liż mnie, liż moją wilgotną cipkę”, jęczałam, i usłyszałam, jak cicho się śmieje, zanim wcisnął język głębiej w moją szparę. Lizał moje wargi sromowe, ssał twardy pączek mojej łechtaczki, a ja czułam, jak moje ciało się napina, jak fale rozkoszy przetaczają się przeze mnie. Moje dłonie wczepiły się w prześcieradło, a ja jęczałam bez kontroli, gdy wsunął we mnie dwa palce – głęboko, mocno, aż natrafił na opór mojej szyjki macicy.

„Tak, pieprz mnie palcami, przygotuj mnie na swojego grubego kutasa”, sapnęłam, i poczułam, jak przyspiesza, jak jego palce wyginają się we mnie i przesuwają po tym magicznym punkcie, który doprowadzał mnie do szaleństwa. Moja miednica poruszała się w rytmie jego dłoni, a ja czułam, jak narasta mój pierwszy orgazm, gorący ucisk zbierający się w moim podbrzuszu.

„Dojdź dla mnie, zmocz mnie swoim sokiem”, wyszeptał, a jego język wrócił do mojej łechtaczki, ssał i lizał, podczas gdy jego palce nadal mnie pieprzyły. Doszłam z krzykiem, moje ciało wygięło się w łuk, a gorący strumień płynu wytrysnął ze mnie, pokrywając jego twarz i prześcieradło. Drżałam i dyszałam, fale rozkoszy szarpały mną, ale on nie ustawał, lizał mnie, aż opadłam wyczerpana na łóżko.

„Smakujesz jak niebo” – powiedział, po czym wstał, żeby się rozebrać. Patrzyłam, jak zdejmuje koszulę i spodnie, aż stanął przede mną nagi. Jego członek sterczał przed nim – długi, gruby, z żołędzią purpurowoczerwoną i lśniącą od wilgoci. Gruba kropla spermy perliła się na czubku, a ja oblizałam wargi. Chciałam go posmakować.

„Chodź tu i zrób mi loda, zanim cię wyrucham” – rozkazał, a ja uklękłam, wzięłam jego twardy trzon w dłoń i poprowadziłam go do ust. Oblizałam żołądź, poczułam słony smak preejakulatu, a potem wzięłam go głęboko do ust, tak głęboko, jak tylko mogłam, aż dotknął mojego gardła. Jęknął głośno, jego dłonie wpiły się w moje włosy, i zaczął wbijać się w moje usta, przyciskając moją twarz do swojego krocza. Pozwoliłam na to, brałam go zachłannie, czułam, jak rozszerza się w moim gardle, jak się dławię, ale nie przestawałam, bo chciałam jego smaku, jego soku.

„Ruchaj moją twarz, ruchaj moje gardło” – wysapałam, gdy na chwilę się zatrzymał, a potem znów we mnie uderzył, mocniej, szybciej, aż poczułam, jak się napina, jak jest blisko szczytu. Ale on się cofnął, puścił mnie z głośnym mlasknięciem, i odwrócił mnie, przyciskając do łóżka.

„Chcę cię wyruchać od tyłu” – powiedział, a ja posłuchałam, uklękłam na czworaka, wypinając tyłek w górę, z moją wilgotną cipką otwartą i gotową. Stanął za mną, i poczułam grubą żołądź na moich wargach sromowych, jak ślizgała się po mojej wilgoci, zanim jednym, twardym pchnięciem wbił się we mnie. Krzyknęłam, to wypełnienie było przytłaczające, jak mnie rozciągał, wypełniając każdą fałdę mojej cipki swoją długością.

„Tak, ruchaj mnie, ruchaj mnie mocno” – ryczałam, a on zaczął we mnie wbijać się, dzikim, gwałtownym rytmem, który mną wstrząsał. Każde pchnięcie wbijało jego żołądź głęboko we mnie, aż uderzał w moją szyjkę macicy, i czułam, jak moje ciało otwiera się przed nim, jak przyjmuję w siebie każdy jego centymetr. Jego dłonie chwyciły moje biodra, przyciągając mnie na swojego penisa przy każdym pchnięciu, i słyszałam odgłos naszych ciał, mokre plaśnięcia, gdy przyspieszał coraz bardziej.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi