„Jesteś pewien?“ – zapytała Elisa. Jej głos był ledwie szeptem, gdy uchyliła drzwi. Korytarz spowijała ciemność, tylko słabe światło lampy na klatce schodowej rysowało sylwetkę. Tom stał za nią, z dłonią lekko opartą na jej biodrze, i skinął głową. „Tak. Chcę tego. Chcę cię widzieć, jak jesteś ruchana.” Jego słowa uderzyły ją jak elektryczny wstrząs, i poczuła, jak jej cipka staje się wilgotna na samą myśl o tym, że będzie patrzył.

Nieznajomy
Mężczyzna przed drzwiami miał na imię Lukas. Wysoki, szerokie ramiona, broda nadająca jego twarzy kanciasty kształt. Jego wzrok wędrował od Elisy do Toma, a potem z powrotem. „Jestem zdenerwowany” – przyznał z krzywym uśmiechem. Tom cofnął się o krok, zostawiając Elizie przestrzeń. „Wejdź” – powiedziała, a jej głos stał się teraz niższy, pełen wyczekiwania. Widziała już zarys jego erekcji w spodniach, a jej serce biło szybciej.
W mieszkaniu było ciepło. Przyćmione światło lampy stojącej zalewało kąty bursztynem. Na stoliku do kawy stało czerwone wino, dwa kieliszki – właściwie trzy, ale Tom powiedział, że nie będzie pił. Elisa poprowadziła Lukasa do sofy, podczas gdy Tom usiadł w fotelu przy oknie, z założonymi ramionami i lekko rozstawionymi nogami. Obserwował. Wiedziała, że już trzyma swojego kutasa w dłoni, pocierając go przez materiał spodni.
Lukas usiadł, wziął kieliszek, który podała mu Elisa. Jego palce musnęły jej dłoń, a dreszcz przebiegł przez jej ramię. Usiadła obok niego, nie za blisko, ale wystarczająco blisko, by poczuć zapach jego wody po goleniu – cedr i coś pieprznego. „Szczerze mówiąc, nie wierzyłem, że to naprawdę się wydarzy” – powiedział Lukas, biorąc łyk. Tom zaśmiał się cicho. „Ja też nie. Ale Elisa mnie przekonała. Bardzo tego chciała – zostać wydymana przez obcego, podczas gdy ja patrzę.” Policzki Elisy zapłonęły, ale skinęła głową. „Tak. Chcę tego. Chcę poczuć twojego kutasa w sobie, podczas gdy Tom patrzy.”
Zbliżenie
Rozmowa się przeciągała. Początkowo sztywna, potem płynniejsza. Lukas opowiadał o swojej pracy jako grafik, o podróży do Maroka. Elisa słuchała, czując na sobie wzrok Toma. Wiedziała, że widzi każdy jej ruch – jak zakłada nogę na nogę, jak odgarnia włosy za ucho. Powoli przysuwała się bliżej Lukasa, aż ich kolana prawie się stykały. Materiał jej spodni zaszeleścił cicho, a zapach jego wody po goleniu zmieszał się z jej własnymi perfumami – słodką, kwiatową nutą, którą wybrała specjalnie na ten wieczór.
„Opowiedz mi więcej o tej nocy na pustyni“ – powiedziała, jej głos głębszy niż zwykle. Lukas przechylił głowę. „Było zimno, ale gwiazdy – można było ich dotknąć. Siedzieliśmy przy ognisku, a pewna kobieta grała na oudzie. Brzmiało to jak stary język.“ Elisa pochyliła się, jej dłoń spoczęła na jego udzie. „Ty też grasz na jakimś instrumencie?“ – zapytała, jej palce zataczały powolne kręgi na dżinsowym materiale. Czuła ciepło jego ciała przez grubą tkaninę, a jej opuszki delikatnie masowały wewnętrzną stronę jego uda. Lukas przełknął ślinę. „Nie. Ale chętnie nauczę się czegoś od ciebie.“ Jego dłoń spoczęła na jej dłoni, ciepło jego ręki przeniknęło przez materiał, a on lekko ścisnął.
„Mogłabym ci pokazać, jak doprowadzić kobietę do jęku“ – szepnęła Elisa, jej usta blisko jego ucha. Jej oddech był gorący i wilgotny, i poczuła, jak zadrżał pod jej dotykiem. Jej dłoń powędrowała wyżej, musnęła twardy zarys jego członka przez spodnie. „Och, już jesteś gotowy“ – mruknęła, a jej palce objęły go przez materiał, masując długość jego twardego penisa. Lukas jęknął cicho, jego miednica naparła na jej dłoń.
Tom odchrząknął, wstał i poszedł do kuchni. Brzęk kostek lodu, syk wody z kranu. Elisa wiedziała, że daje im przestrzeń. Wykorzystała ją. Jej dłoń powędrowała wyżej, rozpięła guzik jego spodni, ściągnęła zamek błyskawiczny w dół. „Drżysz“ – szepnęła. „Ja też“ – odpowiedział Lukas i położył dłoń na jej dłoni. „Może…?“ Skinęła głową. Ich palce splotły się i wstali razem.
Zanim opuścili pokój, Elisa spojrzała na Toma, który stał w drzwiach kuchni, trzymając szklankę w dłoni. Na jego ustach igrał mały uśmiech. Odpowiedziała mu tym samym, po czym odwróciła się i podążyła za Lukasem do sypialni. Czuła wzrok Toma na swoich plecach, a fala podniecenia przepłynęła przez nią.
Rozpętanie
Stanęli. Elisa poprowadziła go do sypialni. Drzwi pozostały otwarte – ciche zaproszenie dla Toma. Łóżko było świeżo pościelone, białe prześcieradła, dwie poduszki. Elisa odwróciła się do Lukasa, przyciągnęła go do siebie za pasek. Jej pocałunek był żądający, badawczy, jego język spotkał się z jej, a ona poczuła, jak jego ciało się napina. Jego dłonie przesunęły się po jej plecach, przyciągając ją bliżej. Sięgnęła po jego koszulę, rozpięła ją, przesunęła palcami po jego klatce piersiowej – twarde mięśnie, delikatna blizna pod obojczykiem. Jej opuszki prześledziły jej linię, podczas gdy jego oddech zamarł. Poczuła, jak jego sutki twardnieją pod jej dotykiem, i delikatnie potarła je, zanim przyłożyła usta do jego skóry, wzięła jego sutek między zęby i lekko go ugryzła.
Tom pojawił się w drzwiach, szklanka wody w dłoni. Oparł się o framugę, patrząc. Elisa dostrzegła go kątem oka i fala podniecenia ją zalała. Ściągnęła koszulę Lukasa, potem swoją własną. Jej stanik był czarny, prosty, ale materiał napinał się na jej piersiach, a brodawki odznaczały się przez tkaninę. Lukasowi zaparło dech. „Jesteś przepiękna” – powiedział, a jego dłonie odnalazły jej plecy, rozpinając zapięcie. Stanik opadł, a jego dłonie spoczęły na jej piersiach, ciepłe i szorstkie. Kciuki musnęły jej brodawki, które natychmiast stwardniały, a on ścisnął je, formując w dłoniach.
Elisa cicho jęknęła, odchylając głowę do tyłu. Czuła jego usta na swojej skórze, na szyi, ramieniu, podczas gdy jego kciuki pieściły jej brodawki, obracały je między palcami, delikatnie je skręcały. Jego język podążał śladem, który wyznaczyły palce, a ona poczuła lekki nacisk zębów, który wywołał dreszcz na jej plecach. Jej biodra przywarły do niego, a ona poczuła, jak bardzo był twardy pod spodniami. Mogła wyczuć gorąco jego penisa przez materiał, zobaczyła wilgotny czubek odciskający się przez tkaninę. Rozpięła mu pasek, zsunęła spodnie, a potem bokserki. Jego członek stał wyprostowany, żołądź lśniła wilgocią, gruby, długi penis, który drgał z pożądania. Objęła go dłonią, czując pulsowanie pod skórą, aksamitną skórę na twardym ciele, i poprowadziła go do łóżka.
„Usiądź” – rozkazała, a Lukas opadł na brzeg łóżka. Uklękła przed nim, z oczami wbitymi w jego penisa. Pochyliła się, jej język przejechał po wilgotnej żołędzi, smakując go – słono i męsko. Wzięła go do ust, powoli, jej wargi objęły żołądź, a język krążył wokół najczulszego miejsca. Lukas głośno jęknął, jego dłonie wczepiły się w jej włosy, popychając ją głębiej. Wzięła go głębiej, jej gardło otworzyło się dla niego, a ślina uczyniła go śliskim. Usłyszała, jak Tom podchodzi bliżej, jak siada obok niej, kładąc dłoń na jej plecach. Poczuła jego palce sunące wzdłuż jej kręgosłupa, a jej cipka zrobiła się jeszcze bardziej mokra na myśl, że patrzy, jak obciąga innemu mężczyźnie.
„Tak, ssij go, skarbie” – szepnął Tom. „Pokaż mu, co potrafisz.” Usta Elisy objęły penisa Lukasa, jej język masował spodnią stronę, podczas gdy jej głowa poruszała się w górę i w dół. Wypuściła go z ust, jej dłoń objęła nasadę, podczas gdy językiem pieściła żołądź. Potem wzięła go z powrotem w całości, pozwalając mu wsunąć się głęboko w gardło, aż jej nos dotknął jego brzucha. Jęki Lukasa stawały się głośniejsze, jego miednica napierała na jej twarz. „Kurwa, tak” – sapnął. „Jesteś w tym cholernie dobra.”
Elisa uniosła się, jej usta były wilgotne i opuchnięte. Odwróciła się do Toma, zobaczyła wypukłość w jego spodniach. „Chodź tu”, powiedziała. „Rozbierz się. Chcę poczuć też twojego kutasa.” Tom posłuchał, rozpiął spodnie, opuścił je. Jego kutas wyskoczył, sztywny i twardy, żołądź lśniący. Wyciągnęła rękę, objęła jego trzon, poczuła bijące od niego ciepło. Poprowadziła go do łóżka, kazała mu usiąść obok Lukasa.
„Chcę, żebyście mnie obaj ruchali”, szepnęła, jej głos ochrypły z pożądania. Zdjęła spodnie, majtki, stała przed nimi naga. Jej cipka była już mokra, wargi sromowe lśniły wilgocią, łechtaczka była spuchnięta i pulsująca. Położyła się na łóżku, rozłożyła nogi, pokazała im swoją mokrą dziurę. „Tom, ty ruchaj moją cipkę”, rozkazała. „Lukas, ty ruchaj moje usta. A jak dojdę, chcę poczuć waszą spermę.”
Tom pochylił się nad nią, jego język znalazł jej cipkę, lizał jej wargi sromowe, zanurzył się w jej dziurze. Jęknęła głośno, jej biodra napierały na jego twarz. „Tak, liż mnie, liż mnie, zrób mnie mokrą dla swojego kutasa”, sapnęła. Jego język krążył wokół jej łechtaczki, ssał ją, podczas gdy jego palce wsuwały się w jej cipkę, rozszerzały ją. Była gotowa, więcej niż gotowa. Czuła wilgoć na udach, rozkosz, która przetaczała się przez jej ciało.
„Lukas, chodź tu”, rozkazała, a on pochylił się nad nią, jego kutas tuż przy jej ustach. Otworzyła usta, wzięła go do środka, podczas gdy Tom wsunął się między jej nogi. Poczuła czubek jego kutasa przy swojej cipce, jak ją drażnił, przesuwał po łechtaczce, zanim powoli wszedł. Dreszcz rozkoszy przeszedł przez nią, gdy jego żołądź wślizgnął się w nią, jej cipka zacisnęła się wokół niego. „Tak, ruchaj mnie”, jęknęła wokół kutasa Lukasa. „Ruchaj mnie mocno.”
Tom zaczął się poruszać, najpierw powoli, potem szybciej, jego pchnięcia stawały się twardsze. Czuła, jak jego kutas wchodzi i wychodzi z niej, jak rozszerza jej cipkę, wypełnia ją. Każde pchnięcie trafiało w jej punkt G, wyrywało jej jęk. Wzięła Lukasa głębiej do ust, jej dłoń objęła jego jądra, masowała je delikatnie. Była uwięziona między dwoma kutasami, jej cipka pełna pchnięć Toma, jej usta pełne twardości Lukasa. To było przytłaczające, podniecające, doskonałe.
Tom pochylił się, jego usta przy jej uchu. „Czujesz się tak cholernie dobrze, skarbie”, szepnął. „Twoja cipka jest taka ciasna. Uwielbiam, jak mnie obejmujesz.” Jego dłoń znalazła jej łechtaczkę, pocierała ją mocno, podczas gdy on nadal w nią wbijał. Elisa krzyknęła, jej ciało zaczęło drżeć, pierwsza fala rozkoszy przetoczyła się przez nią. Doszła, jej cipka zacisnęła się, objęła kutasa Toma, podczas gdy krzyczała wokół członka Lukasa.
„No, chodź dla nas, skarbie“, jęknął Tom. „Chodź dla swoich kutasów.“ Lukas również jęknął, jego kutas drgał w jej ustach. Poczuła, jak się napina, jak wylewa się w jej usta, jego sperma ciepła i słona płynie po jej języku. Przełknęła, pozwoliła, by w nią wszedł, podczas gdy Tom osiągnął swój szczyt, wylewając się głęboko w nią, wypełniając ją swoją spermą.
Leżeli, dysząc, zlani potem, ich ciała splecione. Elisa poczuła, jak sperma kapie z jej cipki na prześcieradła, jak sperma Lukasa ogrzewa ją od środka. Uśmiechnęła się, czując całkowite spełnienie. „To było idealne“, szepnęła. „Po prostu idealne.“
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
