Zapiera mi dech w piersi, gdy otwieram drzwi i widzę Andreasa w migoczącym świetle klatki schodowej. Jest wyższy, szerszy w ramionach, a jego uśmiech ma tę beztroską wakacyjną atmosferę, którą dzieliliśmy trzy miesiące temu w Chorwacji. Obok mnie stoi Tom, mój chłopak, a jego dłoń spoczywa ciepło na moich plecach – gest uspokojenia albo przypomnienia o naszej umowie. Czuję, jak moje serce wali o żebra, a między nogami robi mi się wilgotno na samą myśl o tym, co ma się wydarzyć tej nocy. Moje figi już kleją się do mojej cipki, mokra obietnica, która przesącza się przez materiał.

„Wejdź”, mówię i odsuwam się. Andreas wchodzi, jego wzrok ślizga się po przedpokoju, zatrzymuje na zdjęciach na ścianie – Tom i ja zeszłej zimy, ośnieżone góry, zakochane twarze. Łapię jego spojrzenie i przez chwilę jest w jego oczach coś, iskra, którą znam. To było na wyspie, w barze, gdy stanęliśmy naprzeciw siebie po raz pierwszy. Tom był w toalecie, a Andreas i ja rozmawialiśmy o niczym i o wszystkim, i czułam to przyciąganie, które mrowiło pod skórą. Teraz, miesiące później, z tego mrowienia ma wyrosnąć coś znacznie większego. Moja pizda już pulsuje, gorący, wilgotny puls, który przetacza się przez całe moje ciało.
Ponowne spotkanie
Przechodzimy do salonu. Tom nalewa wino, czerwone, mocny trunek z Toskanii. Andreas siada na kanapie, ja zajmuję miejsce obok niego, podczas gdy Tom wybiera fotel. Rozmowa toczy się leniwie – jak minęła podróż powrotna, jak praca, dostałeś tę nową posadę? Ale pod słowami wibruje coś niewypowiedzianego. Ręka Toma lekko drży, gdy podnosi kieliszek, i wiem, że jest równie spięty jak ja. Moja cipka już pulsuje, wilgotna obietnica pod materiałem mojej sukienki, i nie mogę przestać myśleć o dłoniach Andreasa, o tym, jak będą mnie dotykać. Czuję, jak moje wargi sromowe się rozchylają, jak wilgoć sączy się z mojej cipki i przesiąka przez figi. Materiał ociera się o moją łechtaczkę, a każdy najdrobniejszy ruch sprawia, że drżę w środku.
Potem, gdy kieliszki są do połowy puste, Tom odkłada swój na bok i odchrząkuje. „Pójdę jeszcze do kuchni, przynieść coś na przekąskę”, mówi, a jego głos brzmi ochryple. Wstaje, rzuca mi spojrzenie – długie, badawcze spojrzenie, które pyta: Jesteś pewna? Kiwam głową ledwo zauważalnie, ale całe moje ciało krzyczy Tak. Chcę, żeby patrzył, chcę, żeby inny mężczyzna mnie wziął, podczas gdy Tom będzie się zadowalał własną ręką. Myśl, że jego dłoń krąży wokół jego twardego kutasa, podczas gdy Andreas będzie we mnie, sprawia, że jestem jeszcze bardziej mokra. Moje figi już prawie ociekają, a ja czuję w powietrzu słodki zapach mojego podniecenia.
Gdy wychodzi z pokoju, w powietrzu nagle zalega inny ciężar. Andreas przysuwa się bliżej, jego udo ociera się o moje. „Twój przyjaciel wydaje się nerwowy”, mówi cicho, a jego oddech muska ciepłem mój policzek. Czuję jego zapach, piżmo i sól, a moje sutki twardnieją pod biustonoszem. Odznaczają się przez cienki materiał mojej sukienki, dwie twarde pączki, które domagają się jego języka.
„Jest podekscytowany”, mówię, a mój głos brzmi obco w moich uszach. „Długo o tym rozmawialiśmy. Od Chorwacji.” Przełykam ślinę, czując, jak moja cipka robi się jeszcze bardziej mokra. „Chce patrzeć. Chce zobaczyć, jak mnie pieprzysz.” Słowo „pieprzysz” na moich ustach sprawia, że drżę, i czuję, jak fala wilgoci ze mnie wypływa, moje figi są teraz całkowicie przemoczone.
„A ty?”, pyta Andreas, a jego dłoń odnajduje moje udo, palce zataczają kółka przez cienki materiał mojej sukienki. „Jesteś gotowa?” Jego palce wędrują wyżej, niemal muskając moją mokrą pizdę, a ja drżę. Ślizgają się po materiale, naciskają na moje wargi sromowe, i czuję ciepło jego dłoni na mojej mokrej cipce, jakby nie było między nami żadnej bariery.
Zamykam oczy, pozwalam, by dotyk przepłynął przeze mnie. Tak, jestem gotowa. Gotowa na to, o czym rozmawialiśmy, o czym Tom i ja szeptaliśmy nocami, gdy mnie brał, a ja wyobrażałam sobie, jak to by było, gdyby ktoś inny był przy tym. Obcy. Mężczyzna, który mnie pragnie, bez lat zażyłości. Andreas jest tą fantazją, teraz z krwi i kości. A jego kutas, którego wyobrażam sobie pod jego spodniami, zaraz będzie we mnie. Niemal go czuję, jak rozciąga moją wilgotną pizdę, jak wchodzi we mnie głęboko, podczas gdy Tom patrzy, jego dłoń wokół jego twardego, pulsującego kutasa.
„Tak”, szepczę, a jego usta odnajdują moją szyję, tuż pod uchem. Odchylam się do tyłu, ofiarowuję się. Jego usta wędrują niżej, ssą wrażliwe miejsce nad obojczykiem, podczas gdy moje palce grzebią w jego włosach. Są miękkie, ciemne i pachną solą oraz cedrem. Czuję jego gorący oddech na mojej skórze, a z moich ust wyrywa się jęk. Moje dłonie wędrują do sukienki, ciągną za materiał, i nie chcę niczego więcej, niż stać przed nim nago, pokazać moje mokre piersi, zaprezentować moją ociekającą pizdę.
Tom wraca, niosąc tacę z oliwkami, chlebem i serem. Stawia ją na stole, a ja widzę, jak jego palce przesuwają się wzdłuż krawędzi tacy, zanim opada z powrotem w fotel. Jego wzrok jest skierowany na nas, na dłoń Andreasa, która teraz wędruje pod moją sukienką, na moje uda, które się rozchylają. Widzę w jego oczach mieszaninę podniecenia i czystej żądzy – i coś w rodzaju zazdrości, ale nie gorzkiej, lecz słodkiej, pełnej oczekiwania. Jego ręka wędruje do krocza, naciska na wypukłość w spodniach. Widzę zarys jego twardego penisa, jak napiera na materiał, i wiem, że zaraz rozepnie rozporek, żeby zaspokoić się sam, podczas gdy my będziemy się pieprzyć.
Andreas całuje mnie w końcu, a jego usta smakują czerwonym winem i słonymi oliwkami. Jego język odnajduje mój, igra, domaga się. Prawie zapominam, że Tom patrzy, ale potem słyszę jego oddech, szybszy teraz, a świadomość, że jestem obserwowana, sprawia, że staję się jeszcze bardziej wilgotna. Prostuję się, sięgam po pasek Andreasa, rozpinam klamrę drżącymi palcami. Moje dłonie drżą z pożądania. Pasek brzęczy, klamra się otwiera, a ja ściągam rozporek. Jego penis wyskakuje – twardy, nabrzmiały, żołądź lśni wilgocią. Jest duży, co najmniej dwadzieścia centymetrów, gruby i pulsujący. Żyły na jego spodniej stronie są wyraźnie widoczne, a ja czuję bicie jego krwi w penisa. Gruba kropla preejakulatu spływa po żołędzi, a ja oblizuję wargi.
„Wolniej”, mruczy przeciw moim wargom, a jego śmiech jest głęboki i szorstki. „Mamy czas.” Ale ja czuję jego twardość pod materiałem i chcę jej teraz. Pochylam się, biorę go do ust, a jego jęk jest pierwszym potwierdzeniem, że jestem na dobrej drodze. Jego smak eksploduje na moim języku – słony, męski, sprośny. Pot z jego żołędzi, zmieszany z moją śliną, spływa po moim języku. Moja głowa porusza się w górę i w dół, ssę, okrążam językiem żołądź, a kątem oka widzę Toma, który pochylił się do przodu, z jedną ręką na kroczu. Wyciągnął swojego penisa – twardego, grubego, czerwonego, wystającego ze spodni – i przesuwa po nim powoli dłonią, obserwując nas.
Biorę Andreasa głębiej do ust, pozwalam mu zsunąć się w moje gardło, aż muszę się zakrztusić. Ciasnota mojego gardła wokół jego żołędzi sprawia, że jęczy, i przyciska moją głowę w dół, głębiej, głębiej. Czuję jego włosy łonowe na moim nosie, jego zapach piżma i potu, i ssę mocniej, pozwalając mojej ślinie spływać wokół jego trzonu. Jego dłonie wczepiają się w moje włosy, ciągną mnie w górę, z dala od jego penisa. Nić śliny wciąż mnie z nim łączy, lśniąca w świetle.
„Rozbierz się”, rozkazuje, a jego głos jest ochrypły z pożądania. „Chcę zobaczyć twoją cipkę.” Jego rozkaz uderza we mnie jak cios, a ja wstaję, ściągam sukienkę przez głowę, pozwalam jej opaść na podłogę. Za nią podąża mój biustonosz, a moje piersi opadają swobodnie, ciężkie i pełne, sutki twarde jak kamienie. Wzrok Andreasa jest wbity w moje ciało, jak przesuwa się po moich krągłościach, po łuku bioder, po płaskim brzuchu, który unosi się i opada. Zdejmuję moje figi, teraz całkowicie przemoczone, i odrzucam je na bok. Stoję przed nim naga, moja cipka lśni wilgocią, wargi sromowe nabrzmiałe i rozchylone, gotowe na niego. Kilka kropel mojego podniecenia spływa po moich udach, a ja widzę, jak jego oczy się rozszerzają.
„Chodź tu”, mówi, a ja jestem posłuszna. Siadam na jego kolanach, nogi wokół jego bioder, i czuję jego twardego kutasa napierającego na moją wilgotną cipkę. Czubek jego żołędzia ociera się o moją łechtaczkę, a ja wzdrygam się, dreszcz rozkoszy przeszływa moje ciało. Ocieram się o niego, pozwalam mu poczuć moją wilgoć, moje gorąco. „Pieprz mnie”, szepczę, a mój głos jest ochrypły z pragnienia. „Pieprz mnie, podczas gdy Tom patrzy.”
Chwyta moje biodra, kieruje swojego kutasa na moje wejście i naciska. Czubek jego żołędzia wsuwa się we mnie, powoli, rozciąga mnie. Krzyk wydobywa się ze mnie, gdy wsuwa się głębiej, napięcie we mnie eksploduje. Czuję, jak wwierca się we mnie, centymetr po centymetrze, ściany mojej cipki zaciskają się wokół niego jak pięść. Jest tak gruby, tak duży, że czuję się rozciągnięta, pełna, wypełniona. Unoszę biodra, pozwalam mu wsunąć się głębiej, aż jego kość łonowa uderza o moją, i czuję go aż w macicy. Jęk wydobywa się ze mnie, głęboki i zwierzęcy, gdy jest we mnie w całości.
Tom jest teraz całkiem blisko, po drugiej stronie pokoju, ale słyszę jego sapanie, szybkie pocieranie dłoni o kutasa. Otwieram oczy i patrzę na niego, jak się zaspokaja, jak jego wzrok jest skierowany na mnie, jak moje piersi podskakują, gdy dosiadam Andreasa. „Widzisz, jak pieprzy moją cipkę?”, mruczę, a mój głos jest ledwie oddechem. „Widzisz, jaka jestem napalona, jaka mokra?” Tom kiwa głową, jego dłoń porusza się szybciej, a ja widzę napięcie w jego ciele, spięcie przed orgazmem.
Andreas mocniej chwyta moje biodra i zaczyna mną poruszać na swoim członku. Jadę na nim, moja cipka wsysa go, wypluwa z powrotem. Każde pchnięcie wyrywa mi jęk, moja łechtaczka ociera się o jego kość łonową, a to tarcie przybliża mnie do krawędzi. „Tak” – sapię – „tak, właśnie tak, pieprz mnie mocno”. On słucha, wbija się głębiej, mocniej, a jego dłoń znajduje moją łechtaczkę i pociera ją pewnymi kręgami. Napięcie narasta we mnie, fala rozkoszy, która grozi, że mnie przytłoczy. Czuję, jak moja cipka zaciska się wokół niego, jak fale pierwszych skurczów przetaczają się przez moje ciało. „Dochodzę” – krzyczę, a ściany mojej pizdy kurczą się wokół jego członka, podczas gdy ja wylewam się na niego. Mój płyn spływa po jego trzonie, moczy moje uda, a gorąco przepływa przeze mnie.
Ale Andreas jeszcze nie skończył. Przyciska mnie na plecy, na dywan, i rozkłada moje nogi. Jestem mokra, otwarta, gotowa. Nachyla się nade mną, twarzą między moimi nogami, a jego język zanurza się w mojej ociekającej cipce. Krzyczę, gdy jego język znajduje moją łechtaczkę, teraz nadwrażliwą, a on ssie, liże, aż wiję się z rozkoszy. Jego usta mnie pochłaniają, jego język wnika we mnie, i czuję, jak smakuje mój smak, jak zlizuje mój orgazm z mojej skóry. Chwytam jego głowę, przyciskam ją głębiej w moją mokrą cipkę, i nie mogę się powstrzymać, by nie napierać biodrami na jego twarz.
„Tak” – jęczę – „liż mnie, wyliż moją pizdę do czysta”. On słucha, jego język krąży wokół mojej łechtaczki, i czuję, jak nadchodzi druga fala. Moja cipka zaciska się, kolejny orgazm wybucha ze mnie, prosto w jego usta. Krzyczę, moje plecy wyginają się w łuk, i czuję, jak połyka mój sok. Gdy łapię oddech, on się prostuje, jego twarz lśni od wilgoci, a jego członek wciąż stoi przede mną twardy i czerwony.
„Teraz chcę twoją dupę” – mówi, a te słowa sprawiają, że wzdrygam się. Nikt nigdy nie wziął mojej dupy. Ale ja chcę tego, chcę, żeby Tom widział, jak oddaję się innemu, chcę tej mieszanki wstydu i rozkoszy. Obracam się na czworaka, prezentuję mu swój tyłek, i czuję jego palce przesuwające się po mojej szparze pośladkowej. Zwilża palce moją własną wilgocią, która wciąż klei się do moich nóg, i wpycha jeden w mój odbyt. Przygryzam wargę, ból i rozkosz mieszają się. Drugi palec dołącza, rozciąga mnie, przygotowuje. Tom jest teraz bardzo blisko, widzę jego dłoń na jego członku, szybką, gorączkową, podczas gdy on patrzy na nas.
„Gotowa?”
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
