L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Letnie noce na farmie

Opowiadania Przyjaciele · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została stworzona automatycznie przy wsparciu AI. Wszystkie osoby są pełnoletnie. Od 18 lat.

Letni upał wisiał nad ziemią jak mokre płótno, gdy po raz pierwszy spotkałem ją na rynku. Stała pod starą kasztanową, między skrzynkami pełnymi zaczytanych książek w miękkiej oprawie, i odgarniała ciemny kosmyk za ucho. Miałem w głowie plan lekcji i nic więcej, gdy ją zobaczyłem, jak z żarliwą przekonującą siłą próbowała namówić klienta na pożółkły romans. Moje dłonie stały się wilgotne, i nie wiedziałem, czy to przez upał, czy przez to, jak jej letnia sukienka przy każdym ruchu zsuwała się z ramion.

Podszedłem bliżej, a ona podniosła wzrok. Jej oczy miały zieleń, która przypominała mi łąki za gospodarstwem, i uśmiechnęła się, jakby mnie oczekiwała. „Wygląda pani, jakby potrzebowała pomocy”, powiedziałem, a ona się roześmiała, dźwiękiem, który toczył się jak szklane paciorki po kamieniu.

„Pomocy? Potrzebuję kogoś, kto powie mi, gdzie znajdę tu jakiś sklep. Albo przynajmniej suchą piwnicę.”

Tak się zaczęło. Prowadziłem ją przez zaułki, obok piekarni, która pachniała zakwasem, i szewca, który siedział przed drzwiami i odprowadzał nas wzrokiem. Opowiadała o swojej siostrze, która została w mieście, i o książkach, które zbierała od lat, nie wiedząc, co z nimi zrobić. Słuchałem jej, jak rzadko kogoś słuchałem, i zauważyłem, że zwalniam kroki, aby przedłużyć wieczór.

Trzeciego wieczoru stała przed moimi drzwiami, z butelką wina w dłoni i psotnym spojrzeniem na twarzy. „Słyszałam, że masz gospodarstwo”, powiedziała. „I słyszałam, że można tam zobaczyć gwiazdy jak nigdzie indziej.”

Pojechaliśmy z otwartym dachem, wiatr wiał jej włosy na twarz, a ona śmiała się, gdy skręciłem w polną drogę za wcześnie i samochód podskakiwał na koleinach. Gdy dotarliśmy na gospodarstwo, drzwi zatrzasnęły się, a wieczorna cisza otuliła nas. Pokazałem jej stajnię, gdzie konie grzebały kopytami, i staw, który łapał ostatnie światło dnia jak płynna miedziana tarcza. Zatrzymała się na brzegu, zdjęła buty i pozwoliła palcom stóp muskać wodę.

„Opowiedz mi o tym miejscu”, powiedziała, a ja usiadłem obok niej, czując wilgoć trawy przez moje spodnie. Opowiadałem o latach mojego dzieciństwa, o chłopcach, z którymi biegałem po polach, aż płonęły nam płuca, i o czasie, gdy spaliśmy w sianie, aż kogut nas budził. Słuchała, przechylając głowę, a jej dłoń leżała tak blisko mojej, że czułem ciepło jej skóry.

Dni zamieniały się w tygodnie. Spotykaliśmy się na podwórzu, gdy skończyły się lekcje, i przyłapywałem się na tym, że nasłuchuję skrzypienia drzwi stodoły, zanim je w ogóle usłyszałem. Czytaliśmy sobie nawzajem fragmenty z jej książek, siedząc w cieniu stodoły, a jej głos miał w sobie coś, co sprawiało, że zapadałem się głębiej, im dłużej mówiła. Opowiadała o swojej siostrze, za którą tęskniła, a ja o moim ojcu, który nigdy nie chciał oddać gospodarstwa. Dzieliliśmy się historiami, których nigdy nikomu nie opowiadałem, i za każdym razem, gdy się śmiała, czułem się jak na fali, która unosiła mnie coraz wyżej.

Ale nie odważyłem się jej dotknąć. Gdy pomagała mi gotować i jej dłoń musnęła moją, gdy sięgała po sól, cofałem się, jakbym się poparzył. Patrzyła na mnie wtedy spojrzeniem, którego nie umiałem odczytać, i nienawidziłem siebie za moje tchórzostwo. Myślałem o moich przyjaźniach, które pozwoliłem rozpaść się przez zbytnią powściągliwość, i nie chciałem, żeby nas spotkało to samo.

Pewnego wieczoru, gdy cykady krzyczały tak głośno, że prawie musieliśmy podnosić głos, siedzieliśmy na drewnianej ławce przed domem. Niebo było tak czyste, że Droga Mleczna leżała nad nami jak szeroka wstęga pyłu. Ledwo tknęła swoje wino, a ja czułem, że coś wisi w powietrzu. Obracała kieliszek w dłoniach, patrząc na swoje kolana.

„Boję się”, powiedziała cicho.

„Czego?”

„Że odejdę, a ty mnie zapomnisz. Że to tylko letnia historia, której za kilka lat już nie będziemy opowiadać.”

Chciałem coś powiedzieć, ale położyła swoją dłoń na mojej. Jej palce były chłodne, mimo że wieczór był ciepły, i czułem każdy punkt kontaktu jak mały płomień. Spojrzała na mnie, a jej oczy były wilgotne w świetle księżyca.

„Powiedz mi, że to coś więcej”, szepnęła.

Nie mogłem mówić. Pochyliłem się powoli, jakbym poruszał się przez wodę, a jej usta spotkały moje. Pocałunek był miękki, potem bardziej natarczywy, i poczułem smak wina oraz słoność jej skóry. Położyła dłoń na moim karku, przyciągnęła mnie bliżej, a ja poczułem, jak jej oddech wpływa do moich ust, gorący i niecierpliwy. Zanurzyłem palce w jej włosach, które były jak jedwab, i delikatnie odchyliłem ją do tyłu, aby zobaczyć jej twarz. Jej usta były czerwone i lekko spuchnięte, a ona uśmiechnęła się, uśmiechem, który sprawił, że moje serce zabiło szybciej.

„Chodź ze mną” – powiedziałem, a ona skinęła głową.

W domu było ciemno, tylko światło z kuchennej lampy wpadało przez drzwi. Staliśmy w salonie, powietrze ciężkie od zapachu letnich kwiatów, które przyniosła po południu. Odwróciła się do mnie, a ja zobaczyłem, jak zsuwa ramiączka swojej letniej sukienki z ramion. Materiał zsunął się z niej jak woda, a ona stanęła przede mną w cienkich majtkach, jej piersi jędrne i uniesione, skóra lśniąca w świetle księżyca. Zbliżyłem się, przesunąłem dłońmi po jej biodrach, czując ciepło jej ciała przez materiał.

„Chcę cię” – powiedziała, a jej głos był ochrypły.

Uniosłem ją na kredens, jej nogi owinęły się wokół moich bioder, a ja całowałem jej szyję, podczas gdy moje dłonie sunęły po jej bokach. Jęknęła cicho, dźwięk, który odbił się we mnie echem, a ja zsunąłem jej majtki z bioder. Opadły na podłogę, a ja zobaczyłem ją, nagą przede mną, jej uda rozchylone, skóra wilgotna między nimi. Przesunąłem tam dłonią, a ona drgnęła, przyciskając głowę do ściany, gdy moje palce przesuwały się po niej.

„Nie tak delikatnie” – sapnęła, a ja usłyszałem głód w jej głosie.

Wszedłem w nią dwoma palcami, a jej ciepło otoczyło mnie, gdy znalazłem rytm. Jej oddech przyspieszył, jej plecy wygięły się w łuk, a ona wbiła paznokcie w moje ramiona. „Więcej” – powiedziała, a ja posłuchałem. Wycofałem palce, a smakowały jej, słono i słodko, gdy podniosłem je do ust. Jej oczy pociemniały, a ona przyciągnęła mnie do siebie, jej dłonie na moim pasku, niecierpliwe.

Rozpięła moje spodnie, a jej palce objęły mnie, mocno i żądająco. Jęknąłem, gdy mnie pocierała, jej dłoń w rytmie, który doprowadzał mnie do krawędzi. „Chcę cię w sobie” – powiedziała, a ja znów ją uniosłem, jej nogi wokół moich bioder, i poczułem wilgotne gorąco na sobie, zanim w nią wszedłem.

Pierwsze pchnięcie wyrwało jej jęk, jej oczy się zamknęły, głowa opadła do tyłu. Wszedłem w nią głęboko, powoli, potem szybciej, a jej biodra poruszały się przeciwko mnie, szukając każdego zakątka. Stół zaskrzypiał pod nami, a ja poczułem, jak jej mięśnie obejmują mnie, mocno i jednocześnie ulegle. Wydała z siebie dźwięk, pół śmiech, pół jęk, a ja pocałowałem ją, pochłaniając jej słowa, podczas gdy mój rytm stawał się mocniejszy.

„Tak, właśnie tam”, sapnęła, jej nogi drżały, a ja poczułem, jak zaciska się wokół mnie, fala, która mnie porwała. Wszedłem głębiej, jej biodra uniosły się ku mnie, i poczułem, jak moje własne pragnienie rośnie, napór, którego nie mogłem już powstrzymać. Doszła z krzykiem, jej ciało wygięło się w łuk, paznokcie wbiły się w moją skórę, a skurcze wokół mnie były tak silne, że podążyłem za nią, z dłońmi na jej biodrach, gdy w niej tonąłem.

Zostaliśmy tak leżeć, spoceni i zdyszani, jej czoło przy moim, jej nogi wciąż oplatały mnie. Zaśmiała się cicho, ciepłym dźwiękiem, a ja poczułem, jak jej serce bije o moją klatkę piersiową. „To było coś więcej niż letnia historia”, powiedziała, a ja pocałowałem ją w skroń.

Następnego ranka obudziłem się, a ona leżała obok mnie, światło słońca padało na jej ramię, i patrzyła na mnie, jakby czuwała całą noc. „Muszę jechać”, powiedziała, a jej głos był cichy, ale nie smutny. „Moja siostra mnie wezwała. Ale wrócę.”

Wstała, przeciągnęła sukienkę przez głowę, a ja patrzyłem, jak poprawia ramiączka, jakby nic się nie stało. Przy drzwiach odwróciła się, z dłonią na klamce.

„Zastanawiasz się, czy cię zapomnę?”, powiedziała. „Nie mogę cię zapomnieć. Wciąż cię czuję w ustach.”

Wyszła, a ja stałem przy oknie, patrząc, jak jej samochód toczy się polną drogą, aż zniknął w upale dnia. Podwórze było ciche, tylko cykady brzęczały, a ja wiedziałem, że lato się nie skończyło. Dopiero się zaczęło.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi