L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

W rytmie szyn

Opowiadania Podróż · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

Kiedy Lara w półmroku przedziału napotkała jego spojrzenie – leniwie pochylone nad nieotwartą książką, brodę wspartą na dłoni – wiedziała: ta noc zmieni wszystko. Teraz jego ciężar spoczywa na niej, a pociąg dudni przez toskańską ciemność, metaliczne bicie serca, które dyktuje jej oddech. Ale to dopiero początek. Czego nie wiedziała: ta noc wstrząśnie nią do szpiku kości, jej cipka będzie płonąć z pożądania, a jego kutas będzie ją tak mocno pieprzył, że będzie krzyczeć imię diabła.

Spotkanie

Wybrała górną koję, wąską zasłonkę, która obiecywała więcej, niż ukrywała. Światła były przygaszone, konduktor dawno zniknął. Na dole rozmawiało dwóch mężczyzn: jeden, biznesmen, nerwowo stukał w telefon; drugi – Matteo. Znała tylko jego imię, które jej wykrzyknął, gdy wciągała walizkę na półkę. „Pozwól, że pomogę” – powiedział, a jego palce na jedno uderzenie serca musnęły jej dłoń. Od tamtej pory nosiła to mrowienie na skórze, mapę tęsknoty, ale także głębokie, wilgotne ciepło między nogami, którego ledwo mogła kontrolować.

Biznesmen już dawno zasnął, jego ciche chrapanie było równomiernym basem wypełniającym wagon. Lara odważyła się spojrzeć w dół. Matteo leżał na boku, twarzą do niej, z otwartymi oczami. Uśmiechnął się, wąskim, ciepłym uśmiechem, który przesłał jej dreszcz po plecach. Wskazała na drzwi do korytarza, nieme pytanie. Skinął głową.

Na wąskim korytarzu powietrze było chłodniejsze, pachniało metalem i przygodą. Drzwi do następnego wagonu stały otworem, a z zewnątrz dobiegało rytmiczne stukanie szyn. Matteo opierał się o ścianę, ze skrzyżowanymi ramionami. „Nie możesz spać?” – zapytał, jego głos był głębokim mruczeniem, które odbijało się echem w jej brzuchu. „Nie” – powiedziała, a to zabrzmiało jak zaproszenie, które samą ją zaskoczyło. Podszedł bliżej, tak blisko, że poczuła od niego zapach cytryny i czegoś dymnego, zmieszany z ciepłem jego skóry. „Ja też nie.”

Gra wstępna

Jego dłoń znalazła jej biodro, przyciągnęła ją delikatnie do siebie. Pociąg wszedł w zakręt, a ona zachwiała się ku niemu, jej piersi przycisnęły się do jego klatki piersiowej. Podtrzymał ją, zostawiając dłoń na jej plecach, palce bawiły się brzegiem jej koszulki. „Ostrożnie” – szepnął, a jego usta nagle znalazły się przy jej uchu, oddech ciepły i szybki. Jej ciało zareagowało, zanim umysł to dogonił: sutki stwardniały pod cienkim materiałem, wilgotne ciągnięcie rozlało się między jej nogami, puls bijący w rytmie kół. Jej cipka stała się wilgotna, gorąca, lepka fala, która przesiąkła przez dżinsy. Poczuła, jak jej wargi sromowe puchną, przygotowując się na dotyk, który miał nadejść.

Odwróciła głowę, jej usta spotkały się z jego. Pocałunek był miękki, badawczy, potem bardziej natarczywy. Jego język przesunął się po jej dolnej wardze, a ona otworzyła się dla niego, wpuściła go. Ich oddechy zmieszały się, gorące i pospieszne, szept języków i zębów. Jego dłoń powędrowała niżej, objęła jej pośladki, przycisnęła ją mocniej do siebie. Poczuła jego podniecenie, twardy nacisk na brzuchu, który jeszcze bardziej ją zwilżył. Przycisnęła biodra do niego, nieme pragnienie, a on cicho jęknął, dłoń wsunęła się pod jej majtki, palce przesunęły się po wilgotnej szparze. Przygryzła wargę, żeby nie jęknąć głośno. Jego palce odnalazły jej mokrą szparę, a on jęknął, gdy poczuł gorąco i wilgoć. „Jesteś taka mokra, Laro”, wyszeptał, jego głos był szorstkim warknięciem. „Chcę cię tak mocno przelecieć, żebyś zapomniała o pociągu.”

„Nie tutaj”, wyszeptała mu w usta, głosem ochrypłym z pożądania. Wziął ją za rękę, poprowadził korytarzem do toalety na końcu wagonu. Pomieszczenie było ciasne, światło ostre, ściany zimne. Zamknął drzwi, przekręcił zamek. Przez chwilę stali naprzeciwko siebie, dysząc, powietrze trzeszczało od napięcia. Potem zaśmiał się cicho. „Zawsze może być bardziej romantycznie.” Ona zaśmiała się razem z nim, nerwowym chichotem, który zamarł w westchnieniu, gdy przyciągnął ją do siebie i pokrył jej szyję pocałunkami, jego usta gorącym śladem od płatka ucha do obojczyka. Wbiła palce w jego koszulę, przyciągnęła go bliżej, poczuła ciepło jego skóry przez materiał. Jej ręce drżały, gdy szarpała jego pasek, niecierpliwie, zachłannie.

Blowjob

Pozwolił swoim dłoniom wsunąć się pod jej koszulkę, głaskał jej plecy, miękką skórę nad żebrami, wzdłuż kręgosłupa. Przytuliła się do niego, zatopiła palce w jego gęstych, czarnych włosach, które jedwabiście owijały się wokół jej palców. Kiedy rozpiął zapięcie jej stanika, wydała z siebie cichy dźwięk. Materiał opadł, a jego dłonie objęły jej piersi, kciuki krążyły po stwardniałych sutkach, aż zdawały się pęcznieć pod jego dotykiem. Odrzuciła głowę do tyłu, ofiarowała mu swoją pierś, a on pochylił się, wziął jeden sutek do ust, ssał delikatnie, aż wygięła się z rozkoszy. Jej palce wbiły się w jego ramiona, podczas gdy jego język krążył, pieścił czubek, a potem zajął się drugą piersią, nie zaniedbując żadnej. Jej sutki były twarde jak małe kamyki, a każde ssanie wysyłało elektryczny wstrząs przez jej ciało, prosto do jej ociekającej cipki.

Pociągnęła za jego pasek, niecierpliwie, palce drżące z podniecenia. Pomógł jej rozpiąć spodnie, zamek zaszumiał cicho. Jego erekcja napierała na materiał bokserek, gorący, żywy nacisk. Odsunęła materiał na bok, objęła go, przesunęła palcami po gładkiej, gorącej skórze, czując każde uderzenie pulsu. Jego członek był długi i gruby, żołądź nabrzmiała i czerwona, napletek odciągnięty. Jęknął, przyciskając czoło do jej czoła. „Doprowadzasz mnie do szaleństwa.” Przesuwała dłonią w górę i w dół, powoli, delektując się ciężarem, ciepłem, cichym drżeniem jego mięśni pod jej dotykiem. Kropla preejakulatu spłynęła po jej palcach, a ona rozprowadziła ją po żołędzi, czyniąc go jeszcze bardziej śliskim. Jego oddech przyspieszył, a on przygryzł dolną wargę, z zamkniętymi oczami.

Potem to ona przejęła kontrolę. Odwróciła go, przycisnęła do zimnej ściany, opadła na kolana. Podłoga zakołysała się pod nią, pociąg wszedł w zakręt, ale znalazła oparcie na jego udach, mięśniach napiętych pod jej palcami. Wzięła go do ust, powoli, delektując się ciężarem na języku, słonym smakiem jego skóry. Jego członek wypełnił jej usta, a ona pozwoliła mu wsunąć się głęboko, aż jej wargi dotknęły nasady. Jego dłoń spoczywała na jej karku, nie naciskając, tylko będąc tam, cichą kotwicą. Poczuła, jak się napina, jak jego oddech zamiera, gdy wsunęła się głębiej. „Tak dobrze”, wyszeptał, głosem ochrypłym. Wypłynęła na powierzchnię, odetchnęła krótko, po czym wzięła go z powrotem w całości, wargi zacisnęły się wokół niego mocno, język igrał z wrażliwym czubkiem. Ssała mocno, wciągając policzki, gdy wyciągała jego członek z ust, tylko po to, by wepchnąć go z powrotem głęboko. Odgłosy były mlaszczące, mokre, mieszające się z rytmicznym stukotem pociągu. Poczuła, jak jego jądra uderzają o jej podbródek, i wzięła jedno z nich do ust, ssąc delikatnie, zanim wróciła do jego członka. Jego jęki stawały się głośniejsze, biodra zaczęły się poruszać, delikatne pchnięcia w jej usta. „Kurwa, Lara, ssiesz tak cholernie dobrze”, sapnął.

Wysunęła go z ust, polizała żołądź, delektując się smakiem pożądania i potu. Potem wstała, nogi drżały jej z podniecenia. Zdjęła koszulkę, upuszczając ją na podłogę, potem dżinsy i majtki. Stała przed nim nago, piersi ciężkie, sutki twarde, włosy łonowe wilgotne i ciemne. Widziała, jak jego wzrok przesuwa się po jej ciele, i poczuła, jak jej cipka staje się jeszcze bardziej mokra.

Podszedł do niej, odwrócił ją, przycisnął do ściany. Jego dłonie odnalazły jej biodra, pociągnęły ją lekko do tyłu, aż pochyliła się, opierając dłonie o zimną ścianę. Jej tyłek wystawał ku niemu, okrągły i jędrny, a on cicho jęknął. „Taką cię chcę” – szepnął, a jego dłonie przesunęły się po jej pośladkach, palce wsunęły się w szczelinę, odnalazły jej mokrą cipkę. Wzdrygnęła się, gdy jego palce w nią wniknęły, najpierw jeden, potem dwa. Były długie i cienkie, wypełniały ją, gdy dostosowywała się do rytmu pociągu. „Wykończ mnie” – sapnęła, jej głos był ochrypłym błaganiem. „Zajeb mnie mocno.”

Wyciągnął palce, oblizał je, delektując się jej smakiem. Potem przyłożył swojego kutasa do jej cipki, potarł żołędzią o jej mokre wargi sromowe, pozwolił jej jeździć na czubku, nie wnikając. Jęknęła, przycisnęła tyłek do niego, próbując wciągnąć go w siebie. „Proszę” – błagała. „Chcę poczuć twojego twardego kutasa w środku.”

Uśmiechnął się, po czym wepchnął się w nią. Jeden długi, głęboki pchnięcie, które wstrząsnęło jej ciałem. Jego kutas wsunął się w jej mokrą cipkę, wypełnił ją całkowicie, napierając na jej macicę. Krzyknęła, głośny, niekontrolowany krzyk, który odbił się echem w ciasnej przestrzeni. Zaczął ją pieprzyć, twardo i szybko, każde pchnięcie jak uderzenie młota, które przyciskało ją do ściany. Pociąg dudnił, a ona unosiła się na ruchu, jej biodra spotykały się z jego, mokry, mlaskający rytm, który zagłuszał stukot kół. „Tak, zajeb mnie” – jęknęła. „Zajeb mnie mocno, Mattéo, zrób ze mnie swoją dziwkę.”

Jego dłonie objęły jej talię, przyciągając ją do siebie przy każdym pchnięciu. Jej tyłek uderzał o jego uda, a odgłosy były obsceniczne, mokre i głośne. Czuła, jak jego kutas pulsuje w niej, jak ją rozciąga, jak każdy nerw w jej cipce płonie. Odchyliła głowę do tyłu, włosy przykleiły się do jej twarzy, oddech był urywany. „Dochodzę” – krzyknęła. „Dochodzę, Mattéo, pieprz mnie, aż dojdę.”

Nachylił się nad nią, jego klatka piersiowa przy jej plecach, usta przy jej uchu. „Dojdź dla mnie, Laro. Pozwól mi poczuć, jak dochodzisz.” Jego dłoń wsunęła się między jej nogi, odnalazła jej łechtaczkę, pocierała mocno, podczas gdy on nadal w nią wbijał się. To było za wiele. Jej ciało napięło się, cipka zacisnęła się wokół jego kutasa, a jej orgazm eksplodował przez nią, gwałtowne, toczące się drżenie, które przycisnęło ją do ściany. Krzyknęła jego imię, jej mięśnie drgały, i poczuła, jak jej soki spływają po jego biodrach.

Nie dał jej czasu na dojście do siebie. Wyciągnął swojego kutasa z jej drgającej cipki, odwrócił ją, uniósł jej nogi na swoje ramiona. Leżała teraz plecami na zimnej podłodze, z rozłożonymi nogami, jej mokra cipka oddana mu na własność. Wbił się w nią ponownie, a tym razem poczuła go jeszcze głębiej, pod jeszcze intensywniejszym kątem. Pieprzył ją powolnymi, głębokimi pchnięciami, jego jądra uderzały o jej krocze, a ona czuła, jak jego kutas napiera na jej macicę. „Ty kurwo”, warknął. „Chcesz mojej spermy, co?” Kiwnęła głową, niezdolna mówić. „Tak, chcę. Spuść się we mnie, zrób mi dziecko, chcę cię czuć w sobie”.

Przyspieszył, jego pchnięcia stały się gwałtowniejsze, oddech był zdyszanym warknięciem. Jego mięśnie napięły się, a ona poczuła, jak dochodzi. Jego sperma wystrzeliła w nią, gorąca i gęsta, fala, która wypełniła jej cipkę. Jęknął głośno, jego ciało drżało, gdy się w niej spuszczał, długi, przeciągły orgazm, który nim wstrząsnął. Leżała pod nim, bez tchu, jej cipka pulsowała wokół jego kutasa, podczas gdy jego sperma wypływała z niej, kapiąc na podłogę.

Pozostał w niej, jego kutas jeszcze na wpół twardy, ich oddechy zlewały się w chłodnym powietrzu. Pociąg toczył się dalej, świat na zewnątrz zapomniany. Leżała w jego ramionach, na zimnej podłodze toalety w pociągu, i wiedziała, że ta noc naprawdę wszystko zmieniła. Była jego dziwką, jego kurwą, i kochała to. Zawsze będzie jego. Pociąg jechał dalej w toskańską noc, ale dla niej istniał już tylko rytm szyn, bicie serca pożądania, które nigdy się nie skończy.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi