L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Szklana fasada

Opowiadania Dominacja · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

Kajdanki ciążyły mi w dłoni, gdy wyjmowałem je z szuflady – zimne, obiecujące. Głupie, biorąc pod uwagę, że doskonale wiedziałem, w jaką grę zagramy dziś wieczorem. I że znam zasady – w końcu sam je ustanowiłem.

Lena stała tyłem do mnie, z dłońmi płasko na chłodnej tafli okna penthouse’u, który górował nad miastem jak szklany kokon. Światła panoramy ciągnęły się pod nami jak płynna wstęga złota i srebra, ale mój wzrok pozostał na jej karku, na delikatnej linii, gdzie kończyły się włosy, a zaczynała skóra. Miała na sobie tylko czarny koronkowy biustonosz i stringi – które wcześniej jej wybrałem – a jej ramiona były lekko napięte, w oczekiwaniu. Cichy dreszcz przebiegł przez jej kręgosłup, gdy się zbliżyłem, powietrze między nami trzeszczało od napięcia.

„Wiesz, co teraz nastąpi” – powiedziałem. Mój głos brzmiał spokojniej, niż się czułem. W piersi pulsował głuchy rytm, podkreślający pragnienie, które już mnie przenikało. Przesunąłem palcami po krawędzi kajdanek, ciche kliknięcie, które sprawiło, że wzdrygnęła się.

Skinęła głową, ledwo widoczne uniesienie i opuszczenie głowy. Zapach jej perfum – piżmo i wanilia – uderzył mi do nosa, mieszając się z czystym zapachem szkła. „Tak.” Jej oddech zamarł, gdy stanąłem za nią, ciepło mojego ciała zaledwie o włos od jej pleców.

„Powiedz mi to. Powiedz mi, na co się zdecydowałaś.”

Lena odwróciła głowę w połowie w moją stronę, tak że mogłem zobaczyć błysk w jej oczach – to iskrzenie, które za każdym razem zapierało mi dech. „Zdecydowałam się poczuć twoje granice. Twoją kontrolę. Zdecydowałam się pozwolić sobie upaść.” Jej głos był stanowczy, ale usłyszałem w nim drżenie, to subtelne drżenie oddania.

Jej słowa uderzyły we mnie z siłą, która na chwilę mnie zatrzymała. To, że ślepo mi ufała, nie było drobiazgiem. To był największy dar, jaki mogła mi dać, i nie zamierzałem go nadużyć. Ale zamierzałem go wymagać – aż do samej granicy tego, co zostało wynegocjowane. Wziąłem głęboki oddech, wchłaniając jej zapach, zanim się odezwałem.

„Więc chodź tu.”

Posłuchała bez wahania, odwróciła się i stanęła przede mną, ze spuszczonym wzrokiem, z rękami luźno wzdłuż boków. Ująłem jej podbródek między palec wskazujący a kciuk i uniosłem go, aż jej oczy spotkały moje. „Dziś wieczorem nie ma słowa, które mogłoby mnie powstrzymać. Żadnego »nie«. Jeśli czegoś potrzebujesz, powiedz mi to wcześniej. Potem już nie.” Mój kciuk przesunął się po jej dolnej wardze, wyczuwając miękkie ciepło, a ona lekko otworzyła usta, cicha obietnica.

Kiwnęła głową, a ja puściłem jej podbródek, aby otworzyć kajdanki. Ciche szczęknięcie metalu odbiło się echem w wysokim pomieszczeniu, gdy chwyciłem jej nadgarstki i założyłem jej więzy. Chłodna stalowa obręcz przylgnęła do jej skóry, a ja zaciągnąłem ją mocno, ale bez bólu. Dokładnie tak, jak lubiła. Ciche westchnienie uleciało z jej ust, gdy poczuła ciężar kajdanek.

Zaprowadziłem ją z powrotem do okna i przycisnąłem jej dłonie płasko do szyby, tak że musiała się lekko pochylić. Jej pośladki wygięły się w moją stronę, a ja stanąłem tuż za nią, przesuwając dłonie po jej biodrach, po materiale jej majtek, które napięły się na krągłościach. „Jesteś taka piękna w tej pozycji. Taka bezbronna. Myślisz, że ludzie na dole mogą nas zobaczyć?”, szepnąłem jej do ucha, muskając wargami jej płatek ucha. Mój oddech był ciepły na jej skórze.

„Nie”, wyszeptała. Jej głos lekko drżał. „To lustro weneckie.”

„Wiem. Ale twoja wyobraźnia podpowiada ci co innego, prawda? Że setki oczu wpatrują się w twoje nagie ciało, podczas gdy ja cię biorę.” Przesunąłem językiem po krawędzi jej ucha, a ona zadrżała.

Cichy jęk uleciał z jej ust, i poczułem, jak jej kolana miękną. Przytrzymałem ją, jedną ręką na jej biodrze, a druga powoli wędrowała w górę jej pleców, aż dotarłem do zapięcia jej stanika. Z wprawą nacisnąłem, a ramiączka zsunęły się z jej ramion, materiał opadł, odsłaniając jej nagą skórę. Jej piersi przycisnęły się do chłodnej szyby, i widziałem, jak jej sutki stwardniały pod dotykiem, twarde i pożądliwe.

„Brakowało mi cię”, mruknąłem, przesuwając wargami ślad po jej łopatkach. „Ten tydzień był za długi.” Pocałowałem jej kark, to delikatne miejsce pod linią włosów, a ona odchyliła głowę do tyłu, oddając mi się.

Nie odpowiedziała, ale słyszałem jej oddech, który przyspieszał, stawał się płytszy. Przesunąłem dłonią po jej brzuchu, po gumce majtek, i wsunąłem palce pod spód, prosto w ciepło między jej nogami. Była już wilgotna, jedwab majtek kleił się do niej, i czułem żar, który z niej promieniował. Moje palce przesunęły się przez jej szparę, zanurzając się w wilgoci, która spływała po jej wargach sromowych. „Jesteś już taka gotowa. Taka uległa. Powiedz mi, jak bardzo mnie pragniesz.”

„Pragnę cię”, wykrztusiła. „Chcę cię czuć w sobie. Proszę.” Jej biodra naparły na moją dłoń, nieme błaganie.

„Ale jeszcze nie.“ Cofnąłem rękę, a z jej ust wyrwał się zawiedziony jęk. „Mamy czas. Całą noc. I chcę rozkoszować się każdą chwilą.“ Odsunąłem się o krok i przyjrzałem jej, jak stała, związana, na wpół naga, ciało stanowiące zaproszenie, które tylko ja mogłem przyjąć. Światła miasta odbijały się w jej oczach, gdy patrzyła na mnie z dołu. „Teraz uklękniesz.“

Opuszczała się powoli, z rękami wciąż związanymi nad głową do szkła, tak że jej piersi wyciągały się ku górze. Jej wzrok był utkwiony w podłodze, pokorny, a jednak w pozie jej pleców krył się ślad dumy. Wiedziała, co mi daje, i dawała to dobrowolnie. Uklęknąłem za nią i przesunąłem dłonią po jej plecach, wzdłuż kręgosłupa, odtwarzając każdy kręg z osobna, aż dotarłem do gumki jej slipów. Ściągnąłem je z jej bioder, powoli, milimetr po milimetrze, aż opadły na jej uda i klęczała przede mną całkiem naga. Jej pośladki były jędrne, skóra nieskazitelna w przyćmionym świetle miasta, i nie mogłem się oprzeć, by nie położyć na nich dłoni, objąć ich krągłości, ścisnąć lekko. Westchnęła i zwiesiła głowę.

„Wiesz, co teraz zrobię?“ – zapytałem, podczas gdy moje palce wędrowały po jej pośladku, w dół ku wilgotnej szczelinie między jej udami. Zanurzyłem się, poczułem wilgoć, która oblewała jej wargi sromowe, i przesunąłem przez nie, po jej łasce, twardej i nabrzmiałej pod moim dotykiem. Przeszedł ją dreszcz, a z jej ust wyrwał się cichy jęk. „Będę cię lizał, aż dojdziesz. A potem cię przelecę, tutaj, przed tym szkłem, i będziesz mnie błagać, żebym nie przestawał, dopóki nie pozwolę ci dojść. Zrozumiałaś?“

„Tak“ – szepnęła, głosem ochrypłym z pożądania.

„Tak, co?“ – zapytałem surowo i wstrzymałem rękę.

„Tak, Sir.“

„Dobrze.“

Pochyliłem się i przesunąłem językiem po wewnętrznej stronie jej uda, tuż obok jej wilgotnego środka, tylko po to, by ją drażnić. Wzdrygnęła się, próbowała naprzeć na mnie, ale przytrzymałem ją dłonią na biodrze. „Cierpliwości.“ Nie spieszyłem się, zataczałem językiem kręgi, raz delikatnie, raz mocniej, aż jej skóra płonęła pod moimi wargami.

Wtedy w końcu się zanurzyłem. Jej smak uderzył we mnie jak cios – słony, słodki, intensywny. Lizałem ją długimi, szerokimi pociągnięciami, od jej wejścia aż po łaskę, i z powrotem, podczas gdy jej biodra zaczęły drżeć. Kajdanki brzęczały cicho o szkło, gdy napinała się i rozluźniała, a ja słyszałem jej jęki, coraz głośniejsze, jak pieśń, której słuchanie nigdy mi się nie nudziło. Jej soki płynęły obficie, zwilżając mój podbródek, a ja zanurzyłem się głębiej, ssałem jej łaskę, aż krzyknęła.

Skoncentrowałem się na jej łechtaczce, okrążałem ją czubkiem języka, raz delikatnie, raz mocniej, i czułem, jak narasta we mnie podniecenie. Jej kolana drżały, oddech zamierał, i wiedziałem, że jest blisko. Ale nie chciałem jej jeszcze pozwolić odejść. Cofnąłem się, a ona jęknęła z rozczarowaniem.

„Jeszcze nie”, powiedziałem, a mój głos był ochrypły. „Wstań.”

Posłuchała, wciąż ze związanymi rękami, zarumieniona na twarzy, z ciężkimi piersiami i twardymi sutkami. Stanąłem przed nią, rozpiąłem pasek, opuściłem spodnie, a potem materiał bokserek, aż mój członek odsłonił się, twardy i gotowy. Widziałem, jak jej oczy na niego padają, jak jej spojrzenie się poszerza, a uśmiech zagościł na moich ustach. Żołądź lśniła wilgotno w świetle miasta.

„Klęknij znowu. Tym razem weźmiesz mnie do ust.”

Osunęła się przede mną, a ja podszedłem bliżej, aż mój członek znalazł się przed jej twarzą. Otworzyła usta, nie musiałem jej tego mówić, i powoli wprowadziłem się w jej ciepło. Jej język objął mnie, miękko i zręcznie, a ja zamknąłem oczy, podczas gdy ona brała mnie głębiej, jej głowa sunęła w przód i w tył, rytm, który natychmiast mnie podniecił. Położyłem dłoń na jej włosach, nie naciskając, tylko trzymając, podczas gdy ona rozpieszczała mnie z oddaniem, które zapierało mi dech. Jej usta przesuwały się po całej długości, jej ślina zwilżała mnie, i czułem, jak jej język pieści spód mojego członka.

„Spójrz na mnie”, zażądałem, a jej oczy uniosły się, podczas gdy jej usta pracowały dalej. W jej spojrzeniu była mieszanka oddania i wyzwania, która za każdym razem mnie porywała. Wytrzymałem jej wzrok, podczas gdy ona brała mnie głębiej, aż poczułem jej gardło, a potem cofnąłem się. „Nie za dużo. Jeszcze cię nie chcę.”

Pomogłem jej wstać, odwróciłem ją i przycisnąłem do szyby, jej ręce nad głową, jej pośladki wystawione ku mnie. Przesunąłem palcami przez jej wilgoć, rozprowadziłem ją na moim członku, a potem przystawiłem. Czubek nacisnął na jej wejście, i zatrzymałem się, delektując się chwilą oczekiwania, zanim powoli w nią wszedłem. Wspólne westchnienie wypełniło pokój, gdy wsuwałem się w nią, milimetr po milimetrze, aż byłem w niej w całości. Była jak aksamit i ogień, i musiałem się zmuszać, by pozostać spokojnym, nie dać się ponieść.

Zaczałem się poruszać, długimi, głębokimi pchnięciami, które przyciskały ją do szyby. Jej dłonie płasko na szkle, palce rozłożone, jej oddech zaparowywał powierzchnię, podczas gdy ja zwiększałem tempo. Jej dźwięki stawały się głośniejsze, bardziej nieokiełznane, i czułem, jak zaciska się wokół mnie, ściany jej pochwy obejmowały mnie, jakby nie chciały mnie wypuścić. Pot perlił się na moim czole, mieszając się z jej zapachem.

„Tak, właśnie tak”, sapnąłem. „Weź mnie w całości. Należysz do mnie.”

„Ja“, jęknęła. „Należę do ciebie. Proszę, pozwól mi dojść. Nie mogę już dłużej.“

„Jeszcze nie. Powiem ci, kiedy.“ Chwyciłem dłonią jej biodro i znalazłem jej łechtaczkę, pocierałem ją kciukiem, podczas gdy nadal w nią wchodziłem. Jej nogi drżały, całe ciało było napięte jak łuk, i czułem, że jest blisko szczytu. Tak blisko. Zwiększyłem nacisk, tempo, a gdy krzyknęła, pozwoliłem sobie na uwolnienie.

„Dojdź teraz!“

Eksplodowała wokół mnie, jej mięśnie drgały i zaciskały się, gdy gubiła się w fali, która przetaczała się przez całe jej ciało. Prowadziłem ją przez orgazm, czułem, jak kurczy się wokół mnie, a potem, gdy powoli opadała, sam się oddałem. Doszedłem głębokimi, gwałtownymi pchnięciami, zagłębiając się w niej, szepcząc jej imię raz za razem.

Tak zostaliśmy, spleceni, nasze oddechy mieszały się z dalekim szumem miasta. Powoli uwolniłem się od niej i otworzyłem kajdanki. Opuściła ramiona i odwróciła się do mnie, jej twarz była miękka, oczy szkliste. Przytuliła się do mnie, a ja ją objąłem, gładząc jej włosy, wilgotne od potu.

„Byłaś doskonała“, wyszeptałem.

Uśmiechnęła się, sennym uśmiechem, i pocałowała mnie w klatkę piersiową. „Wiem.“

Na zewnątrz miasto błyszczało, nietknięte tym, co wydarzyło się w tym szklanym kokonie. Ale w nas każde nosiło ślad drugiego – wspomnienie zaufania i oddania, którego nikt nie mógł odebrać.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi