L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Skórzana cisza

Opowiadania Dominacja · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Zapach skóry i cedrowego drewna ciąży w powietrzu, zmieszany z delikatną wonią jej włosów i metaliczną nutą jej podniecenia. Klęczy na parkiecie, z dłońmi na udach, z pochyloną głową. Jej bluzka napina się na nasadzie piersi, a ja widzę, jak oddech unosi i opuszcza materiał. Oparłem się o biurko, ze skrzyżowanymi ramionami, i przyglądam się jej. Mój członek jest już na wpół wzwiedziony w spodniach, pulsowanie w kroczu, które narasta, im dłużej patrzę na nią tak – uległą, gotową, drżącą w oczekiwaniu. Cisza jest przytłaczająca, ale jest też obietnicą. Czuję, jak mój członek porusza się w spodniach, jak napiera na zamek błyskawiczny, gotowy, by za chwilę zostać wyjętym.

Cisza przed rozkazem

„Spójrz na mnie.” Mój głos jest spokojny, ale niesie ciężar naszej umowy. Podnosi głowę. Jej oczy są ciemne, pełne oddania, ale też z błyskiem ciekawości. Lubię ten błysk. Pokazuje, że nie jest ślepa, że wybiera – że świadomie oddaje się w moje ręce. Widzę, jak jej język przejeżdża krótko po wargach, nieświadomy znak jej podniecenia. Jej oddech jest płytki, a ja dostrzegam lekki rumieniec na jej policzkach.

Okrążam ją. Moje kroki są powolne, świadome, każde uderzenie o parkiet odbija się echem w ciszy. Jej ramiona są lekko napięte, mięśnie pod jedwabiem bluzki jak napięte łuki. Kładę na nich dłoń, czuję ciepło przez cienki materiał, żar jej skóry pod spodem. Wydycha głęboko, dreszcz przebiega przez jej ciało. Przesuwam dłonią powoli wzdłuż jej pleców, czuję kręgosłup pod tkaniną, i zatrzymuję się na jej dolnym odcinku pleców. Jej skóra jest gorąca, i niemal czuję, jak pulsuje jej krew.

„Wiesz, dlaczego tu jesteś.” To nie jest pytanie. Kiwa ledwo zauważalnie głową, jej podbródek opada i unosi się, ale jej oczy pozostają utkwione we mnie. Widzę wilgoć w jej spojrzeniu, oddanie, ale też pożądanie.

„Chcę usłyszeć twój głos.”

„Tak, Sir.” Jej słowa są ciche, ale wyraźne. Zna zasady. Napisała je razem ze mną, każdą linię wynegocjowaną, każdą granicę przetestowaną. Dziś testujemy nową. Czuję, jak mój członek w spodniach staje się jeszcze twardszy, jak napiera na materiał, niemal boleśnie.

Rozwiązuję węzeł mojego krawata, wąski pasek szarego jedwabiu, wciąż ciepły od mojej szyi. Patrzy, jak składam go i napinam między palcami. Jej oddech staje się płytszy, jej pierś unosi się i opada szybciej. Krawat jest tylko symbolem, ale symbole mają moc – i użyję go, by wyostrzyć jej zmysły. Widzę, jak jej palce lekko się wyginają, jak podpiera się na udach.

„Dziś niczego nie dotkniesz. Nic nie powiesz, dopóki ci nie każę. Będziesz tylko czuć.“ Klękam za nią, przywieram do jej pleców. Moje usta są blisko jej ucha, mój oddech muska jej skórę. „Jeśli oddasz kontrolę, dostaniesz w zamian coś znacznie większego. Czy mi ufasz?“ Czuję, jak jej ciało drży przy mnie, jak jej ciepło przechodzi na mnie.

„Tak, Sir.“ Drżenie w jej głosie nie jest strachem. To wyczekiwanie, czyste, surowe wyczekiwanie, które rozprzestrzenia się w jej ciele. Czuję to po tym, jak się do mnie przytula, jak jej ramiona się rozluźniają. Niemal czuję zapach jej podniecenia, który powoli wypełnia pomieszczenie.

Zawiązuję jej krawat na oczach. Materiał pachnie mną, dniem w biurze, kawą, papierem i lekkim potem mojej skóry. Wzdycha, gdy ogarnia ją ciemność, dźwięk oddania, który trafia prosto w moje krocze. Jej dłonie pozostają na udach, ale palce lekko się zginają, jakby chciały coś chwycić. Widzę, jak jej sutki odznaczają się pod bluzką, twarde i gotowe.

Wstaję i patrzę na nią z góry. Jest gotowa – jej ciało jest napięte, usta lekko rozchylone, sutki twardo odznaczają się pod bluzką. Przesuwam dłonią po swoim członku przez spodnie, przyciskam go do materiału, by uśmierzyć ucisk. Ale jeszcze nie teraz. Teraz jej kolej. Niemal czuję smak jej skóry na języku.

Pierwszy dotyk

Zaczynam od jej ramion. Opuszki moich palców kreślą linię jej kołnierzyka, suną po materiale, nie przesuwając go. Drży, delikatne drżenie, które przebiega przez całe jej ciało. „Oddychaj głęboko“ – mówię. „Poczuj każdą chwilę.“ Widzę, jak bierze głęboki oddech, jak unosi się jej pierś, jak napina się bluzka.

Jej pierś unosi się i opada, głęboki, drżący oddech. Powoli przesuwam dłonie po jej ramionach, po miękkiej wewnętrznej stronie łokci, aż do jej dłoni. Obejmuję jej palce, ściskam delikatnie, czuję ciepło jej wnętrz dłoni. Otwiera dłonie, kładzie je płasko na udach. Gest oddania, całkowitego poddania. Jej palce są miękkie, ale czuję pod nimi napięcie.

Rozpinam jej bluzkę, guzik po guziku. Moje palce są spokojne, każdy ruch precyzyjny. Jedwab rozsuwa się, odsłaniając czarny koronkowy biustonosz, który obejmuje jej piersi. Jej skóra jest blada, niemal przezroczysta w bladym świetle biurkowej lampy, z lekkim połyskującym filmem potu. Przejeżdżam kostką palca po jej obojczyku, po miękkim zagłębieniu między jej piersiami, gdzie serce bije dziko. Jej oddech zamiera, a ja widzę, jak jej sutki odznaczają się pod koronką. Niemal czuję smak ciepła jej skóry na języku.

„Jesteś piękna”, mówię. To stwierdzenie, nie komplement. Ona przyjmuje to jako to, czym jest: prawdę, którą za nią wypowiadam, fakt, który stoi między nami w tym pokoju. Widzę, jak jej usta lekko się rozchylają, jak wstrzymuje oddech.

Otwieram zapięcie biustonosza wprawnym ruchem. Ramiączka opadają na jej ramiona, ale zostawiam biustonosz na jej skórze, koronka lekko drapie jej sutki. Zamiast tego skupiam się na jej szyi. Pochylam się i całuję miejsce za jej uchem, gdzie puls bije dziko, gdzie skóra smakuje słono. Jęczy cicho, dźwięk, który dobywa się z głębi jej gardła. Czuję, jak jej ciało drży pode mną, jak jej skóra robi się gorąca pod moimi ustami.

„Bez dźwięków”, przypominam jej, moje usta wciąż na jej skórze. Przygryza wargę, czuję ten ruch pod moimi ustami. Uśmiecham się w jej skórę i czuję uśmiech, którym mi odpowiada. Ale wiem, że jest bliska utraty kontroli.

Zsuwam bluzkę i biustonosz z jej ramion, pozwalając im opaść na podłogę. Zostaje naga do pasa, ręce wciąż na udach, krawat przed oczami. Jej piersi są ciężkie, pełne, z ciemnymi sutkami, już twardymi i wzniesionymi jak małe pąki. Obejmuję jej piersi od tyłu, unoszę je, pozwalam ich ciężarowi spocząć w moich dłoniach. Wygina plecy, napiera na moje dłonie, ofiarowuje mi się. Gładzę kciukami ich czubki, zataczam nimi powolne kręgi. Są twarde i gorące, i czuję, jak twardnieją pod moim dotykiem. Cienki jęk jej się wymyka, a ja ściskam mocniej.

„Lubisz to, prawda?” szepczę jej do ucha. „Lubisz, kiedy trzymam twoje cycki, kiedy je ugniataM.” Kiwa gwałtownie głową, jej oddech jest urywany. Bawię się jej sutkami, pociągam je delikatnie, przekręcam między kciukiem a palcem wskazującym. Wzdryga się, elektryczny wstrząs, który przebiega przez jej ciało. Czuję, jak jej cipka robi się wilgotna, jak zapach jej podniecenia staje się silniejszy.

Przesuwam jedną dłoń z jej piersi, wędruję po jej brzuchu, po materiale spódnicy. Szukam krawędzi, wsuwam palce pod spód i gładzę miękką skórę jej uda. Drży, jej nogi rozchylają się lekko, zaproszenie. Czuję gorąco, które unosi się z jej cipki, a mój kutas staje się niemal boleśnie twardy.

„Chcę poczuć twoją pizdę”, mówię, mój głos jest ochrypły. „Chcę zobaczyć, jaka jesteś mokra.” Wsuwam rękę wyżej, ponad pończochy, aż natrafiam na wilgotny materiał jej majtek. Przyciskam do niego palce, czuję ciepło i wilgoć, która przez niego przenika. Jęczy głośno, zapominając o zasadzie, i czuję, jak jej ciało napiera na moją dłoń.

„Proszę”, szepcze, jej głos ochrypły. „Proszę, sir.”

Uśmiecham się, chociaż nie może tego zobaczyć. „Cierpliwości”, mówię. „Dostaniesz to, czego chcesz, ale tylko wtedy, gdy ja ci to dam.” Cofam rękę, a ona jęczy z rozczarowaniem. Wstaję, patrzę na nią z góry, na jej nagie ciało, na jej piersi, ciężkie i gotowe. Rozpinam spodnie, pozwalam im opaść na podłogę, a mój członek wyskakuje, twardy i pulsujący, żołądź czerwony i lśniący w oczekiwaniu.

„Otwórz usta”, rozkazuję. Jest posłuszna natychmiast, jej wargi rozchylają się szeroko. Podchodzę bliżej, prowadzę członka do jej ust. Przeciągam żołędzią po jej dolnej wardze, czując ciepło jej oddechu. Drży, jej język wysuwa się, ostrożnie liże czubek. Dreszcz przebiega mi po plecach.

„Tak, sir”, mówi cicho, a potem bierze mojego członka do ust. Jej wargi obejmują żołądź, a ja czuję, jak powoli zsuwa się głębiej. Kładę dłoń na jej karku, prowadzę ją, ale ona nie potrzebuje prowadzenia. Wie, co musi robić. Bierze mnie głęboko, aż czuję jej gardło, i głośno jęczę.

„Tak, właśnie tak”, dyszę. „Bierz go głęboko, ty mała dziwko.” Ssie i liże, jej język igra z żołędzią, podczas gdy jej dłoń pieści moje prącie. Czuję, jak napięcie w jądrach rośnie, jak narasta orgazm. Ale nie chcę jeszcze dojść. Jeszcze nie.

Wyciągam członka z jej ust, głośne mlasknięcie, gdy opuszcza jej wargi. Dyszy, jej usta lśnią od mojej śliny i jej własnej. Widzę rozczarowanie na jej twarzy, ale też wyczekiwanie.

„Połóż się”, rozkazuję. „Na plecy, nogi szeroko.” Jest posłuszna natychmiast, opada na parkiet, jej nogi rozchylają się szeroko. Widzę jej majtki, ciemne od wilgoci, mokre miejsce, które zdradza jej podniecenie. Klękam między jej nogami, wsuwam palce pod materiał i odsuwam go na bok. Jej cipka jest mokra, wargi sromowe nabrzmiałe i lśniące, łechtaczka twarda i gotowa.

„Spójrz na siebie”, mówię. „Taka mokra, taka gotowa na mojego członka.” Przejeżdżam palcem po jej szparze, zbieram wilgoć, prowadzę go do jej ust. „Wyliż go do czysta”, rozkazuję. Jest posłuszna, jej język igra z moim palcem, a ja czuję, jak jej wzrok szuka mnie przez krawat.

Pochylam się, przykładam usta do jej cipki. Krzyczy, gdy mój język znajduje jej łechtaczkę, a ja czuję, jak jej ciało wygina się pode mną. Liżę i ssę, mój język krąży wokół twardej perełki, podczas gdy moje palce wnikają w nią, jeden, dwa, trzy. Jest ciasna i gorąca, a ja czuję, jak jej mięśnie zaciskają się wokół moich palców.

„Tak, Sir, tak!“ – krzyczy, a jej dłonie zagrzebują się w moich włosach. „Proszę, proszę, nie doprowadzaj mnie do orgazmu!” Ale ja nie przestaję. Chcę doprowadzić ją na skraj, sprawić, by drżała nad przepaścią, zanim ją wezmę.

Czuję, jak drżą jej nogi, jak jej oddech staje się urywany. Liżę szybciej, mocniej, moje palce wnikają w nią, i wtedy czuję, jak dochodzi. Jej ciało drży, wydobywa się z niej krzyk, a ja czuję, jak jej cipka zaciska się wokół moich palców, jak płyn spływa po mojej dłoni. Liżę ją dalej, aż drżenie ustaje, a potem się cofam.

„Złamałaś moją zasadę” – mówię, mój głos spokojny, ale surowy. „Doszłaś bez mojej zgody.” Ona łapie powietrze, jej ciało wciąż drży, ale widzę skruchę na jej twarzy. „Zostaniesz ukarana.”

Odwracam ją na brzuch, unoszę jej miednicę, tak że jej tyłek jest w powietrzu. Widzę jej mokrą cipkę od tyłu, wargi sromowe, które wciąż lśnią. Pluję na dłoń, nacieram swojego kutasa i przykładam go do jej wejścia. Wchodzę w nią, twardo i głęboko, a ona krzyczy, gdy w nią wnikam. Jest ciasna, ale mokra, i czuję, jak jej ścianki zaciskają się wokół mnie.

„Tak, bierz go, ty mała dziwko” – sapię, wbijając się w nią. „Bierz mojego kutasa głęboko w swoją cipkę.” Chwytam jej biodra, przyciągam ją do siebie, każde pchnięcie wbija ją głębiej

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi