L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Gorąca noc Leo w gabinecie

Opowiadania Romans · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

Szampan musował w mojej szklance, gdy go zobaczyłam. Leo. Mój sąsiad z naprzeciwka, mężczyzna o dłoniach, które zawsze po coś sięgały – po piwo, po książkę, po mnie, gdy przypadkiem mijaliśmy się na klatce schodowej. Tyle że nigdy naprawdę się nie dotknęliśmy. Nie w ten sposób.

Stałam przy barze, sącząc kieliszek czerwonego wina, który ktoś wcisnął mi do ręki, i obserwowałam tłum. Powietrze pachniało perfumami i potem, i tą specyficzną mieszanką krzątaniny i świątecznego nastroju, która cechowała takie wydarzenia. I wtedy go zobaczyłam. Stał na drugim końcu sali, w granatowej marynarce, której nigdy u niego nie widziałam, i rozmawiał ze starszym panem. Jego śmiech był głośny i autentyczny, a gdy odwrócił głowę, nasze spojrzenia się spotkały. Zamarłam. Skinął głową niemal niedostrzegalnie, po czym znów zwrócił się do swojego rozmówcy.

Odetchnęłam głęboko. Co ja, do cholery, tu robiłam? Nie byłam z nim umówiona, oboje byliśmy zajęci – ja miałam chłopaka od trzech lat, który dziś wieczorem był u rodziców, a Leo był z tą kobietą, tą z drugiego piętra, której imienia zawsze zapominałam. To było śmieszne. Odstawiłam kieliszek i chciałam wyjść, ale nagle stanął obok mnie.

„Ty też tu jesteś?” Jego głos był niższy niż zwykle, może od mówienia albo od palenia. Pachniał cedrowym drewnem i nutą whisky. Jego wzrok wędrował po moim ciele, zatrzymał się na moich piersiach, które rysowały się pod cienkim materiałem mojej sukienki.

„Ktoś mnie zaprosił? Myślałam, że to obowiązkowa impreza.”

Zaśmiał się. „Jest. Ale teraz ty tu jesteś, więc będzie znośnie.”

Jego oczy były szarozielone, z drobnymi złotymi drobinkami, których nigdy wcześniej nie zauważyłam. Przyglądały mi się, jakby widziały mnie po raz pierwszy. Poczułam, że robi mi się gorąco, i to nie od wina. Między moimi udami zaczęło robić się wilgotno, powolne pulsowanie, które znałam aż za dobrze.

„Twojej dziewczyny tu nie ma?”, zapytałam, żeby wypełnić ciszę. Mój głos brzmiał bardziej ochryple, niż zamierzałam.

„Nie. Nienawidzi takich wydarzeń. Mówi, że są powierzchowne.” Uśmiechnął się krzywo. „A twój chłopak?”

„U rodziców. Nienawidzi moich współpracowników.”

Milczeliśmy przez chwilę. Muzyka zmieniła się na wolniejszy utwór, melodia saksofonu, która unosiła się po sali. Leo wypełniał moje pole widzenia, i wiedziałam, że muszę coś zrobić, zanim zrobię coś, czego będę żałować. Ale moje majtki były już przemoczone, materiał przywierał do mojej wilgotnej szpary, i czułam słodki, ziemisty zapach własnego podniecenia.

„Powinnam już iść”, powiedziałam, ale moje stopy się nie poruszyły. Moje serce waliło o piersi.

„Nie.“ Położył dłoń na moim ramieniu, lekko, niemal nieśmiało. „Zostań jeszcze. Zatańcz ze mną.“

To nie było pytanie, lecz polecenie, i pozwoliłam się zaprowadzić na parkiet. Jego dłoń spoczywała ciepło na moich plecach, druga trzymała moje palce, a my krążyliśmy w kółko, nie tańcząc naprawdę, tylko kołysząc się. Czułam jego oddech przy uchu, jego ciało przyciskające się do mojego, i zamknęłam oczy. Zapach jego wody po goleniu mieszał się z zapachem whisky, a ja pozwoliłam się unieść melodii. Jego dłoń powoli wędrowała z moich pleców na biodro, przyciągała mnie bliżej, aż nie było między nami ani odrobiny przestrzeni. Czułam ciepło jego ciała przez materiał, twardy zarys jego klatki piersiowej, która napierała na moją miękką krągłość. I wtedy go poczułam — jego erekcję, twardą i długą, przyciskającą się do mojego brzucha. Dreszcz pożądania przeszedł przez moje ciało, a ja mimowolnie ścisnęłam uda, by zwiększyć nacisk na moją mokrą cipkę.

„Nie powinniśmy“, wyszeptałam, ale mój głos brzmiał słabo, niemal zduszony. Moje sutki były twarde jak małe kamyki, ocierały się o materiał biustonosza.

„Wiem“, powiedział, ale przyciągnął mnie jeszcze bliżej. Jego usta były blisko mojego ucha, i czułam jego gorący oddech, który zostawiał gęsią skórkę na moim karku. „Ale nie potrafię inaczej.“

Jego wargi musnęły mój płatek ucha, pocałunek lekki jak piórko, który sprawił, że zadrżałam. Jego język przejechał wzdłuż krawędzi mojego ucha, a ja jęknęłam cicho. Ten dźwięk zaskoczył nawet mnie samą. Odwróciłam głowę, a nasze usta spotkały się w pocałunku, który zaczął się delikatnie, a szybko się pogłębił. Czubek jego języka musnął moją dolną wargę, a ja otworzyłam się przed nim, wpuściłam go. Smak whisky i czegoś słodkiego, może wiśni, wypełnił moje usta. Moje dłonie przesunęły się z jego ramion na kark, bawiły się krótkimi włosami przy kołnierzyku. Jęknął cicho, a ten dźwięk odbił się we mnie echem, prosto w moją pulsującą cipkę.

„Chodź“, mruknął przy moich wargach. „Zniknijmy stąd.“

Wziął moją dłoń i poprowadził mnie z parkietu, przez tłum, który nas nie zauważał. Wśliznęliśmy się przez boczne drzwi na wąski balkon. Noc była chłodna, niebo czyste i pełne gwiazd, ale ja nie widziałam niczego poza nim. Światło księżyca srebrzyło jego twarz, uwydatniało ostre kości policzkowe. Widziałam, jak jego spodnie są wypięte z przodu, gruba, twarda wypukłość napierająca na rozporek.

„Tutaj?“, zapytałam, a mój głos drżał z podniecenia i nerwów. Przeciągnęłam językiem po wargach i wciąż czułam jego smak.

„Nie. Chodź ze mną.“ Wziął mnie za rękę i pociągnął w górę po schodach, przez korytarz, do drzwi, które otworzył kluczem. Biuro. Pokój jego szefa, domyśliłam się, z skórzanymi fotelami i wielkim biurkiem. Światło księżyca wpadało przez okno, malując srebrne smugi na dywanie. Pomieszczenie pachniało skórą, papierem i odrobiną dymu cygar. Rzuciłam okiem na wielkie okno – byliśmy wysoko, nikt nas nie zobaczy.

„Jesteś pewien?“, zapytałam, choć znałam już odpowiedź. Płonęłam z pożądania, każda cząstka mojego ciała krzyczała za nim. Moja cipka była tak mokra, że miałam wrażenie, iż spływa mi po udach. Ale w tyle głowy była też głos, który myślał o moim chłopaku, o latach, które spędziliśmy razem. Odepchnęłam go na bok. Ta noc należała do mnie.

Zamiast odpowiedzieć, odwrócił mnie i przycisnął do drzwi. Jego usta odnalazły moje, władcze, głodne, a ja odwzajemniłam pocałunek z intensywnością, która sama mnie przestraszyła. Jego język spotkał się z moim, badawczy, a ja poczułam smak whisky i czegoś słodkiego. Wbiłam palce w jego włosy, miękkie i gęste, podczas gdy jego dłonie sunęły po moich plecach, objęły mój tyłek i przycisnęły mnie do jego sztywnego kija. Poczułam go przez materiał spodni, twardego i gorącego, grubego, pulsującego wałka, który napierał na moje łono. Przebiegł mnie dreszcz, a ja przycisnęłam podbrzusze do niego, ocierając się o jego twardość.

„Chcę cię“, wymruczał między pocałunkami. „Tak długo. Za każdym razem, gdy widzę cię na klatce schodowej, w tych obcisłych spodniach, z twoim uśmiechem…“ Jego dłoń wędrowała od mojego tyłka do uda, wsunęła się pod moją spódnicę. „Chcę poczuć tę cipkę.“

„Ja też.“ Słowa wymknęły mi się, ochrypłym szeptem. „Weź mnie. Wyruchaj mnie mocno.“

Jęknął, głęboko, gardłowo, a jego palce odnalazły gumkę moich majtek. Szarpnął je, niemal zrywając. Chłodny materiał opadł wokół moich kostek, a ja stałam naga od pasa w dół, wilgotne powietrze muskało moją odsłoniętą cipkę. Rozchyliłam lekko nogi, instynktowną ofertę.

„Jesteś już taka mokra“, wyszeptał, przesuwając palcami po moich wargach sromowych. Jego dotyk był elektryzujący. „Tak cholernie mokra i gorąca.“

Wcisnął we mnie palec, a ja sapnęłam. Moja cipka była tak ciasna i tak mokra, że jego palec wsunął się bez wysiłku, w towarzystwie mlaskającego dźwięku. Zaczął mnie pieprzyć, powoli, okrężnymi ruchami, podczas gdy jego kciuk pieścił moją łechtaczkę. Odrzuciłam głowę do tyłu na drzwi i jęknęłam. Moje dłonie wczepiły się w jego marynarkę, szukając oparcia.

„Pieprz mnie palcami“, wysapałam. „Tak, właśnie tak.“

Dodał drugi palec, potem trzeci, a ja poczułam, jak moja cipka rozciąga się, by go przyjąć. Jego palce poruszały się szybciej, głębiej, trafiając w ten punkt głęboko we mnie, który sprawiał, że przewracałam oczami. Wilgotne, mlaskające dźwięki wypełniły pokój, mieszając się z moimi jękami i jego ciężkim oddechem. Poczułam, jak moja pochwa się zaciska, pierwsze drgnienie rozkoszy.

„Połóżmy się na biurku”, powiedział, a jego palce niechętnie się wycofały. Wziął mnie za rękę i poprowadził do masywnego drewnianego stołu. Opróżnił go jednym ruchem, pozwalając papierom sfrunąć na podłogę. Potem uniósł mnie i posadził na krawędzi. Drewno było chłodne przeciwko moim nagim pośladkom. Stanął między moimi rozłożonymi nogami, a ja mogłam zobaczyć jego erekcję, rysującą się groźnie pod materiałem spodni.

„Teraz twoja kolej”, szepnęłam i zaczęłam rozpinać jego pasek. Moje palce drżały z pożądania. Rozpięłam mu spodnie, pociągnęłam zamek w dół, a jego penis wyskoczył, długi, gruby i twardy, żołądź lśniła w świetle księżyca, kropla preejakulatu perliła się na czubku. Owinęłam wokół niego dłoń, czując gorąco, tętnice pulsujące pod aksamitną skórą. Był większy, niż myślałam, znacznie większy, i przeszedł mnie dreszcz podniecenia.

„Jesteś taka napalona”, mruknął. „Liż go.”

Pochyliłam się, rozchyliłam usta i wsunęłam jego żołądź do ust. Smak był słony, męski, a ja objęłam go wargami, krążąc językiem wokół czubka. Jęknął głośno, wplótł dłonie w moje włosy i poprowadził moją głowę głębiej. Wzięłam go tak głęboko, jak mogłam, aż poczułam, że się duszę, potem cofnęłam się, liżąc trzon od nasady aż po czubek, podczas gdy moja dłoń rytmicznie masowała resztę. Smakował solą i pożądaniem, a ja zrobiłam się jeszcze bardziej mokra na myśl o tym, że zaraz poczuję go w sobie.

„Wystarczy”, wysapał po kilku minutach. „Chcę wejść w ciebie.”

Podciągnął mnie, przycisnął na plecach do biurka. Drewno było zimne na moich plecach, ale czułam tylko gorąco, które z niego biło. Pochylił się nade mną, jego twarda klatka piersiowa przycisnęła się do moich miękkich piersi, jego usta odnalazły mój sutek przez cienki materiał sukienki. Ssał go, delikatnie gryzł, a ja wyginałam się ku niemu, z dzikim pragnieniem w środku.

„Proszę”, błagałam. „Pieprz mnie. Teraz.”

Wyprostował się, wziął penisa w dłoń i przyłożył żołądź do mojego mokrego wejścia. Przez chwilę zawahał się, patrząc mi w oczy. „Tylko raz”, szepnął. „Ale to będzie niezapomniane.”

Potem wepchnął się we mnie.

Krzyk wyrwał mi się z piersi, gdy we mnie wszedł. Jego gruby żołądź przecisnął się przez moje ciasne wargi sromowe, a ja poczułam, jak moja cipka rozciąga się, by go przyjąć. To było palące, przytłaczające uczucie, czysta pełnia. Wchodził głębiej, centymetr po centymetrze, aż był we mnie cały. Czułam jego trzon głęboko w mojej jamie, jak wypełniał ściany, dotykał mnie od środka. Byłam tak mokra, że ślizgał się bez wysiłku, a mlaskający dźwięk, gdy poruszał się we mnie, był obsceniczny i podniecający zarazem.

„Cholera, jaka jesteś ciasna”, jęknął. „I taka gorąca.”

Zacznął mnie pieprzyć, najpierw powoli, głębokimi, pchającymi ruchami, które za każdym razem wyrywały mi jęk. Jego jądra uderzały o mój tyłek. Objęłam jego ramiona, wbijając paznokcie w drogą wełnę jego marynarki. Biurko skrzypiało pod naszym ciężarem, rytmicznym jękiem, który mieszał się z moim stękaniem i jego sapaniem.

„Mocniej”, wysapałam. „Pieprz mnie mocniej.”

Usłuchał. Jego pchnięcia stały się szybsze, potężniejsze. Wbijał we mnie swojego kutasa, raz za razem, głębiej i głębiej, aż myślałam, że się rozpłynę. Każde pchnięcie trafiało w ten magiczny punkt we mnie, a ja czułam, jak fala rozkoszy narasta we mnie, nie do powstrzymania, ogromna. Moja cipka zaciskała się wokół jego trzonu, pierwsze drganie zbliżającej się eksplozji.

„Dochodzę”, krzyknęłam. „Pieprz mnie, dochodzę!”

Mój orgazm uderzył we mnie z całą siłą. Krzyk wyrwał się z mojego gardła, gdy moje mięśnie skurczyły się wokół jego kutasa, wyciskając go, obejmując dziko. Poczułam, jak moje soki spływają po jego trzonie i moich udach, ciepłym, wilgotnym strumieniem. Drżałam na całym ciele, podczas gdy

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi