L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Lato utraconych tęsknot

Opowiadania Fantazja · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została wygenerowana automatycznie przy wsparciu AI. Wszystkie postacie są pełnoletnie. Od 18. roku życia.

Bawarskie góry wznosiły się przede mną jak ogromni, milczący świadkowie, gdy z bijącym sercem jechałam krętą drogą do ośrodka. Nazywam się Lena, jestem wydawczynią, po trzydziestce, a moje ciało było jednym wielkim splotem napięcia i wyczekiwania. Przyjechałam nie tylko ze względu na pozycje jogi i sielankową ciszę – przyjechałam ze względu na Juliana. Juliana, pisarza, który lata temu otworzył przede mną świat swoimi słowami i dłońmi. Moja cipka już robiła się wilgotna na samą myśl o nim, o chwili, gdy spotkałam go po raz pierwszy, o jego ciemnych oczach, które już wtedy zdawały się mnie pochłaniać. To było skończone, ale nigdy nie zapomniane. Nigdy nie zapomniane, jak wziął mnie wtedy w pokoju hotelowym, bez słowa, po prostu twardo i głęboko.

Gdy dotarłam do ośrodka, przebudowanego gospodarstwa pośród bujnie zielonych łąk, zaparkowałam samochód i wysiadłam. Moje uda były mokre, moje majtki kleiły się między nogami. Miałam na sobie obcisłe, czarne legginsy i cienki top, który nie mógł ukryć moich stwardniałych sutków. Wiedziałam, że Julian tu będzie. I wiedziałam, że nie będziemy rozmawiać tylko o książkach.

Pierwsze trzy dni były piekłem. Joga, medytacja, zielona herbata i rozmowy o uważności. Julian i ja widzieliśmy się tylko z daleka. On w swoich luźnych lnianych spodniach, z nagim torsem, gdy siedział na tarasie. Widziałam, jak grają mięśnie pod jego skórą, owłosienie na klatce piersiowej, które opadało jak strzałka w dół. Mój puls szalał. Każdy uśmiech, którym mnie obdarzał, palił jak otwarty ogień w moim brzuchu. W nocy leżałam w łóżku, z ręką między nogami, i wyobrażałam sobie, jak by mnie pieprzył. Moje palce znajdowały moją łechtaczkę, twardą i nabrzmiałą, i masowałam się do snu, szepcząc jego imię. Nie mogłam dłużej czekać.

Trzeciego wieczoru, gdy ostatni jogini zniknęli w swoich pokojach, a ciszę przerywało tylko ciche cykanie świerszczy, spotkałam go na tarasie. Księżyc był prawie w pełni, srebrzysty blask spoczywał na górach. Julian siedział tam, obok niego stała butelka czerwonego wina, i patrzył na mnie, jakby mnie oczekiwał. „Lena” – powiedział cicho, a jego głos był dymny, głęboki, pełen niewypowiedzianych rzeczy. Wstał, a ja stanęłam przed nim, zaledwie krok dalej. Czułam jego zapach, woń mydła, potu i nutę cedrowego drewna. Moje serce waliło o żebra.

„Myślałam, że moglibyśmy porozmawiać” – powiedziałam, ale mój głos drżał. On zbliżył się, jego ręka uniosła się i odgarnęła kosmyk z mojej twarzy. Jego palce były ciepłe, i poczułam, jak gęsia skórka przebiega po mojej szyi.

„Mówienie jest przecenione”, szepnął, po czym pochylił się do przodu. Jego usta spotkały moje, najpierw delikatnie, badawczo. To było tak, jakby tama pękła. Oplotłam ramionami jego szyję, przyciągnęłam go do siebie. Jego język wniknął między moje wargi, szukając mojego, a pocałunek stał się dzikszy, bardziej głodny. Moje dłonie wsunęły się w jego włosy, szarpiąc je, podczas gdy chłonęłam jego smak – czerwone wino, sól, czysta żądza. Poczułam jego twardego kutasa przez cienkie spodnie, napierającego na mój brzuch. Boże, był ogromny, dokładnie tak, jak go zapamiętałam.

„Chcę cię przelecieć, Leno”, wymruczał mi w usta. „Teraz. Tutaj. Chcę cię wziąć tak mocno, żebyś czuła mnie jeszcze jutro.” Jego słowa trafiły prosto w moją cipkę. Jęknęłam cicho. „Więc zrób to”, sapnęłam. „Weź mnie.”

Chwycił mnie za nadgarstek i pociągnął w górę stromych drewnianych schodów do swojego pokoju. Gdy tylko drzwi zamknęły się za nami, odwrócił mnie i przycisnął do ściany. Jego dłonie szarpały moje legginsy, ściągając je wraz z moimi majtkami w dół. Stałam teraz naga od pasa w dół, chłodne powietrze pokoju muskało moją gorącą, mokrą pizdę. Uklęknął za mną i poczułam jego oddech na mojej nagiej skórze. Potem wsunął dłonie pod mój top i objął moje cycki. Jego palce znalazły moje twarde sutki, szczypały i kręciły nimi, aż jęknęłam z rozkoszy.

„Jesteś taka wilgotna”, sapnął, i poczułam, jak jego palce rozchylają moje wargi sromowe. „Taka cholernie mokra.” Potem pochylił się do przodu, a jego język przejechał przez moją szparkę. Dreszcz rozkoszy przeszył mnie na wskroś. Lizał mnie od góry do dołu, zanurzał się we mnie, jakby mnie pił. Jego język okrążał moją łechtaczkę, twardo i szybko, a ja wbiłam paznokcie w ścianę, moje ciało drżało. „O Boże, Julian, tak…” Nie mogłam powiedzieć nic więcej. Jego usta na mojej pizdzie były jedyną rzeczywistością, która się liczyła. Wsunął we mnie dwa palce, głęboko, podczas gdy lizał moją łechtaczkę. Poczułam, jak narasta mój orgazm, fala, która groziła, że mnie zaleje.

Lecz wtedy przestał. Odwróciłam się, sfrustrowana. „Co jest?”

„Chcę w tobie dojść”, powiedział, a jego oczy były ciemne od pożądania. Wstał, zdjął koszulkę i spodnie. Jego kutas sterczał przed nim, długi, gruby, żołądź już lśniąca od wilgoci. Przełknęłam ślinę. Był jeszcze większy, niż go zapamiętałam. Opadłam na łóżko, rozłożyłam nogi. Moja pizda była otwarta i gotowa, mokra i gorąca. Podszedł do mnie, pochylił się nade mną. „Jesteś taka piękna”, szepnął, a potem przyłożył swojego kutasa do mojego otworu. Poczułam gorąco jego żołędzi na mojej łechtaczce, obietnicę.

Powoli we mnie wnikał. Najpierw tylko czubek, potem coraz głębiej. Czułam, jak moje ścianki zaciskają się wokół niego, witając go. Głęboki jęk wyrwał mi się z piersi, gdy był już we mnie cały, po same jądra. „Kurwa, Lena” – jęknął. „Czujesz się niesamowicie”. Zaczął się poruszać, najpierw powolnymi, głębokimi pchnięciami. Każde pchnięcie wnikało we mnie głęboko, wypełniając mnie całkowicie. Uniosłam biodra, by wyjść mu naprzeciw, i wkrótce znaleźliśmy rytm, który stawał się dzikszy, szybszy. Jego dłonie trzymały mnie za biodra, paznokcie wbijały się w moją skórę. „Mocno, Julian” – zawołałam. „Pieprz mnie mocno!”

Usłuchał. Jego pchnięcia stały się twardsze, szybsze, nieubłagany rytm, który przybliżał mnie do szaleństwa. Czułam jego pot na mojej skórze, słyszałam jego ciężki oddech. Oplotłam nogami jego biodra, a on wniknął we mnie jeszcze głębiej. Moja łechtaczka ocierała się przy każdym ruchu o jego kość łonową, a to tarcie było niebiańskie. „Dochodzę” – jęknęłam. „Zaraz dojdę”.

„Tak, poczekaj na mnie” – sapnął. Jego pchnięcia stały się bardziej niekontrolowane, tłukł się we mnie jak opętany. Czułam, jak jego jądra uderzają o mnie, a potem, z głośnym krzykiem, eksplodowałam. Mój orgazm porwał mnie, fala rozkoszy, która paliła mnie od środka. Drgałam i trzęsłam się pod nim, podczas gdy moja cipka zaciskała się wokół jego kutasa. A potem poczułam i jego, jak dochodzi we mnie, gorące strzały spermy eksplodujące głęboko w mojej pizdzie. Jęknął moje imię, gdy wytryskiwał, a ja poczułam się całkowicie wypełniona.

Leżeliśmy, zlepieni potem, bez tchu, nasze ciała wciąż połączone. „To było… to było szalone” – wyszeptałam. Zaśmiał się cicho, pocałował mnie w ramię.

„A to dopiero początek” – mruknął. „Chcę cię na piłce do jogi, Lena. Chcę cię w sali medytacyjnej. Chcę cię wszędzie”.

Uśmiechnęłam się, czując, jak jego wciąż twardy kutas pulsuje we mnie. „To pokaż, co potrafisz”.

Przetoczył się ze mnie, pociągnął mnie na brzuch. Potem uklęknął za mną, rozchylił moje nogi. „Dupę do góry” – rozkazał. Usłuchałam, uklękłam na czworaka. Masował moje pośladki, przesuwał palcami po mojej cipce, wciąż ociekającej jego spermą i moją wilgocią. Potem poczułam jego kciuk na moim odbycie, jak z odrobiną olejku przesuwa się po ciasnym pierścieniu. „Rozluźnij się” – wyszeptał, a ja zacisnęłam zęby, gdy powoli wsunął palec w moją dupę. To bolało, ale też było niesamowite. Poruszał palcem we mnie, podczas gdy drugą ręką ponownie stawiał swoją erekcję.

Potem przyłożył swojego penisa do mojej cipki, wciąż otwartej i mokrej, i jednym płynnym ruchem wszedł we mnie. W tym samym czasie wsunął drugi palec w mój odbyt. Krzyknęłam, mieszanka bólu i czystej rozkoszy. Posuwał mnie od tyłu, twardo i głęboko, podczas gdy jego palce w moim odbycie rozciągały mnie od środka. To było uczucie całkowitego wypełnienia, jakbym była tylko dziurą dla niego, jego własnością. „Tak, pieprz mnie, pieprz mnie, pieprz mnie” – jęczałam, z twarzą wciśniętą w materac.

Przyspieszał, wbijał się coraz głębiej. Czułam, jak narasta we mnie kolejny orgazm, potężniejszy od pierwszego. Moja łechtaczka była nadmiernie pobudzona, moja cipka kurczyła się konwulsyjnie wokół jego penisa. „Znowu dochodzę” – krzyknęłam, i tym razem całkowicie straciłam kontrolę. Moje ciało wygięło się w łuk, drżałam na całym ciele, podczas gdy nieskończona fala rozkoszy mnie zalała. Julian jęknął głośno, i poczułam, jak ponownie we mnie tryska, gorący strumień spermy wypełniający moją cipkę i spływający po moich udach.

Runęliśmy razem, wyczerpani, szczęśliwi. Julian przyciągnął mnie w ramiona, a ja ukryłam twarz w jego piersi. „Tęskniłem za tobą” – wyszeptał. „Tak bardzo.”

„Ja też” – odpowiedziałam, a łzy paliły mnie w oczach. Tej nocy, pośród cichych bawarskich gór, nie tylko odnalazłam Juliana – odnalazłam część siebie, którą uważałam za straconą. I wiedziałam, że ta noc jest dopiero początkiem nowej, gorącej, otwartej historii.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi