L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnia godzina nocy

Opowiadania Zdrada · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

Nora zawsze wierzyła, że los ma swój plan. Lecz gdy tego wieczoru siedziała w hotelowym barze, otoczona twarzami przeszłości, którą dawno już zamknęła, zastanawiała się, czy to rzeczywiście miał być ten zakręt, który na nowo uporządkuje jej życie. Przypomniała sobie moment, gdy piętnaście lat temu opuszczała szkołę w tym samym mieście – pełna marzeń i bez najmniejszego pojęcia, jak bardzo lata ją ukształtują. Teraz była tutaj, zamężna, dwoje dzieci, dom z ogrodem, mąż, który ją kochał, ale już nie widział. Jego wzrok prześlizgiwał się po niej jak po znajomym meblu. A potem był Ben.

Ponowne spotkanie

Ben prawie się nie zmienił. Może kilka siwych pasm na skroniach, drobne linie wokół oczu, ale jego uśmiech był wciąż tak samo rozbrajający jak kiedyś. Stał przy barze, trzymając w dłoni szklankę whisky, i rozmawiał z kilkoma starymi znajomymi. Nora obserwowała go z daleka, sącząc białe wino i zastanawiając się, czy ją zauważył. Gdy odwrócił głowę i złapał jej spojrzenie, przeszedł ją dreszcz, nad którym nie mogła zapanować. To spojrzenie nie było tylko rozpoznaniem – to była obietnica, zaproszenie, które pulsowało głęboko w jej wilgotnej szparce. Jej figi natychmiast zrobiły się mokre, gdy pomyślała o tym, jak jego dłonie dotykały jej wtedy, jak jego kutas w niej tkwił. Skinął ledwo dostrzegalnie i odwrócił się z powrotem do rozmowy, ale w tej jednej sekundzie coś między nimi zapłonęło – ciche porozumienie, które nie potrzebowało słów. Jej palce zacisnęły się mocniej na szklance, jakby musiały się czegoś uchwycić, podczas gdy jej cipa już zaczynała pulsować.

Godziny na zjeździe klasowym ciągnęły się niemiłosiernie. Nora rozmawiała ze starymi przyjaciółkami, słuchała historii o karierach i rozwodach, i czuła się coraz bardziej nie na miejscu. Myślała o Markusie, swoim mężu, który siedział w domu z dziećmi i prawdopodobnie już dawno zasnął przed telewizorem. Myślała o równym, przewidywalnym życiu, które prowadziła, i o tęsknocie, której nigdy nie wypowiedziała na głos. Ta tęsknota była teraz palącym pożądaniem, które płonęło między jej udami. Jej piersi napinały się pod bluzką, sutki twarde jak małe kamyki, i musiała się zmuszać, by nie myśleć bez przerwy o wargach Bena, które lizałyby jej cipkę. Gdy muzyka stała się głośniejsza, a pierwsze pary wkroczyły na parkiet, postanowiła wziąć jeszcze jednego drinka i potem wyjść. Ale gdy podeszła do baru, Ben nagle stanął obok niej. Jego rękaw musnął jej nagie ramię, a dreszcz przebiegł po jej skórze. Zapach jego wody po goleniu sprawił, że jej wargi sromowe natychmiast nabrzmiały.

„Wyglądasz, jakbyś potrzebowała chwili wytchnienia” – powiedział. Jego głos był niższy, niż go zapamiętała, z chropowatym podtekstem, który łaskotał ją głęboko w brzuchu i wbijał się prosto w jej ociekającą wilgocią szparę. Nora uśmiechnęła się zmęczona. „Może. A może po prostu powinnam wrócić do domu.” Ben pokręcił głową. „Chodź, znam pewne miejsce. Spokojne. Zaledwie kilka ulic stąd. Sama zdecydujesz, jak długo zostaniesz.” Zawahała się, ale jej ciało już podjęło decyzję. Jej cipka drgnęła, piersi bolały z pożądania. Sięgnęła po kurtkę i ruszyła za nim z hotelowego holu w chłodne nocne powietrze. Wiatr wdarł się w jej włosy, a ona zadrżała – nie z zimna, ale przed tym, co miało nadejść: jego twardym kutasem w jej pizdzie, głęboko i nieubłaganie.

Miejsce okazało się małą winiarnią, ukrytą w bocznej uliczce, z przyćmionym światłem i skórzanymi fotelami. Usiedli w niszy, z dala od nielicznych innych gości. Ben zamówił butelkę czerwonego wina, a gdy nalewał, Nora poczuła, jak napięcie ostatnich lat powoli z niej opada. Rozmawiali o dawnych czasach, o nauczycielach, których nienawidzili, i o imprezach, które urządzali. Ale pod powierzchnią unosiło się coś innego – napięcie, które z każdym łykiem wina stawało się intensywniejsze. Ich spojrzenia spotkały się, zawahały, a potem opuściła powieki, jakby dzielili sekret. Jej majtki były teraz przemoczone, materiał przyklejał się do warg sromowych, a ona czuła słodko-kwaśny zapach własnego podniecenia. Rozchyliła lekko nogi pod stołem – ciche zaproszenie, które zrozumiał.

Pierwsze dotknięcia

W pewnym momencie Ben położył dłoń na jej dłoni – tylko na chwilę, ale poczuła to jak iskrę, która przeskoczyła. Jego palce były silne i ciepłe, skóra szorstka na opuszkach. Nora spojrzała na jego rękę, która przykrywała jej dłoń, i wyobraziła sobie, jak dotykałaby jej ciała. Ta myśl sprawiła, że się zarumieniła, ale nie cofnęła ręki. Zamiast tego odwróciła dłoń wnętrzem do góry, a jego palce splotły się z jej palcami. To była cicha umowa, którą oboje zrozumieli. Jego kciuk przesunął się po jej grzbiecie dłoni, zataczał kręgi, malował małe wzory, które rozgrzewały jej zakończenia nerwowe. Czuła, jak pulsuje jej między nogami, jak jej cipka zaciska się, jakby już oczekiwała jego kutasa.

Wyszli z baru tuż przed północą – nie dlatego, że wskazywał to zegar, ale ponieważ pustka ulic zdawała się ich zapraszać. Hotel Bena znajdował się zaledwie dwa przecznice dalej i szli obok siebie w milczeniu, z dłońmi splecionymi. Asfalt lśnił w świetle latarni, a ich kroki odbijały się echem w ciszy. W windzie stanęli naprzeciw siebie, tak blisko, że czuła jego oddech na swojej skórze, ciepły powiew, który otwierał jej pory. Gdy drzwi się otworzyły, podążyła za nim korytarzem, a jej serce biło tak głośno, że była pewna, iż on musi to słyszeć. Jej cipka była już całkiem mokra, sok spływał jej po udach i ledwo mogła iść prosto.

Rozpętanie

W jego pokoju zawahała się na chwilę. To był moment, w którym mogła jeszcze zawrócić. Ale wtedy Ben odwrócił się do niej, a w jego oczach nie było nalegania, tylko ciche pragnienie, które ją urzekło. Podszedł bliżej, uniósł jej dłoń do ust i pocałował kostki palców – powoli, jeden po drugim, z czułością, która głęboko ją poruszyła i jeszcze bardziej rozchyliła jej wargi sromowe. Nora zamknęła oczy i pozwoliła, by pocałunek na nią działał, podczas gdy jej ciało zaczynało się odprężać. Jego usta wędrowały do jej nadgarstka, gdzie puls bił dziko, a potem dalej do jej szyi. Poczuła jego język, ciepły i wilgotny, na tętnicy szyjnej, i wyrwał jej się jęk – cichy, ale wyraźny. Jej dłonie odnalazły jego kark, przyciągnęły go bliżej, i wreszcie ich usta spotkały się w pocałunku, który nie był delikatny, lecz głodny, żądający. Jego język wdarł się do jej ust, badał, smakował, a ona odwzajemniła nacisk, pozwoliła mu wniknąć głębiej, chłonąc jego smak – whisky, wino i czyste pożądanie.

Dłonie Bena wślizgnęły się pod jej bluzkę, musnęły jej żebra, a gdy jego kciuki okrążyły jej piersi, całe jej ciało napięło się. Ściągnął jej bluzkę przez głowę, upuścił na podłogę, a potem płynnym ruchem odpiął jej stanik. Jej piersi opadły swobodnie, ciężkie i pełne, sutki twarde i sterczące. Pochylił się, wziął jeden sutek do ust i ssał go, podczas gdy jego język krążył. Nora odrzuciła głowę do tyłu, wbiła palce w jego włosy i głośno jęknęła. „Tak, Ben, właśnie tam” – sapnęła. Przeszedł do drugiej piersi, nie dając jej ani chwili wytchnienia, podczas gdy jego dłonie objęły jej biodra i przyciągnęły ją do siebie. Poczuła jego twardego kutasa przez spodnie, gruby, długi przedmiot, który napierał na jej brzuch. Musiała go mieć, musiała poczuć go w sobie, głęboko w swojej wilgotnej szparce.

„Chcę twojego kutasa”, wyszeptała ochryple, jej głos pełen pożądania. „Chcę, żebyś mnie przeleciał, tak mocno, jak potrafisz.” Ben uśmiechnął się zwierzęcym uśmiechem, który jeszcze bardziej zwilżył jej cipkę. Rozpiął jej spodnie, ściągnął je razem z majtkami i zostawił na podłodze. Nora stała przed nim naga, jej ciało lśniło w słabym świetle, jej pizda otwarta i gotowa, pokryta błyszczącymi perełkami podniecenia. Opadł na kolana, jego język natychmiast odnalazł jej mokrą szparkę. Lizał ją od dołu do góry, długo i szeroko, zanurzając się w jej wilgotnym otworze i smakując jej słodki, ostry sok. Nora wczepiła się w jego ramiona i ujeżdżała jego twarz, przyciskając swoją cipkę do jego języka, podczas gdy on zagrzebał nos w jej łonie. „O kurwa, Ben, tak, liż mnie, liż moją cipkę”, jęknęła. Jego język wnikał w nią, coraz głębiej, podczas gdy jego palce okrążały jej łechtaczkę, wystającą jak perła z wilgotnego mięsa. Jej ciało drżało, oddech zamarł, i poczuła, jak pierwsza fala orgazmu narasta, głęboko w jej brzuchu, gotowa wybuchnąć.

„Dojdź dla mnie, Noro”, mruknął w jej cipkę, jego głos wibrował w jej ciele. „Dojdź w moje usta.” Eksplodowała. Jej ciało wygięło się w łuk, nogi jej drżały, a ona krzyknęła jego imię, gdy strumień wilgoci trysnął z jej cipki prosto do jego ust. Wypił wszystko, połknął łapczywie, kontynuując lizanie, aż jej ostatnie drgawki ucichły. Opadła na kolana, opierając głowę o jego klatkę piersiową, ciężko dysząc. Ale noc była jeszcze młoda, a jego kutas wciąż twardy, gruby i pulsujący w spodniach, które wciąż miał na sobie. Uklękła, jej dłonie odnalazły jego pasek i rozpięły go. Ściągnęła jego spodnie i bokserki, a jego kutas wyskoczył – długi, gruby, żołądź lśniąca od wilgoci, z widocznymi żyłami. Nora zamknęła usta wokół żołędzia i zanurzyła głowę. Wzięła go głęboko do ust, tak głęboko, jak mogła, liżąc językiem spód jego trzonu. Ben jęknął, jego dłonie wczepiły się w jej włosy, a on rytmicznie wbijał się w jej usta. „Tak, bierz go, bierz mojego kutasa w swoje usta”, sapał. Poczuła, jak robi się grubszy, jak napięcie w jego lędźwiach rośnie, ale nie chciała go w ustach. Chciała go w swojej cipce, głęboko i mocno.

Cofnęła się, wstała i odwróciła. Pochyliła się nad łóżkiem, opierając dłonie na materacu, tyłek wyciągnięty w górę, cipkę otwartą i gotową. „Pieprz mnie, Ben” – szepnęła. „Pieprz mnie jak kiedyś.” On stanął za nią, jego dłonie objęły jej biodra, a on przyłożył czubek swojego kutasa do jej wilgotnego otworu. Wciskał się powoli, rozkoszując się uczuciem, jak jej ścianki zaciskają się wokół niego i witają go. Nora poczuła, jak w nią wnika, centymetr po centymetrze, aż był w niej całkowicie, jego jądra przyciśnięte do jej warg sromowych. Jęknęła głośno, ból rozciągania zmieszany z czystą rozkoszą. „Kurwa, jesteś taka ciasna” – warknął. „Taka mokra i ciasna.” Zaczął w nią wbijać, najpierw powoli, potem szybciej, mocniej. Każde pchnięcie wbijało się głęboko w nią, jego miednica uderzała o jej tyłek. Nora odrzuciła głowę do tyłu, jej piersi kołysały się przy każdym ruchu, i wykrzyczała swoją rozkosz. „Tak, tak, pieprz mnie, pieprz tę spragnioną pizdę!” Jej ciało było jednym nerwem, każde włókno drżało pod jego siłą. Sięgnął wokół jej biodra i znalazł jej łechtaczkę, pocierał ją kciukiem, podczas gdy nadal w nią wbijał. Tarcie było przytłaczające, jej soki spływały po jego żołędzi i kapały na prześcieradło.

Czuła, jak narasta kolejny orgazm, fala ogarniająca całe jej ciało. „Dochodzę, Ben, zaraz dojdę!” – krzyknęła. „Dojdź ze mną!” Jęknął, jego oddech gorący przy jej uchu, i wbijał się jeszcze mocniej, jego kutas wbijał się w nią w szaleńczym tempie. Jej ciało wygięło się w łuk, mięśnie zacisnęły się wokół niego, i eksplodowała, powódź rozkoszy przepływająca przez całe jej ciało. W tym samym momencie poczuła, jak drga w niej, jak jego gorąca sperma tryska w jej głębiny, strzał za strzałem. Opadła na łóżko, jej nogi drżały, a on podążył za nią, jego ciężar na niej, jego kutas wciąż w niej, mięknąc. Leżeli tak, dysząc, spoceni, ich ciała mokre od seksu. Zegar tykał, ale czas się zatrzymał. Nora wiedziała, że to nie był koniec. To był początek czegoś, co na zawsze zmieni jej życie – ostatnia godzina nocy, która na nowo zdefiniuje dzień. Zamknęła oczy i pozwoliła, by wspomnienie jego kutasa w niej, jego spermy w niej, na zawsze wypaliło się w jej ciele.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi