L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

List pod filiżanką kawy

Opowiadania Romantyczne · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Naprawdę zamierzałem zaskoczyć ją śniadaniem. Jajecznicą, złocistą i puszystą, chrupiącym boczkiem, który pachniał na papierowym ręczniku, i świeżymi bułkami od piekarza zza rogu – małym arcydziełem na jej tacy. Zamiast tego stoję teraz tutaj, w jej kuchni, podczas gdy ekspres do kawy bulgocze, i wpatruję się w kartkę papieru, która wysunęła się spod jej filiżanki. List. Jej pismo. I pierwsze słowo, które czytam, to moje imię.

„Lukas – nigdy ci tego nie powiedziałam, ale w chwili, gdy wczoraj wieczorem zasnąłeś, płakałam. Nie ze smutku. Ze szczęścia. Szeptałeś moje imię przez sen. Trzy razy. Cicho, ale wyraźnie. Nigdy nie doświadczyłam, żeby ktoś tak do mnie należał. A teraz – teraz wiem, że cię kocham. Nawet jeśli boję się powiedzieć to głośno. Więc piszę to. Może nigdy nie znajdziesz tej kartki. Może tak będzie lepiej. Ale dla mnie to prawda. Kocham cię.”

Czytam to trzy razy. Potem czwarty, wolniej. Moje ręce drżą. Bułki w piekarniku – całkiem o nich zapomniałem, ich zapach ulatnia się niewykorzystany. Powoli dociera do mnie, że to śniadanie nigdy się nie odbędzie. Zamiast tego coś zupełnie innego przykuwa moją uwagę, coś głębszego niż jakikolwiek głód. Odkładam kartkę ostrożnie, jakby była ze szkła, i wstaję. Cicho idę do sypialni. Mój kutas już pulsuje w spodniach, przedsmak tego, co nadejdzie. Niemal czuję jej wilgoć, ten słodki, piżmowy zapach, który doprowadza mnie do szaleństwa każdego ranka.

Ona wciąż leży w łóżku, prześcieradło do bioder, jedna ręka nad głową. Poranne słońce maluje złote smugi na jej skórze – przez ramię, talię, łagodną krzywiznę biodra. Wygląda jak obraz, którego nie wolno dotykać – ale ja muszę. Ma na sobie tylko tę cienką, czerwoną koszulkę nocną, którą jej kupiłem. Jest tak delikatna, że widzę przez materiał jej ciemne sutki, twarde i sztywne, jakby wiedziały, że nadchodzę. Siadam na brzegu łóżka, odgarniam jej kosmyk włosów z czoła. Mruga, uśmiech marszczy jej usta, miękkie i zaspane. Jej dłoń szuka mnie, muska moje udo, a ja czuję, jak mój kutas staje się jeszcze twardszy.

„Mh … już nie śpisz?”, mamrocze, głos wciąż ochrypły ze snu, jak papier ścierny i miód jednocześnie. Przełyka, a ja widzę, jak porusza się jej jabłko Adama. Jest tak cholernie piękna.

„Znalazłem coś”, mówię cicho i podnoszę kartkę. Jej oczy robią się wielkie, nagle w pełni przytomne. Rumieniec wstępuje jej na policzki, fala gorąca, którą niemal czuję. Sięga po nią, ale jestem szybszy i kładę dłoń na jej dłoni. Jej palce są ciepłe, lekko wilgotne. Przygryza dolną wargę, oznaka jej nerwowości. „Przeczytałem to. Każde słowo. I ja… ja też cię kocham.”

Przyciąga mnie w dół, całuje tak gwałtownie, że oboje niemal spadamy z łóżka. Jej nogi oplatają moje biodra, mocno, domagająco. Czuję jej cipkę przez cienki materiał koszuli nocnej, jak przyciska się do mojego uda, gorąca i wilgotna. Cienka koszula już dawno podjechała w górę, odsłaniając jej uda, gładką, wygoloną skórę. Czuję jej ciepło, jeszcze senne, ale już pełne tęsknoty, puls, który bije pod jej skórą. Moja dłoń wędruje od jej uda w górę, pod materiał. Jej skóra jest miękka, jak ogrzany jedwab. Cichy jęk wydobywa się z jej gardła, głęboki i wibrujący. Rozchyla nogi odrobinę, ciche zaproszenie, któremu natychmiast ulegam. Moje palce ślizgają się po jej wilgotnych wargach sromowych, bawią się jej łechtaczką, która jest już twarda i nabrzmiała. Czuję jej wilgoć, jak przywiera do moich palców, ten słodki, lepki sok, który pachnie nią.

„Chciałem ci przynieść śniadanie”, szepczę przy jej szyi, gdzie jej puls bije o moje usta. Liżę jej tętnicę szyjną, czuję smak soli i mydła. Pachnie snem, nami.

„Śniadanie może poczekać.” Uśmiecha się, podciąga moją koszulkę, jej palce muskają skórę na moim brzuchu. „Zdejmij to.” Jej głos jest stanowczy, ale jej dłonie drżą, gdy dotyka mojej piersi – mieszanina odwagi i wrażliwości, która mnie bardziej podnieca. Słucham, ściągam koszulkę przez głowę. Siada, koszula nocna zsuwa się z jej ramion, opada wzdłuż ciała i gromadzi się na prześcieradle. Jej piersi są ciężkie, pełne, sutki już twarde od porannego powietrza – albo ode mnie. Są idealne, te okrągłe, pełne cycki, które leżą w moich dłoniach. Pochylam się i biorę jedną do ust. Jest ciepła, jej sutek to twardy mały kamyk na moim języku. Wciąga gwałtownie powietrze, syk, który pali w moim uchu. Jej dłonie zagrzebują się w moich włosach, przyciągają mnie mocniej do siebie, wciskają mnie w jej miękkość. Ssę delikatnie, okrążam językiem czubek, czuję, jak twardnieje pod moim dotykiem, i wsłuchuję się w jej oddech, który staje się coraz szybszy, urywany, niekontrolowany. Smakuje snem i mydłem, i czymś, co jest tylko nią – nutą soli i ciepła. Jej palce wbijają się w moją skórę głowy, gdy przechodzę z jednej piersi na drugą, rozpieszczając każdą równie długo, aż obie są wilgotne i lśniące od mojej śliny.

„Lukas…“ Moje imię na jej ustach, jak ostatniej nocy, ale teraz jest rozkazem, błaganiem. Czuję, jak mój członek napina się pod jeansami, napierając, niemal boleśnie. Ona też to zauważyła, jej dłoń wędruje w dół, rozpina guzik, zamek – jej ruchy są pospieszne, ale celowe. Uwalnia mojego twardego, pulsującego członka ze spodni, a ja drgam, gdy jej chłodne palce dotykają gorącej, wrażliwej skóry. Kropla pożądania spływa z żołędzi, a ona ściera ją kciukiem, rozprowadzając po gładkiej główce, podczas gdy obejmuje mnie mocno. Jej dłoń zaczyna pompować, najpierw powoli, potem szybciej, podczas gdy kciukiem przesuwa po wrażliwej dolnej stronie. Jęczę, odchylam głowę do tyłu, gdy pochyla się i liże językiem mój żołądź – krótki, elektryczny wstrząs, który przebiega przez całe moje ciało. Bierze mnie do ust, jej ciepłe wargi ślizgają się po moim trzonie, ssąc, podczas gdy jej dłoń obejmuje nasadę i pracuje w rytmie z jej językiem. Czuję jej język, sunący wzdłuż mojej dolnej strony, okrążający jądra, i muszę chwycić się jej włosów, żeby nie stracić kontroli.

„Nie tak szybko“, sapię, przyciągając ją delikatnie do góry. „Najpierw chcę posmakować ciebie.“ Przyciskam ją z powrotem do łóżka, całuję jej brzuch, biodro, sunąc w dół. Jej nogi otwierają się dla mnie jak kwiat, który rozkwita tylko dla mnie. Czuję żar bijący od jej cipki, zanim jeszcze jej dotknę. Gdy mój język odnajduje jej wilgotne wargi sromowe, wydaje z siebie głęboki, gardłowy jęk, który przebiega przez moje żyły. Liżę ją powoli, delektując się jej smakiem – słodkim, słonym, niepowtarzalnie jej. Jej łechtaczka płonie pod moim językiem, okrążam ją czubkiem, ssę delikatnie, podczas gdy dwa palce wsuwają się w nią. Jest ciasna, gorąca, wilgotna, i czuję, jak zaciska się wokół moich palców, rytmicznie, pulsująco. Jej miednica unosi się ku mnie, jej dłonie zagrzebują się w moich włosach, jej uda drżą wokół mojej głowy.

„Tak, właśnie tam…“, szepcze, jej głos załamany, ledwo rozpoznawalny. „Nie przestawaj, Lukas, proszę, nie przestawaj.“ Słucham się, pieszczę ją palcami, podczas gdy mój język pracuje nad jej łechtaczką, aż całe jej ciało zaczyna drżeć. Jej plecy wyginają się w łuk, jej jęki stają się głośniejsze, bardziej przenikliwe, i czuję, jak dochodzi – jej cipka pulsuje wokół moich palców, jej soki spływają po moim podbródku, a ona krzyczy moje imię, jakby było modlitwą. Piję z niej, wylizuję każdą kroplę, aż jej drżenie powoli ustępuje, a oddech się uspokaja.

Jest jeszcze bez tchu, kiedy kładę się na niej, ocierając się swoim członkiem o jej wilgotną, otwartą cipkę. Jest taka mokra, taka gotowa, a kiedy powoli wchodzę w nią, czuję, jak mnie przyjmuje, centymetr po centymetrze, aż jestem w niej w całości. Sapiemy jednocześnie, nasze czoła się stykają, nasze spojrzenia się zlewają. Jest taka ciasna, taka gorąca, i przez chwilę pozostaję nieruchomo, by cieszyć się chwilą, tym, jak wokół mnie pulsuje, jak mnie obejmuje, jak mnie trzyma, jakby nigdy nie chciała mnie puścić.

„Ruszaj się”, szepcze, jej głos ochrypły od pożądania i łez. „Pieprz mnie, Lukas. Pieprz mnie, aż przestanę myśleć.”

Słucham jej. Wycofuję się prawie całkowicie, po czym wbijam się w nią twardo, głęboko, aż czuję jej szyjkę macicy. Krzyczy, ale nie z bólu – z rozkoszy. Jej nogi oplatają moje biodra, pięty wbijają się w moje pośladki, pchając mnie głębiej, szybciej. Pieprzę ją twardymi, rytmicznymi pchnięciami, podczas gdy jej cycki podskakują w takt, jej sutki twarde jak małe kamienie. Jej cipka jest tak mokra, że słyszę już to chlupotanie, ten mlaszczący dźwięk, który tylko rozpala moją żądzę. Jęczy, błaga, szepcze sprośne słowa, które wchłaniam w siebie. Pochylam się, biorę jej sutek między zęby, gryzę delikatnie, podczas gdy nadal w nią wbijam, a ona mocno drga, zapowiadając kolejny orgazm.

„Już prawie jestem”, stękam, tracąc kontrolę, miednica płonie. „Chcę w ciebie dojść.”

„Tak, dojdź we mnie”, cedzi przez zaciśnięte zęby, jej dłonie wbijają się w moje pośladki. „Chcę cię czuć w sobie. Chcę, żebyś mnie wypełnił.”

Jej słowa są moim wyrokiem. Ostatnim, głębokim pchnięciem wylewam się w nią, gorący, pulsujący strumień, który nie ma końca. Jej ciało wygina się w łuk, jej cipka kurczy się rytmicznie wokół mojego członka, i dochodzi razem ze mną, jęcząc, krzycząc, drżąc. Pozostajemy spleceni, bez tchu, spoceni, podczas gdy poranne słońce nas ogrzewa, a nasze serca biją w jednym rytmie.

Kiedy w końcu zsuwam się z niej, list wciąż leży na szafce nocnej, tam gdzie go położyłem. Ona podąża za moim wzrokiem, a na jej ustach pojawia się zawstydzony uśmiech. „Nie musiałeś go przecież czytać”, mówi cicho, ale jej oczy błyszczą.

Przyciągam ją do siebie, czuję jej ciepło, jej bicie serca. „Cieszę się, że go znalazłem. I wiesz co?” Patrzy na mnie pytająco. „Śniadanie zrobimy zaraz potem. Ale najpierw jeszcze kilka razy.” Śmieje się, jasnym, swobodnym śmiechem, i wsuwa dłoń z powrotem między moje nogi, gdzie mój członek już budzi się do nowego życia.

„Śniadanie może poczekać”, mówi, a jej głos jest miodem w moich uszach. „Mam tu jeszcze głód do zaspokojenia.”

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi