L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Najlepszy przyjaciel

Opowiadania Rogacz · ok. 8 min czytania · Od 18 lat

To była fałszywa pewność, z jaką myślałam, że wieczór we troje to zwykłe spotkanie towarzyskie. Thomas, mój mąż, zaprosił swojego najlepszego przyjaciela Markusa, a mnie ten pomysł wydał się uroczy – dwóch mężczyzn, którzy znali się od czasów szkolnych, i ja jako jedyna kobieta pomiędzy nimi. O tym, że Thomas miał skrytą słabość do patrzenia, wtedy jeszcze nie wiedziałam. Może przeczuwałam to, ale wypierałam to za fasadą dwuznacznych żartów i przelotnych dotknięć, które coraz częściej pojawiały się w sypialni. „Wyobraź sobie, że patrzę”, szepnął kiedyś, biorąc mnie od tyłu, jego oddech gorący przy moim uchu. Zignorowałam to. Do dziś.

Przyjęcie

Mieszkanie drżało od śmiechu i muzyki. Nasz salon zamieniłam w przytulną jaskinię za pomocą świec i miękkich dywanów, a ściany rzucały migoczące cienie. Markus przyszedł wcześnie, z butelką whisky, którą dumnie zaprezentował – złocisty bursztyn, który jarzył się w świetle świec. Thomas i on rozmawiali z ożywieniem o dawnych czasach, podczas gdy ja w kuchni przygotowywałam przekąski. Od czasu do czasu czułam na sobie wzrok Markusa – krótkie zatrzymanie, które wywoływało gęsią skórkę na moich ramionach. Był wyższy od Thomasa, o szerokich barkach i dłoniach, które wyglądały na szorstkie, ale w mojej pamięci były zaskakująco delikatne. Całowaliśmy się kiedyś, lata temu, na imprezie, zanim poznałam Thomasa. Nikt o tym nie wiedział. Ten pocałunek był wilgotny i zachłanny, ale pozostał bez konsekwencji. Teraz, z każdą szklanką wina, wspomnienie wracało – uczucie jego warg, nacisk jego palców na moim karku.

Przyjęcie zaczynało się przerzedzać. Znajomi żegnali się uściskami i całusami, i wkrótce w pokoju zostaliśmy tylko my troje. Thomas dolał nam alkoholu, gdy drzwi zamknęły się z trzaskiem. Jego wzrok spoczął na mnie, gdy opadłam na kanapę obok Markusa. Dzieliła nas minimalna odległość; czułam jego wodę po goleniu – mieszankę cedru i czegoś ostrego, co przywodziło na myśl zimowe wieczory. „Świetnie razem wyglądacie”, powiedział cicho Thomas. Zaśmiałam się niepewnie, ale Markus tylko się uśmiechnął, z figlarnym błyskiem w oczach.

Tomasz pochylił się i zapalił świecę na stole, zapałka zgrzytnęła głośno w ciszy. „Chciałbym coś wypróbować” – powiedział, nie patrząc na mnie. „Tylko taki pomysł. Marek, ty kiedyś podkochiwałeś się w Lenie.” Moje serce stanęło, trzepot w piersi. Marek się zarumienił, ale jego uśmiech poszerzył się, rozciągnął po twarzy jak zaproszenie. „Nie byłem jedyny” – odparł, patrząc na Tomasza. Napięcie między nimi było wyczuwalne, niewidzialna nić, która się napinała. Siedziałam jak sparaliżowana i czułam, jak moje ciało reaguje mimo sytuacji – wilgotne ciepło między udami, którego nie mogłam wytłumaczyć, puls, który przyspieszał.

„Chcę patrzeć” – wyszeptał Tomasz. Jego wzrok spotkał mój, i zobaczyłam w nim nagą żądzę, surową i nieosłoniętą. „Jeśli chcesz, oczywiście.” To było pytanie, ale też zaproszenie. Spojrzałam na Marka. Jego dłoń spoczywała na moim kolanie, ciężka i spokojna, ciepło przenikało przez materiał. „Ja też tego chcę” – powiedział ochryple, jego głos szorstki z pożądania. A ja? Skinęłam głową, ledwo zauważalnie, ale obaj zrozumieli. Dłoń Marka powędrowała wyżej, po materiale mojej sukienki, jego palce kreśliły linie na moim udzie. Tomasz odchylił się do tyłu, jego krzesło skrzypnęło, i usłyszałam jego cichy oddech, głębokie, drżące wciągnięcie powietrza.

Marek pocałował mnie. To nie był nieśmiały pocałunek, lecz wymagający, jego język wdarł się do moich ust, podczas gdy jego dłoń masowała moje udo, podsuwając materiał do góry. Usłyszałam głos Tomasza z oddali: „Tak, właśnie tak.” To było dziwne, mieć go przy tym, ale jednocześnie podsycało moje podniecenie, iskra, która zamieniła się w płomień. Marek oderwał się od moich warg, ciche mlasknięcie, i spojrzał na Tomasza. „Mam ją zanieść do łóżka?” – zapytał, jego głos szorstkim szeptem. Tomasz skinął głową, powoli, niemal uroczyście.

Poszliśmy do sypialni, Tomasz przodem, zapalił kolejną świecę i usiadł w fotelu w rogu. Marek delikatnie popchnął mnie na łóżko, jego dłonie znalazły zamek błyskawiczny mojej sukienki, syczący dźwięk. Zdjął ją przez moją głowę, a ja leżałam w staniku i majtkach, podczas gdy on na mnie patrzył. „Jesteś przepiękna” – mruknął, jego głos pełen zachwytu. Jego palce musnęły moją skórę, od ramion w dół, ciarki podążały za ich śladem, a ja zamknęłam oczy. Oddech Tomasza stał się cięższy, słyszałam go, szybkie, płytkie unoszenie i opadanie, ale nie śmiałam spojrzeć.

Markus całował moją szyję, piersi, jedną ręką rozpiął stanik. Jego usta objęły moją brodawkę, a ja jęknęłam, dźwięk, który wyrwał się ze mnie, zanim mogłam go powstrzymać. Ssał delikatnie, podczas gdy jego dłoń wsunęła się w moje majtki. Byłam już mokra, wilgoć zbierała się między moimi udami. Wymamrotał coś niezrozumiałego, po czym ściągnął majtki i rozchylił moje nogi, kolana opadły na boki. Thomas odchrząknął. „Pokaż mi, jak ją bierzesz” – powiedział, głosem szorstkim jak papier ścierny. Markus posłuchał. Pochylił się nade mną, czubek jego języka odnalazł moją łechtaczkę, a ja wygięłam się w łuk, drżenie przeszło przez moje ciało. Lizał mnie powolnymi, szerokimi ruchami, jego palce wniknęły we mnie, najpierw jeden, potem dwa, i poczułam, jak poruszają się we mnie. Usłyszałam jęk Thomasa i wiedziałam, że dotyka się sam, cichy odgłos skóry o skórę. Ta myśl poniosła mnie wyżej, trąba powietrzna pożądania i wstydu.

„Pieprz mnie” – wysapałam, słowa wymknęły mi się. Markus wyprostował się, zdjął spodnie, pasek zadzwonił. Jego członek był twardy, żołądź wilgotna, kropla śluzu błyszczała w świetle świec. Przyłożył czubek do mojego wejścia i pchnął, jednym, głębokim pchnięciem, które mnie wypełniło. Krzyk mi się wyrwał, głośny, niekontrolowany dźwięk. Poruszał się powoli, pozwalając mi poczuć każde wejście, wypukłość jego żołędzi, tarcie o moje ściany. Thomas wstał, stanął teraz u stóp łóżka, dłoń na swoim członku, palce poruszały się rytmicznie. „Patrz na nią” – powiedział do Markusa. „Ona tego chce.” Markus uśmiechnął się szeroko, triumfalnie, i przyspieszył tempo. Usłyszałam odgłos uderzających o siebie ciał, własne jęki, a potem ochrypły głos Thomasa: „Dojdź dla mnie, Lena. Pozwól sobie na to.”

Orgazm uderzył we mnie niespodziewanie, fala, która mnie zalała, od palców stóp po czubek głowy. Wbiłam paznokcie w plecy Markusa, zostawiając czerwone pręgi, podczas gdy on kontynuował, aż sam doszedł, z głębokim jękiem, który odbił się echem w moim uchu. Leżeliśmy, spoceni, podczas gdy Thomas nam się przyglądał. Jego dłoń poruszała się szybciej, i patrzyłam, jak się zaspokaja, tryskając nasieniem na dywan, białe perły na ciemnym materiale. Potem cisza, tylko nasz oddech, który powoli się uspokajał.

Echo

Markus przeturlał się obok mnie. Thomas podszedł do nas, położył się po drugiej stronie. Jego dłoń przesunęła się po moim policzku, delikatny dotyk. „To było piękne” – powiedział cicho. Kiwnęłam głową, wciąż oszołomiona, zmysły spowite pożądaniem i zmęczeniem. Markus chwycił moją dłoń, ścisnął ją. Leżeliśmy tam, trzy ciała tulące się do siebie, i wiedziałam, że ten wieczór nie będzie ostatnim.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi