„Jesteś naprawdę beznadziejnym przypadkiem” – powiedziała Lena i zaśmiała się, dolewając mi drugą szklankę czerwonego wina. Głęboko czerwone wino prawie przelało się przez brzeg, tak gwałtowny był jej ruch. Kilka kropli spadło na marmurowy blat, a ja nie mogłem się powstrzymać, by nie podążyć wzrokiem za jej nagimi ramionami, gdy płyn spływał po nich.

Oparłem się o wyspę kuchenną i przesunąłem spojrzenie po jej nagich ramionach. W blasku wiszącej lampy jej skóra lśniła jak polerowana kość słoniowa. „Nie jestem beznadziejny. Jestem tylko skupiony.”
„Skupiony na spaleniu cebuli?” – prychnęła, wskazując dymiące resztki na patelni. „Powinieneś się skupić na swoich mocnych stronach.”
Nasze spojrzenia się spotkały. Coś w jej oczach się zmieniło. Może wino. Może cisza późnego wieczoru. „A jakie to są?” – zapytałem cicho.
Lena podeszła bliżej, wzięła ode mnie patelnię i odstawiła ją na bok. „Jesteś dobry w pokazywaniu mi, czego chcę. Czego potrzebuję.” Jej głos nagle stał się głębszy, bardziej chrapliwy. „Ale nigdy nie pytasz, czego ty sam chcesz.”
Czułem jej oddech na swoim policzku, ciepły i ciężki od wina. „A gdybym teraz powiedział, że chcę ciebie?” – zapytałem, zaskoczony własną śmiałością.
Przechyliła głowę, uśmiech igrał na jej ustach. „Wtedy byś skłamał. Nie chcesz mnie. Chcesz tego, co mogę ci dać.”
Jej dłoń wędrowała w dół mojej klatki piersiowej, bawiła się brzegiem mojej koszuli. Jej opuszki przesuwały się po materiale, a ja czułem, jak moja skóra pod spodem się napina. „Ale to w porządku. Tacy jesteśmy.”
Chwyciłem jej nadgarstek, przytrzymałem ją delikatnie. „A jeśli chcę więcej?” – szepnąłem, przyciągając ją bliżej. „Jeśli chcę się z tobą kochać, Leno. Nie tylko twojego ciała.”
Jej oczy rozszerzyły się. Przez jedno uderzenie serca była dawną przyjaciółką, która lata temu pomogła mi urządzić pierwsze mieszkanie. Potem wróciła uwodzicielska nieznajoma. „Więc musisz mnie teraz pocałować. Udowodnij mi, że mówisz poważnie.”
Pochyliłem się, moje usta spotkały jej. Wino na jej ustach smakowało wiśnią i pożądaniem. Pocałunek był głęboki, wymagający. Moja dłoń wsunęła się w jej kark, przyciągając ją bliżej. Otworzyła usta i wpuściła mój język. Nasze języki tańczyły razem, gra nacisku i ustępowania, podczas gdy ja chłonąłem jej słodki smak. Jej palce wczepiły się w moją koszulę, przyciągając mnie jeszcze bliżej, aż poczułem jej piersi na swojej klatce piersiowej. Pocałunek stał się intensywniejszy, a ja przesunąłem dłonią po jej plecach, w dół do biodra, gdzie objąłem krągłość jej pośladka. Przycisnęła się do mnie, a z jej ust wyrwał się cichy jęk.
Rozstaliśmy się, dysząc. Dłoń Leny powędrowała do mojego paska. „Chcę cię poczuć” – wyszeptała, rozpinając klamrę. „Chcę wiedzieć, jak silny potrafisz być dla mnie być”. Jej palce wślizgnęły się pod moje dżinsy i objęły moją erekcję. Jęknąłem cicho, gdy jej ciepła dłoń zacisnęła się wokół mojego penisa. Był już twardy jak skała, a ona dokładnie wyczuła, jak bardzo jej pragnę. „Dobrze” – odetchnęła, przesuwając dłonią powoli wzdłuż niego. „Chodź ze mną”.
Pociągnęła mnie do sypialni. Łóżko było niezaścielone, prześcieradła pogniecione, a w powietrzu wciąż unosił się jej zapach. Popchnęła mnie na materac i uklękła przede mną. Z wprawnymi ruchami uwolniła moje biodra od spodni. Potem pochyliła się i wzięła mnie do ust. Wbiłem palce w jej włosy, podczas gdy ona igrała ze mną językiem. Gorąco i wilgotno, rytm, który doprowadzał mnie do granic szaleństwa. Jej wargi zacisnęły się wokół mnie mocno, język wirował wokół czubka, a ja czułem, jak fala rozkoszy grozi mnie przytłoczeniem. Brała mnie głęboko, tak głęboko, że czułem jej gardło na żołędzi. „Powoli” – poprosiłem. „Chcę to rozkoszować”. Uśmiechnęła się, wilgotnym, lśniącym uśmiechem, i puściła mnie. Nić śliny wciąż łączyła jej wargi z moim penisem. „To pokaż mi, co potrafisz”.
Zamieniliśmy się pozycjami. Ściągnąłem jej sukienkę przez głowę i odsłoniłem jej piersi. Jej sutki były twarde, więc pochyliłem się, by wziąć jeden do ust. Wygięła plecy w łuk, a z jej warg wyrwał się jęk. Ssałem delikatnie pączek, podczas gdy moja dłoń masowała drugą pierś. Jej smak był słony i słodki zarazem, a ja powoli okrążałem językiem jej brodawkę, zanim wziąłem ją między zęby i lekko przygryzłem. „Tak” – sapnęła, a jej palce wpiły się w moje włosy. Przeszedłem do drugiej piersi i poświęciłem jej tę samą uwagę, podczas gdy moja dłoń wędrowała między jej nogi. Była już wilgotna, jedwab jej majtek kleił się do warg sromowych. Odgarnąłem mokrą tkaninę i zanurzyłem w niej palce. Była ciepła i gładka, a ja czułem, jak zaciska się wokół mnie. Lena jęczała głośniej, jej dłonie zaciskały się na prześcieradłach, gdy kciukiem i palcem wskazującym znalazłem jej łechtaczkę i delikatnie ją drażniłem. „O Boże” – szepnęła, a jej biodra uniosły się ku mojej dłoni. Jej cipka była tak wilgotna, że moje palce zanurzały się w niej bez wysiłku. Czułem każdą fałdkę, każde skurczenie jej wewnętrznych mięśni.
„Chcę cię poczuć w sobie”, wysapała. „Teraz.” Zsunąłem jej stringi z bioder i ustawiłem się nad nią. Jej ciało otworzyło się przede mną, nogi rozsunęły się, by mnie powitać. Płynnym ruchem wniknąłem w nią. Była ciasna, ciepła, domagająca się. Jej łono objęło mojego penisa jak pięść, a ja poczułem, jak jej wilgoć mnie pieści. Głębokie westchnienie wyrwało się nam obojgu, gdy zatraciłem się w niej. Zaczęliśmy się poruszać, najpierw powoli, potem szybciej. Podparłem się na dłoniach i spojrzałem na nią z góry – na jej zamknięte oczy, lekko rozchylone usta, rumieńce na policzkach. Zwolniłem tempo, by poczuć każdy centymetr, który w niej byłem. Jej cipka obejmowała mnie mocno, a ja czułem, jak przy każdym pchnięciu wciąga mnie głębiej. „Spójrz na mnie”, poprosiłem cicho. Otworzyła oczy, a nasze spojrzenia się splotły. Poruszałem się głębiej, wolniej, i widziałem, jak jej źrenice się rozszerzają. „Właśnie tak”, szepnęła, a jej dłonie przesunęły się po mojej klatce piersiowej, bawiły się moimi sutkami.
Jej nogi owinęły się wokół moich bioder, pięty wbiły się w mój plecy, przyciągając mnie jeszcze głębiej w nią. Poczułem, jak zaciska się wokół mnie, jak wciąga mnie głębiej. „Tak”, szepnęła. „Właśnie tak.” Przyspieszyłem tempo, równy rytm, który wstrząsał nami obojgiem. Jej oddech stał się szybszy, jęki głośniejsze. Poczułem napięcie w jej udach, drżenie mięśni, gdy rozkosz miała ją przytłoczyć. „Pieprz mnie mocniej”, wysapała, a jej palce wbiły się w moje ramiona. Posłuchałem, wchodząc w nią głębiej i szybciej. Mój penis ślizgał się przez jej wilgotną cipkę, a ja czułem, jak każdy włókno jej ciała mnie obejmuje.
„Zaraz dojdę”, jęknąłem, ale ona pokręciła głową. „Jeszcze nie. Nie we mnie. Chcę cię poczuć na moich cycach.” Odepchnęła mnie od siebie, a ja zrozumiałem. Wyciągnąłem z niej penisa, śliskiego i wilgotnego od jej podniecenia. Położyła się na plecach, jej piersi stały twardo, sutki były stwardniałe. „No chodź”, szepnęła, obejmując swoje cyce obiema dłońmi i ściskając je. „Zabrudź mnie.”
Uklęknąłem nad nią, z penisem w dłoni. Potarłem żołędzią o jej sutki, zostawiając ślad jej własnej wilgoci. Jęknęła cicho, a jej dłonie objęły moje biodra. Poruszałem się między jej piersiami, czując ciepło jej skóry, miękkość jej ciała. Ścisnęła swoje cyce wokół mojego penisa, a ja zacząłem pchać. To było inne niż w jej cipce, ale nie mniej intensywne. Jej sutki muskały moją żołądź przy każdym pchnięciu, a ja czułem, jak narasta we mnie napięcie.
„Tak, spuść się na mnie”, wyszeptała, z półprzymkniętymi oczami i lekko rozchylonymi ustami. „Zrób mnie mokrą.”
Jęknąłem głośno, gdy fala mnie przetoczyła. Moje nasienie wytrysnęło ze mnie, trafiając na jej piersi, szyję, podbródek. Tryskałem raz za razem, aż byłem pusty, aż cała moja sperma lśniła na jej skórze. Uśmiechnęła się, przeciągnęła palcem przez białą ciecz i podniosła go do ust. „Mmmh” – mruknęła, smakując mnie. „Więc tak smakuje, kiedy dostajesz to, czego chcesz.”
Opadłem obok niej na łóżko, wyczerpany i usatysfakcjonowany. Lena odwróciła się do mnie, jej palce wciąż bawiły się moim nasieniem na jej skórze. „To był dopiero początek” – szepnęła. „Chcę cię znowu poczuć w sobie. Ale tym razem chcę, żebyś mnie pieprzył, aż nie dam rady. Aż usłyszę tylko twoje jęki i poczuję twojego kutasa w sobie.”
Usiadła na mnie, jej cipka bezpośrednio nad moim wciąż miękkim kutaskiem. Wzięła go w dłoń, masowała, aż znów stwardniał. Potem opuściła się na mnie, powoli na niego siadając. Jej cipka objęła mnie, ciepła i wilgotna, i zaczęła się na mnie poruszać. Jej biodra krążyły w równym rytmie, dłonie spoczywały na mojej klatce piersiowej. Chwyciłem jej biodra, pomagając jej utrzymać tempo. Jechała na mnie mocno, jej piersi podskakiwały przy każdym pchnięciu. Jej łechtaczka ocierała się o moje łono i czułem, jak zbliża się coraz bardziej.
„Tak, pieprz mnie” – sapnęła, odrzucając głowę do tyłu. „Pieprz mnie, aż dojdę.”
Wbiłem się w nią, sięgając jej najgłębszego punktu. Krzyknęła, jej ciało drgnęło, gdy orgazm ją przetoczył. Jej cipka zacisnęła się wokół mnie, masując mojego kutasa każdą falą. Jechała na mnie przez swój szczyt, a ja czułem, że i ja dochodzę do granicy. „Dojdź we mnie” – szepnęła, gdy się uspokoiła. „Wypełnij mnie swoim nasieniem.”
Przytrzymałem ją mocno, wbiłem się w nią głęboko i pozwoliłem sobie odejść. Moje nasienie wytrysnęło w nią, gorące i gęste, a ja poczułem, jak obejmuje mnie jeszcze ciaśniej, gdy poczuła mój wytrysk w sobie. Pochyliła się, jej usta na moich, i całowaliśmy się, podczas gdy oboje wciąż drżeliśmy.
„To było dokładnie to, czego potrzebowałam” – szepnęła, gdy się od siebie odsunęliśmy. „A to dopiero początek.” Uśmiechnęła się, brudnym, zadowolonym uśmiechem. „Teraz pokaż mi, na co cię jeszcze stać.”
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
