L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Spojrzenie przez balkon

Opowiadania Podglądactwo · ok. 8 min czytania · Od 18 lat

„Więc naprawdę oglądasz mnie co wieczór.“ Jej głos przecina ciszę, aksamitny i bez urazy. Odwracam się gwałtownie, dłonie wciąż na balustradzie balkonu. Ona stoi w framudze drzwi, ręce skrzyżowane na piersi, broda uniesiona. Jedwabna piżama – bladoniebieska, cienka jak mgła – oplata jej sylwetkę, maluje cienie tam, gdzie światło lampy podkreśla jej biodra. Uśmiech, wąski i pełen wiedzy, marszczy jej usta.

„Ja…“ Gardło mam jak zaciśnięte. „Przepraszam. Nie chciałem…“

Ona podchodzi, opiera się o balustradę, tuż obok mnie. Wiatr łapie jej włosy, niesie zapach – jaśmin, wanilia, coś nieuchwytnego. „Nie kłam“, mówi. „To w porządku. Ja też cię obserwowałam.“

Jej słowa uderzają we mnie jak cios, miękki i ciepły. W jej oczach nie ma wyrzutu, lecz ciche wyzwanie. Zaczyna się gra.

Zaczyna się gra

„Każdego wieczoru siedzisz tam“, ciągnie, jej broda wskazuje moje okno. „Światło zgaszone, tylko blask laptopa. I wpatrujesz się jak zahipnotyzowany. Zastanawiałam się, kiedy znajdziesz odwagę, żeby przyjść.“

„Nie wiedziałem, czy tego chcesz“, wykrztuszam. Serce wali mi o żebra. Z bliska jest zapierająco piękna – delikatne zmarszczki śmiechu wokół oczu, sposób, w jaki bierze dolną wargę między zęby.

„Chcę“, mówi. „Wejdź.“ To nie pytanie. To polecenie.

Idę za nią przez drzwi balkonowe. Gaszę lampy, aż tylko księżyc zalewa wielkie okna. „Usiądź“, mówi, wskazując kanapę. Słucham, podczas gdy ona staje przede mną, powoli zsuwa marynarkę piżamy z ramion. Materiał ślizga się jedwabiście po jej skórze, opada na podłogę. Pod spodem nic.

Zapiera mi dech. Jej piersi są pełne, sutki twarde i ciemne. Nie robi żadnego ruchu, by się zakryć. Zamiast tego siada okrakiem na moich kolanach, nogi przylegają do moich bioder. Przez cienki materiał jej spodni czuję ciepło jej majtek – nie, czuję wilgotne gorąco jej cipy, które przebija się przez jedwabną tkaninę.

„Dosyć często na mnie patrzyłeś“, szepcze, jej twarz blisko mojej. „Teraz możesz dotykać.“

Moje dłonie zawahają się na chwilę, po czym przesuwają się w górę jej talii, obejmując jej piersi. Są ciężkie, jędrne, sutki twarde jak małe kamyki. Stęka cicho, gdy moje kciuki muska jej sutki – nie ciche westchnienie, lecz dźwięk, który uderza prosto w mój podbrzusze. Masuję je, formuję jej piersi w moich dłoniach, rozkoszując się ich ciężarem, ich jędrnością. Pochylam się i biorę jeden sutek między wargi. Wydaje z siebie zduszony okrzyk, gdy ssę go, krążąc po nim językiem. Jej miednica ociera się o moje podniecenie, które wybrzusza się ciężko i natarczywie w moich spodniach. Czuje to, uśmiecha się. „Zróbmy coś z tym.”

Klęka przede mną, sprawnie rozpina mój pasek, guzik, zamek. Unoszę biodra, by mogła ściągnąć mi dżinsy i bokserki z ud. Mój członek stoi sztywno, żołądź błyszczy wilgotno w bladym świetle, gruba kropla śluzu perli się na czubku. Pochyla się, jej gorący oddech muska wrażliwą skórę, a ja wzdrygam się z pożądania.

Potem bierze mnie do ust.

Pierwszy smak

Jej wargi zamykają się wokół mojej żołędzi, miękkie i zarazem twarde. Jej język oplata najczulsze miejsce powolnymi kręgami, podczas gdy sunie głębiej, niemal połykając mnie w całości. Wydobywa się ze mnie jęk, a moje palce wbijają się w jej włosy. Pracuje z oddaniem, biorąc mnie wciąż głęboko, aż czuję jej gardło, jak zaciska się wokół mojego trzonu. Słyszę, jak się krztusi, ale nie przestaje, chce więcej. Bierze mnie w całości, jej nos przyciska się do mojego łona, a ja czuję, jak jej język sunie wzdłuż spodniej strony mojego członka, gdy ma mnie głęboko w gardle. Potem unosi się, ciężko oddychając, nić śliny wciąż łączy jej wargi z moją żołędzią. Wyciera usta wierzchem dłoni. „Nie za szybko”, mówi. „Chcę cię poczuć w sobie.”

Wstaje, zsuwa majtki. Światło księżyca maluje cienie na jej skórze, gdy opada tyłem na kanapę, z rozchylonymi nogami. Widzę jej cipkę – wargi sromowe są nabrzmiałe, wilgotne, ciemna szpara lśni mokro. Cienka nić jej wilgoci ciągnie się między jej udami. Klękam między jej nogami, pochylam się nad nią. Mój członek muska jej wargi sromowe, wilgotne i gorące. Stęka głośno, gdy przesuwam żołędzią przez jej szparę, rozkoszując się jej podnieceniem. Pocieram czubkiem mojego członka o jej łechtaczkę, która wystaje twarda i nabrzmiała ze swojej osłonki. Drga, jęczy, jej miednica unosi się ku mnie.

„Proszę”, szepcze ochryple. „Chcę cię poczuć. W końcu mnie przeleć.”

Wchodzę w nią, powoli się wsuwam. Jej cipka obejmuje mnie, gorąca, ciasna i mokra. Wspólny jęk wypełnia pomieszczenie, gdy wsuwam się w nią głębiej, centymetr po centymetrze, aż jestem w niej w całości. Czuję, jak jej wewnętrzne mięśnie zaciskają się wokół mojego członka, jak mnie masują, witają mnie. Zostajemy tak przez chwilę, jej nogi owinięte wokół moich bioder, moja twarz przy jej szyi. Czuję jej puls, uderzający o moje usta, i bicie jej serca, dudniące o moją klatkę piersiową.

Potem zaczynam się poruszać. Wolne, głębokie pchnięcia, które za każdym razem wyrywają jej jęk. „Tak, właśnie tam”, sapie. „Pieprz mnie, pieprz mnie porządnie. Pieprz moją mokrą pizdę.”

Słucham. Moje tempo przyspiesza, staje się twardsze. Nasze ciała uderzają o siebie, mokry, chlupiący dźwięk towarzyszy każdemu ruchowi, gdy mój kutas zanurza się w jej wilgotnej cipce i wysuwa z powrotem. Wbija paznokcie w mój plecy, przygryza wargę. Jej oczy są szeroko otwarte, patrzą prosto w moje, a w tym spojrzeniu kryje się cała intymność świata. Pochylam się i całuję ją, nasze języki splatają się, podczas gdy ja nadal w nią wchodzę. Czuję, jak jej cipka robi się jeszcze bardziej mokra, jak wychodzi mi naprzeciw, jej biodra napierają na mnie w dzikim rytmie.

„Jestem blisko”, cedzi przez zęby. „Wykończ mnie. Pieprz mnie aż do szczytu.”

Przyspieszam, wbijam kutasa głęboko w nią, raz za razem, aż pot z mojego czoła kapie na jej piersi. Jej dłonie wędrują do cycków, ugniata je, pociera twarde sutki. Ten widok to dla mnie za wiele. Czuję, jak narasta mój własny orgazm, jak moszna się napina, jak jestem o krok od spuszczenia się.

„Dojdź”, sapie. „Dojdź w moją cipkę. Wypełnij mnie.”

Jej mięśnie napinają się, wnętrze pulsuje wokół mojego kutasa, i to mnie porywa. Ostatnim, głębokim pchnięciem wylewam się w nią, tryskam nasieniem głęboko w jej mokrą pizdę, podczas gdy ona gubi się w gorącym skurczu. Jej ciało drży pode mną, cipka drga i masuje mojego kutasa, wysysając ze mnie każdą kroplę. Trzymamy się siebie, ciężko oddychamy, a świat powoli wraca.

Zostaję w niej, czuję, jak mój kutas powoli mięknie, jak jej ciepło mnie otula. Leży pode mną, z zamkniętymi oczami, uśmiechem na ustach.

Echo

Leży w moich ramionach, z głową wtuloną w moją klatkę piersiową. Moja dłoń przesuwa się po jej plecach, wyczuwając drobne kropelki potu na skórze. Jej ręka wędruje niżej, obejmuje mój wciąż wilgotny kutas, bawi się resztkami naszego zjednoczenia. „Wrócisz jutro?”, pyta, a w jej głosie jest coś czułego, co porusza mnie do głębi.

„Tak”, mówię. „Każdego wieczoru, jeśli zechcesz.”

Podnosi głowę, całuje mnie delikatnie. Jej uśmiech jest najpiękniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek widziałem. „Chcę.” Ale nie puszcza mojego penisa. Zamiast tego siada, jej dłoń sunie w górę i w dół, aż znów staję twardy. Uśmiecha się złośliwie, przerzuca nogę przeze mnie i siada na moich kolanach. Bez słowa prowadzi mojego penisa do swojej wciąż wilgotnej cipki, sunie po mnie w górę i w dół, powoli, z rozkoszą.

„Mówiłam, że każdego wieczoru”, szepcze, ocierając się o mnie. „A noc dopiero się zaczyna.”

Księżyc wędruje dalej, rzucając nowe cienie na ścianę. Noc jest długa, a jej cipka gorąca i głodna. Pieprzymy się aż do świtu, aż oboje jesteśmy wyczerpani i zadowoleni, aż nie zostanie we mnie ani kropla nasienia, a jej ciało lśni śladami naszej namiętności. Gdy pierwszy promień słońca wpada przez okno, zasypiam w jej ramionach, z jej zapachem w nozdrzach, z uczuciem jej skóry na mojej.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi