Ta historia została automatycznie stworzona przy wsparciu AI. Wszystkie osoby są pełnoletnie. Od 18 lat.

Klimatyzacja w hotelowym apartamencie walczyła z mediolańskim sierpniowym upałem, a jednak wilgotny duchota spoczywała na skórze, gdy przekroczyłem próg. Luca stał przy oknie, marynarka przewieszona przez oparcie krzesła, górne guziki koszuli rozpięte. Odwrócił się, gdy wszedłem, a jego uśmiech miał w sobie coś z chłopca, który dwa lata temu po raz pierwszy siedział w moim gabinecie, ale cienie pod jego oczami były teraz inaczej rozłożone.
„Przyszedłeś”, powiedział, a jego głos brzmiał głębiej, niż go zapamiętałem.
„Powiedziałeś, że to ważne.” Odstawiłem torbę podróżną obok wąskiego stolika i zatrzymałem się na środku pokoju, między nim a łóżkiem, które rysowało się za na wpół otwartymi drzwiami przesuwnymi.
Podszedł do mnie, powoli, jakby chciał dać mi czas na przyzwyczajenie się do swojej bliskości. „To ważne. Ale nie w taki sposób, jak myślisz.” Stanął przede mną, wystarczająco blisko, że poczułem zapach jego wody po goleniu, drzewny aromat, który zdawał się unosić w upale pokoju. „Nie chciałem cię widzieć jako terapeutki. Chciałem cię widzieć jako kobietę. I chciałem, żebyś ty widziała mnie jako mężczyznę.”
Przełknąłem ślinę. Przez lata naszych sesji nauczyłem się czytać jego mowę ciała, ale teraz czytałem w niej coś innego. Sposób, w jaki jego wzrok przesuwał się wzdłuż mojej szyi, jak jego palce niespokojnie bawiły się przy własnym biodrze, jak jego oddech stawał się płytszy, gdy czekał na moją odpowiedź.
„Nie jestem już twoją terapeutką, Luca.”
„Wiem.” Uniósł dłoń i dotknął mojego nadgarstka, od wewnętrznej strony, gdzie skóra jest cienka, a puls uderzał o jego opuszki palców. „Dlatego tu jestem. Dlatego się zgodziłaś.”
Mogłem odwrócić wzrok. Mogłem cofnąć się o krok. Ale wspomnienie wspólnych godzin, tego, jak opowiadał mi wtedy o swoim lęku przed bliskością, podczas gdy ja siedziałem za swoim notatnikiem i zabraniałem sobie zauważać ciepło, które jego śmiech we mnie budził – to wspomnienie trzymało mnie mocno. Pozwoliłem, by jego palce objęły mój nadgarstek, by pociągnął mnie delikatnie ku sobie.
„Tęskniłem za tobą”, powiedział. „Nie za sesjami. Za tobą. Za twoim głosem. Za tym, jak mówiłaś, jakby nie było złych odpowiedzi.”
„Nie ma złych odpowiedzi“ – powiedziałam cicho, a on się roześmiał, krótkim, ciepłym dźwiękiem, który przeszył mnie aż do żołądka.
„Widzisz. Właśnie to.“ Położył drugą dłoń na moim policzku, a ja poczułam jego ciepło jak małe słońce. „Mam otwarty związek. Giulia wie, że tu jestem. Powiedziała mi, żebym dał ci to, czego nigdy nie mogłem ci dać, gdy byłaś moją terapeutką.“
Jego kciuk przesunął się po moim koście policzkowym, a ja zamknęłam oczy. Powietrze między nami zdawało się trzeszczeć, jakby upał dnia zebrał się w tym pokoju, by nas objąć. Poczułam jego oddech na moich wargach, zanim go posmakowałam.
Jego pocałunek zaczął się delikatnie, niemal pytająco, ale gdy się nie cofnęłam, stał się bardziej badawczy. Jego język przesunął się po mojej dolnej wardze, a ja otworzyłam się, wpuściłam go, podczas gdy moje dłonie wczepiły się w jego koszulę. Materiał wydawał się cienki, a pod nim czułam ciepło jego skóry, napięcie jego ramion, które pod moimi palcami powoli się rozluźniało.
„Chcę cię poczuć“ – wymruczał przy moich ustach, a ja zrozumiałam, co ma na myśli. Nie tylko fizycznie. Chciał zasypać dystans ostatnich lat, chciał poznać mnie nie jako kobietę za biurkiem, ale jako tę, którą ukształtował w swoich myślach, gdy leżał bezsennie nocami.
Rozpięłam jego koszulę, guzik po guziku, a on pozwolił mi na to, stał nieruchomo, podczas gdy moje palce sunęły po jego klatce piersiowej, przez ciemne włosy, które rozkładały się nad mostkiem. Był szczuplejszy, niż go zapamiętałam, mięśnie pod skórą twarde od biegów, o których mi opowiadał, długich tras wzdłuż Navigli, gdy porządkował myśli.
„Tak często to sobie wyobrażałem“ – powiedział, a jego głos był ochrypły. „Twoje dłonie. Jakie w dotyku by były.“
Zsunęłam koszulę z jego ramion i pozwoliłam jej opaść na podłogę. Stał przede mną, wpół nagi, a ja widziałam, jak jego wzrok wędruje po mnie, jak przygląda się lekkiej letniej sukience, którą wybrałam na podróż, cienkiemu materiałowi, który układał się na moich biodrach.
„Odwróć się“ – powiedział, a to nie zabrzmiało jak prośba.
Odwróciłam się i poczułam, jak jego dłonie rozpinają zamek mojej sukienki, powoli, ząbek po ząbku. Materiał zsunął się z moich ramion, prześlizgnął po piersiach, po brzuchu, i pozwoliłam mu opaść, zostałam tylko w majtkach i staniku, podczas gdy jego palce sunęły po moich plecach, wzdłuż kręgosłupa, aż do nasady szyi.
„Jesteś piękna” – powiedział, a ja poczułam, jak jego usta dotykają mojego ramienia, jak jego język znaczy ślad na mojej skórze, aż do płatka ucha, który wziął między zęby. Oparłam się o niego, czując żar jego ciała, twardość, która przez spodnie napierała na moje pośladki.
„Chcę cię” – wyszeptał. „Chcę cię tak bardzo, że ledwo mogę myśleć.”
Odwróciłam się z powrotem, spojrzałam mu w oczy i w tamtej chwili wiedziałam, że oddam mu się w pełni. Rozpięłam zapięcie stanika, pozwoliłam mu opaść, a jego dłonie natychmiast przyszły, objęły moje piersi, kciuki nad sutkami, które stwardniały pod jego dotykiem. Jęknęłam cicho, a on spojrzał na mnie, jakbym podarowała mu coś cennego.
„Chcę cię posmakować” – powiedział, a potem uklęknął przede mną.
Jego dłonie przesunęły się po moich biodrach, zsunęły majtki, a ja z nich wysiadłam, stałam przed nim naga, podczas gdy on patrzył na mnie, jakbym była pierwszym światłem poranka. Jego palce rozchyliły mnie, otworzyły, a potem pochylił się i jego język dotknął mnie, szeroki i ciepły, i musiałam złapać się słupka łóżka.
Lizał mnie powolnymi, zachłannymi pociągnięciami, od dołu do góry, krążył wokół mojej łechtaczki, aż nie mogłam już utrzymać kolan nieruchomo. Jego dłonie spoczywały na moich udach, trzymały mnie mocno, podczas gdy on mnie zjadał, jakbym była jego ostatnim posiłkiem. Czułam, jak wilgoć między moimi nogami narasta, jak moja miednica mimowolnie napiera na jego usta, i usłyszałam własny jęk, dźwięk, którego ledwo rozpoznawałam.
„Tak jest dobrze” – mruknął, a jego oddech palił moją mokrą skórę. „Dojdź dla mnie. Chcę poczuć, jak dochodzisz.”
Ssał moją łechtaczkę, a fale uderzyły we mnie bez ostrzeżenia. Moje ciało wygięło się w łuk, palce wbiły się w jego włosy, i doszłam z krzykiem, który odbił się echem w wysokim pomieszczeniu. Nie puścił mnie, lizał mnie przez echa orgazmu, aż drżałam i musiałam się go trzymać.
Wstał, a ja zobaczyłem ciemny ślad mojej wilgoci na jego brodzie. Przyciągnąłem go do siebie, pocałowałem, poczułem na jego ustach smak siebie, a moje dłonie rozpięły jego pasek, guzik, zamek. Zsunąłem mu spodnie, a jego członek wystrzelił ku mnie, twardy i gruby, z lśniącym żołędziem.
„Chcę cię w sobie” – powiedziałem, a to nie zabrzmiało jak pytanie.
Zaprowadził mnie do łóżka, a ja opadłem na chłodne prześcieradła, podczas gdy on górował nade mną, z popołudniowym światłem za sobą, które kąpało jego ciało w złocie. Pochylił się, pocałował mnie, a ja poczułem jego dłonie pod moimi kolanami, które rozchyliły moje nogi, szeroko, aż rozłożyłem się przed nim całkowicie.
„Jesteś gotowy?” – zapytał, a jego głos lekko drżał.
„Tak” – powiedziałem. „Wejdź we mnie.”
Przyłożył czubek, a ja poczułem nacisk, gorąco, powolne rozciąganie, gdy wsuwał się we mnie. Jęknąłem, a on zatrzymał się, dając mi czas, bym przywykł do pełni, której tak długo nie czułem. Potem zaczął się poruszać, powoli, głęboko, każde pchnięcie było wyznaniem, które składał mi swoim ciałem.
Uniosłem nogi wokół jego bioder, przyciągnąłem go głębiej, a on jęknął przy mojej szyi, przyspieszając tempo. Nasze ciała uderzały o siebie, odgłos skóry o skórę wypełnił pokój, a ja poczułem, jak wzbiera we mnie druga fala, potężniejsza od pierwszej.
„Chcę cię czuć” – wysapał. „Chcę, żebyś się wokół mnie zacisnął.”
Naprężyłem się, a on jęknął, głęboki, gardłowy dźwięk, który przeszedł przez całe moje ciało. Jego pchnięcia stały się twardsze, bardziej natarczywe, a ja uczepiłem się go, nogi wokół jego bioder, ramiona wokół jego szyi, podczas gdy on wbijał mnie w materac.
„Dojdź ze mną” – powiedział, a jego dłoń znalazła mój lechtaczka, pocierała mnie w rytmie jego pchnięć, a ja eksplodowałem, moje ciało wygięło się pod nim, podczas gdy on doszedł we mnie, z krzykiem, który brzmiał jak modlitwa.
Leżeliśmy obok siebie, spoceni, zdyszani, a ja czułem, jak jego serce bije o moje żebra. Odwrócił się do mnie, odgarnął mi włosy z czoła, a jego uśmiech był miękki, niemal kruchy.
„To nie był tylko seks” – powiedział cicho. „To byłem ja. To było wszystko, czego nigdy nie mogłem ci powiedzieć.”
Spojrzałam na niego i wiedziałam, że ma rację. Dystans między nami nie był tylko geograficzny. Był to dystans między tym, kim byłam jako terapeutka, a tym, kim mogłam być dla niego teraz. Kobietą, która trzymała go za rękę, gdy spał. Kobietą, która odpowiadała na jego wiadomości, gdy on był w Berlinie, a ona w Wiedniu, która wysyłała mu zdjęcia swojego śniadania i słyszała jego głos, zanim zasnęła.
„Musimy to wyjaśnić” – powiedziałam. „Jak to ma działać. Z Giulią. Z odległościami.”
„Wiem.” Położył dłoń na moim brzuchu i zostawił ją tam. „Ale nie teraz. Teraz chcę tylko być tutaj. Z tobą. W tej chwili.”
Czułam, jak coś we mnie się rozluźnia, napięcie, którego nawet nie zauważyłam. Położyłam głowę na jego piersi, słyszałam bicie jego serca, czułam, jak jego palce przesuwają się przez moje włosy.
„Cieszę się, że przyjechałam” – powiedziałam.
„Ja też” – powiedział. „I zrobię wszystko, żeby to nie był ostatni raz.”
Klimatyzacja buczała cicho, a na zewnątrz słyszałam odgłosy miasta, odległe nawoływania ulicznych sprzedawców, klaksony samochodów. Ale w tym pokoju, w jego ramionach, świat wydawał się odległy. Zamknęłam oczy i wiedziałam, że to początek czegoś, czego nie mogę kontrolować – i po raz pierwszy nie chciałam też tego kontrolować.
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
