L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Druga runda w barze nocnym

Opowiadania Nieznajomi · ok. 9 min czytania · Od 18 lat

„Jeszcze jednego?“ Słowa przecinają brzęk kieliszków i bas, który wibruje w drewnianych deskach podłogi jak drugie bicie serca. Gardło Chiary jest suche, whisky już wypłukała jej zmysły, ale zmęczenie siedzi głęboko.

Podnosi wzrok. On stoi tam, wysoki, szerokie ramiona pod ciemnym materiałem koszuli, która napina się na jego klatce piersiowej. Uśmiech, który ryje drobne linie wokół jego oczu. Jego spojrzenie wędruje po niej, zatrzymuje się na dekolcie, na jej ustach. „Zależy, co masz na myśli.” Jej głos jest ochrypły, szorstki od alkoholu i długiej nocy.

ZsUwa się na stołek obok niej, blisko. Jego udo przyciska się do jej. Cedr i dym otulają ją, męsko i ciepło. „Mam na myśli to”, mówi, a jego palce przesuwają się ku kosmykowi włosów, który opadł na jej ucho. Odgarnia go, muskając przy tym jej płatek ucha, jej wrażliwe miejsce, a dreszcz przebiega jej wzdłuż kręgosłupa. „Że nie chcę cię dziś w nocy wypuścić.”

Wydobywa się z niej cichy śmiech. „Nie znasz nawet mojego imienia.”

„Nie chcę”, odpowiada, jego głos to głęboki warkot. Jego dłoń spoczywa teraz na jej karku, ciepło wnika w jej skórę, delikatnie masuje napięte mięśnie. „Chcę ciebie. Teraz.”

Jej puls wali o jego dłoń. Bar rozpływa się, hałas staje się odległym echem. Odwraca się na stołku, przyciska kolana do jego, czuje gorąco, które wzbiera między jej udami. „To zabierz mnie gdzieś, gdzie jest cicho.”

Wyjście

Płaci bez wahania, przesuwa banknot po blacie, podczas gdy jego druga dłoń obejmuje jej biodro. Jego chwyt jest pewny, władczy, gdy prowadzi ją przez tłum do drzwi. Na zewnątrz zimno tnie jej płuca. Drży, ale nie z zimna – oczekiwanie sprawia, że jej ciało wibruje. Zdejmuje kurtkę i zarzuca ją na jej ramiona, materiał wciąż ciepły od jego skóry i zapachu.

„Dwie ulice dalej”, mówi, przyglądając się jej w pomarańczowym świetle latarni. Jego spojrzenie jest ciemne, głodne, jakby już ją rozbierał. „Nic specjalnego, ale jest łóżko.”

„Wystarczy mi”, szepcze. Jej oddech unosi się mgiełką między jej ustami. Czuje wilgoć między udami, pulsowanie, które z każdym krokiem narasta.

Idą obok siebie, ramię w ramię, palce odnajdują się i splatają. Cisza. Tylko szuranie podeszw o asfalt, skrzypnięcie drzwi, szum windy – głośniejsze w tej ciszy niż wcześniejsza muzyka. Jego dłoń jest gorąca w jej dłoni, obietnica.

W windzie stoją naprzeciw siebie. Ona patrzy na niego, a on wytrzymuje jej spojrzenie. Chwila napięta jak struna. Pochyla się, jej usta dotykają jego – przelotny, suchy pocałunek, który tylko podsyca jej pożądanie. Potem drzwi się otwierają.

Jego mieszkanie jest małe, pełne książek i dużej kanapy. Nie zapala światła. Tylko blask latarni ulicznej wpada przez zasłony i rysuje złotą smugę na prześcieradle. Ona stoi w framudze drzwi, patrzy, jak powoli zdejmuje kurtkę z jej ramion i rzuca ją na krzesło.

„Wciąż drżysz”, mówi i podchodzi bliżej.

„To nie zimno.” Jej głos drży. Oplata ramionami jego szyję, przyciąga go do siebie.

Pierwszy pocałunek jest badawczy, dotyk – potem staje się zachłanny. Jego język wsuwa się między jej wargi, pożądliwie, domagająco, podczas gdy jego dłonie ślizgają się pod jej sweter. Jego palce pieszczą nagą skórę jej pleców, wędrują niżej, obejmują jej biodra. Ona przyciska się do niego, czuje jego twardego penisa przez materiał spodni, ociera się o niego. Cichy jęk wymyka się jej, gdy tarcie sprawia, że jej łechtaczka puchnie.

On podciąga jej sweter do góry, ona unosi ramiona, pozwala, by ubranie przeszło jej przez głowę. W bladym świetle stoi przed nim, ubrana tylko w cienki koronkowy biustonosz. Jej piersi unoszą się, sutki odznaczają się twardo przez materiał. Jego oczy wędrują po niej, głodne i pełne uwielbienia.

„Przepiękna”, szepcze, a ona mu wierzy.

Rozbieranie i odkrywanie

Rozpina jej biustonosz wprawnym ruchem. Kliknięcie, ramiączka opadają. Ona unosi dłonie, uwalnia się od materiału, a jej piersi wychodzą na jaw – pełne i ciężkie, sutki już twarde i wzniesione. On pochyla się, bierze jedną do ust. Ona łapie oddech, gdy jego język krąży wokół czubka, liże i ssie, aż wygina się, zatapiając palce w jego włosach. Jego dłoń masuje drugą pierś, szczypie twardy czubek, podczas gdy on ssie.

„Dalej”, szepcze. „Nie przestawaj.”

On odsuwa się, klęka przed nią, rozpina guzik jej dżinsów. Ona pomaga, zsuwając obcisłe spodnie z bioder, uwalniając nogi. Gdy stoi przed nim tylko w majtkach – maleńkim trójkącie czarnej koronki – przyciska usta do jej łona przez materiał. Ona wzdryga się, gdy jego oddech przenika przez cienką barierę, wilgotny i ciepły. Jego język znajduje szparę, liże przez materiał wzdłuż jej szczeliny, a ona czuje, jak jej cipka staje się jeszcze bardziej wilgotna.

On ściąga jej majtki zębami, zsuwa je przez kolana i łydki, aż odpycha je kopniakiem. Teraz naga. Jej wargi sromowe lekko rozchylone, lśniące wilgocią podniecenia. Jego spojrzenie pali na jej skórze, a ona czuje ten wzrok jak dotyk, jak język na swojej łechtaczce.

„Chodź tu” – mówi i podciąga go do góry. Jego ubrania opadają: koszula, pasek, spodnie. Jego ciało jest jędrne, owłosione, na ramieniu blizna, którą wodzi palcami. Następnie obejmuje jego penisa – twardego, ciężkiego, pulsującego w jej dłoni. Żołądź jest gładka i nabrzmiała, kropla pożądania już się sączy, a ona rozprowadza ją kciukiem. Jęczy cicho, gdy gładzi trzon w górę i w dół, czując żyły pod skórą.

Prowadzi go do łóżka, przyciska do materaca, a on daje się opaść z uległością. Pochyla się nad nim, jej piersi muskają jego klatkę piersiową, gdy zsuwa się w dół, z głową między jego udami. Bierze go do ust, powoli, rozkoszując się słonym smakiem, drżeniem jego ciała, gdy wsuwa się głębiej. Jej wargi obejmują żołądź, język krąży wokół niej, potem pozwala mu wsunąć się głębiej, aż jego czubek dotyka jej gardła. Jęczy głośno, zatapia palce w jej włosach, ale to ona wyznacza tempo – wolno, potem szybciej, rytm, który doprowadza go na skraj.

Po chwili unosi się, w jej oczach płonie pragnienie. Jej wargi są spuchnięte, podbródek wilgotny od jego rozkoszy. „Teraz chcę cię poczuć w sobie” – szepcze.

W łóżku

Opadają na prześcieradło, wir kończyn i pocałunków. On leży nad nią, wsparty na przedramionach, między jej udami. Jego penis muska jej wilgotne wejście, przedsmak tego, co nadejdzie. Czuje gorąco jego żołędzi na swojej łasce, tarcie, które doprowadza ją niemal do szaleństwa.

„Powiedz mi, kiedy mam przestać” – mówi, głosem ochrypłym od pożądania.

„Przestań gadać.” Unosi biodra, napiera na niego, chce go poczuć w sobie.

Wnika w nią – powoli, ale bez wahania. Pierwszy centymetr ją rozciąga, łapie oddech, gdy wsuwa się głębiej, uczucie wypełnienia, które ją pochłania. Jej wilgotna cipka przyciąga go, ssie jego kutas. Zatrzymuje się, dając jej czas, by przywykła do jego rozmiaru. Potem zaczyna się poruszać. Najpierw równy rytm, każdy ruch wyrazisty, każdy centymetr staje się ogniem w jej brzuchu. Oplata nogami jego biodra i przyciąga go jeszcze głębiej, chce poczuć go w sobie w całości.

„Mocniej” – jęczy. „Zniszcz mnie.”

Jest posłuszny. Jego pchnięcia stają się twardsze, głębsze, rytm szybszy. Jej wilgotna cipka obejmuje jego kutasa, każde wejście wyrywa jej jęk, piersi kołyszą się przy każdym pchnięciu. Czuje, jak napięcie w jej brzuchu narasta, jak jej łaska rozpala się przy każdym dotknięciu jego warg sromowych.

Pochyla się, bierze jej brodawkę do ust, ssie, nie przerywając pchnięć. Wbija paznokcie w jego plecy, ból i rozkosz mieszają się. Jej biodra unoszą się ku niemu, jest mokra, tak mokra, że słyszy każde wejście.

„Zaraz dojdę” – sapie, jego ruchy stają się coraz bardziej nieregularne.

„Nie beze mnie”, jęczy i sięga między ich ciała, pociera swoją łechtaczkę palcami, podczas gdy on ją pieprzy. Połączenie jego twardości i jej dotyku przerzuca ją przez krawędź. Jej ciało napina się, cipka zaciska, a ona dochodzi z głośnym krzykiem, jej wewnętrzne mięśnie pulsują wokół jego penisa. On widzi, jak dochodzi, rozkosz na jej twarzy, i to porywa go ze sobą. Z głębokim jękiem wbija się w nią ostatni raz i wytryska w niej, jego sperma wypełnia ją, podczas gdy jej orgazm wciąż drży.

Leżą spleceni ze sobą, bez tchu, zlani potem. Jego dłoń przesuwa się po jej brzuchu, zatrzymuje się na wilgotnej skórze. Nikt nie mówi. Tylko szum ich oddechów wypełnia przestrzeń.

Kiedy w końcu tuli się w kołdrę, czuje ciepło jego klatki piersiowej na swoich plecach. „Jak masz na imię?”, pyta w końcu, głosem sennym.

„Chiara”, szepcze.

„Chiara”, powtarza, jakby smakował to imię. „Jestem Jonas.”

Uśmiecha się w ciemność. Ta ostatnia runda była najlepsza w jej życiu.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi