L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatni wernisaż

Opowiadania Romans · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Dokładnie pamiętam zapach terpentyny i świeżej farby, który unosił się w galerii – ten gryzący, twórczy aromat, mieszający się z ciężką wonią czerwonego wina. Szklankę w mojej dłoni, której nóżkę ściskałam, jakby była moją jedyną kotwicą. I to mdłe uczucie w dole brzucha, tę pewność, że nadchodzi coś przełomowego. To był ostatni wernisaż sezonu, łagodny jesienny wieczór, a ja nie miałam pojęcia, że ta noc na zawsze odmieni moje życie – że rozerwie mnie na strzępy i złoży na nowo.

Ponowne spotkanie

Mój mąż, Thomas, gdzieś zniknął w tłumie, dyskutując z galerzystą o inwestycjach, o liczbach i zyskach, podczas gdy ja stałam samotnie przed wielkoformatowym obrazem – abstrakcyjnymi formami w głębokim błękicie i rdzawej czerwieni, przywodzącymi na myśl zachodzące słońce, coś, co nieodwracalnie dogasało. Kolory zdawały się płynąć, falować w migotliwym świetle, gdy za sobą usłyszałam znajomy głos.

„Podoba ci się?” Słowa padły cicho, niemal niepewnie, ale uderzyły mnie jak cios.

Odwróciłam się i stał tam Lukas. Najlepszy przyjaciel Thomasa, jego świadek na ślubie. Od czasu ceremonii trzy lata temu widywaliśmy się rzadko – kilka przelotnych spotkań na rodzinnych uroczystościach, uprzejme uśmiechy, błahe rozmowy, które nigdy nie sięgały głębiej. Ale teraz, w tym świetle, był inny. Miał na sobie ciemny garnitur, szyty na miarę, idealnie opinający jego szerokie ramiona. Biała koszula rozpięta pod szyją, ślad owłosienia na klatce piersiowej, który mimowolnie przykuł mój wzrok. A jego oczy – szare jak niebo przed burzą, pełne niewypowiedzianych rzeczy – spoczywały na mnie, jakby widziały przez sukienkę, przez skórę, aż do moich najskrytszych myśli.

„Lukas. Co ty tu robisz?” Mój głos zabrzmiał bardziej zaskoczony, niż zamierzałam, niemal jak ochrypnięcie.

„Przyjaźnię się z artystą. A ty? Thomas nie wspominał, że przyjdziecie.” Popił łyk wina, a ja patrzyłam, jak porusza się jego jabłko Adama, jak jego usta obejmują brzeg kieliszka.

„On nie lubi takich niespodzianek. Wróciliśmy z wakacji dopiero wczoraj.” Sąpnęłam wina, czując, jak alkohol rozgrzewa moje policzki, jak rozprzestrzenia się w krwi i rozluźnia zahamowania.

Lukas podszedł bliżej. Jego woda po goleniu – drzewny, korzenny zapach z nutą piżma – zmieszała się z aromatami galerii i uderzyła we mnie z intensywnością, która przyprawiła mnie o zawrót głowy. „Pięknie wyglądasz, Vero.”

To był prosty zdanie, ale sposób, w jaki je wypowiedział – ochrypłym, niemal pełnym czci głosem – obudził we mnie coś. Mrowienie, które nie pochodziło od zimna kieliszka wina. Ciągnięcie głęboko w brzuchu, które sprawiło, że wzdrygnęłam się. Spuściłam wzrok, bawiłam się nóżką, czułam gładki chłód pod opuszkami palców. „Dziękuję. Ty też.”

Zaśmiał się cicho. „Ja? Jestem tylko facetem w garniturze, który za dużo pracuje.”

„Nie wierzę w to.” Uniosłam głowę i spojrzałam mu prosto w oczy. W tamtej chwili wiedziałam, że przekroczę pewną granicę – albo już ją przekroczyłam. Powietrze między nami trzeszczało od napięcia, a ja ledwo mogłam oddychać.

Zakazany urok

Następna godzina była tańcem spojrzeń i przypadkowych dotknięć, grą ognia i niebezpieczeństwa. Kiedy dolewał mi wina, jego dłoń musnęła moją; ten kontakt palił na mojej skórze jak otwarty ogień, zostawiał niewidzialny ślad, który mrowił jeszcze przez długie minuty. Rozmawialiśmy o sztuce, o podróżach, o błahych rzeczach, ale pod powierzchnią czułam napięcie, które pozbawiało mnie tchu, które spędzało mi pot na czoło.

Obserwowałam, jak rozmawia z innymi gośćmi, jak się śmieje, jak jego palce obejmują kieliszek – sposób, w jaki trzymał nóżkę między kciukiem a palcem wskazującym, niemal czule. Wyobrażałam sobie, jak te palce głaszczą mój kark, jak wędrują po moich plecach, jak wyciągają mnie z sukienki. Jak wnikają we mnie, wypełniają mnie. Ta myśl posłała falę gorąca przez moje ciało, która zebrała się między udami, sprawiła, że stałam się wilgotna.

Thomas podszedł na chwilę, objął mnie w talii – ten znajomy, ale teraz obcy dotyk. „Widziałaś Lukasa? Dobrze, że też tu jest. Powinniśmy jutro pójść razem na kolację.”

Skinęłam głową, wymusiłam uśmiech. „Chętnie.” Te słowa brzmiały pusto, jak kłamstwo, które paliło mnie na języku.

Kiedy Thomas się oddalił, Lukas nagle stanął obok mnie, tak blisko, że czułam ciepło jego ciała. „To dobry człowiek.” Jego głos był cichy, ale słowa ważyły więcej niż ołów.

„Tak.”

„Ale on cię nie widzi.” Głos Lukasa był ledwie szeptem, ochrypłym, niemal bolesnym. „Nie tak, jak ja cię widzę. On nie widzi, jak twoje oczy rozbłyskują, gdy widzisz coś pięknego. On nie widzi, jak wstrzymujesz oddech, gdy coś cię dotyka.”

Przełknęłam ślinę. Wino zdawało się mącić mi w głowie, ale dokładnie wiedziałam, co robię, gdy wzięłam jego dłoń – tę silną, ciepłą dłoń – i pociągnęłam go tylnymi drzwiami na taras. Chłodne powietrze nas otuliło, sprawiło, że moje nagie ramiona zadrżały. Hałas galerii stał się głuchym brzęczeniem, odległym, nieważnym.

„Co my tu robimy?“, zapytałem, chociaż znałem odpowiedź, chociaż całe moje ciało już ją znało i jej domagało się.

Lukas stanął przede mną, tak że poczułem ciepło jego ciała, to magnetyczne przyciąganie, które mnie do niego ciągnęło. „To, co powinniśmy byli zrobić dawno temu.” Podniósł moją dłoń do ust i pocałował moje kostki palców, powoli, niemal z nabożną czcią. Jego język przejechał po mojej skórze, a ja poczułem, jak moje sutki stają pod cienkim materiałem sukienki, jak twardnieją.

„Lukas…” Mój głos był ochrypły, pełen pożądania.

„Chcę cię, Vero. Chcę cię tu i teraz, na tym tarasie, podczas gdy twój mąż w środku rozmawia o akcjach.” Jego słowa były bezpośrednie, brudne, i trafiły prosto w moje serce. „Chcę poczuć twoją cipkę, jak zaciska się wokół mojego kutasa.”

Zachłysnąłem się. Sam pomysł sprawił, że zadrżałam. „Więc weź mnie.”

Przycisnął mnie do zimnego kamiennego muru tarasu, jego ciało przywarło do mojego, a ja poczułem jego twardość przez materiał spodni. Jego dłoń wsunęła się pod moją sukienkę, musnęła moje uda, wyżej, coraz wyżej, aż dotknęła wilgotnego materiału moich majtek. „Jesteś już taka mokra”, szepnął, jego głos pełen satysfakcji. „Taka gotowa na mnie.”

Jednym szybkim ruchem odsunął majtki na bok i wsunął we mnie palce. Jęknąłem głośno, zapominając, gdzie jesteśmy, zapominając o wszystkim poza uczuciem jego palców w mojej cipce. Były długie i zręczne, i wiedział dokładnie, jak nimi poruszać, żeby doprowadzić mnie do drżenia. Uciskał moją łechtaczkę, pocierał ją kciukiem, podczas gdy pozostałymi palcami wnikał we mnie głęboko. Czułem, jak moje mięśnie zaciskają się wokół niego, jak staję się coraz bardziej mokra, jak moje soki spływają po jego palcach.

„O Boże, Lukas, to takie dobre”, jęknąłem, a moja głowa opadła na mur.

Wyciągnął palce, oblizał je powoli, patrząc na mnie. „Smakujesz niesamowicie, Vero. Chcę więcej.” Uklęknął przede mną, podwinął moją sukienkę, aż moja mokra, lśniąca cipka była odsłonięta. Jego oddech był gorący na mojej skórze, gdy pochylił się i dotknął mnie językiem. Lizał mnie od dołu do góry, zanurzał się we mnie głęboko, krążył wokół mojej łechtaczki, aż drżałam. Jego dłonie wbiły się w moje ciało, trzymały mnie mocno, podczas gdy on mnie zjadał, jakbym była jego ostatnim posiłkiem.

„Tak, tak, właśnie tam”, sapnęłam, a moje dłonie zagrzebały się w jego włosach, przyciągając go mocniej do siebie. Czułam, jak orgazm we mnie narasta, jak fala, która miała mnie przetoczyć. Jego język stał się szybszy, twardszy, a ja przygryzłam wargę, żeby nie krzyczeć, gdy doszłam. To był gwałtowny, wszechogarniający szczyt, który mną wstrząsnął, który sprawił, że drgałam przy jego ustach, podczas gdy moje soki spływały strumieniami.

Wstał, jego usta lśniły od mojej wilgoci. „To był dopiero początek.” Jego dłonie już były przy moim dekolcie, rozpinały guziki mojej sukienki, aż moje piersi były wolne. Pochylił się i wziął jedną z moich brodawek do ust, ssał ją, aż stała się twarda i nabrzmiała, podczas gdy jego dłoń masowała drugą. Jęknęłam, gdy okrążał językiem twardy czubek, a ból i przyjemność zmieszały się w jedno, intensywne uczucie.

Potem odwrócił mnie, przycisnął do ściany, tak że moja twarz dotknęła zimnego kamienia. Usłyszałam zamek błyskawiczny jego spodni, a moje serce zabiło szybciej. Rozsunął moje nogi, i poczułam czubek jego penisa napierający na moje wejście. Był duży, gruby, i ledwo mogłam oddychać z oczekiwania.

„Chcesz tego, prawda?”, zapytał, jego głos był szorstki i bezpośredni. „Chcesz, żebym cię pieprzył, podczas gdy twój mąż jest tam w środku.”

„Tak, tak, pieprz mnie, Lukas, pieprz mnie mocno”, błagałam, i miałam na myśli każde słowo.

Wepchnął się. Jeden jedyny, głęboki pchnięcie, które mnie wypełniło, które doprowadziło mnie do granicy wytrzymałości. Krzyknęłam, zduszony dźwięk, gdy jego żołądź uderzył w moją szyjkę macicy. Był tak głęboko we mnie, tak pełno, że myślałam, że pęknę. Wycofał się powoli, tylko po to, by znów wejść we mnie z pełną siłą. Każde pchnięcie sprawiało, że uderzałam o ścianę, każde pchnięcie pchało mnie głębiej w świat czystej, niezmąconej rozkoszy.

Jego dłonie chwyciły moją talię, trzymały mnie mocno, podczas gdy znalazł tempo, które doprowadzało mnie do szaleństwa. Pieprzył mnie mocno i szybko, jego penis wsuwał się i wysuwał z mojej wilgotnej cipy, a ja czułam, jak moje soki spływają po moich udach. Byłam bezwolną wiązką pożądania, liczyło się tylko jego penis we mnie, który wciąż na nowo mnie wypełniał.

„Czujesz się niesamowicie, Vera”, jęknął, a jego głos był ochrypły. „Taka ciasna, taka mokra. Zaraz dojdę, już prawie.”

„Dojdź we mnie”, sapnęłam, i poczułam, jak mój drugi orgazm narasta, jak wypala mnie od środka. „Wypełnij mnie, pozwól mi poczuć twój sok.”

Jęknął głośno, gdy doszedł, a ja poczułam, jak jego członek drga, jak wypełnia mnie swoim nasieniem, gorącym i gęstym. To było za dużo i dokładnie w sam raz. Mój własny orgazm uderzył we mnie jak grom, a ja drżałam na całym ciele, przyciskając się do niego, podczas gdy oboje wiliśmy się w zimnym nocnym powietrzu, aż do wyczerpania.

Staliśmy tam, ciężko oddychając, oparci o siebie. Pocałował mnie w kark, delikatnie, niemal czule. „Musimy wracać.”

Skinęłam głową, poprawiłam sukienkę, czując, jak jego nasienie ze mnie wypływa, gorące i lepkie świadectwo naszej zdrady. Wróciliśmy do galerii, jakby nic się nie stało. Thomas pomachał z baru, a ja się uśmiechnęłam, moje ciało wciąż drżące, moje wnętrze wciąż płonące z pożądania. Ostatni wernisaż właśnie się rozpoczął.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi