L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatni wieczór filmowy

Opowiadania Przyjaciele · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Sofa skrzypi, gdy Lukas opada obok Mii – wytarta skóra, która dawno już przekroczyła swój zenit. Popcorn sypie się złotą lawiną na jego kolana, podczas gdy drugą ręką podaje jej puszkę piwa. Na zewnątrz deszcz wali w szyby jak niecierpliwy kochanek; w środku migocze telewizor, którego czołówka zapowiada dawno zapomniany film akcji.

„Znowu to gówno?”, pyta Mia, ale jej uśmiech podważa każdą krytykę. Podciąga bose stopy na siedzisko, przyciska kolana do piersi. Tylko wyciągnięta koszulka zespołu i dresy – jej standardowy mundur na wieczory filmowe, który ledwo zakrywa jej smukłe krągłości. Pod cienkim materiałem rysują się kontury jej piersi, które przy każdym ruchu kołyszą się delikatnie.

„Klasyk”, odpowiada Lukas i trąca ją ramieniem. „Po prostu nie masz gustu.”

To ich rytuał. Od siedmiu lat najlepsi przyjaciele, znają każdą żenującą anegdotę, każdą dziwaczkę, każdą ukrytą tęsknotę. I chociaż nigdy by się nie przyznał, że czasem patrzy na nią inaczej – jak dziś, gdy jej koszulka zsuwa się podczas śmiechu i odsłania pasek nagiej skóry nad biodrem – jest stałym punktem w jego życiu.

Film leci, a nikt nie patrzy. Mia milczy, co zdarza się rzadko. Zwykle komentuje każdą scenę, śmieje się z przesadzonych eksplozji, parodiuje dialogi. Ale dziś tylko wpatruje się w ekran, pogrążona w myślach.

„Hej”, Lukas odkłada pilota i odwraca się do niej. „Co się dzieje? Jesteś taka cicha.”

Wzrusza ramionami, przygryza dolną wargę. Zna tę grę: chce mówić, ale szuka właściwych słów. Czeka, cierpliwy jak myśliwy.

„Muszę ci coś powiedzieć”, zaczyna, jej głos cichszy niż zwykle. „Coś, co chciałam ci powiedzieć już dawno, ale nigdy nie miałam odwagi.” Śmieje się krótko, nerwowo. „A teraz to po prostu jest, i jeśli tego nie wypuszczę, pęknę.”

Żołądek Lukasa się ściska. Nie ze zmartwienia – coś innego, mieszanka ciekawości i przeczucia, którego nie chce dopuścić. „Mów. Wiesz, że możesz mi powiedzieć wszystko.”

Odwraca głowę, patrzy na niego. Jej oczy, zwykle pełne psotności, są poważne, niemal bezbronne. „Chcę, żebyś mnie pocałował.”

Słowa wiszą między nimi, ciężkie i pachnące jak wino, które wypili wcześniej. Lukas przełyka ślinę. Jego serce nagle bije tak głośno, że myśli, iż musi to usłyszeć. „Mia…”

„Wiem, że to szalone”, przerywa mu. „Nie chcę zniszczyć naszej przyjaźni. Ale nie mogę już dłużej udawać, że widzę w tobie tylko przyjaciela. Od lat już nie.” Jej dłoń odnajduje jego ramię, dotyk ciepły i drżący. „A jeśli tego nie chcesz, to powiedz to teraz, a ja nigdy więcej do tego nie wrócę. Ale musiałam ci to powiedzieć.”

On gapi się na jej palce spoczywające w zgięciu jego łokcia. Część niego chce się zaśmiać, machnąć ręką, zrzucić wszystko na alkohol. Ale inna część – ta, która nocami leży bezsennie i zastanawia się, jakby to było ją pocałować, jej dotknąć – ta część triumfuje.

„Chcę tego”, słyszy własne słowa. Padają chrapliwie, niemal ze zdziwieniem. „Ja też tego chcę. Od dawna.”

Jej oddech zamiera. Potem się uśmiecha – uśmiechem, jakiego nigdy u niej nie widział: krucha i pełna nadziei. I wtedy pochyla się ku niemu.

Pierwszy pocałunek

Ich usta spotykają się miękko i nieśmiało. To nie pierwszy pocałunek między nimi – w pijanych nocach na imprezach zdarzało im się dla żartu przyciskać wargi do siebie. Ale to jest inne. To jest prawdziwe. Ich języki odnajdują się w tańcu, który jest jednocześnie znajomy i całkowicie nowy. Dłoń Lukasa wędruje do jej talii, przyciąga ją do siebie, aż pół leży na jego kolanach.

Pachnie słonym popcornem i własnym, słodkawym zapachem. Jej koszulka jest miękka pod jego palcami, a pod nią czuje ciepło jej skóry. Gdy jego dłoń wsuwa się pod rąbek, ona cicho jęczy – dźwięk, który go elektryzuje. Jej brodawka jest już twarda, mały kamienny punkcik pod jego kciukiem, który powoli zatacza na niej kręgi.

„Wolniej”, szepcze mu w usta. „Mamy czas.” Ale jej dłonie przeczą jej słowom, gdy szarpie jego spodnie, odpina pasek, ściąga zamek w dół.

„Chcę cię poczuć”, mruczy, a jej palce wsuwają się do jego bokserek. Obejmuje jego członek, już sztywny i pulsujący, żołądź wilgotny od kropli śluzu. „Och, jesteś już cały twardy dla mnie.”

Lukas jęczy, gdy jej dłoń sunie po jego długości, pociera trzon w górę i w dół. „Mia… to jest…” Gubi wątek, gdy jej kciuk przesuwa się po wrażliwym czubku.

„To jest dokładnie to, czego oboje chcemy”, mówi, a jej głos jest ochrypły z pożądania. Przyciąga go bliżej, całuje ponownie, podczas gdy jej dłoń nadal go rozpieszcza. Czuje, jak jego członek pulsuje w jej pięści, ciepło jej dłoni, które doprowadza go do granic.

On wsuwa dłoń pod jej dresowe spodnie, namacuje wilgotny materiał jej majtek. Jest już mokra, gorąco jej cipki przenika przez cienką tkaninę. „Ty też”, cedzi przez zęby, odsuwając majtki na bok i wsuwając palce w jej wilgotną szczelinę.

Ona dyszy, gdy jego usta pieszczą delikatne wargi jej cipki, już nabrzmiałe i gotowe. „Tak, właśnie tam”, szepcze, a jej miednica napiera na jego dłoń. Zanurza w niej palec, czuje ciasną, gorącą wilgoć, która go obejmuje. Mia jęczy głośno, jej głowa opada do tyłu, piersi unoszą się pod koszulką.

„Jesteś taka ciasna”, szepcze, poruszając w niej palcem, powoli, głęboko. Zaciska się wokół niego, jej mięśnie kurczą się, gdy przyzwyczaja się do jego dotyku. Dodaje drugi palec, rozciąga ją, przygotowuje.

„Chcę cię”, mówi, a jej dłoń mocniej obejmuje jego kutasa. „Chcę poczuć twojego twardego kutasa w sobie. Teraz.”

Podciąga go, przyciska do kanapy, klękając nad nim. Jej dresy i majtki dawno poszły w zapomnienie, gdzieś na podłodze. Tylko koszulka wciąż luźno zwisa na jej piersiach, które rysują się pod materiałem. Pochyla się, jej sutki muskają jego klatkę piersiową, gdy go całuje.

„Jesteś gotowy?”, pyta, prowadząc jego kutasa dłonią, przesuwając żołędziem wzdłuż swojej wilgotnej cipki. Czuje gorąco, wilgoć, która się oferuje, a całe jego ciało napina się.

„Tak”, cedzi przez zęby. „Chcę cię pieprzyć, Mio. Chcę wbić w ciebie kutasa tak głęboko, że poczujesz mnie jeszcze jutro.”

Uśmiecha się, brudnym, ochrypłym uśmiechem, i wtedy opuszcza się na niego. Lukas czuje, jak jej cipka się otwiera, wilgotne wargi obejmują jego trzon, pochłaniając go centymetr po centymetrze. Jest twardy, niemal boleśnie, a gdy opuszcza się niżej, otacza go takim ciepłem, że myśli, iż traci zmysły.

„O, kurwa, wypełniasz mnie tak bardzo”, jęczy Mia, jej głowa opada do tyłu, dłonie naciskają na jego klatkę piersiową. Jedzie na nim powoli, jej biodra krążą, podczas gdy jego kutas tkwi w niej głęboko. „Jesteś taki gruby… czuję każdy twój centymetr.”

Lukas chwyta jej biodra, przyciska ją mocniej do siebie, gdy porusza się w górę i w dół. Jej cipka ssie go, mokra i gorąca, i czuje, jak zaciska się wokół niego. „Pieprz mnie mocniej”, dyszy. „Jedź na mnie, Mio, jedź na moim kutasie, aż dojdziesz.”

Spełnia jego prośbę, jej ruchy stają się szybsze, dziksze. Jej piersi podskakują pod koszulką, a on sięga w nią, uwalnia je, bierze sutek między wargi. Krzyczy, gdy go ssie, w rytmie pchnięć jej ciała.

„Tak, tak, tak!”, jęczy, jej oddech jest urywany. „Jestem tak blisko… Lukas, ja…” Jej głos się załamuje, gdy jej cipka zaciska się wokół niego, pierwsze fale orgazmu przetaczają się przez jej ciało.

Czuje, jak nadchodzi, jak jej mięśnie go masują, i to samo doprowadza go na skraj. „Mia, nie wytrzymam dłużej”, cedzi przez zęby. „Chcę w tobie dojść… chcę cię wypełnić swoim nasieniem.”

„Zrób to”, dyszy, a jej ciało drży nad nim. „Dojdź we mnie, Lukas. Chcę cię czuć w sobie, kiedy eksplodujesz.”

To ostatni impuls. Z głośnym jękiem wciska się w nią głęboko, jego biodra uderzają w górę, gdy jego nasienie z niego tryska. Czuje, jak jego mięśnie się kurczą, jak w niej pulsuje, każdy strzał płonącą obietnicą. Mia krzyczy, jej ciało drży, gdy dochodzi po raz drugi, napędzana gorącem, które się w niej rozlewa.

Opada na niego, jej głowa spoczywa na jego piersi, podczas gdy jej oddech powoli się uspokaja. Jego dłoń przesuwa się po jej plecach, czując pot na jej skórze. W telewizorze miga film akcji, dawno zapomniany.

„To było…”, zaczyna, ale on przerywa jej pocałunkiem.

„To był dopiero początek”, mówi, a jego członek, wciąż w niej, zaczyna znów pulsować. „Mamy całą noc.”

Śmieje się, głębokim, zadowolonym dźwiękiem. Potem się prostuje, jej cipka wciąż go obejmuje, mokra od ich wspólnego szczytu. „To pokaż mi, na co cię jeszcze stać.”

Lukas szczerzy się, obraca ją, przyciska do kanapy. Wyciąga z niej swojego członka, żołądź lśniąca od jej wilgoci i jego nasienia, które powoli z niej wypływa. Pochyla się, zanurza dwa palce w jej otwartej cipce, czując ciepło, wilgoć, która miesza się z jego wytryskiem.

„Już ci kapie”, mruczy, wkładając palce do ust, czując jej smak na języku. „Ale jeszcze z tobą nie skończyłem.”

Klęka między jej nogami, jego członek znów jest twardy, gotowy. Kieruje go na jej cipkę, przesuwa żołądź po wilgotnych wargach, bawi się jej łechtaczką, która jest już spuchnięta i wrażliwa. Mia drga, jęczy, jej miednica napiera na niego.

„Pieprz mnie”, błaga. „Pieprz mnie mocno, Lukas. Chcę znów poczuć twojego członka w sobie.”

On jest posłuszny, wchodzi w nią jednym, płynnym pchnięciem. Jest jeszcze ciaśniejsza niż wcześniej, ścianki jej pizdy śliskie od ich wspólnego wytrysku. Lukas czuje, jak zapada się w nią głęboko, jak go obejmuje, i zaczyna się poruszać – najpierw wolno, potem szybciej, mocniej.

Każde pchnięcie wbija go głębiej, jej krzyki stają się głośniejsze, mieszają się z trzaskaniem deszczu o szyby. Chwyta jej biodra, przyciąga ją do każdego swojego ruchu, wbija w nią członka, jakby chciał ją posiąść.

„Och, tak! Właśnie tam!”, krzyczy, a jej paznokcie wbijają się w jego plecy. „Pieprz mnie, pieprz mnie, zrób ze mnie swoją dziwkę!”

Słowa napędzają go, jego tempo staje się bezlitosne. Czuje, jak zbliża się jej orgazm, jak jej cipka zaciska się wokół niego, i wie, że doprowadzi ją do szczytu jeszcze raz. „Dojdź dla mnie, Mio” — cedzi przez zęby. „Dojdź na moim kutasie.”

Krzyczy jego imię, gdy dochodzi, jej ciało drży pod nim, jej cipka pulsuje wokół jego członka. To dla niego za wiele. Ostatnim, głębokim pchnięciem wytryska w niej, jego sperma strzela w głąb jej pizdy, mieszając się z jej sokami.

Leżą spleceni, bez tchu. Deszcz ustał, film dobiega do napisów. Mia przytula się do niego, jej dłoń spoczywa na jego piersi, podczas gdy druga wciąż obejmuje jego kutasa, który powoli w niej mięknie.

„Najlepszy wieczór filmowy wszech czasów” — szepcze, a Lukas śmieje się cicho.

„Ostatni wieczór filmowy” — poprawia ją. „Od teraz mamy lepsze plany.”

Całuje go, miękko, czule. I podczas gdy telewizor w kącie migocze, oboje wiedzą: to był tylko początek czegoś znacznie większego niż przyjaźń.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi