L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Balkon spotkań

Opowiadania Podglądactwo · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

Ciężki i słodki zapach wilgotnego kamienia i jaśminu wisiał w wieczornym powietrzu, gdy Lukas otworzył drzwi na balkon. Upał dnia był wciąż wyczuwalny, unosił się falami z głębi kompleksu hotelowego, mieszając się z solą pobliskiego morza. Jego wzrok wędrował po światłach ośrodka, po sylwetkach palm, których liście kołysały się na wietrze, i po szmaragdowym basenie, lśniącym w blasku podwodnych lamp. A potem zatrzymał się na niej.

Dwa piętra niżej, zaledwie trzydzieści metrów dalej, stała na swoim balkonie. Ciepłe światło z jej pokoju padało na nagą skórę, rozświetlając ją złotym blaskiem. Miała na sobie tylko luźny, biały szlafrok, swobodnie opadający na biodra, z ramionami opartymi o balustradę i głową odchyloną do tyłu, jakby spoglądała w gwiazdy. Lukas dostrzegł lekkie drżenie jej ramion, gdy głęboko nabierała powietrza – westchnienie, które wiatr niósł ku niemu. Jego członek natychmiast stwardniał, gdy wyczuł doskonałą krągłość jej pośladków pod cienkim materiałem. Widział, jak jej sutki odznaczają się pod miękką tkaniną, sztywne i gotowe.

Wiedział, że obserwowanie jej jest złe. Naruszenie niepisanych zasad nocy. Ale coś w jej postawie, w sposobie, w jaki jej włosy tańczyły na wietrze, jak jej ciało wyciągało się ku księżycowi, trzymało go w niewoli. Jego palce zacisnęły się na chłodnej balustradzie, puls przyspieszył. Instynktownie cofnął się o krok, pozwalając, by pochłonął go cień. Dyskretnie. Niewidzialnie. Jego jądra napięły się, członek pulsował w spodniach, gdy patrzył, jak się przeciąga.

Rozwiązała pasek szlafroka swobodnym ruchem. Powoli, niemal nieśmiało, okrycie zsunęło się z jej ramion. Opadło na ziemię, a ona stanęła przed nim naga, obraz doskonałej zmysłowości. Jej ciało było smukłe, ale nie chude, krągłości miękkie i kobiece. Księżyc odbijał się w jej skórze, nadając jej wygląd porcelany. Lukas wstrzymał oddech, gdy fala ciepła przepłynęła przez niego, gromadząc się głęboko w brzuchu. Jego członek był teraz twardy jak kamień, czubek boleśnie napierał na zamek błyskawiczny dżinsów. Widział jej piersi – pełne, z dużymi, ciemnymi brodawkami lśniącymi w świetle księżyca – miękką krągłość brzucha, gęsty, ciemny loczek między jej nogami, wilgotno odznaczający się w blasku.

Odwróciła się lekko na bok, tak że mógł podziwiać linię jej pleców, krągłość bioder. Jej dłonie przesunęły się po talii, w górę ku piersiom. Gładziła się powoli, z rozkoszą, każde dotknięcie było obietnicą. Jej palce muskały sutki, które twardniały pod jej dotykiem, i delikatnie ścisnęła własne brodawki, a z jej ust wydobyło się ciche jęknięcie. Lukasowi zaschło w ustach. Wyobrażał sobie, jak to byłoby mieć dłonie na jej skórze – czuć jej ciepło, smakować jej smak. Widział, jak jej dłoń zsuwa się między nogi, jak palce przesuwają się po wilgotnej szparze, jak cicho jęczy, gdy dotyka swojej łechtaczki. Zaczęła się zaspokajać, powoli i z rozkoszą, jej palce zanurzały się w mokrej cipce, a Lukas niemal słyszał mlaskający dźwięk, gdy oblizywała swoją pizdę.

Potem nagle odwróciła głowę. Jej wzrok był skierowany prosto na niego, przez ciemność, jakby przez cały czas czuła jego obecność. Lukas znieruchomiał, serce waliło mu aż do gardła. Nie widział jej uśmiechu, ale go czuł. Cicha zapowiedź, która nie potrzebowała słów. Wyciągnęła palce z mokrej cipki, powoli je oblizała, a potem skinęła na niego.

Jego umysł krzyczał, żeby odszedł, zamknął drzwi, wczołgał się do łóżka i zapomniał o tym wszystkim. Ale jego ciało nie słuchało. Drżącymi rękami otworzył drzwi balkonowe, przeszedł przez ciemny korytarz, w dół po schodach. Każdy krok odbijał się cicho echem w klatce schodowej, jak echo jego bijącego serca. Jego erekcja była bolesna, materiał bokserek wilgotny od płynu, który kapał z jego czubka.

Przed jej drzwiami zatrzymał się, dłoń zaciśniętą w pięść. Zapukał dwa razy, cicho, niemal niesłyszalnie. Drzwi się otworzyły. Stała tam, znów w szlafroku, twarz w połowie w cieniu, oczy ciemne i lśniące. Jej policzki były zaróżowione, usta spuchnięte od samozaspokojenia. „Widziałam cię” – powiedziała. Jej głos był ochrypły, ale bez wyrzutu, raczej ciekawy. „Widziałeś, jak sobie robię dobrze, prawda? Jak palcowałam swoją cipkę? Jak myślałam o tym, jak twój twardy kutas by mnie pieprzył.”

„Przepraszam” – zaczął Lukas, ale ona położyła palec na jego ustach. To dotknięcie paliło.

„W porządku” – szepnęła. „Wejdź. Chcę poczuć tego kutasa w sobie.”

Wszedł do środka. Pokój był mały, kameralny, z szerokim łóżkiem zajmującym środek. Zamknęła za nim drzwi, ciche kliknięcie zamka zawisło w powietrzu. Zapach jej perfum – słodki, ciężki, z nutą wanilii – mieszał się z zapachem jego potu i intensywnym, piżmowym aromatem jej podniecenia. Stała tuż przed nim, tak blisko, że czuł ciepło jej ciała, lekki powiew powietrza, który wywoływał każdy jej ruch.

„Jak długo patrzyłeś?”, zapytała, jej wzrok był badawczy, podczas gdy jej dłoń zsunęła się na jego spodnie i przesunęła po jego twardym jak kamień wzwodzie. Wzdrygnął się.

„Kilka minut”, przyznał, jego głos był ochrypły. „Nie mogłem oderwać wzroku. To było tak, jakbyś była stworzona dla mnie. Kiedy twoje palce były w twojej cipce… omal nie doszedłem, tylko patrząc.”

Uśmiechnęła się, nieśmiałym, pełnym wiedzy uśmiechem. „Podoba ci się to, co widziałeś? Ta mokra pizda? Te gorące cycki?”, zapytała, a jej dłoń rozpięła mu pasek.

„Tak”, powiedział, a to słowo było ochrypłym wyznaniem. „Chcę cię przelecieć. Chcę wsunąć język w twoją mokrą cipkę i doprowadzić cię do krzyku.”

Chwyciła jego dłoń i położyła ją na swojej piersi. Pod miękkim materiałem szlafroka poczuł twardy czubek jej sutka, który stwardniał pod jego dotykiem. Zrzuciła szlafrok, znów stała przed nim naga, tym razem w ciepłym świetle pokoju. Jej dłonie znalazły brzeg jego koszulki, ściągnęły ją przez głowę. Jego skóra płonęła pod jej spojrzeniem, gdy rozbierała go, kawałek po kawałku, aż stał przed nią nagi, jego penis sterczał sztywno i pulsująco z łonowych włosów, czubek lśnił wilgocią.

Pochylił się i pocałował ją. Jej usta były miękkie i ciepłe, otworzyły się dla niego jak kwiat. Ich języki się spotkały, pierwsze, nieśmiałe poznawanie, które szybko zyskiwało na intensywności, stało się zachłanną, wymagającą walką. Jego dłonie przesunęły się po jej plecach, w dół do pośladków, objęły jędrne, okrągłe półkule, przyciągnęły ją mocno do siebie. Poczuła jego podniecenie – jego twardego, gorącego penisa – który napierał na jej brzuch, a ona przycisnęła się do niego, nieme obietnice. Jej dłoń zacisnęła się wokół jego trzonu, objęła go mocno, i zaczęła nim powoli poruszać w górę i w dół.

„Jesteś taki twardy”, wyszeptała, jej głos był ochrypłym warkotem. „Taki gorący. Chcę go poczuć w sobie. Każdy centymetr.”

Rozpięła mu pasek, pozwoliła, by spodnie zsunęły się na podłogę, potem bokserki. Jego erekcja stała wolna, pulsująca z pożądania, trzon gruby i długi, żołądź ciemnoczerwona i nabrzmiała. Objęła go dłonią, palce mocne i żądające, i poprowadziła go do łóżka. Opadła tyłem na materac, rozchyliła nogi i pokazała mu swoją mokrą, gotową cipkę. Wargi sromowe były nabrzmiałe i wilgotne, łechtaczka wystawała, mała i twarda.

Lecz zanim zdążył się na niej położyć, powstrzymała go. „Czekaj”, szepnęła, psotny błysk w jej oczach. „Najpierw chcę cię posmakować. Chcę mieć twojego kutasa w ustach, zanim wyruchasz moją pizdę.”

Opadła na kolana, dłonie na jego udach, wzrok skierowany w górę. Jej usta się otworzyły, język powoli przejechał po jego czubku, pierwsze, delikatne lizanie. Lukas gwałtownie wciągnął powietrze, jego dłonie wbiły się w jej włosy. Wzięła go głębiej, objęła go wargami, delikatne ssanie, które przeszyło całe jego ciało. Jej głowa poruszała się w przód i w tył, równomiernym rytmem, podczas gdy jej język masował trzon. Wilgoć jej cipki kapała na podłogę.

„Och, tak”, jęknął Lukas, jego biodra zaczęły się poruszać, podążając za jej rytmem. „Weź go głęboko. Do gardła. Chcę poczuć twoje gardło.”

Usłuchała. Rozluźniła gardło i pozwoliła, by cały jego trzon wślizgnął się w nią, aż jej nos dotknął jego brzucha. Krótko się zakrztusiła, ale potem przełknęła wokół niego, skurcz jej gardła sprawił, że stał się jeszcze twardszy. Powoli wyjęła go z powrotem, tylko po to, by ponownie go wziąć, coraz szybciej, coraz głębiej. Jej ślina spływała po jego jądrach, które przy tym masowała, jej palce bawiły się jego kroczem, naciskając na wrażliwe miejsce między jego jądrami a dupą. Oblizała jego jądra, ssała je, podczas gdy jej dłoń nadal waliła jego kutasa.

„Chcę dojść w twojej cipce”, sapnął Lukas, jego nogi drżały. „Pozwól mi cię wyruchać. Mocno.”

Puściła jego kutasa z ostatnim, wilgotnym cmoknięciem, jej wargi lśniły od jego śluzu i jej śliny. „Ruchaj mnie”, rozkazała, jej głos ochrypły. „Ruchaj mnie mocno w mojej pizdzie. Zrób ze mnie swoją dziwkę.”

Położyła się na plecach, podciągnęła kolana, aż prawie dotykały jej uszu, i rozchyliła wilgotne wargi palcami. „Patrz, jak bardzo cię pragnę. Jak moja pizda łaknie twojego kutasa. Włóż go. Wypełnij mnie.”

Lukas ustawił się między jej nogami, czubek jego członka napierał na jej wilgotne wejście. Patrzył jej w oczy, jak wygina się ku niemu, jej usta były otwarte, piersi drżały. Potem wszedł w nią jednym, głębokim pchnięciem, które pogrążyło go w niej aż po nasadę. Wydała z siebie krzyk rozkoszy, przenikliwy, niekontrolowany dźwięk.

„Och, TAK!”, krzyczała. „Twój członek! Jest taki gruby! Wypełniasz mnie całkowicie!”

Zaczął w nią wchodzić, najpierw powoli, delektując się każdym centymetrem jej gorącej, ciasnej, wilgotnej cipki. Jej wewnętrzne mięśnie zaciskały się wokół niego, ciągnęły go głębiej, nie chciały go wypuścić. Czuł, jak jej łechtaczka ociera się o jego nasadę, czuł, jak jej wilgoć spływa po jego jądrach. Chwycił jej biodra i przyciągnął ją mocniej do swoich pchnięć.

„Tak, pieprz mnie! Pieprz mnie mocno!”, jęczała, jej język przesuwał się po wargach, gdy patrzyła mu głęboko w oczy. „Podnieć mnie. Zrób ze mnie swoją dziwkę. Chcę poczuć twój sok w środku.”

Przyspieszył, jego pchnięcia stały się głębsze, twardsze, bezlitośniejsze. Rama jej łóżka skrzypiała w rytmie, jej piersi falowały przy każdym pchnięciu. Chwycił je, ścisnął, zgniótł, szczypał jej sutki, podczas gdy dalej ją pieprzył. Jej krzyki stawały się głośniejsze, nieartykułowane, dzikie bełkotanie złożone z „Tak!” i „Dalej!” i „Pieprz mnie!”.

„Jesteś taka mokra”, sapnął, jego głos był zwierzęcym warknięciem. „Twoja cipka ssie mojego członka. Chcesz, żebym doszedł, prawda? Żebym wypełnił cię gorącym mlekiem.”

„TAK!”, zawyła, jej ciało zaczęło drżeć. „Chcę tego! Chcę poczuć, jak dochodzisz! Wypełnij mnie!”

Wyciągnął swojego członka z jej mokrej cipki, tylko czubek wciąż w niej tkwił, a potem wszedł w nią ponownie, coraz szybciej, coraz dzikiej. Czuł, jak jej mięśnie zaciskają się wokół niego, czuł, jak jej ciało osiąga szczyt orgazmu. Wygięła plecy w łuk, jej głowa wcisnęła się w poduszkę, dłonie miętosiły prześcieradła.

„Dochodzę!”, krzyczała, jej głos się załamał. „DOCHODZĘ!”

Jej ciało uniosło się, fala skurczów ją ogarnęła, jej cipka zacisnęła się wokół jego członka jak pięść, wciągając go głębiej w siebie. Strumień jej podniecenia wypłynął z niej i spłynął po jego jądrach, tworząc wilgotną, śliską masę. Jej orgazm był dzikim, niekontrolowanym drżeniem, które przetoczyło się przez całe jej ciało.

Lukas nie mógł się już powstrzymać. Uczucie jej cipki zaciskającej się wokół jego członka, widok jej drgającego ciała, dźwięk jej krzyków – to było zbyt wiele. Ostatnim, głębokim pchnięciem wbił się w nią tak głęboko, jak tylko mógł, i wytrysnął w niej. Jego sperma wystrzeliła gorącymi, gęstymi strumieniami, wypełniła ją, pokryła jej wnętrze.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi