Zapach spalonego wosku i słodkiego wina ciążył w przedpokoju, gdy otworzyłem drzwi. Żadnej głośnej imprezy, żadnego ryku z głośników, tylko stłumiony szmer głosów, przerywany brzękiem kieliszków niczym odległym dzwonieniem. Spóźniłem się, zabłądziłem i wszedłem do pomieszczenia, które wydawało się zbyt intymne na taki tłum. Może dwudziestu gości stało w małych grupach, na sofie lub przy barze urządzonym z przerobionej komody. Lecz wszystkie spojrzenia – od razu to zauważyłem – były zwrócone na jedną osobę.

Obserwatorka
Stała przy oknie, twarzą na wpół w cieniu, na wpół w ciepłym świetle lampy podłogowej. Jej suknia z czarnego jedwabiu była głęboko wycięta na plecach, a włosy opadały ciężkimi falami na nagie ramiona. Ledwie mnie zauważyła, bo jej oczy były utkwione w parze leżącej na dywanie przed kominkiem. Mężczyzna – szczupły, z wąską bródką – klęczał za kobietą, która stała na czworakach. Miała na sobie tylko majtki, on spodnie, które były rozpięte. Jego dłonie przesuwały się po jej plecach, powoli ściągając majtki z bioder. Działo się to bez pośpiechu, jakby było rytualnym pokazem.
Stanąłem obok kobiety przy oknie, która teraz na mnie spojrzała. Jej oczy były ciemne, niemal czarne, i uśmiechnęła się, nie otwierając ust. „Podoba ci się?” – zapytała cicho. Jej głos był niski, z chrapliwym podtekstem, który natychmiast mnie podniecił. Skinąłem głową, niezdolny mówić. Odwróciła się z powrotem do pary, a ja zrobiłem to samo. Mężczyzna obrócił kobietę na plecy, jego język wędrował od jej pępka w dół. Jęknęła cicho, nie krzykiem, raczej mruczeniem pod spojrzeniami gości. Niektórzy rozmawiali dalej, inni gapili się bez skrępowania. Kobieta przy oknie odetchnęła głębiej, jej dłoń spoczywała na parapecie, palce lekko rozchylone.
„Możesz podejść bliżej” – powiedziała, nie patrząc na mnie. „To dozwolone.” Zawahałem się, ale potem zrobiłem krok do przodu. Para mnie nie zauważyła – albo tylko udawała. Mężczyzna lizał teraz między jej nogami, a ona wygięła plecy w łuk, jej głowa opadła na poduszki. Poczułem, jak puls mi przyspiesza, jak ciepło w pokoju gromadzi się w moim kroku. Kobieta przy oknie poszła za mną, stała teraz tuż za mną. Jej oddech muskał mój kark, ciepły i lekki. „Lubisz patrzeć?” – zapytała. Odwróciłem się, spojrzałem jej w twarz. „Tak” – powiedziałem. „Ale chcę więcej.”
Zaśmiała się cicho, dźwięk jak perliste krople wody na kamykach. „Tak myślałam.” Wzięła mnie za rękę i poprowadziła przez tłum, obok pary, która teraz zmieniła pozycję – kobieta dosiadała mężczyzny, jej ciało poruszało się w powolnych kręgach. Jego dłonie trzymały jej biodra, a ja widziałem, jak jego twardy kutas zanurza się w jej mokrej cipce, raz za razem, z mokrym odgłosem mieszającym się z jękami gości. Kilku gości cicho biło brawo, inni wznosili za nich toasty. Dałem się jej prowadzić korytarzem do pokoju oświetlonego tylko jedną świecą. Łóżko, krzesło, lustro na ścianie – to wszystko. Nie zamknęła drzwi do końca, zostawiła szparę. „Żeby ktoś mógł nas zobaczyć” – powiedziała, odwracając się do mnie.
Jej dłonie odnalazły mój pasek, rozpięły go z pewnością, która zaparła mi dech w piersiach. Stałem, pozwalając jej działać, gdy rozpinała moje spodnie i zsuwała je z bioder. Jej palce przesunęły się po wypukłości pod materiałem moich bokserów, a ja drgnąłem, gdy wyczuła twardy zarys mojego kutasa. „Jesteś już gotowy” – stwierdziła z zadowoleniem w głosie. Uklękła przede mną, jej twarz znalazła się na wysokości mojej erekcji, i powoli ściągnęła materiał w dół. Chłodne powietrze uderzyło w moją skórę, szok mieszający się z ciepłem jej dłoni, która teraz mnie objęła. Mój kutas stał sztywno, już lekko błyszcząc, gruby, pulsujący trzon, łaknący jej dotyku. Pochyliła się, jej usta dotknęły czubka, a ze mnie wyrwał się dźwięk – pół jęk, pół szept. Czubek jej języka przejechał po żołędzi, zbierając pierwszą kroplę rozkoszy, a potem wzięła mnie całego do ust.
Wzięła mnie do ust, powoli, jakby miała cały czas świata. Jej język igrał z żołędzią, podczas gdy jej dłoń masowała trzon, sunąc w górę i w dół, zawsze w tym samym rytmie. Oparłem się o ścianę, z dłońmi w jej włosach, i poczułem, jak narasta we mnie napięcie w podbrzuszu. Jej usta były ciepłe i wilgotne, wargi zacisnęły się mocno wokół mojego kutasa, a ona zaczęła poruszać głową, w przód i w tył, głębiej i głębiej, aż poczułem ciasnotę jej gardła. Przez szparę w drzwiach słyszałem odgłosy przyjęcia – śmiech, brzęk kieliszków, rytmiczne stękanie pary w salonie. Wciągnęła mnie głębiej do ust, jej głowa poruszała się w przód i w tył, a ja czułem, jak jej gardło otwiera się, by połknąć mnie całego. To było za dużo, za szybko, ale zatrzymała się, spojrzała na mnie. „Jeszcze nie” – mruknęła, jej oczy błyszczały w świetle świecy. „Chcę, żebyś mnie poczuł.”
Wstała, zrzuciła sukienkę, która opadła na podłogę jak czarna zasłona. Jej piersi były pełne, sutki ciemne i twarde, gdy stanęła przede mną. Położyła się na łóżku, nogi lekko rozchylone, i przywołała mnie gestem. Uklęknąłem między jej udami, pochyliłem się, by pocałować ją w usta. Smakowała winem i solą, a jej język spotkał się z moim z pilnością, która mnie zaskoczyła. Moja dłoń powędrowała między jej nogi, znalazła je wilgotne i ciepłe. Jej cipka była już mokra, wargi sromowe nabrzmiałe i śliskie, a ja poczułem, jak mój palec przesuwa się po jej łechtaczce, która pulsowała twardo i wrażliwie pod moim dotykiem. Jęknęła mi w usta, gdy palcami muskałem jej łechtaczkę, okrężnymi ruchami, a potem naciskając. Jej biodra uniosły się ku mojej dłoni, a ona szepnęła: „Tak, właśnie tam, zrób mnie mokrą.”
Zanurzyłem palec w jej otworze, potem drugi, i poczułem, jak jej ciasna pizda zaciska się wokół mnie. Była gorąca i wilgotna, a za każdym razem, gdy wsuwałem palce głębiej, jęczała głośniej, jej piersi drżały. „Wejdź we mnie”, powiedziała, głosem ochrypłym, niemal rozkazującym. Wyprostowałem się, przyłożyłem czubek do jej otworu i powoli wsunąłem. Jej łono otworzyło się dla mnie, a ja wślizgnąłem się w nią, centymetr po centymetrze, aż byłem w niej cały. Objęła mnie ciasno, uczucie, które niemal pozbawiło mnie wzroku. Poruszałem się w niej, jednostajnym rytmem, który czerpał z dźwięku jej oddechów. Jej dłonie wbiły się w moje ramiona, nogi owinęły wokół moich bioder. „Szybciej”, szepnęła, a ja posłuchałem. Wbijałem w nią swojego kutasa, głębiej i mocniej, za każdym razem, gdy się wycofywałem, była bardziej mokra, a chlupiący dźwięk jej soków wypełniał pokój. Pomieszczenie wypełniło się odgłosem naszych ciał, jej jękami, które stawały się głośniejsze, gdy zamknęła oczy.
Wtedy usłyszałem dźwięk – skrzypnięcie drzwi. Spojrzałem w górę, a w szparze stał mężczyzna, który nas obserwował. Był jednym z gości, po trzydziestce, z kieliszkiem wina w dłoni. Nie poruszył się, tylko patrzył. Kobieta pode mną otworzyła oczy, podążyła za moim wzrokiem, a potem uśmiechnęła się. „Wejdź”, powiedziała, jej głos, choć czuła mojego kutasa głęboko w sobie, był wyraźny i zapraszający. „Zamknij za sobą drzwi.” Mężczyzna zawahał się na chwilę, po czym wszedł, cicho zamykając drzwi za sobą. Jego wzrok wędrował po nas, po moich ruchach, które nie ustały, gdy powoli nadal w nią wbijałem. „Usiądź”, powiedziała do niego, „i patrz.”
Opadł na krzesło, trzymając w dłoni swoje szkło, i obserwował, jak ją pieprzę. Czułem jego obecność, dodatkową warstwę podniecenia. Kobieta pode mną, miała na imię Lena, jak później się dowiedziałem, uniosła nogi wyżej, otworzyła się dla mnie szerzej. „Pieprz mnie porządnie” – rozkazała, a ja posłuchałem. Chwyciłem jej biodra i wbijałem w nią swojego kutasa, coraz szybciej, coraz głębiej. Mężczyzna zaczął się rozbierać, jego spodnie opadły, a jego kutas już stał, gruby i wilgotny. Położył dłoń na trzonie i zaczął powoli się masturbować, patrząc. Lena to zauważyła, odwróciła głowę i spojrzała na niego. „Chodź tu” – powiedziała. „Pomóż mi.”
Wstał, podszedł bliżej, a ja zwolniłem pchnięcia, pozwalając mu się zbliżyć. Lena wzięła jego dłoń, poprowadziła ją między swoje nogi, do mojego kutasa, który wchodził w nią i wychodził. „Poczuj go” – szepnęła. Jego palce muskały mój żołądź za każdym razem, gdy w nią wbijałem, a dotyk był elektryzujący. Jęknąłem głośno, gdy jego dłoń objęła mojego kutasa, sunąc po jego długości, podczas gdy byłem w jej picie. Lena krzyknęła, gdy podwójna stymulacja ją przytłoczyła. „Pieprzcie mnie obaj” – sapnęła. Wyciągnąłem z niej kutasa, a ona obróciła się na brzuch, uniosła tyłek w powietrze, gotowa. Mężczyzna uklęknął za nią, podczas gdy ja stałem przed nią. Jego kutas wbił się w jej cipkę, głęboko i twardo, a ona krzyknęła, gdy ją wypełnił. Pochyliłem się, dłonie w jej włosach, i zmusiłem jej głowę do mojego kutasa, wciąż mokrego od niej. „Otwórz usta” – powiedziałem, a ona posłuchała.
Wzięła mnie do ust, a ja poczułem, jak jej język sunie po moim żołędziu, podczas gdy mężczyzna pieprzył ją od tyłu. Jego pchnięcia były rytmiczne, każde pchnięcie wpychało ją głębiej na mojego kutasa. Krztusiła się, ale nie przestawała, jej usta były mocno zaciśnięte wokół mnie, a ja czułem, jak napięcie we mnie rośnie. „Tak, właśnie tak” – jęknąłem, dłonie w jej włosach. Mężczyzna również jęknął, jego oddech przyspieszył. „Dochodzę” – sapnął, a potem poczułem, jak drga w niej, jego sperma w jej picie, podczas gdy nadal wbijał. Lena krzyknęła na moim kutasie, jej ciało drżało w orgazmie.
Ale ja jeszcze nie skończyłem. Wyciągnąłem kutasa z jej ust i obróciłem ją na plecy. Jej cipka była czerwona i opuchnięta, mokra od jej soku i jego spermy. „Chcę wejść w twoją cipkę” – powiedziałem, a ona skinęła głową. Wbiłem w nią swojego kutasa, a wilgoć była przytłaczająca. Pieprzyłem ją twardo i szybko, każde pchnięcie ciosem w jej macicę. Płynęła na fali, dłonie na moich ramionach, oczy zamknięte. „Dojdź we mnie” – krzyczała, „wypełnij mnie.” Poczułem nacisk, eksplozję, a potem doszedłem, strumień gorącej spermy pulsującej w niej, fala za falą. Opadłem na nią, moje ciało drżało, a ona trzymała mnie mocno, nogi wokół mnie.
Mężczyzna wstał, ubrał się. „To było piękne” – powiedział cicho, po czym wyszedł, zostawiając otwarte drzwi. Leżałem na Lenie, mój członek wciąż w niej, miękł. Pocałowała mnie, jej oddech był ciepły. „Zostań jeszcze” – szepnęła. Skinąłem głową i leżeliśmy tak, świeca migotała, a odgłosy przyjęcia docierały do nas. Ale tutaj, w tym pokoju, panowała cisza. Czułem, jak jej serce bije o moje, i wiedziałem, że to dopiero początek.
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
