L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Piksel po pikselu

Opowiadania Na Odległość · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

Czerwona sukienka napina się na moich udach – zbroja z koronki i jedwabiu, którą włożyłam dla mężczyzny, który zna mnie tylko przez kamerę. Północ. Moja sypialnia tonie w półmroku, tylko ekran rzuca blade światło na moją twarz. Za chwilę się pojawi, ten nieznajomy o ciepłych oczach, który od trzech miesięcy wysyła mi słowa, obrazy, obietnice. Dziś ma nadejść rozmowa, która wszystko zmieni – albo ostatecznie pokaże mi, jak niedorzeczna jest ta cała erotyka na odległość. Ale głęboko we mnie, między udami, gdzie wilgoć już przesiąka przez cienkie figi, wiem, że dziś będzie poważnie. Pragnę go. Chcę poczuć jego kutasa w sobie, nawet jeśli sięgają mnie tylko wirtualne palce.

Połączenie nawiązane

Lukas – jego imię pojawia się na wyświetlaczu. Naciskam „Odbierz”, a jego twarz migocze na obrazie. Zielone cienie zalegają pod jego oczami, krzywy uśmiech igra na jego ustach. „Wyglądasz olśniewająco”, mówi, a ja parskam krótkim śmiechem. „Kłamiesz jak z nut.” Ale jego spojrzenie pozostaje poważne, przenika dystans. „Mówię poważnie. Jesteś przepiękna.” Jego głos jest ochrypły, jakby mówił cały dzień, jakby zachrypł od czekania na tę chwilę. Chcę go dotknąć, pogładzić jego policzek, ale moje palce napotykają tylko chłodne szkło. Zamiast tego moja dłoń wędruje niżej, po mojej szyi, przez obojczyk, aż do piersi, które zaczynają wyglądać spod czerwonej sukienki.

„Chciałabym cię teraz pocałować”, szepczę. Zdanie, które wypowiedzieliśmy już setki razy, ale dziś wydaje się inne – cięższe, pełne niewypowiedzianej tęsknoty. Lukas pochyla się bliżej kamery, jego twarz wypełnia ekran. „Co byś wtedy zrobiła?”, pyta, głosem niższym niż zwykle. Przełykam ślinę, czuję pulsowanie w gardle. „Przycisnęłabym swoje usta do twoich – delikatnie, z wahaniem, a potem wsunęłabym język do twoich ust, powoli, aż jękniesz.” Jego oddech staje się płytszy, widzę, jak unosi się jego klatka piersiowa. „Mów dalej”, szepcze. Pozwalam mojej dłoni ześlizgnąć się niżej, po brzuchu, aż do łona. Sukienka napina się na moich udach, a ja czuję gorąco, które unosi się z mojej cipy.

„Wsunęłabym rękę w twoje spodnie”, szepczę, „objęłabym twojego kutasa, poczuła jego twardość, jak rośnie pod moimi palcami.” Oczy Lukasa ciemnieją, jego dłoń znika pod ekranem. Słyszę ciche kliknięcie jego paska, syk zamka błyskawicznego. „Już jestem twardy”, wyznaje ochryple. „Tylko od twojego głosu.” To sprawia, że drżę w środku. Chcę go zobaczyć, jego kutasa, jak go obejmuje, jak wyobraża sobie, że we mnie wchodzi.

Bawię się brzegiem bluzki, przesuwam materiał między palcami. „Wtedy wsunąłbym dłonie pod twoją koszulę, poczuł twoje piersi, ciepło twojej skóry pod palcami.” Lukas zamyka oczy, jego powieki drżą. „Tak” – jęczy cicho. „A potem?” – pyta ochryple. „Potem pociągnąłbym za twój pasek, rozpiął go, zatopił usta w twojej szyi, podczas gdy bym cię pieścił.” Widzę, jak jego dłoń przesuwa się pod ekran, ciche kliknięcie paska dobiega przez głośniki. „Pokaż mi, co robisz” – mówię cicho. Waha się, po czym kieruje kamerę nieco niżej. Widzę jego dłoń sunącą po spodniach, rozpinającą zamek, dźwięk metalu o materiał. Potem ekran ciemnieje i widzę tylko jego palce obejmujące twardy, lśniący trzon. Członek jest długi, gruby, żołądź czerwona i nabrzmiała. Kropla soku błyszczy na szczycie.

Zapiera mi dech. „Chcę cię widzieć” – szepczę. Lukas ponownie podnosi kamerę na twarz, jego oczy lśnią. „Najpierw ty. Pokaż mi, co masz na sobie.” Wstaję, cofam się o krok, żeby mógł mnie zobaczyć w całości. Powoli rozpinam bluzkę, guzik po guziku – każdy to małe odsłonięcie. Pod spodem koronkowy biustonosz, który kupiłam specjalnie na dziś, głęboka czerwień jak sukienka. Jego oczy robią się wielkie. „Mia…” – szepcze. Pozwalam bluzce zsunąć się z ramion, materiał opada na podłogę. „Podoba ci się?” – pytam, mój głos to ledwie szept. „Jest idealny. Jesteś idealna.”

„Ale chcę zobaczyć więcej” – dodaje, głos ochrypły z pożądania. „Pokaż mi swoje cycki. Zdejmij biustonosz.” Słucham, rozpinam zapięcie z przodu, pozwalam koronce opaść. Moje piersi wyskakują, sutki twarde i sterczące, spragnione jego dotyku. Lukas głośno jęczy, dźwięk przecinający połączenie i odbijający się echem w moim brzuchu. „Dotknij ich” – rozkazuje. „Dla mnie.” Kładę dłoń na piersi, masuję ją delikatnie, krążę kciukiem wokół twardego czubka. „A co byś zrobił językiem?” – pytam. „Okrążałbym je, lekko, aż drgniesz, a potem ssał, aż krzykniesz.” Moje ciało reaguje natychmiast. Ciepło rozlewa się we mnie, zalewa podbrzusze, i czuję, jak staję się wilgotna, jak moje majteczki powoli nasiąkają. „Chcę cię teraz” – jęczę. „Pokaż mi, jak się dotykasz” – prosi. „Chcę zobaczyć, jak dochodzisz.”

Siadam z powrotem, przesuwam dłonią po piersi, czuję czubek pod opuszkami palców. „Chciałbym, żebyś tu był” – mówię. „Dotknąłbym cię, wziął twoje sutki między palce, dopóki nie będziesz błagać.” Lukas głośno jęczy, dźwięk, który przecina linię i odbija się echem w moim brzuchu. „Zrób to. Dla mnie.” Jestem posłuszna. Moje dłonie wędrują po moim ciele, po materiale biustonosza, podczas gdy patrzę mu w oczy. „Tak, właśnie tak” – szepcze. „A teraz go zdejmij.” Otwieram biustonosz, pozwalam mu opaść. Moje piersi są odsłonięte, skóra mrowi pod jego spojrzeniem, i widzę, jak wzrok Lukasa na nich spoczywa, jak pochyla się lekko do przodu. „Doprowadzasz mnie do szaleństwa” – mówi. „Chcę cię smakować, twoją skórę, twoje sutki…”

Kładę jedną dłoń na piersi, masuję ją delikatnie, okrążam kciukiem twardy czubek. „A co byś zrobił swoim językiem?” – pytam. „Okrążałbym go, lekko, aż drgniesz, a potem ssał, aż krzykniesz.” Moje ciało reaguje natychmiast. Ciepło rozchodzi się we mnie, zalewa podbrzusze, i czuję, jak staję się wilgotna, jak moje majteczki powoli nasiąkają. „Chcę cię teraz” – jęczę. „Pokaż mi, jak siebie dotykasz” – prosi. „Chcę zobaczyć, jak dochodzisz.”

Zamykam oczy, wsuwam dłoń w majteczki. Moje palce przesuwają się po wilgotnej szparce, gorąco tam jest niemal przytłaczające, i cicho jęczę. „Tak, właśnie tak” – słyszę głos Lukasa, ochrypły z pożądania. „Wyobraź sobie, że to moje usta, mój język.” Otwieram oczy, widzę, jak pieści siebie samego, jego dłoń sunie w górę i w dół po twardym, lśniącym trzonie. Chciwość w jego spojrzeniu sprawia, że drżę w środku. „Chcę cię poczuć w sobie” – szepczę, podczas gdy moje palce odnajdują moją łechtaczkę. „Jak mnie wypełniasz, jak poruszasz się we mnie.”

Bawię się wilgotną szparką, wpuszczam palce w siebie, czuję ciasnotę, gorąco. „Wyobraź sobie, że to twój kutas” – dyszę. „Jak we mnie wnika, rozciąga mnie, wypełnia.” Dłoń Lukasa porusza się szybciej, jego oddech staje się cięższy. „Tak, pieprzyłbym cię mocno” – jęczy. „Położyłbym cię na stole, rozchylił twoje nogi, a potem wszedł głęboko w ciebie, aż krzykniesz.” Obraz w mojej głowie jest tak żywy, że prawie czuję jego dłonie na mojej skórze. Moje palce okrążają moją łechtaczkę, twardą i nabrzmiałą, podczas gdy wyobrażam sobie, jak jego kutas jest we mnie, wypełnia mnie.

„Wziąłbym cię od tyłu“ – ciągnie, jego głos to zaledwie ochrypły szept. „Odciągnąłbym ci ręce do tyłu, zmusił cię do stania na czworakach, a potem wbił się głęboko w twoją cipkę, aż ocierasz się o mnie, aż dojdziesz.“ Moje biodra unoszą się, palce wnikają głębiej we mnie, gdy wyobrażam sobie, jak mnie bierze, jak mnie pieprzy, jak mnie rżnie. Ekran staje się oknem do naszej fantazji, gdzie granice między rzeczywistością a pragnieniem się zacierają.

„Chcę teraz zobaczyć twojego kutasa“ – błagam. Lukas jest posłuszny, kieruje kamerę na swoje krocze. Jego kutas sterczy sztywno ze spodni, żołędź lśni wilgocią, żyły nabrzmiałe. Obejmuje go, przesuwa dłonią powoli w górę i w dół, a ja widzę, jak porusza się jego ręka, jak trzon znika pod palcami i pojawia się na nowo. „Dotknij mnie“ – jęczy. „Wyobraź sobie, że twoja dłoń jest na mnie, twój język na moim czubku.“ Bawię się swoją cipką, wsuwam w nią palce, patrząc na jego kutasa na ekranie. Wilgoć spływa po mojej dłoni, a ja głośno jęczę.

„Chcę cię posmakować“ – szepczę, wyobrażając sobie, jak biorę jego kutasa do ust, liżę go, ssę, aż zacznie jęczeć. Dłoń Lukasa porusza się szybciej, jego twarz się napina. „Tak, weź go głęboko do ust“ – dyszy. „Aż się zakrztusisz, aż poczujesz mnie całego.“ Otwieram usta, wkładam w nie palce, ssę je, wyobrażając sobie, że to jego kutas, jego żołądź sunący po moim języku. Mokry dźwięk wypełnia pokój, mieszając się z naszymi jękami.

„Chcę cię na swojej twarzy“ – jęczę. „Na moich ustach, moim języku, aż eksplodujesz.“ Lukas traci kontrolę, jego biodra uderzają w dłoń, a ja widzę, jak jego ciało się napina. „Już prawie“ – dyszy. „Dojdź ze mną, Mio. Dojdź dla mnie.“ Napięcie we mnie narasta, staje się nie do zniesienia, i pozwalam sobie upaść. Palce wciskają się w moją łechtaczkę, gdy krzyczę jego imię, a fale rozkoszy pędzą przez moje ciało. Widzę, jak jego kutas drga, jak wytryska nasienie, białe nici tryskające na jego dłoń, na brzuch. Dochodzimy razem, połączeni przez ekran, nasza rozkosz zamieniona w piksele.

Moja ręka drży, gdy wyciągam ją z mokrej cipki, palce lśniące od mojego podniecenia. Lukas odchyla się do tyłu, jego twarz odprężona, uśmiech błąka się na jego ustach. „To było… niesamowite“ – szepcze. Kiwam głową, wciąż nie mogąc mówić, skutki rozkoszy wciąż we mnie. „Jutro“ – mówi – „jutro będę. Naprawdę. A wtedy będę cię pieprzył, aż nie będziesz mogła ustać. Obiecuję.“ Uśmiecham się, tęsknota ustępuje słodkiemu oczekiwaniu. Ekran gaśnie, ale wspomnienie tej nocy pozostaje – wypalone w moim ciele z pikselową dokładnością.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi