L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Barwa oddania

Opowiadania Dominacja · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Jej śmiech przeciął hałas baru jak nóż i wiedziałem: tę kobietę zerżnę. Dziś, trzy miesiące później, stoi przede mną w naszym studio – pomieszczeniu z czarnej skóry i przytłumionego światła, które istnieje tylko dla naszych najsprośniejszych fantazji.

„Jesteś gotowa?” – pytam, podczas gdy mój kutas już twardnieje, pulsując w spodniach. Znam odpowiedź, ale rytuał wymaga pytania. Kiwa głową, jej wzrok jest pewny, lecz dolna warga drży ledwie dostrzegalnie. To drżenie uwielbiam – to rysa w jej fasadzie, przez którą sączy się prawdziwe oddanie.

Przygotowanie

Prowadzę ją na środek pokoju. Z sufitu zwisa masywna drewniana belka, a na niej dwa skórzane pasy z karabińczykami. „Rozbierz się!” – mój głos jest cichy, ale niesie całą moją żądzę. Słucha bez wahania: czarna sukienka opada, potem stanik i majtki. Jej skóra lśni w blasku świec, gęsia skórka pokrywa jej ramiona. Jest naga, ale nie bezbronna – silna w swoim obnażeniu. Widzę jej jędrne cycki, brązowe sutki, które już stwardniały, a między nogami ciemny cień jej cipki, która już jest wilgotna.

Podchodzę za nią, kładąc dłonie na jej biodrach. Jej ciepło przenika do moich dłoni. „Podnieś ręce” – szepczę. Słucha, a ja zamykam kajdany wokół jej nadgarstków. Trzask karabińczyków brzmi jak obietnica. Jest unieruchomiona, nie może się wycofać – ale właśnie tu chce być, spętana i gotowa, bym ją wyruchał.

Odsuwam się i przyglądam jej. Pasy są ustawione tak, że jej ramiona są lekko uniesione nad głowę, cycki napięte, kręgosłup wyprostowany. Stoi na palcach – posąg z napięcia i oczekiwania. Jej tyłek wystaje idealnie, pośladki jędrne i okrągłe, szpara kusząca. „Powiedz mi swoje słowo.”

„Amaranth” – szepcze. Jej bezpieczne słowo, imię czegoś nieprzemijającego. Kiwam głową. „A jeśli je wypowiesz, natychmiast przestaję. Wiesz o tym.” Kiwa głową. „Tak, wiem.” Ale go nie wypowie – nie dzisiaj, nie kiedy naprawdę ją wezmę.

Pierwszy dotyk

Na stole leży zestaw narzędzi: cienki skórzany bicz, szeroki flogger z miękkimi frędzlami, klamerki, słoiczek z olejkiem eterycznym. Wybieram flogger, przesuwając frędzle po mojej dłoni – miękkie, ale pełne obietnic.

Staję obok niej i przeciągam frędzlami po jej ramieniu. Nie drga, ale jej źrenice się rozszerzają. Powoli przesuwam frędzle w dół jej pleców, między łopatkami, wzdłuż kręgosłupa, aż do pośladków. Jej skóra reaguje na każdy dotyk, każdy włosek zdaje się stawać dęba. Czuję, jak jej cipka staje się jeszcze bardziej wilgotna – nie może się doczekać.

„Jesteś piękna taka, jaka jesteś“ – mówię. „Całkowicie spokojna, całkowicie przy mnie.“ Podnoszę flogger i opuszczam go z cichym świstem na jej lewy pośladek. Głuchy odgłos – jej skóra czerwienieje. Bierze gwałtowny wdech, ale jej ciało pozostaje nieruchome. Drugie uderzenie trafia w drugą stronę – drga, jej piersi kołyszą się. Trzecie uderzenie przybliża ją do krawędzi – jej biodra lekko cofają się, nieświadoma prośba.

Zmieniam tempo: szybsze uderzenia, potem wolniejsze. Frędzle zostawiają czerwone smugi na jej bladej skórze, kolor oddania. Wydaje dźwięk, na wpół stłumiony jęk, który dusi się w jej gardle. „Możesz wydawać dźwięki“ – mówię. „Chcę je słyszeć. Chcę słyszeć, jak bardzo się podniecasz, kiedy cię obrabiam.“

Intensywność wzrasta

Odkładam floggera na bok i biorę szpicrutę. Jest wąska i giętka, narzędzie precyzji. Dotykam nią jej sutka, który natychmiast twardnieje. Lekki nacisk, okrężny ruch – ona łapie oddech. „Proszę więcej“ – szepcze. Uśmiecham się. „Jeszcze nie.“ Przesuwam szpicrutą po jej brzuchu, po wewnętrznych stronach ud, tuż obok jej wilgotnej szpary. Widzę, jak jej cipka już ocieka – jej wargi sromowe lśnią, rozkosz kapie po jej nogach.

Stukam szpicrutą w jej łechtaczkę – tylko czubkiem, uderzenie lekkie jak piórko. Jej ciało wygina się, wydobywa się z niej krzyk. „Tak!“ – woła. „Proszę więcej tego!“ Daję jej więcej. Zadaję precyzyjną linię przez jej wargi sromowe, prosto przez jej podnieconą, mokrą cipkę. Drga, głośno jęczy. Uderzam jeszcze raz, mocniej – jej łechtaczka czerwienieje, jej cipka otwiera się jak kwiat. Każde uderzenie zdaje się unosić ją wyżej. Jej oddech staje się płytki, jej miednica krąży wbrew więzom. Jest doskonała w tej chwili, w tym oddaniu, w swojej żądzy.

Poddanie

Rozpinam jej kajdanki na rękach i prowadzę ją do niskiego skórzanego stołka. „Usiądź!“ – mówię. Siada, nogi rozchylone, kolana szeroko. Widzę prosto w jej mokrą cipkę – wargi są spuchnięte, łechtaczka pulsuje, wszystko lśni z podniecenia. Klękam przed nią, biorę jej twarz w dłonie. „Spójrz na mnie!“ – rozkazuję. Jej oczy są ciemne z pożądania, źrenice rozszerzone. „Należysz do mnie w tej chwili. Wszystko, co czujesz, pochodzi ode mnie. Ufasz mi?“

„Tak“ – mówi, jej głos stanowczy. „Ufam ci.“

Całuję ją – nie delikatnie, ale żądająco i twardo. Mój język wnika w jej usta, podczas gdy moje dłonie odnajdują jej piersi. Jej sutki są twarde jak kamyki, ugniatałem je mocnymi, okrężnymi ruchami, ściskam jej piersi i pocieram twarde czubki o siebie. Jęczy w moje usta, jej ręce chwytają moją koszulę, przyciągają mnie bliżej. „Twój kutas“ – dyszy. „Chcę poczuć twojego kutasa.“

Odsuwam się od jej warg i schodzę pocałunkami w dół jej szyi, przez obojczyk, aż docieram do piersi. Biorę jeden sutek między zęby, lekko przygryzam, a ona wydaje okrzyk – dźwięk na granicy bólu i przyjemności. Ssę go, wciągając twardą końcówkę głęboko do ust, podczas gdy drugą brodawkę kręcę i ściskam między kciukiem a palcem wskazującym. Jej ciało drży pode mną, biodra unoszą się ku mnie, jej cipka szuka mojego dotyku.

„Chcę cię posmakować”, mamroczę. Zsuwam się z jej piersi w dół, przez brzuch, aż moja twarz znajduje się między jej nogami. Zapach jej podniecenia jest intensywny, słony i słodki zarazem – najseksowniejsze perfumy świata. Przejeżdżam językiem powoli po jej wargach sromowych, rozchylam je językiem i zanurzam się w jej gorąco. Jej soki spływają do moich ust, gorące i obfite. Jęczy głośno, jej miednica napiera na moją twarz. Biorę jej łechtaczkę do ust i ssę delikatnie, podczas gdy mój język okrężnymi ruchami ociera się o to najczulsze miejsce. Smakuje jak piekło i niebo jednocześnie – chcę więcej.

„O Boże, nie przestawaj”, błaga. Jej dłonie wbijają się w moje włosy, przyciągając mnie mocniej do jej mokrej cipki. Spełniam jej rozkaz, ssę i liżę w rytmie jej pchnięć. Czuję, jak jej mięśnie trzepoczą wokół mojego języka, jak jest tuż przed szczytem. Ale zatrzymuję się, tuż zanim dochodzi – chcę ją najpierw porządnie wyruchać.

Jęczy z frustracją. „Dlaczego przestałeś? Byłam tak blisko!”

„Bo teraz chcę cię pieprzyć”, mówię ochryple. Wstaję, rozpinam spodnie i opuszczam bokserki. Mój kutas wyskakuje – twardy, gruby, żołądź czerwona i lśniąca z wyczekiwania. Wpatruje się w niego, oblizując usta. „Chcę go poczuć w sobie”, szepcze. „Teraz!”

Przyciskam ją do stołka, jej nogi szeroko rozchylone, jej mokra cipka otwarta i gotowa. Ustawiam czubek kutasa przy jej wejściu. Jest tak wilgotna, że prawie nie czuję oporu. „Powiedz mi, że tego chcesz”, rozkazuję.

„Chcę tego”, dyszy. „Pieprz mnie. Mocno!”

Wpycham się – jednym, twardym pchnięciem, które wbija cały mój trzon w jej ciasną, gorącą cipkę. Krzyczy, jej plecy wyginają się w łuk, dłonie wbijają mi się w ramiona. „O tak!”, jęczy. „Twój kutas jest taki dobry!” Pieprzę ją mocno i głęboko, każde pchnięcie wbija mój trzon w nią po sam czubek. Jej ściany ściskają mnie mocno, gorąco jest niesamowite. Słyszę, jak jej cipka mlaska, mokra i gotowa.

„Tak dobrze mnie ruchasz“ – szepcze, gdy przyspieszam. Pochylam się, wgryzam w jej szyję i posuwam ją jeszcze mocniej. Moje jądra uderzają o jej wargi sromowe przy każdym pchnięciu. Czuję, jak jej mięśnie się napinają, jak jest blisko szczytu. Ale nie chcę, żeby doszła jeszcze – najpierw chcę ją porządnie złamać.

Skrajne oddanie

Wyciągam swojego kutasa z jej pizdy – jęczy z rozczarowania. „Odwróć się!” – rozkazuję. „Ręce na stołek, dupę do góry!” Natychmiast słucha, odwraca się, pochyla i prezentuje mi swoją idealną dupę. Jej pizda od tyłu jest jeszcze bardziej mokra, wargi sromowe zwisają, a sok kapie na skórę. Pluję na jej cipkę, wcieram ślinę w jej szparkę, a potem znowu wbijam w nią swojego kutasa – jednym, brutalnym pchnięciem.

„Tak!” – krzyczy. „Posuwaj mnie od tyłu, posuwaj mnie jak dziwkę!”

Chwytam jej biodra i posuwam ją z całej siły. Każde pchnięcie popycha ją do przodu, jej cycki kołyszą się w tę i z powrotem. Jej dupa trzęsie się przy każdym ataku, jej pizda ssie mojego kutasa. Widzę, jak mój trzon wnika w nią, mokry od jej pożądania. Staję się szybszy, twardszy, głębszy. „Jesteś moją napaloną małą dziwką” – dyszę. „Moją pizdą do ruchania!”

„Tak, jestem twoją pizdą!” – krzyczy. „Jestem twoją napaloną małą dziwką! Ruchaj mnie, ruchaj mnie, ruchaj mnie!”

Siegam po jej cycki, ugniatając je od tyłu, podczas gdy dalej ją posuwam. Szczypię mocno jej sutki, a ona krzyczy z rozkoszy. „Zaraz dojdę” – jęczy. „Dojdę, jeśli mnie nie powstrzymasz.”

„Dojdź!” – rozkazuję. „Dojdź na moim kutasie!”

Czuję, jak jej mięśnie się napinają, jak jej pizda ściska mnie. Krzyczy głośno, całe jej ciało drży, gdy dochodzi – fala rozkoszy, która przetacza się przez jej ciało. Jej cipka pulsuje, ściska mojego kutasa, wsysa mnie głębiej. Ale nie przestaję jej posuwać – posuwam ją przez jej orgazm, mocniej, głębiej, szybciej.

„Tak, tak, tak!” – krzyczy, gdy druga fala ją ogarnia. „Ruchaj mnie, ruchaj mnie, ruchaj mnie!”

Teraz to ja jestem blisko szczytu. Czuję gorąco w jądrach, mrowienie w trzonie. „Dojdę” – dyszę. „Dojdę w twoją napaloną pizdę!”

Wbijam się w nią jeszcze raz głęboko, tak głęboko, jak tylko mogę, i puszczam. Moja sperma tryska w nią, gorąca i gęsta. Czuję, jak łapie każdą falę, jak jej cipka dalej mnie ssie. Zostaję w niej, drżąc, gdy się opróżniam. Jęczy cicho, jej ciało rozluźnia się pode mną.

Powoli wyciągam swojego penisa. Moja sperma wypływa z jej cipy, kapie na stołek, na skórę. Jest czerwona, spocona, jej włosy są potargane – idealna kurwa. Całuję jej plecy, zlizuję pot z jej skóry. „Byłaś idealna” – szepczę. „Taka idealna.”

Odwraca się, jej wzrok jest zamglony, ale zadowolony. „Chcę więcej” – szepcze. „Chcę, żebyś wziął mnie jeszcze mocniej.”

Uśmiecham się. „Dostaniesz. Ale teraz odpocznij.”

Pomagam jej wstać, prowadzę do miękkiego leżaka, przykrywam ją. Ale w mojej głowie już toczy się następny scenariusz – ona przykuta do stołu, pejcz w mojej dłoni, jej tyłek czerwony od uderzeń, a potem jeszcze więcej. O wiele więcej. Jeszcze tej nocy.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi