L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Cisza między dwoma oddechami

Opowiadania Na Odległość · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Dzwonek do drzwi wyrywa mnie z zamyślenia, a ja cicho przeklinam moje dresy, które napinają się w zgięciach kolan. Kto puka w piątkowy wieczór bez zapowiedzi? Mam ochotę nie otwierać, ale coś we mnie – przeczucie, mrowienie w karku – popycha mnie do drzwi. Kiedy uchylam szparę, zapiera mi dech w piersiach.

Stoi tam Lukas. Przez trzy miesiące słyszałam tylko jego głos przez telefon, jego twarz na ekranie, który leżał między nami. Teraz jest prawdziwy. Jego dżinsy pogniecione, plecak przekrzywiony na jednym ramieniu i ten krzywy uśmiech, który widziałam w tysiącach nocy przed oczami wyobraźni. Nie mówi ani słowa, tylko jego wzrok wędruje po mojej twarzy, zatrzymuje się na moich ustach.

Niespodziewanie

„Cześć”, cedzi przez zęby, głos chropowaty jak papier ścierny.

„Cześć”, odpowiadam, a moje serce wali o żebra. Stoję tam, z rękami w kieszeniach, i gapię się na niego – jego skórę muśniętą słońcem, zarost dłuższy niż zwykle, oczy, tę zieleń-brąz, która pojawiała mi się we śnie. Teraz są żywe, skierowane na mnie, przeszywają mnie na wylot.

„Już nie mogłem”, mówi i robi krok do przodu. „Przepraszam, powinienem napisać, ale gdybym to planował, nie odważyłbym się.”

Wyrywa mi się śmiech, suchy i zaskoczony. „Jesteś szalony.”

„Tak.” Teraz go czuję – przedziały pociągu, kawę, a pod tym ten ciepły, słony zapach, który należy tylko do niego. Ten, który smakuje jak dom. „Mogę wejść?”

Cofam się. Ociera się o mnie, mijając mnie, jego ramię dotyka mojego, a to przelotne dotknięcie przesyła prąd przez moje ciało. Drzwi zatrzaskują się. Stoimy w moim wąskim korytarzu, między butami i kurtkami, a cisza jest ogłuszająca. Słyszę szum własnej krwi, czuję każde uderzenie serca.

Pierwsze dotknięcie

Odwraca się do mnie. Jego wzrok wędruje po mojej twarzy, zatrzymuje się na moich ustach. „Tak bardzo za tobą tęskniłem”, mówi, a słowa ważą ciężko, wypełnione wszystkimi nocami, kiedy byliśmy tylko głosami, tylko pikselami na ekranie.

„Ja za tobą też”, szepczę. Potem jego dłonie są na moich policzkach, szorstkie i ciepłe, i całuje mnie. Nie jest to delikatny pocałunek. Jest głodny, żądający, cała nagromadzona tęsknota trzech miesięcy wyładowuje się w tym jednym ucisku jego warg. Jego język wnika, czuję smak kawy i czegoś słodkiego, odwzajemniam pocałunek z tą samą zachłannością. Moje palce zatapiają się w jego włosach – krótkich, miękkich, tak znajomych.

Przyciska mnie do ściany. Jego biodra napierają na moje, a ja czuję jego twardość przez materiał dżinsów. Jego twardy kutas napiera na moje łono, a ja czuję jego długość przez denim, jak się we mnie wciska. Wyrywa mi się jęk, a on śmieje się cicho w moje usta. „Lubię to słyszeć” – mruczy, przesuwając ustami do mojej szyi. Odrzucam głowę do tyłu, zamykam oczy, skupiam się całkowicie na mrowieniu tam, gdzie jego język dotyka mojej skóry. Jego zęby delikatnie skubią mój płatek ucha, a ja wzdrygam się, przeszywa mnie elektryczny wstrząs. Śmieje się znowu, gorąco i głęboko.

„Chcę cię” – mówię, a słowa brzmią bardziej chrapliwie, niż zamierzałam.

Odsuwa się, patrzy na mnie, źrenice rozszerzone. „Jesteś pewna? To znaczy, dopiero co przyszedłem, moglibyśmy…”

„Nie” – przerywam mu. „Żadnych rozmów. Żadnych planów. Teraz.”

Rozbieranie

Prawie walczymy z naszymi ubraniami, jakby każdy guzik był przeszkodą. Ściąga mi koszulkę przez głowę, a ja cieszę się, że mam przynajmniej przyzwoity biustonosz – czarną koronkę, którą zachowałam na wszelki wypadek. Jego wzrok ciemnieje, gdy widzi mnie tak. Przesuwa kciukiem po krawędzi materiału, okrąża moją brodawkę przez koronkę. Twardnieje pod jego dotykiem, a ja zaciskam usta, żeby nie jęknąć.

„Pięknie” – szepcze, klęka, by ściągnąć mi dresy. Wychodzę z nich, stoję przed nim tylko w majtkach i biustonoszu. Patrzy na mnie z dołu, z rękami na moich biodrach. „Tak cię sobie wyobrażałem” – mówi. „W noce, kiedy nie mogłem spać. Twoją skórę w świetle księżyca, twoje krągłości, jak stoisz i patrzysz na mnie.” Jego dłonie przesuwają się po moich biodrach, talii, pieszcząc miękką skórę. Drżę.

Podciągam go do góry, rozpinam mu koszulę, zsuwam ją z ramion. Jego skóra jest ciepła, mięśnie pod moimi opuszkami napinają się. Uwielbiam jego ciało – nieidealne, ale prawdziwe, z lekkim owłosieniem na klatce piersiowej, które jest miękkie w dotyku. Prowadzę dłonie po jego klatce piersiowej, czuję bicie jego serca pod palcami, szybkie i mocne. Jego pasek brzęczy, gdy go odpinam, dżinsy opadają na podłogę. Wychodzi z nich, tylko w bokserkach, które ledwo ukrywają jego podniecenie. Materiał się napina, a ja widzę zarys jego twardości. Jego twardy kutas napiera na cienką bawełnianą tkaninę, a ja oblizuję usta. Chcę go zobaczyć, chcę poczuć go w ustach.

„Chodź ze mną do łóżka” – mówię, biorąc go za rękę. Prowadzę go przez mieszkanie, obok sofy, na której tak często leżałam sama i myślałam o nim. W sypialni jest półmrok, światło latarni wpada przez żaluzje, rysując pasy na kołdrze. Powietrze pachnie lawendą i nami.

Kładzie mnie na prześcieradle, swoim ciężarem nade mną, i czuję każdy punkt, w którym mnie dotyka: jego klatkę piersiową na mojej, jego miednicę na mojej, jego udo między moimi nogami. Całuje mnie ponownie, teraz głębiej, wolniej, a ja przesuwam dłonie po jego plecach, czując mięśnie poruszające się pod skórą. Jego język tańczy z moim, bada, drażni. Lekko gryzę go w dolną wargę, a on jęczy.

Odkrywanie

„Chcę cię smakować” – mówi, a jego usta wędrują w dół, przez obojczyk, między piersiami, po brzuchu. Zostawia wilgotny ślad, który chłodzi na mojej skórze, gdy schodzi niżej. Jego język okrąża mój pępek, a ja drżę pod jego dotykiem. Potem dociera do krawędzi moich majtek, a ja wstrzymuję oddech. Patrzy na mnie, z psotnym błyskiem w oczach, i zębami ściąga materiał z moich bioder. Unoszę miednicę, pomagając mu, i wtedy jestem przed nim naga, całkowicie odsłonięta.

Jego spojrzenie jest głodne, gdy mi się przygląda. „Jesteś tak cholernie piękna” – mruczy, a jego dłonie przesuwają się po moich udach, delikatnie rozchylając je. Czuję chłodne powietrze na mojej wilgotnej cipce i wiem, że jestem już mokra, że moje pożądanie objawia się w wilgoci lśniącej między moimi udami. Pochyla się i czuję jego oddech na mojej skórze, gorący i niecierpliwy.

Jego język trafia na moją łechtaczkę, a ja wzdrygam się. Wydobywa się ze mnie krzyk, wysoki i zaskoczony. Śmieje się cicho, jego oddech łaskocze mnie, a potem zanurza się ponownie. Jego język jest zręczny, okrąża moje najczulsze miejsce, raz delikatnie, raz mocniej, a ja wiję się pod nim. Moje palce wbijają się w jego włosy, przyciągając go bliżej, podczas gdy jego usta mnie obrabiają. Ssie moją łechtaczkę, a ja czuję, jak narasta we mnie gorąco, jak napinają się moje mięśnie. „Lukas” – dyszę – „tak, właśnie tam…”

Wprowadza we mnie dwa palce, bez ostrzeżenia, a ja krzyczę. Moja cipka jest tak wilgotna, że wchodzą bez oporu, i czuję, jak mnie rozciągają, jak poruszają się we mnie, podczas gdy jego język wciąż pracuje nad moją łechtaczką. Pieprzy mnie palcami, głęboko i rytmicznie, a ja słyszę szum własnej krwi w uszach. „Pieprz mnie, Lukas” – jęczę – „tak, pieprz mnie palcami.”

Jest posłuszny, przyspiesza tempo, jego palce wślizgują się we mnie i wychodzą, a ja czuję, jak narasta mój szczyt, jak fala, która wznosi się coraz wyżej. Jego język ssie mocniej, a ja tracę kontrolę. Orgazm wyrywa się ze mnie, krzyk, który odbija się echem w ciszy pokoju. Moje ciało drży, moje mięśnie zaciskają się wokół jego palców, a on prowadzi mnie przez szczyt, aż leżę wyczerpana na prześcieradle.

Zanim zdążę się otrząsnąć, jest nade mną. Jego bokserki zniknęły, a jego kutas jest nagi, twardy, żołądź lśni wilgocią. Patrzę na niego – długi i gruby, z nabrzmiałymi żyłami, gotowy. Chcę go poczuć w sobie, chcę jego długości, jego twardości głęboko w mojej picie. „Pieprz mnie” – mówię ochrypłym głosem. „Pieprz mnie mocno, Lukas.”

Ustawia się między moimi nogami, jego żołądź napiera na moją wilgotną cipkę. Czuję nacisk, ciepło, a potem powoli wsuwa się we mnie. Wydaję z siebie jęk, gdy wnika, centymetr po centymetrze. Czuję, jak mnie wypełnia, jak mnie rozciąga, jakbym była dla niego stworzona. „O Boże, Lukas” – dyszę – „tak, pieprz mnie.”

Zatrzymuje się, gdy jest już we mnie całkowicie, a ja czuję jego jądra przyciśnięte do mojego łona. Jego oddech jest ciężki, twarz napięta z pożądania. „Czujesz się tak dobrze” – mamrocze – „tak cholernie ciasno i gorąco.” Potem zaczyna się poruszać.

Jego pchnięcia są najpierw powolne, głębokie i silne. Każde pchnięcie przesyła dreszcz przez moje ciało i czuję, jak przyjemność znów narasta we mnie. Owijam nogi wokół jego bioder, wciągając go głębiej w siebie. Jęczy, gdy zaciskam się wokół niego, i przyspiesza tempo. Materac skrzypi pod nami, a odgłos naszych ciał uderzających o siebie wypełnia pokój.

Pochyla się, jego usta na mojej szyi, i czuję jego zęby, jak delikatnie wbijają się w moją skórę. „Należysz do mnie” – szepcze ochryple – „ta cipka należy do mnie.”

„Tak” – odpowiadam – „tak, pieprz mnie, zrób ze mnie swoją.”

Prostuje się, kładzie dłonie na moich biodrach i wbija się głębiej. Widzę, jak jego kutas wchodzi we mnie i wysuwa się, lśniący od mojej wilgoci. Ruchy są teraz szybsze, twardsze, i czuję, jak narasta drugi szczyt. Ociera się o moją łechtaczkę przy każdym pchnięciu i prawie krzyczę z rozkoszy. „Nie przestawaj” – dyszę – „błagam, Lukas, nie przestawaj.”

Jego oddech staje się płytszy, pchnięcia bardziej niekontrolowane. „Jestem blisko” – jęczy – „tak cholernie blisko.”

„Dojdź we mnie” – mówię, słowa wyrywają się ze mnie. „Dojdź w mojej picie, Lukas. Chcę cię poczuć, chcę poczuć twoje gorące mleko we mnie.”

To wystarczy. Ostatnie, twarde pchnięcie i zastyga nade mną. Czuję, jak we mnie tryska, gorąco i pulsująco, a to wrażenie przerzuca mnie przez krawędź. Mój własny orgazm wybucha ze mnie i krzyczę jego imię, podczas gdy moje ciało zaciska się wokół niego, przyjmując jego płyn głęboko w sobie. Oboje drżymy, spleceni ze sobą, cisza między nami wypełniona naszym ciężkim oddechem.

Zostaje we mnie, jego ciężar na mnie, i czuję, jak moja cipka pulsuje wokół jego już bardziej miękkiego penisa. Powoli się wycofuje, a ja czuję jego płyn, jak ze mnie wypływa, ciepły i mokry na moich udach. Kładzie się obok mnie, rękę na moim brzuchu, a ja odwracam się do niego. Jego oczy są zamknięte, twarz odprężona. Gładzę go po policzku, a on otwiera oczy, uśmiecha się do mnie.

„To było…”, zaczynam.

„Tak.” Przerywa mi. „To było dokładnie to, czego potrzebowaliśmy.”

Kładę głowę na jego piersi, czuję bicie jego serca, które powoli się uspokaja. Leżymy tak, w ciszy, która już nie jest ciężka, lecz miękka i ciepła, jak uścisk. Jego palce gładzą moje plecy, a ja zamykam oczy. Wiem, że noc jest jeszcze młoda i że znów się w sobie zagubimy. Ale na tę chwilę wystarczy cisza między dwoma oddechami.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi