L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Hakone wieczorna cisza

Opowiadania Romantyczne · ok. 9 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została wygenerowana automatycznie przy wsparciu sztucznej inteligencji. Wszystkie postacie są pełnoletnie. Od 18. roku życia.

Wciąż dokładnie pamiętam dzień, w którym przyjechałam do Ryokan Hakone, aby odpocząć od stresu codzienności jako weterynarz. Zapierający dech w piersiach widok na Fuji, łagodne wzgórza i pachnące bukiety kwiatów kwitnące wszędzie w ogrodzie miały w sobie coś magicznego. Od razu poczułam się dobrze i bezpiecznie w tym spokojnym miejscu. Nie przypuszczałam jednak, że mój pobyt tutaj doprowadzi do serii wydarzeń, które na zawsze zmienią moje życie.

Gdy przechadzałam się po ogrodzie, zauważyłam mężczyznę siedzącego na ławce i zatopionego w książce. Jego ciemne włosy i przenikliwe oczy od razu mnie przyciągnęły. Nie mogłam powstrzymać się od zastanawiania, kim był i co sprowadziło go w to miejsce. Gdy podeszłam bliżej, podniósł głowę i spojrzał na mnie. Nasze spojrzenia się spotkały, a ja poczułam dreszcz przebiegający mi po plecach. Uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam uśmiech. To było takie proste. Przedstawił się jako Taro, właściciel pobliskiego ośrodka jeździeckiego. Rozmawialiśmy o naszej pracy i pasjach, a ja byłam zdumiona, jak wiele nas łączyło. Czas mijał niepostrzeżenie, i zanim się obejrzałam, już siedzieliśmy razem przy drinku, śmiejąc się ze wspomnień.

Taro był żonaty, i wiedziałam, że nie powinnam tu być, nie w ten sposób. Ale nie mogłam powstrzymać się od poczucia pociągu do niego. Sposób, w jaki na mnie patrzył, sposób, w jaki mnie dotykał – to było tak, jakby rozumiał mnie jak nikt inny. Wiedziałam, że to źle, ale czułam się tak żywa, tak wolna. Spacerowaliśmy, jedliśmy razem i rozmawialiśmy o naszych marzeniach i lękach. Każda chwila spędzona razem wydawała się darem. Jednak wyrzuty sumienia gryzły mnie od środka, i wiedziałam, że nie mogę tak trwać wiecznie. Taro zdawał się jednak nie mieć żadnych obaw i wciągał mnie coraz głębiej w swój świat.

Pewnego wieczoru, gdy siedzieliśmy na werandzie Ryokan, spojrzał na mnie z taką intensywnością, że zaparło mi dech. Wziął moją dłoń, a ja poczułam, jak moja skóra mrowi pod jego dotykiem. Siedzieliśmy tak długo, patrząc na siebie, dotykając się, i wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Noc była ciepła i cicha, a niebo nad nami pełne gwiazd. Wszystko wydawało się takie właściwe, takie doskonałe. Przyciągnął mnie do siebie, a ja poczułam jego usta na moich. To było tak, jakby świat wokół nas zniknął, a istnieliśmy tylko my dwoje. Nasze pocałunki stawały się głębsze, nasze dłonie błądziły po naszych ciałach, a ja poczułam, jak oddaję mu się bez reszty.

Jego język wniknął między moje wargi, a ja poczułam, jak gwałtowny dreszcz przebiega przez moje ciało. Otworzyłam usta szerzej i wpuściłam go, podczas gdy jego dłoń powoli przesuwała się po moim udzie. Materiał mojego kimona pod jego palcami wydawał się drugą skórą, ale chciałam się go pozbyć, chciałam poczuć jego skórę na mojej. „Taro” – szepnęłam, mój głos ochrypły z pożądania. „Chcę cię. Chcę cię teraz.”

Uśmiechnął się, kuszący uśmiech, który przeszył mi serce. „Więc chodźmy” – powiedział, jego głos głęboki i szorstki. Wstał, pociągnął mnie do góry i poprowadził przez ryokan do mojego pokoju. Przesuwane drzwi cicho odsunęły się na bok, i weszliśmy. Światło księżyca wpadało przez okno, rozświetlając pokój łagodnym, srebrzystym blaskiem.

Nie mogłam dłużej się opierać. Odwróciłam się do niego, moje ręce drżały, gdy rozwiązywałam pas mojego kimona. Materiał opadł na podłogę, odsłaniając moje nagie ciało, moje piersi, które unosiły się twarde i ciężkie pod moim oddechem. Moje sutki były już stwardniałe, małe, wrażliwe punkciki, które domagały się jego dotyku. Taro wpatrywał się we mnie, jego oczy ciemne od pożądania. Zbliżył się, jego dłonie znalazły moją talię i przyciągnął mnie do siebie.

„Jesteś tak cholernie piękna” – mruknął, podczas gdy jego usta wędrowały w dół mojej szyi. Poczułam jego gorący oddech na mojej skórze i wiedziałam, że go potrzebuję, bardziej niż czegokolwiek innego. Jego dłonie przesuwały się po moich plecach, w dół do mojego tyłka, który mocno chwycił. Przycisnął mnie do swojego ciała, a ja poczułam jego twardego kutasa przez spodnie, napierającego na mój brzuch.

„Pieprz mnie, Taro” – jęknęłam, moje słowa ciche i sprośne w ciszy nocy. „Chcę poczuć twojego kutasa we mnie.”

Zaśmiał się cicho, głęboki, gardłowy dźwięk, który sprawił, że moja cipka ociekała wilgocią. „Najpierw chcę cię posmakować” – powiedział i opadł na kolana. Jego dłonie rozsunęły moje nogi, a ja poczułam jego język, który wcisnął się między moje wargi sromowe. Jęknęłam głośno, gdy zaczął lizać moją cipkę, jego język krążył wokół mojej łechtaczki, podczas gdy jego palce delikatnie wnikały we mnie. Wczepiłam się w jego włosy, wciągając go jeszcze głębiej w siebie, gdy fala rozkoszy przetoczyła się przez moje ciało. „Tak, właśnie tam” – sapnęłam. „Liż mnie, zrób mnie mokrą dla swojego kutasa.”

Lizał i ssał moją łechtaczkę, aż stałam na własnych palcach, napierając miednicą na jego twarz. Poczułam, jak moja cipka się zaciska, pierwsze fale orgazmu się zapowiadają. Ale chciałam więcej, chciałam poczuć go w sobie. „Przestań” – sapnęłam, mój głos ledwie szeptem. „Chcę twojego kutasa. Teraz.”

Taro wstał, jego ręce drżały, gdy rozpinał spodnie. Jego penis wyskoczył, długi i gruby, żołądź lśnił od wilgoci. Oblizałam usta na jego widok, wiedząc, że muszę go poczuć głęboko w sobie. Podszedł bliżej, a ja poczułam bijące od niego ciepło. Nasze ciała się spotkały, i poczułam, jak jego żołądź napiera na moją cipkę, zanim powoli wszedł we mnie.

— Kurwa — jęknął, wsuwając się we mnie, jego dłonie odnalazły moje biodra i przyciągnął mnie jeszcze bliżej. Rozciągnięcie było intensywne, ostry ból, który przeszedł w czystą rozkosz. Poczułam, jak mnie wypełnia, jak dociera do moich najgłębszych miejsc, i wiedziałam, że nigdy nie będę miała go dość.

Zaczał się poruszać, powoli i rytmicznie, każde pchnięcie było fajerwerkiem w moim podbrzuszu. Chwyciłam go za tyłek, wciągając go jeszcze głębiej w siebie, podczas gdy moje nogi owinęły się wokół jego bioder. — Mocno — szepnęłam. — Pierdol mnie mocno, Taro. Chcę czuć twojego kutasa w mojej picie, aż przestanę myśleć.

Usłuchał, jego pchnięcia stały się gwałtowniejsze, głębsze, każde pchnięcie przenikało przez moje ciało, aż czułam tylko jego we mnie. Moje piersi podskakiwały przy każdym ruchu, a on pochylił się, by wziąć jeden sutek do ust. Jego język okrążał twardą końcówkę, podczas gdy dalej mnie pieprzył, jakby nie było jutra.

— Zaraz dojdę — jęknęłam, mój głos był ochrypłym chrypieniem. — Dojdę tak mocno, Taro. Nie drażnij mnie.

Przyspieszył tempo, jego dłonie wbiły się w moje biodra, podczas gdy nabijał mnie na swojego kutasa. Każde pchnięcie trafiało w moją łechtaczkę, a ja czułam, jak fale rozkoszy narastają we mnie, jak burza tuż przed wybuchem. — Dojdź dla mnie — rozkazał, jego głos był warknięciem. — Chcę poczuć, jak twoja cipka drga wokół mojego kutasa.

Te słowa przełamały czar. Poczułam, jak mój orgazm przetacza się przez mnie, moja cipka zacisnęła się, obejmując jego penisa, podczas gdy głośno krzyknęłam. Jęknął, gdy poczuł, jak pulsuję wokół niego, i wbił się we mnie jeszcze kilka razy głębiej, zanim sam osiągnął szczyt. Poczułam, jak jego sperma tryska we mnie gorąco, i trzymałam go mocno, podczas gdy oboje drżeliśmy i dyszeliśmy, nasze ciała ściśle ze sobą splecione.

Opadliśmy na futon, nasze ciała splątane, zapach seksu gęsto wisiał w powietrzu. Czułam, jak jego dłoń delikatnie przesuwa się po moich plecach, i wiedziałam, że to dopiero początek. Konsekwencji naszych działań nie mogliśmy już dłużej ignorować. Małżeństwo Tarosa, moje własne zobowiązania wobec pracy i sumienia – wszystko to ciążyło na nas. Lecz w tej chwili, tej nocy, chcieliśmy tylko siebie. Wiedzieliśmy, że nie możemy tak trwać wiecznie, ale nie potrafiliśmy inaczej, jak tylko trzymać się, całować się, kochać się. Przyszłość była niepewna, ale byliśmy gotowi stawić jej czoła razem.

Gdy noc dobiegała końca, a świt szarzał, wciąż siedzieliśmy razem, patrząc na siebie, trzymając się. Wiedzieliśmy, że musimy podjąć decyzje, że musimy zmienić nasze życia. Lecz w tej chwili, w tej ciszy, chcieliśmy tylko siebie. Chcieliśmy tylko tej chwili, tej nocy, tej miłości. I tak zaczęliśmy snuć plany, dzielić się marzeniami i kształtować naszą przyszłość. To był początek czegoś większego, czegoś, co zmieni nas oboje, na zawsze.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi