L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

O co nie zapytaliśmy

Opowiadania Pierwsze Razy · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

Dwaj długoletni przyjaciele, letni wieczór w Monachium, pytanie, które nigdy nie zostało zadane. Wprost i bez ogródek. Od 18. roku życia.

Znaliśmy się od drugiego semestru. Minęło już sześć lat. Jonas mieszkał przy Sendlinger Tor w mieszkaniu z zbyt wieloma roślinami, ja mieszkałem w Giesing w mieszkaniu z zbyt małą ilością mebli, i spotykaliśmy się przynajmniej raz w tygodniu, na zmianę u niego i u mnie, czasem w kawiarniach, raz nawet w Atenach, kiedy byliśmy razem na wakacjach, bo nie było nikogo innego, z kim wolelibyśmy spędzić urlop.

Nigdy ze sobą nie spaliśmy. To był prosty fakt. W Atenach spaliśmy w jednym łóżku, bo było tylko jedno łóżko, i odwróciliśmy się do siebie plecami, bo taka była zasada, której nie wypowiedzieliśmy, ale którą respektowaliśmy. Ale tej nocy, z winem we krwi i wyznaniem w powietrzu, wszystko było inne.

W tę środę lipca siedzieliśmy na jego balkonie. To była jedna z tych monachijskich letnich nocy, kiedy powietrze pozostaje ciepłe długo po tym, jak słońce zniknie. Wypiliśmy wino, potem drugie, i Jonas opowiedział mi, że Elena go opuściła. Nie głośno, nie dramatycznie. Wyprowadziła się, powiedziała mu, że jest najlepszym mężczyzną, jakiego zna, a mimo to nie może go poślubić.

– Powiedziała dlaczego? – zapytałem.

– Powiedziała, że widzi we mnie kogoś, kto tak naprawdę czeka na kogoś innego.

Przytrzymałem kieliszek przy ustach, nie pijąc. Nie patrzyłem na niego. Patrzyłem ponad dachami w stronę Frauenkirche, której wieże stały w ostatnim świetle.

– I co? – zapytałem. – Czekasz na kogoś innego?

– Nie sądzę, żebym na to czekał. Myślę, że już nie czekam. Myślę, że po prostu nie zauważyłem, że już znalazłem.

Zapadła dziwna cisza. Na ulicy przejechał rower, szelest opony na asfalcie, i to było przez kilka sekund jedynym dźwiękiem.

– Jonas.

– Tak.

– Mówisz to właśnie do mnie, czy mówisz to do kogoś innego, kto przypadkiem też tu siedzi?

Odstawił kieliszek. Odwrócił się do mnie. W półmroku jego twarz nie była wyraźna, ale widziałem, że się nie uśmiechał. Był mężczyzną, który nie uśmiechał się, gdy chodziło o rzeczy ważne, i to była jedna z rzeczy, które zawsze w nim ceniłem.

– Mówię to do ciebie, Hannah. Mówię to do ciebie od czasów Aten.

– Dlaczego nigdy tego nie powiedziałeś?

– Bo myślałem, że stracę wszystko, jeśli raz to powiem, a ty powiesz nie.

Rozumiałam to. Sama myślałam tak samo od czasów Aten, tylko z drugiej strony. Przez cztery lata myśleliśmy to samo i nic nie mówiliśmy, w irracjonalnym, uprzejmym założeniu, że przyjaźń jest najważniejsza, co mamy – jakby miłość była czymś innym niż przyjaźń, a nie czymś, co z niej wyrasta, jeśli się pozwoli.

„Co byś teraz zrobił?” – zapytałam. „Gdybym nic nie powiedziała.”

„Wstałbym. Przyniósłbym ci szklankę wody. Zmieniłbym temat. Żylibyśmy dalej, tak jak przez ostatnie sześć lat.”

„A gdybym coś powiedziała?”

„Zrobiłbym to, co mówisz.”

Odstawiłam szklankę. Wstałam. Podeszłam do niego, trzy kroki, co na wąskim balkonie nie jest daleko, i położyłam dłoń na jego karku, bo to był najprostszy ruch. Poczułam ciepło jego skóry pod palcami, lekkie napięcie w mięśniach, a serce biło mi tak mocno, że myślałam, iż musi to słyszeć.

„Chodź do środka.”

Weszliśmy do środka. Nie zapalaliśmy światła. Przycisnął mnie do framugi drzwi, bardzo delikatnie, jakby sprawdzał, czy to naprawdę ja, a ja przyłożyłam usta do jego ust, bo nie mogłam już dłużej znieść, że te usta były w moim życiu od sześciu lat, a ja nigdy ich nie pocałowałam. Jego wargi były miękkie, ale stanowcze, a gdy nasze języki się spotkały, było to jak przerwanie tamy. Poczułam smak wina na jego języku, ciepło jego oddechu, a z mojego gardła wyrwał się głęboki, gardłowy jęk, którego nie mogłam powstrzymać.

Całowaliśmy się długo. Długo, bo mieliśmy czas i baliśmy się, że coś stanie na przeszkodzie, jeśli nie zrobimy tego teraz. Jego dłonie mnie nie znały – nigdy na mnie nie spoczęły, nigdy nie wsunęły się pod koszulę – i czułam w nich zdumienie, gdy zaczynał mnie poznawać. Jego palce przesuwały się po moich ramionach, po rękach, a potem chwycił brzeg mojej bluzki i powoli ściągnął ją przez głowę. Jego oczy rozszerzyły się, gdy zobaczył mój stanik, zwykły czarny, i położył dłoń na mojej piersi, jakby dotykał czegoś kruchego.

Jego palce znalazły zapięcie stanika i z pewnością, która mnie zaskoczyła, rozpiął go. Stanik upadł na podłogę, a ja stałam przed nim naga do pasa, z piersiami wolnymi i ciężkimi. Wpatrywał się w nie, a potem pochylił się i wziął jedną z moich brodawek do ust. Dreszcz przebiegł mi po ciele, gdy jego język musnął twardy czubek, a ja wplątałam palce w jego włosy, by go przytrzymać. „Och, Jonasie” – szepnęłam – „to jest cholernie dobre.”

Ostrożnie ssał moją brodawkę, podczas gdy jego dłoń masowała drugą pierś, a ja czułam, jak wilgoć między moimi nogami narasta. Moje figi były już mokre, a myśl, że zaraz to poczuje, podniecała mnie jeszcze bardziej. Puścił moją pierś i spojrzał mi w oczy, jego wzrok był ciemny i głodny.

„Chcę cię” – powiedział ochryple – „od lat cię pragnę, Hannah. Chcę cię teraz.”

„Więc mnie weź” – odpowiedziałam, a mój głos był ledwie szeptem.

Wziął mnie za rękę i poprowadził do sypialni. Po drodze ściągnęłam mu koszulę, a on pomógł mi, zsuwając ją przez głowę. Jego klatka piersiowa była muskularna, ale nie przesadnie, z delikatną linią ciemnych włosów biegnącą od mostka do pępka. Widziałam już jego penisa przez spodnie – grube wybrzuszenie napierające na materiał – a mój puls przyspieszył.

Uklękłam przed nim bez wahania, a moje dłonie rozpięły mu pasek i guzik. Zamek ustąpił, a ja ściągnęłam jego spodnie i bokserki, aż jego penis się odsłonił. Był duży, może osiemnaście centymetrów, gruby i twardy, żołądź już lśniła od kilku kropel preejakulatu. Objęłam go dłonią i poczułam, jak drga pod moim dotykiem. „Jesteś taki podniecony” – mruknęłam, a potem wzięłam go do ust.

Jego jęk był głęboki i gardłowy. „Kurwa, Hannah, twoje usta są takie gorące.”

Poruszałam głową w górę i w dół, mój język oplatał żołądź, podczas gdy dłoń masowała trzon. Poczułam jego słony smak, zapach mydła i mężczyzny, i uwielbiałam to. Uwielbiałam mieć go tak, pod moją kontrolą, podczas gdy on wbijał dłonie w moje włosy i napierał miednicą na moje usta. „Nie” – sapnął po kilku minutach – „nie dochodź jeszcze. Chcę być w tobie.”

Puściłam jego penisa i wstałam. Zdjęłam spodnie i figi, powoli, świadomie, pozwalając mu zobaczyć moją mokrą cipkę. Wargi sromowe były nabrzmiałe i lśniły od wilgoci, a ja widziałam, jak jego wzrok ciemnieje. „Jesteś już taka mokra” – powiedział, głos chrapliwy z pożądania. „Tylko dla mnie.”

„Tak” – odpowiedziałam – „tylko dla ciebie. Chodź tu i pieprz mnie.”

Podszedł do mnie, a jego dłonie chwyciły moje biodra. Przycisnął mnie do łóżka, a ja poddałam się chętnie, materac ugiął się pod moim ciężarem. Pochylił się nade mną, jego język odnalazł moje usta, a gdy się całowaliśmy, wsunął dłoń między moje nogi. Jego palce odnalazły mokrą szparę i przesunęły się przez wilgoć, zanim wsunął we mnie palec. Wzdrygnęłam się i jęknęłam w jego usta. „Jonas, proszę, chcę cię teraz.”

Wyciągnął palec i oblizał go, w jego oczach czyste pożądanie. Potem wyprostował się, dłoń objęła jego członek, i przyłożył żołądź do mojej cipy, pocierając ją przez wilgoć. „Jesteś pewna?” – zapytał, a ja dostrzegłam ostatni ślad wahania w jego oczach.

„Nigdy nie byłam pewniejsza” – szepnęłam, unosząc biodra, by go spotkać.

Wszedł we mnie powoli, centymetr po centymetrze, a ja poczułam, jak moje ciało rozciąga się, by go przyjąć. To było uczucie pełni, spełnienia, i cicho krzyknęłam, gdy był już we mnie cały. „O Boże, Hannah, czujesz się niesamowicie” – jęknął, i na chwilę znieruchomiał, bym mogła to poczuć.

Potem zaczął się poruszać. Najpierw wolno, głębokimi, długimi pchnięciami, które sięgały mego szpiku, a potem szybciej, mocniej, gdy powstrzymywana namiętność ostatnich lat wybuchła. Jego biodra uderzały w moje, dźwięk mokrego ciała o mokre ciało wypełnił pokój. Oplotłam nogami jego talię, by wciągnąć go głębiej, i poczułam, jak moja cipa obejmuje każdy jego centymetr.

„Pieprz mnie, Jonasie” – jęknęłam – „pieprz mnie tak mocno, jak chcesz.”

Usłuchał. Jego pchnięcia stały się dziksze, bardziej niekontrolowane, a ja poczułam, jak pot na jego piersi miesza się z moim. Chwyciłam go za ramiona, by znaleźć oparcie, gdy wbijał mnie w łóżko. Jego dłoń odnalazła moją łechtaczkę i pocierał ją w rytmie swoich pchnięć, krąg rozkoszy, który przybliżał mnie do szczytu.

„Zaraz dojdę” – sapnęłam – „Jonasie, ja…”

„Poczekaj na mnie” – jęknął – „dojdź ze mną.”

Poczułam, jak napięcie w moim podbrzuszu narasta, jak fala, która nieuchronnie rośnie. Jego pchnięcia stawały się szybsze, głębsze, a potem, gdy osiągnął swój szczyt, poczułam, jak jego członek pulsuje we mnie, a gorący strumień jego spermy wypełnia mnie. To był wyzwalacz. Krzyk wyrwał mi się z gardła, gdy orgazm mną wstrząsnął, i drżałam pod nim, gdy moja cipa zaciskała się wokół niego, przyjmując każdą kroplę.

Leżeliśmy spleceni, bez tchu. Jego członek wciąż był we mnie, miękł, a ja czułam, jak jego sperma powoli ze mnie wypływa. Pocałował mnie w czoło, a ja się uśmiechnęłam. „To było” – zaczęłam, ale położył palec na moich ustach.

„Nie mów. Później. Teraz tylko bądź.”

Skinęłam głową i leżeliśmy w ciszy, monachijska noc wokół nas, odgłosy miasta przez otwarte okno.

Lecz gdy trochę odpoczęłam, poczułam, jak jego dłoń znów wędruje. Po moim brzuchu, niżej, aż jego palce znów odnalazły moją mokrą cipę. „Myślę” – szepnął, wsuwając we mnie palce – „że jeszcze z tobą nie skończyłem.”

Jęknąłem, gdy jego palce znów mnie pieściły i masowały, a moje biodra uniosły się ku niemu. „Och, proszę, Jonasie”, wyszeptałem.

Odwrócił mnie na brzuch, a ja poczułem, jak jego dłonie rozchylają moje pośladki. Dreszcz oczekiwania przebiegł przez moje ciało. „Chcę cię od tyłu”, powiedział, a jego głos był niski i pełen pożądania, „chcę patrzeć, jak w ciebie wchodzę.”

Uniosłem miednicę, ofiarowując mu się, a on ponownie przyłożył swojego kutasa do mojej cipy. Tym razem wejście było łatwiejsze, bardziej wilgotne, i wsunął się we mnie głęboko, gdy wtuliłem twarz w poduszkę. „Mocniej”, jęknąłem, „pieprz mnie mocniej.”

Chwycił moje biodra i zaczął mnie brać. Każde pchnięcie było uderzeniem, które wstrząsało moim ciałem, i czułem, jak moje piersi ocierają się o prześcieradło. Jego jądra uderzały o moją łechtaczkę, a tarcie znów pchało mnie ku szczytowi. „Chcę, żebyś mi spuścił się w dupę”, jęknąłem, „proszę, Jonasie, chcę poczuć twoją spermę w mojej dupie.”

Nie zawahał się. Wyciągnął swojego kutasa z mojej cipy i przyłożył go do mojego odbytu. Poczułem nacisk, rozciąganie, gdy żołądź napierała na ciasny pierścień. „Tak”, szepnąłem, „otwórz go.”

Z głębokim jękiem wszedł w moją dupę. Ból był krótki, ostry, ale potem ustąpił przytłaczającemu uczuciu wypełnienia. Czekał, aż się rozluźnię, a potem zaczął się poruszać. Każde pchnięcie w moją dupę było inne, intensywniejsze, i krzyczałem w poduszkę, podczas gdy moje ciało drżało pod nim. „O Boże, tak, pieprz moją dupę, Jonasie, pieprz ją mocno.”

Jego dłoń znalazła moją łechtaczkę i pocierał ją w rytmie swoich pchnięć. Czułem, jak narasta mój drugi orgazm, dziki i niekontrolowany. „Spuść się we mnie”, sapnąłem, „spuść się w mojej dupie.”

Z głośnym krzykiem osiągnął swój szczyt, a ja poczułem, jak jego sperma tryska do mojej dupy, gorąca i gęsta. To uczucie było zbyt silne, a mój własny orgazm porwał mnie, drżenie, które

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi