L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Rytuał uwolnionego bóstwa

Opowiadania Fantazja · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Pierwszy krok w ciemność powinien był mnie ostrzec. Lecz gdy palce Lythary musnęły mój policzek, wiedziałem: tę ofiarę złożę dobrowolnie. Inskrypcję nad portalem – „Kto wchodzi, niechaj porzuci wszelką nadzieję – i wszelkie szaty” – uznałem za poetycką przesadę. Teraz, w migotliwym blasku samotnej pochodni, zrozumiałem: to nie była świątynia, lecz ołtarz oddania.

Spotkanie

Wnętrze oddychało chłodem i uroczystą ciszą. Pyłki tańczyły w smudze światła, która niczym złota włócznia przebijała sufit. W środku królował ołtarz – czarny marmur, gładko wypolerowany niezliczonymi dotknięciami. Płytkie wgłębienie pośrodku, niczym czasza ofiarna, lśniło wilgocią. Zawahałem się, po czym wyciągnąłem dłoń. Ciepło bijące z powierzchni było żywe, pulsujące, jakby sam kamień oddychał.

„Przychodzisz późno, śmiertelniku.” Głos otoczył mnie, przeniknął przez każdy por, wprawił mnie w drżenie. Dobiegał ze wszystkich stron i z żadnej, szeptem, który odbijał się echem w moich kościach. „Kto mówi?” Mój głos był ochrypły, ledwie skrzekliwy. „To ja – ta, której szukasz. Bogini. Twoja stopa domknęła krąg. Teraz musisz dopełnić rytuału.” Ciepły powiew musnął mój kark, a ja poczułem obecność tak gęstą, że zmysły mi się zaćmiły. Gdy się odwróciłem, stała przed ołtarzem.

Naga. Jej skóra lśniła jak macica perłowa, każdy mięsień, każda krągłość była zaproszeniem do uwielbienia. Jej piersi były pełne i jędrne, brodawki ciemne i twarde, jak małe, wyprostowane jagody. Między jej nogami kusił wąski pas czarnego puchu, a pod nim jej szpara, już wilgotna i lśniąca. Jej oczy – otchłanie z obsydianu, w których płonęły gwiazdy. „Jestem Lythara” – powiedziała, a jej uśmiech był obietnicą. „A ty jesteś moim naczyniem – na godzinę albo na wieczność. Czas tutaj słucha mnie.”

Rytuał się zaczyna

Przełknąłem ślinę, próbując zebrać jasną myśl. „Przyszedłem tu tylko, aby…” Położyła palec na moich ustach, a nacisk był delikatny, lecz elektryzujący. Mrowienie przebiegło przeze mnie, sprawiając, że skóra mi zadrgała. „Jesteś tu, aby mnie obudzić. To uczyniłeś. Ale uwolnienie wymaga czegoś więcej: twojego pożądania.” Jej dłoń zsunęła się z moich ust przez podbródek, szyję, spoczęła na mojej piersi. Przez tkaninę koszuli poczułem chłód jej palców. „Rozbierz się. Chcę poczuć twoją skórę, twoje ciepło.”

Byłem posłuszny, jakby jej wola była moją. Moje palce drżały, gdy rozpinałem guziki, jeden po drugim. Obserwowała każdy ruch, jej oczy wwiercały się we mnie. Gdy stanąłem przed nią nagi, przesunęła wzrokiem powoli po moim ciele – z rozkoszą, z głodem. „Jesteś piękny”, wyszeptała, bardziej do siebie. „Śmiertelnicy są tacy kruchi, tacy ciepli. Tęskniłam za tym – za tym żarem, tym pożądaniem.” Jej spojrzenie zatrzymało się na moim sztywnym członku, który już pulsował i był gotowy między moimi nogami. Drobna kropla śluzu błyszczała na żołędzi. Oblizała wargi.

Podeszła bliżej, aż jej ciało prawie dotknęło mojego. Ciepło, które z niej emanowało, było odurzające, zmieszane z zapachem kadzidła i czegoś słodkiego, nieznanego. „Rytuał wymaga, abym cię wzięła. Abym wypiła twoją rozkosz, by uwolnić swoją moc. Czy jesteś gotów?” Jej głos był szeptem, który mimo to wypełniał przestrzeń i odbijał się echem w moim łonie. Skinąłem głową, niezdolny do mówienia, mój członek drgnął w oczekiwaniu.

Dotyk

Jej dłonie spoczęły na moich ramionach – chłodne, ale tam, gdzie dotykały mojej skóry, paliły. Dreszcz podniecenia przetoczył się przeze mnie, wprawiając moje mięśnie w drżenie. Przyciągnęła mnie bliżej, aż nasze ciała się zetknęły. Jej piersi przycisnęły się do mojej klatki piersiowej, twarde i domagające się. Czułem jej sutki przez cienką warstwę powietrza, która nas dzieliła, ocierały się o mnie, twarde jak kamień. Przechyliła głowę i pocałowała mnie.

Pocałunek był delikatny, badawczy. Jej wargi – miękkie i pełne, smakowały miodem i winem, ale z ostrą nutą, która przyprawiała mnie o zawrót głowy. Gdy jej język spotkał mój, pod moją skórą eksplodowały fajerwerki. Jej dłonie wędrowały po moich plecach, wbijały się w moje mięśnie, podczas gdy ja objąłem jej biodra. Była jędrna i gładka w dotyku – żywy marmur, który drżał pod moimi palcami. Moje ręce zsunęły się niżej, po jej okrągłych, jędrnych pośladkach, które były jak hartowany jedwab. Ścisnąłem je, a ona jęknęła mi w usta.

Oderwała się ode mnie, tylko po to, by delikatnie wepchnąć mnie na ołtarz. Kamień był gładki i chłodny pode mną, ale jej ciepło nade mną sprawiło, że zapomniałem o zimnie. Pochyliła się nade mną, jej włosy opadły jak czarna zasłona wokół naszych twarzy. „Teraz”, szepnęła, a jej dłoń wsunęła się między moje nogi.

Jej palce objęły mojego penisa, który był już sztywny i pulsujący – pożądanie, którego nie mogłem już dłużej powstrzymywać. Przesunęła dłonią po żołędzi, delikatna, okrężna gra, a ze mnie wyrwał się jęk. „Taki wrażliwy”, mruknęła, kreśląc kciukiem kółka i rozprowadzając wilgoć. „Uwielbiam to.” Pochyliła się niżej i wzięła mnie do ust. Jej wargi zamknęły się wokół mnie – ciepłe, wilgotne – a jej język wirował wokół czubka, elektryzujący taniec. Wygiąłem się, wpiłem palce w jej włosy, podczas gdy ona zsuwała się coraz głębiej, aż poczułem jej gardło. Zakrztusiła się na chwilę, ale nie odpuściła, brała mnie głębiej, aż jej nos dotknął mojego brzucha.

Ssała, rytmiczna, wymagająca gra, która doprowadzała mnie na skraj. Jej język oplatał żołądź, podczas gdy jej głowa sunęła w górę i w dół. Jej dłoń objęła nasadę mojego penisa i masowała ją w rytmie. Poczułem napięcie w jądrach, ściągały się, gotowe do wytrysku. Napięcie narastało, nie do powstrzymania, lecz ona zatrzymała się w samą porę, wysuwając mojego penisa z ust z wilgotnym dźwiękiem, patrząc na mnie swoimi czarnymi oczami. „Jeszcze nie. Chcę cię poczuć w sobie.” Wyprostowała się i usiadła na mnie okrakiem, jej biodra unosząc się nad moją miednicą. Widziałem, jak wsunęła dłoń między nogi i rozchyliła wilgotną szparę – wewnętrzne wargi lśniły od wilgoci, jej łechtaczka sterczała nabrzmiała i twarda. Potem opuściła się na mnie.

Ciasnota była przytłaczająca. Objęła mnie w całości, gorący, pulsujący kanał, który wciągał mnie głębiej, pochłaniał. Jej ściany były aksamitne i jędrne, masowały mojego penisa ze wszystkich stron, jakby był do tego stworzony. Jęknęła, dźwięk, który brzmiał jak modlitwa. „Tak, właśnie tak”, sapnęła, poruszając się w górę i w dół – najpierw powoli, każdy ruch objawieniem, potem coraz szybciej. Jej dłonie wpiły się w moją klatkę piersiową, paznokcie zostawiały czerwone smugi. Chwyciłem jej biodra, prowadziłem ją, wpychałem głębiej na mojego penisa. Każde pchnięcie wyrywało jej okrzyk, jej głowa odchylała się do tyłu, piersi podskakiwały w rytmie.

„Pieprz mnie, śmiertelniku”, sapnęła, jej głos ochrypły z pożądania. „Pieprz mnie, jakby twoje życie od tego zależało.” Pochyliła się do przodu, jej sutki ocierały się o mój brzuch, podczas gdy przyspieszała tempo. Poczułem, jak jej wewnętrzne mięśnie masują mnie, kurczą się i rozluźniają, rytmiczna gra, która doprowadzała mnie do szaleństwa. Uniosłem się, usiadłem, tak że siedzieliśmy naprzeciwko siebie, jej nogi owinięte wokół moich bioder. W tej pozycji mogłem wejść głębiej, wypełnić ją w całości. Każde pchnięcie sprawiało, że drżała, jej oddech był urywany, palce wbijały się w mój plecy.

„Czuję cię niesamowicie”, jęknąłem, opierając czoło o jej czoło. „Taka ciasna, taka gorąca…” Nie odpowiedziała, tylko stłumiony sapnięcie, gdy wszedłem w nią szczególnie głęboko. Jej głowa opadła do tyłu, oczy miała zamknięte, usta otwarte w niemym krzyku. Poczułem, jak jej cipka zaciska się wokół mnie, pierwsze drżenie, które przeszło przez jej ciało. Doszła, fala skurczów, które masowały mojego kutasa i przybliżały mnie do krawędzi. Ale wytrzymałem, prowadziłem ją przez orgazm, aż opadła na mnie, drżąc.

Szybko się otrząsnęła, lubieżny uśmiech na jej ustach. „Stać cię na więcej, wiem to.” Odepchnęła mnie z powrotem na ołtarz, tym razem na brzuch. Kamień był chłodny pode mną, kontrast z jej żarliwym gorącem. Uklękła za mną, rozsunęła moje nogi, i poczułem jej palce na moim odbycie. Wilgotne pieszczoty, potem jeden palec wsunął się we mnie. Syknąłem ze zdziwienia, ale była delikatna, masowała mnie od środka, podczas gdy jej druga dłoń objęła mojego kutasa, wciąż wilgotnego od niej. „Chcę cię mieć wszędzie”, szepnęła, krążąc palcem we mnie i pieszcząc prostatę. Dreszcz rozkoszy przeszedł przez mnie, wczepiłem się w ołtarz.

Potem poczułem jej język. Przesunęła nim po moim odbycie, wciskając go głęboko we mnie, podczas gdy jej palce wciąż były w środku. Jęknąłem głośno, przyciskając się do jej twarzy. Zaśmiała się cicho, wibrujący dźwięk, który przeszedł przez moje ciało. „Podoba ci się, co? Smakujesz tak słodko.” Lizała dalej, jej język poznawał mnie, podczas gdy wiłem się pod nią. Potem wstała, i poczułem coś innego – jej wilgotną, gorącą szparę na moim odbycie. Ocierała się o mnie, jej łechtaczka przesuwała się po moim wejściu. „Teraz mnie weź”, szepnęła, a jej biodra naparły.

Wsunęła się we mnie. Ból był krótki, przytłoczony falą intensywnej rozkoszy, gdy wbiła się we mnie głęboko. Jej miednica przycisnęła się do mojego tyłka, i zaczęła się poruszać, powoli, krążąc. Czułem każdy ruch, każdą jej fałdę, która mnie wypełniała. Jej dłonie spoczywały na moich biodrach, paznokcie wbijały się w moje ciało. „Tak, tak jest dobrze”, jęknęła, przyspieszając tempo. „Jesteś taki ciasny, taki ciepły.” Jechała na mnie mocno, każde pchnięcie wybijało mi powietrze z płuc. Poczułem, jak mój kutas ociera się o zimny kamień, każde tarcie było szokiem rozkoszy. Nie mogłem się powstrzymać, zacząłem się poruszać, w rytm z nią, napierając na jej łono.

Jej dłoń sięgnęła pode mnie, objęła mojego penisa, który teraz był twardy i pulsujący. Masowała mnie w rytmie swoich pchnięć, jej palce krążyły wokół żołędzi. „Dojdź dla mnie, śmiertelniku”, sapnęła. „Dojdź, podczas gdy jestem w tobie.” I to właśnie pchnęło mnie przez krawędź. Fontanna spermy wytrysnęła ze mnie, trafiając w kamień pode mną, druga, trzecia, podczas gdy wiłem się w jej rytmie. W tym samym czasie poczułem, jak się zaciska, ostatnie, głębokie drżenie, które przetoczyło się przez jej ciało. Jej krzyk odbił się echem po świątyni, dźwięk wyzwolenia, rozpasania.

Pozostała we mnie, oboje dyszący, spoceni, wyczerpani. Potem powoli się wycofała, a ja poczułem, jak jej ciepło ustępuje. Odwróciła mnie, pocałowała, głębokim, władczym pocałunkiem, który odebrał mi czucie w wargach. „Obudziłeś mnie”, szepnęła, jej głos teraz potężniejszy, głębszy. „Moc jest wolna. Dziękuję, moje naczynie.” Jej oczy płonęły, a ja poczułem, jak fala energii przepływa przez moje ciało, zmywając moje zmęczenie. Byłem wyczerpany, ale spełniony. Rytuał został dopełniony.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi