L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Trzecia skóra

Opowiadania Trójkąt · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Syczenie butelki szampana odbiło się echem w przyciemnionym pokoju, gdy Leon otworzył drzwi do salonu. Jeszcze w przedpokoju usłyszał dźwięczny chichot Miry i jej przyjaciółki Jule, zmieszany z syropowatym zapachem spalonego cukru, który wsiąkł w zasłony. Między dwiema kobietami na skórzanej kanapie stała pusta butelka, dwa kieliszki ze śladami szminki. Mira upięła swoje blond loki w luźny kok; jej ciemnoczerwona sukienka łapała migoczące światło świec, podczas gdy Jule siedziała w prostej czarnej koszulce i dżinsach, jej brązowe włosy opadały falami na ramiona.

„Wreszcie jesteś!”, zawołała Mira i pomachała mu. „Jule przyniosła nam butelkę wódki. Na wieczór panieński.”

Leon uśmiechnął się, opadając obok niej na kanapę. „No to zaczynamy.” Nalał sobie kieliszek, pociągnął łyk. Zimno przetarło mu gardło. Jule obserwowała go spojrzeniem, które wahało się między ciekawością a rozbawieniem. Była jedną z koleżanek Miry z pracy, którą poznał zaledwie dwa tygodnie temu na imprezie. Wtedy zapytała go, jak to jest żyć w otwartym związku. Mira i Leon ustalili to rok temu, gdy oboje zdali sobie sprawę, że pragną innych doświadczeń. To działało, dopóki szczerość między nimi rosła.

Gra się zaczyna

„Zastanawiałyśmy się, czy nie zagrać w jakąś grę”, powiedziała Mira, przysuwając się bliżej Leona. Jej kolano musnęło jego, lekki nacisk na udzie. „Prawda czy wyzwanie. Ale Jule uważa, że to zbyt dziecinne.”

„Może nie dziecinne, ale przewidywalne”, odparła Jule. Oparła się, skrzyżowała ramiona pod biustem. „Myślałam raczej o czymś, co zbliży nas do siebie. O czymś, czego jeszcze nigdy nie robiliśmy.”

Leon poczuł, jak jego puls przyspiesza. Spojrzał na Mirę, która mrugnęła do niego. „A co proponujesz?”, zapytał. Jego głos zabrzmiał bardziej chrapliwie, niż zamierzał.

Jule wstała, podeszła do wieży i wybrała wolny utwór. Bas pulsował głęboko, melodia przytulała się miękko do ścian. „Taniec. Ale nie byle jaki. My dwie tańczymy, a ty patrzysz, Leon. Albo tańczysz z nami. Jak chcesz.”

Mira zaśmiała się cicho, perlistym dźwiękiem. „To brzmi dobrze.” Podciągnęła Leona, stanęła przed nim. Położyła dłonie na jego ramionach, kołysząc się w rytm. Jule dołączyła do nich, najpierw tylko obok Miry, potem chwyciła ją za biodro. Leon obserwował, jak obie kobiety się poruszają, jak sukienka Miry przy każdym obrocie przesuwa się po jej udach, światło tańczy na materiale. Palce Jule wędrowały powoli od biodra Miry do jej pleców, kreśląc gorącą ścieżkę na tkaninie.

„Czy mogę?“, zapytała Jule, patrząc przy tym na Leona. Skinął głową bez wahania. Jule rozwiązała gumkę z włosów Miry, pozwalając lokom opaść na jej nagie ramiona. Potem pochyliła się i pocałowała Mirę w kark, tuż pod uchem. Widział, jak Mira drży, jak przechyla głowę na bok, by dać ustom Jule więcej przestrzeni. Leon stał tam, ze sztywnym członkiem w spodniach, i czuł, jak pożądanie w nim wzbiera, gorące i domagające się.

Przesuwanie granic

„Chodź tu“, powiedziała Mira i przyciągnęła Leona do siebie. Jule cofnęła się o krok, obserwując ich, z ramionami luźno opuszczonymi wzdłuż boków. Leon poczuł ciepłe ciało Miry, jej oddech na swojej szyi. Przylgnęła do niego, a on sięgnął pod jej sukienkę, gładząc nagie udo, skórę tak gładką. „Chcę, żebyś poczuł nas obie“, szepnęła. „Teraz.“

Jule podeszła bliżej. Jej dłoń spoczęła na piersi Leona, wędrując w stronę jego paska, palce bawiły się skórą. Spojrzał w jej oczy, teraz ciemne i poważne. „Nigdy nie…“, zaczęła, ale Mira jej przerwała: „To nie problem. Zrobimy to razem.“

Zaprowadziły Leona na dywan, posadziły go między sobą. Jule uklękła przed nim, podczas gdy Mira stanęła za nim i rozpinała mu koszulę, guzik po guziku. Jej palce przesuwały się po jego klatce piersiowej, bawiły się jego sutkami, aż stwardniały. Jule pochyliła się i pocałowała jego brzuch, tuż nad klamrą paska. Usłyszał własny cichy jęk, gdy język Jule zostawiał wilgotny ślad na jego skórze, od pępka w dół.

„Rozbierz się“, powiedziała Mira, a jej głos zabrzmiał chrapliwie, niemal błagalnie. Jule posłuchała natychmiast, ściągnęła top przez głowę i rozpięła biustonosz wprawnym kliknięciem. Jej piersi odsłoniły się, pełne, sutki twarde jak małe kamyki. Leon nie mógł oderwać wzroku. Mira pomogła jej zdjąć spodnie, ściągnęła je przez biodra, aż Jule siedziała przed nimi naga. Była szczupła, ale muskularna, z blizną na lewym kolanie, która lśniła w świetle, mapą jej historii.

Mira odwróciła Leona ku sobie i pocałowała go dziko. Jej usta smakowały szampanem i słodyczą, jej język go badał. Podczas gdy go całowała, poczuł dłonie Jule przy swoim pasku, które rozpinały spodnie i ściągały je w dół. Jego członek wyskoczył, a Jule wydała cichy westchnienie. Potem wzięła go do ust, a Leon na chwilę zapomniał o wszystkim innym. Jej wargi objęły go mocno, jej język poruszał się zręcznie, okrążał żołądź. Wplótł palce w jej włosy, nie mocno, raczej po to, by znaleźć oparcie.

Mira uklękła przed nim i obserwowała, jak Jule go bierze. Jej dłoń wędrowała między nogi Jule, a on usłyszał, jak Jule cicho jęczy, nie przerywając. Ten dźwięk wibrował przez całe jego ciało.

„Tak mi się podoba”, mruknęła Mira i zaczęła głaskać plecy Jules, wzdłuż kręgosłupa. Leon poczuł, jak wszystko w nim się napina, gdy obie kobiety się nim zajmowały. Nie chciał być jedynym, który przyjmuje. Delikatnie odsunął Jules od siebie i położył ją na dywanie, którego włókna drapały jego skórę. Mira zrozumiała od razu, usiadła obok głowy Jules i rozłożyła nogi, jej majtki były już wilgotne. Leon uklęknął między udami Jules, pochylił się i polizał jej mokrą szparę. Jej smak był słodki i słony zarazem, jej ciało drgało pod jego wargami. Znalazł językiem jej łechtaczkę, okrążał ją powoli, potem szybciej.

Mira pochyliła się nisko, aby pocałować Jules, podczas gdy Leon pracował nad nią językiem. Poczuł, jak palce Jules drapią go we włosach, gdy zbliżała się do szczytu. „Dalej…”, sapnęła. „Proszę…” Usłuchał, przyspieszył tempo, aż poczuł, jak dochodzi, jak jej uda zaciskają się wokół jego głowy, a z jej ust wyrywa się krzyk, który odbija się echem w pokoju. Jej soki spłynęły po jego języku, ciepłe i obfite.

Mira spojrzała na niego, jej oczy szkliste, źrenice rozszerzone. „Teraz ja”, powiedziała i przyciągnęła go do siebie. Przetoczył się na plecy, a ona usiadła na nim okrakiem. Jej ciepło objęło go, a on jęknął cicho, gdy zaczęła poruszać się powoli w górę i w dół, delikatnie się kołysząc. Jules usiadła obok niej i zaczęła ugniatać piersi Miry, lizać jej sutki, najpierw jeden, potem drugi. Poczuł, jak Mira się rozpala, jak jej ruchy stają się bardziej gorączkowe, oddech szybszy. Chwycił jej biodra i pomógł jej znaleźć rytm, wbijając się w nią.

Punkt kulminacyjny

Jules pochyliła się i szepnęła Mirze coś do ucha, jedno jedyne zdanie. Mira skinęła głową i zeszła z Leona. „Odwróć się”, powiedziała. Usłuchał, uklęknął, twarzą do dywanu, i poczuł, jak przyciska się do niego od tyłu. Wprowadziła go w siebie, powoli, aż był w niej w całości. Jęknął głośno, gdy jej ścianki objęły go. Gdy w niej był, poczuł palce Jules, które przesuwały się po jego plecach, aż do jego odbytu. Wzdrygnął się, gdy nacisnęła delikatnie, ale Mira szepnęła: „Pozwól temu. Zaufaj nam.”

Rozluźnił się, odetchnął głęboko, a Jules wsunęła w niego palec. Szok rozkoszy przeszył go na wskroś, w połączeniu z pchnięciami w ciepło Miry. Każde doznanie było intensywniejsze, każde uderzenie sięgało głębiej. Był blisko. Bardzo blisko. Mira to poczuła, zaczęła się wić, jej mięśnie zacisnęły się wokół niego. „Dojdź we mnie”, powiedziała, jej głos był ledwie szeptem. „Chcę to poczuć.”

Nie zatrzymał się już. Z głębokim jękiem spełnił się w niej, podczas gdy palce Jules wciąż w nim pozostawały, masując go przez orgazm, przeganiając fale rozkoszy przez jego ciało. Mira również doszła, jej ciało drżało pod nim, jej krzyki mieszały się z jego jękami. Gdy się rozdzielili, opadli wyczerpani obok siebie na dywan. Jule położyła się po drugiej stronie Miry, i leżeli tak, spoceni, dyszący, z ociężałymi kończynami. Leon chwycił dłoń Jules i ścisnął ją. „To było… niewiarygodne.”

Mira zaśmiała się, odwróciła się do nich, z zaczerwienioną twarzą. „To był dopiero początek.”

Cisza po wszystkim

Leżeli tak przez chwilę, każdy pogrążony we własnych myślach, ciała wciąż wypełnione wspólnym żarem. Dłoń Leona spoczywała na brzuchu Jules, podczas gdy Mira wsparła się na nim wpół i delikatnie przesuwała wolną ręką po jego klatce piersiowej. Pokój wypełniało ciche brzmienie muzyki i ciężki oddech, który powoli się uspokajał.

„Nie wiedziałam, że tak może być”, powiedziała Jule cicho, jej głos wciąż nieco ochrypły. Odwróciła głowę, by spojrzeć na Mirę. „Że można się tak oddać… bez myślenia.”

Mira uśmiechnęła się i odgarnęła kosmyk włosów z czoła Jules. „Potrzeba zaufania. I właściwego momentu.” Spojrzała na Leona, który wziął jej dłoń i przyłożył do ust. „I właściwych ludzi.”

Leon usiadł i podał Jules rękę, pomagając jej wstać. „Przyniosę nam coś do picia. Wodę, czy jeszcze wódkę?”

„Wodę”, powiedziały obie kobiety jednocześnie i zaśmiały się. Leon zniknął w kuchni, a obie kobiety spojrzały na siebie. Jule ujęła dłoń Miry. „Dziękuję, że mnie zaprosiłaś. To było… więcej, niż się spodziewałam.”

Mira ścisnęła jej dłoń. „Cieszę się, że tu jesteś.” Gdy Leon wrócił, usiadł między nimi, podając im szklanki. Pili w milczeniu, chłód wody ich orzeźwił. Potem Mira odstawiła szklankę i spojrzała na Leona. „I co? Jesteś gotowy na więcej?”

Oczy Leona błyszczały w świetle świec. „Zawsze.”

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi