„Jesteś pewien?“ Jego palce drżały na klamce, jakby drzwi były bramą do innego świata. Słyszałam napięcie w jego głosie, tę mieszankę strachu i czystej chciwości, która towarzyszyła mi od tygodni.

„Tak.“ Mój puls walił w skroniach, jak dziki bęben. „Chcę tego. My chcemy tego.“
Przygotowanie
Przez tygodnie szeptaliśmy sobie te fantazje, gdy noc tłumiła odgłosy miasta. W łóżku, z kołdrą owiniętą wokół nas, opowiadałam mu o mężczyznach – ich dłoniach, ich ustach, ich głodnym spojrzeniu. Lars słuchał, z półprzymkniętymi powiekami, podczas gdy jego palce wędrowały między moimi udami, powoli mnie otwierały, rozsuwały moją wilgotną szparę opuszkami, aż jęcząc siedziałam na jego kolanach, wyobrażając sobie, jak obcy dotyka mnie tak samo. Ale tym razem to było prawdziwe. Koniec z zabawą, koniec z zamazanymi obrazami. Tom miał przyjść, a Lars miał patrzeć.
Ubrałam się na czarno. Sukienka kończąca się tuż nad kolanem, materiał ciężki, ale cienki. Pod spodem nic – tylko skóra i oczekiwanie. Kiedy spojrzałam w lustro, poczułam, jak moje sutki wznoszą się pod tkaniną, twarde i wrażliwe, jakby każdy oddech mógł je drażnić przez materiał. Lars stanął za mną. Jego palce pociągnęły luźną nitkę na moim ramieniu, gest tak czuły, że niemal mnie rozrywał. „Wyglądasz niesamowicie“, mruknął, głosem ochrypłym. „Zaraz podzielę się tobą z innym.“ Jego oddech musnął mój kark, a ja poczułam, jak fala gorąca przepływa przez mnie, prosto w brzuch, między uda. Czułam, jak bardzo jestem już wilgotna, tylko od jego głosu, tylko od myśli o tym, co miało nadejść.
Dzwonek przeciął ciszę. Moje serce stanęło, potknęło się i ruszyło dalej. Lars otworzył drzwi.
Tom był wyższy, niż go zapamiętałam. Jego uśmiech szeroki, niemal zbyt szeroki na tę twarz, ale jego oczy – badały mnie z intensywnością, która zapierała dech. Powoli przesunął wzrokiem po moim ciele, od oczu, przez piersi widoczne pod cienkim materiałem, aż po nogi. To było tak, jakby już mnie rozbierał, jakby jego oczy były dłońmi, które mnie obmacują. „Cześć“, powiedział, głosem niskim, aksamitnym, obietnicą. Jego spojrzenie zatrzymało się na moim biodrze, a ja poczułam, jak moja cipka się zaciska, wilgotna i gotowa.
„Wejdź.“ Lars położył mu dłoń na ramieniu, gest powitania, przekazania. Widziałam, jak ich spojrzenia się spotykają, cicha zgoda, która sprawiła, że rozpaliłam się od środka.
Mieszkanie było ciepłe, migoczące świece na stoliku do kawy rzucały tańczące cienie. Tom opadł na kanapę, ja usiadłam obok niego, podczas gdy Lars przyniósł napoje. Wino było ciężkie, owocowe, zostawiało ślad na moim języku. Sączyłam je, obserwując Larsa, jak siada w fotelu naprzeciwko mnie, z założonymi nogami. Jego wzrok spoczywał na mnie, spokojny, wyczekujący – cichy obserwator. Widziałam wybrzuszenie w jego spodniach, którego nie próbował ukrywać.
Tom zaczął mówić. O pogodzie, mieście, swoim zawodzie architekta. Słowa były drugorzędne, tylko otoczką. Jego dłoń powędrowała do mojego kolana, kciuk zataczał kółka na materiale. Pozwoliłam na to, czując ciepło przenikające przez cienką sukienkę, wżerające się w moje ciało. Każdy ruch jego kciuka wysyłał przez mnie małe wstrząsy, prosto do mojej wilgotnej szpary. Ścisnęłam uda, ale to tylko pogorszyło sprawę, tarcie uczyniło mnie jeszcze bardziej wrażliwą.
„Opowiedz mi o swojej fantazji” – powiedział nagle Tom, wprost do mnie. Jego dłoń pozostała, kciuk krążył dalej. Ucisnął mocniej, a ja poczułam, jak jego palce wędrują w górę, pod rąbek sukienki. Przełknęłam ślinę, szukając wzroku Larsa. Skinął głową, ledwo zauważalnie. Jego oddech był płytki, gdy patrzył, jak dłoń Toma wsuwa się pod moją sukienkę.
„Lars uwielbia patrzeć” – powiedziałam cicho. „Kiedy inny mężczyzna mnie bierze.”
„A ty?” Jego palce uniosły sukienkę nieco wyżej. Poczułam jego palce na nagiej skórze, tuż przy nasadzie uda, i przeszedł mnie dreszcz. „Co ty w tym kochasz?”
„Kocham być pożądana” – wyszeptałam. „I kocham to, że Lars to widzi. Że widzi mnie taką.” Mój głos załamał się, gdy Tom przesunął palce wyżej, wzdłuż mojej wilgotnej szpary. Natrafił na moją wilgoć i uśmiechnął się.
Tom uśmiechnął się, powoli, z wyrozumiałym uśmiechem. Pochylił się i pocałował mnie. Najpierw delikatnie, tylko muśnięcie warg, potem bardziej zachłannie. Jego język przesunął się po moich wargach, a ja otworzyłam się, wpuściłam go. Jego smak zmieszał się z winem, a ja poczułam, jak jego dłoń wsuwa się między moje nogi, dwa palce przesuwają się przez moje mokre wargi, prosto nad moją pulsującą łechtaczkę. Jęknęłam mu w usta. Kątem oka zobaczyłam Larsa, który odchylił się w fotelu i wsunął dłoń do spodni. Widziałam, jak obejmuje swojego twardego penisa i powoli go pociąga, patrząc na nas. Ten widok sprawił, że stałam się jeszcze bardziej mokra.
Dłonie Toma wędrowały po moim ciele, gdy mnie całował. Gładziły moje ramiona, zsuwały się w dół pleców, spoczywały na moich pośladkach. Ścisnął mnie mocniej, przyciągnął bliżej, a ja poczułam jego erekcję na swoim udzie. Sukienka napięła się na moich piersiach, a ja pragnęłam się jej pozbyć.
„Pomóż mi” – szepnęłam w jego usta. Znalazł zamek, pociągnął. Suwak zabrzęczał cicho, ząbki się rozpięły. Sukienka zsunęła się z moich ramion, pomogłam jej przejść przez biodra, aż opadła na podłogę. Stałam przed nimi tylko w pończochach i szpilkach, skóra obnażona, pragnienie nagie. Moje piersi były jędrne, sutki twarde i różowe, a powiew płomieni świec czynił je jeszcze bardziej wrażliwymi.
Lars jęknął cicho. „Jesteś taka piękna” – mruknął, słowa ledwie tchnieniem. Widziałam, jak jego dłoń przyspiesza, jak wyciąga swojego penisa i pociera go na moich oczach. Był twardy i długi, a ja wiedziałam, że wkrótce poczuję go w sobie – tylko nie od niego.
Dłonie Toma spoczęły na moich piersiach, kciuki pocierały twarde sutki. Odchyliłam głowę do tyłu, rozkoszując się uczuciem, jak jego ciepłe dłonie formują moje ciało. Potem pochylił się, wziął jeden sutek do ust. Jego język okrążał go, powoli, potem szybciej, podczas gdy palce ugniatały drugi. Wydobyło się ze mnie jęknięcie, głębokie i gardłowe. „O tak” – sapnęłam – „mocniej”. Tom ssał mocniej, a ja poczułam, jak przyjemność strzela prosto do mojej cipki, jak impuls elektryczny, który sprawił, że między nogami mnie zapiekło.
Otworzyłam oczy, zobaczyłam Larsa siedzącego tam, jego dłoń poruszała się szybko pod materiałem. Jego spojrzenie było zachłanne, rozszerzone, a ja widziałam ślady jego preejakulatu na palcach. Chciał więcej. Wiedziałam to, bo ja też chciałam.
„Połóż się” – powiedział Tom, jego głos był szorstki. Wskazał na dywan przed kominkiem, wciąż ciepły od płomieni. Opadłam na miękkie włosie, wyciągnęłam się. Tom uklęknął między moimi nogami, rozsunął je delikatnie. Rozchylił moje uda i wpatrywał się w moją mokrą szparę, jakby to był najpiękniejszy obraz świata.
Pochylił się nade mną i całował mój brzuch, moje biodra, wewnętrzną stronę ud. Jego usta zostawiały ślad gorąca, każdy dotyk sprawiał, że moja skóra mrowiła. Gdy dotarł do mojego łona, zatrzymał się. „Jesteś już taka mokra” – mruknął, głos wibrował na mojej skórze. „Czuję zapach twoich soków.”
Potem jego język zanurzył się we mnie. Wygięłam plecy w łuk, moje palce wpiły się w jego włosy. Lizał mnie długimi, powolnymi pociągnięciami, badał każdą fałdkę, każdy zakamarek. Czubek jego języka igrał z moimi wewnętrznymi wargami, zanim wsunął go w moje wejście, pozwalając mi rozpłynąć się jak słodycz. Jego nos napierał na moją łechtaczkę, a ja czułam, jak napięcie we mnie rośnie. „Tak, właśnie tam”, jęknęłam, a on wzmocnił nacisk. Ssał moją łechtaczkę, podczas gdy jego palce wnikały we mnie, dwa, potem trzy, rozciągając mnie.
Lars wstał, stanął teraz za Tomem. Widziałam, jak obejmuje swojego penisa, powoli go pociera, przyglądając się. Był w pełni twardy, żołądź lśniła wilgocią. Jego oczy były skierowane na moje nogi, na miejsce, gdzie poruszała się głowa Toma. „Pieprz ją”, szepnął. „Weź ją porządnie. Spraw, by była tak głośna, że sąsiedzi to usłyszą.”
Tom uniósł głowę, jego usta lśniły mokre od mojej wilgoci. „Najpierw chcę, żeby doszła”, powiedział. Jego usta wróciły, a język znalazł dokładnie właściwy punkt. Ssał delikatnie, potem mocniej, podczas gdy jego palce we mnie naciskały na mój punkt G. Czułam, jak coś się we mnie zaciska, jak węzeł, który chce się rozwiązać. „O Boże, dochodzę”, krzyknęłam, a moje ciało wygięło się w łuk, fale rozkoszy przepłynęły przeze mnie, wprawiając mnie w drżenie. Mój orgazm mnie porwał, sprawił, że jęczałam i łapałam powietrze, podczas gdy moja cipka pulsowała wokół jego palców. Krzyknęłam cicho, moje ciało drżało, a Tom lizał mnie przez echa uniesienia, aż leżałam wyczerpana.
Zjednoczenie
Zanim zdążyłam się otrząsnąć, Tom się wyprostował. Rozpiął pasek, otworzył spodnie, a jego penis wyskoczył. Był duży, gruby, żołądź ciemnoczerwona i lśniąca. Chwyciłam go, objęłam obiema dłońmi. Był tak twardy, żyły wystawały, i czułam, jak pulsuje pod moimi palcami. „Chcesz go w sobie, prawda?”, zapytał Tom, głosem niskim.
„Tak”, szepnęłam. „Chcę go głęboko w mojej pizdzie.”
Nachylił się nade mną, jego czubek musnął moje mokre wejście. Czułam, jak ciepło bije od jego penisa, a moja cipka drgnęła z pożądania. Potem pchnął. Powoli, centymetr po centymetrze, wnikał we mnie. Czułam, jak mnie rozciąga, wypełnia, jak napiera na moje ścianki. „O tak”, jęknęłam, „tak głęboko.”
Tom zaczął się poruszać, najpierw wolno, potem szybciej. Wbijał się we mnie rytmicznie, każde pchnięcie sięgało aż do nasady. Czułam, jak jego jądra uderzają o mój tyłek, i objęłam jego biodra nogami, przyciągając go jeszcze głębiej.
„Czujesz się cholernie dobrze”, powiedział, jego oddech gorący przy moim uchu. „Tak ciasno, tak mokro.” Pchnął mocniej, a ja krzyknęłam, gdy jego kli
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
