Naprawdę nie planowałem tu wylądować. Właściwie chciałem tylko przebiec się, uporządkować myśli, które krążyły mi po głowie przez cały dzień. Ale potem była ta plaża, skąpana w księżycowym blasku, niemal upiornie cicha, i nie mogłem się oprzeć. Zdjąłem buty do biegania i pozwoliłem, by piasek przesypywał się między moimi palcami. Chłód nocy mnie objął i po raz pierwszy od tygodni poczułem się wolny. Materiał moich szortów napiął się wilgotno między udami – nieokreślone gorąco, które się tam zbierało, nie wiedząc dokładnie dlaczego. Poczułem, jak moja cipa zaczyna już wilgotnieć, samą myślą o samotności i ciszy. Powietrze pachniało solą i mokrymi wodorostami, a szum fal był jak szept, który wibrował głęboko w moim brzuchu i sprawiał, że moja łechtaczka pulsowała.

Potem go zobaczyłam. Stał przy wodzie, ręce w kieszeniach, wzrok utkwiony w lśniące morze. Miał na sobie lekkie lniane spodnie i białą koszulę, którą delikatnie poruszał wiatr. Po trzydziestce, oceniłam, dobrze zbudowany, ale nie w krzykliwy sposób. Jego profil wydawał się spokojny, niemal melancholijny. Zatrzymałam się, niepewna, czy iść dalej, czy zawrócić. Ale on odwrócił się, jakby wyczuł moją obecność. Jego oczy spotkały moje i w tamtej chwili poczułam, jak coś we mnie się rozluźnia – napięcie, którego nie umiałam nazwać, nagle przemieniające się w słodką, twardą tęsknotę. Moje piersi stały się ciężkie, moje sutki wbiły się twardo w materiał mojej koszulki, i poczułam, jak kolejna fala wilgoci wypływa z mojej pizdy. Wyobraziłam sobie, jak przyciska mnie do piasku i wbija w mnie swojego twardego kutasa.
„Piękny wieczór” – powiedział, jego głos niski i ciepły. „Zbyt piękny, żeby spędzać go samotnie.”
Uśmiechnęłam się powściągliwie, podczas gdy moje opuszki palców przesuwały się po materiale mojej koszulki. „To prawda. Ale jestem tu tylko na chwilę.”
Podszedł bliżej i poczułam jego zapach – czysty, drzewny, z nutą potu, która obiecywała coś dzikiego, nieokiełznanego. „Wszyscy tacy jesteśmy.” Jego głos był jak aksamit na mojej skórze i poczułam, jak moja cipa się zaciska, jakby już chciała go poczuć w sobie.
Rozmawialiśmy przez kilka minut – o księżycu, porze roku, dziwnej ciszy morza. Żadnych imion, żadnych historii życia. Tylko ta lekka, ulotna rozmowa, prowadzona bardziej spojrzeniami niż słowami. Jego wzrok powoli wędrował po mojej twarzy, zatrzymał się na moich ustach, a dreszcz – nie, żaden frazes, prawdziwe mrowienie – przebiegł po mojej skórze. Moje sutki stwardniały, odciskając się na cienkim materiale, i poczułam, jak gorąco między moimi nogami zamienia się w wilgotną, pulsującą falę. Widziałam, jak jego spodnie się napinają, jak jego członek wstaje w środku. Cisza, która zapadła po jego słowach, była ciężka od niewypowiedzianego pożądania.
Dotyk
„Chodź” – powiedział, wyciągając do mnie rękę. „Pokażę ci miejsce, gdzie piasek jest bardziej miękki.” Jego palce były długie, o mocnych kostkach, i musiałam przełknąć ślinę, wyobrażając sobie, jak będą się czuły gdzie indziej – jak rozchylą moje wilgotne wargi i wejdą głęboko w moją cipkę.
Zawahałam się przez sekundę, po czym ujęłam jego dłoń. Jego palce były chłodne, ale pewne, i objęły moje z taką stanowczością, że serce zabiło mi szybciej. Zaprowadził mnie do małej zatoczki otoczonej skałami. Tutaj wiatr był słabszy, a szum fal brzmiał stłumiony. Piasek był bardziej miękki, niemal jedwabisty, i to on usiadł pierwszy, delikatnie pociągając mnie obok siebie. Jego dłoń spoczęła na moim karku, masując napięte mięśnie. Zamknęłam oczy i odchyliłam głowę do tyłu, podczas gdy moje kolana rozchyliły się same, jakby moje ciało już wiedziało, co nastąpi. Poczułam, jak moja pizda robi się całkiem mokra, jak sok wypływa ze mnie i zwilża moje uda.
„Nie mów mi nic” – szepnął. „Nie kim jesteś, nie skąd pochodzisz. Po prostu bądź tu. Ze mną.” Jego oddech był ciepły przy moim uchu, i poczułam, jak jego język igra z moim płatkiem ucha, podczas gdy jego dłoń wędrowała niżej, przez moje ramiona, wzdłuż pleców, aż dotarła do rąbka mojej koszulki. Podciągnął ją powoli, a ja mu pomogłam, unosząc ramiona. Chłodne powietrze sprawiło, że moje sutki stwardniały, zanim jeszcze jego usta ich dotknęły. Pochylił się, jego język okrążył jeden z moich sutków, wilgotny i gorący, podczas gdy jego dłoń ugniatała drugi. Jęknęłam cicho, gdy delikatnie ugryzł, a moje biodra uniosły się mimowolnie z piaskowego posłania. Poczułam, jak moja cipka otwiera się i pragnie go, jak głodne usta.
„Boże, jesteś słodka”, mruknął przy mojej skórze, jego słowa odbijały się echem w mojej piersi. Jego dłoń zsunęła się z mojej piersi w dół, przez mój brzuch, pod gumkę moich szortów. Wstrzymałam oddech, gdy jego palce odnalazły wilgotny materiał moich majtek. Gładził mnie przez cienką tkaninę, a ja ledwo mogłam uwierzyć, jak bardzo już byłam mokra – wilgoć przesiąkła przez materiał, i poczułam, jak się uśmiecha, gdy to zauważył.
„Jesteś taka wilgotna”, szepnął, jego głos ochrypły z pożądania. „Już taka gotowa.” Tylko skinęłam głową, niezdolna mówić, podczas gdy on odsunął moje majtki na bok i wsunął palce w moją szczelinę. Były chłodne, ale moja skóra płonęła, i wygięłam się ku niemu, gdy jego palce przesuwały się po moich wilgotnych wargach. Okrążał moją łechtaczkę, powoli, dręcząco czule, i czułam, jak moje mięśnie się napinają, jak dreszcz, który przebiega przez moje ciało. „Proszę”, wyszeptałam, a to słowo było ledwie dźwiękiem, ale on zrozumiał.
Zsunął moje szorty całkiem w dół, potem moje majtki, i leżałam nago na chłodnym piasku, który przylegał do mojej skóry. Księżyc rzucał srebrne smugi na moje uda, a ja czułam jego spojrzenie na sobie, gorące i badawcze. Pochylił się nade mną, jego język odnalazł moją brodawkę, podczas gdy jego palce wsuwały się we mnie – dwa, potem trzy, głęboko i powoli. Jęknęłam głośno, moje biodra uniosły się, i poczułam, jak moja cipka zaciska się wokół jego palców, jak zwilżam je swoją wilgocią. Soki wypływały ze mnie, kapały na piasek, czyniąc go śliskim.
„Czujesz się niesamowicie”, mruknął przy mojej piersi, jego palce zaczęły rytm, który doprowadzał mnie do szaleństwa. „Taka ciasna, taka gorąca.” Wbiłam paznokcie w jego ramię, przyciągnęłam go bliżej, podczas gdy on pieścił mnie palcami, głębiej i szybciej, aż myślałam, że pęknę. „Chcę cię przelecieć”, wyszeptał, a to słowo przeszyło mnie jak błyskawica. „Chcę wbić swojego kutasa w twoją mokrą pizdę.”
Wyprostował się, rozpiął spodnie, a ja mogłam zobaczyć, jak jego kutas wyskakuje – długi, gruby, żołądź lśniący z podniecenia. Poczułam, jak ślinka napływa mi do ust, jak bardzo chcę go poczuć w sobie. Pochylił się nade mną, jego żołądź dotknął moich wilgotnych warg, a ja drżałam w oczekiwaniu. Potem, jednym pchnięciem, wszedł we mnie.
Krzyknęłam – krzyk, który rozpłynął się w ciszy nocy. Jego kutas wypełnił mnie, rozciągnął, wniknął głęboko, aż był we mnie cały. Poczułam, jak jego jądra uderzają o moje wargi sromowe, jak gorąco jego ciała mnie otula. Zaczął się poruszać, powoli, głęboko, każde pchnięcie wbijało go we mnie głębiej. Uniosłam biodra, by poczuć go jeszcze głębiej, a on jęknął, gdy poczuł, jak moja cipka zaciska się wokół niego.
„Tak, pierdol mnie”, sapnęłam, słowa przerywane jękami. „Pieprz mnie mocno, zrób ze mnie swoją dziwkę.” Przyspieszył tempo, jego pchnięcia stały się twardsze, szybsze, każde wnikało w moje najgłębsze zakamarki. Czułam, jak moja łechtaczka ociera się o jego trzon, jak tarcie popycha mnie bliżej szczytu. Piasek drapał mnie po plecach, ale nie czułam niczego poza jego kutasem we mnie, który mnie wypełniał, który czynił mnie kompletną.
Chwycił moje biodra, przyciągnął mnie bliżej siebie, wbijając się we mnie. Czułam, jak jego palce wgryzają się w moją skórę, jak z każdym ruchem wciska mnie głębiej w piasek. „Jesteś taka ciasna”, jęknął, jego głos ochrypły od pożądania. „Taka cholernie ciasna i mokra. Twoja cipa ssie mojego kutasa jak głodne usta.”
Czułam, jak napięcie we mnie rośnie, jak moje mięśnie zaciskają się wokół niego. „Dochodzę”, sapnęłam, mój głos był ochrypłym szeptem. „O Boże, dochodzę.” Wbił się we mnie jeszcze raz, głęboko, a moje ciało wygięło się w łuk, gdy orgazm przetoczył się przeze mnie. Czułam, jak moja pizda kurczy się wokół niego, jak fale rozkoszy toczą się przez moje ciało, jak czuję jego pchnięcia, które wpychają go we mnie głębiej. Krzyknęłam jego imię – albo imię, które nadałam mu w myślach – i poczułam, jak we mnie tryska, jak jego sperma strzela do mojej cipy i wypełnia mnie.
Został we mnie, jego oddech ciężki, jego kutas pulsujący w mojej ciasnej pizdzie. Czułam, jak jego sperma wypływa ze mnie i spływa po moich udach. Pocałował mnie, jego język odnalazł mój, i leżeliśmy tak, spleceni, na piasku, a fale szumiały wokół nas.
„To było niesamowite”, wyszeptał, gdy w końcu się ode mnie odsunął. Skinęłam głową, niezdolna do mówienia, czując, jak chłód nocy otula moją skórę. Leżeliśmy tak jeszcze przez chwilę, jego dłoń na moim brzuchu, moje palce w jego włosach. Księżyc stał wysoko na niebie, gwiazdy migotały, a ja wiedziałam, że nigdy nie zapomnę tej nocy.
W końcu wstał, podciągnął spodnie i pomógł mi wciągnąć moje szorty. Nie odezwaliśmy się ani słowem, wracając na plażę. W miejscu, gdzie się spotkaliśmy, zatrzymał się, spojrzał na mnie, a na jego ustach zagościł uśmiech.
„Do następnego razu”, powiedział, a ja nie wiedziałam, czy to obietnica, czy tylko frazes. Ale skinęłam głową i poszłam, a piasek pod moimi stopami wydawał się inny – bardziej miękki, cieplejszy, jakby ta noc zmieniła mnie na zawsze.
Odwróciłam się jeszcze raz, ale on zniknął, jakby nigdy go nie było. Tylko szum fal i smak soli na moich ustach przypominały mi, że to naprawdę się wydarzyło. Moja cipka była wciąż wilgotna, jego sperma spływała po moich udach, a ja uśmiechałam się w noc.
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
